Akcja motywacja! Cztery proste rady, które ułatwią Ci zdrowy start!

16 stycznia 2017, 11:43 | Mikroblog | 9
Akcja motywacja! Cztery proste rady, które ułatwią Ci zdrowy start!

Wiem jak to jest. Siedzisz pod kocem opatulona w grube swetrzysko, w którym wyglądasz jak ludzik Michelin. Na stoliku, na wyciągnięcie ręki przyjemne dopalacze z gatunku tych, co to poprawiają skutecznie humor, niestety na krótko. Sięgasz więc raz po raz po jakieś przyjemne ciasteczka, które dla niepoznaki i zagłuszenia popiskiwań niespokojnego sumienia, naszpikowałaś zdrowymi ponoć bakaliami i mąką bez glutenu. Chrupiesz więc te urocze, pyszne zdrowe cuda, zapijasz kawką i czujesz, jak z dnia na dzień Twoje biodra robią się coraz bardziej okrągłe, a dżinsy zbiegły się w praniu. W zasadzie nie masz sobie nic do zarzucenia. Jadasz zdrowo, w miarę regularnie, ruszasz się przecież codziennie, po przecież zakupy, dzieci z przedszkola, raz w roku może narty przez tydzień, z czego na stoku może jakieś 5 dni, czasem łyżwy, spacer z psem, od okazji do okazji wpadasz na basen, a nawet masz w planach wykupienie karnetu na siłownię no i wtedy to już będzie się działo! I wiesz co Ci powiem moja miła? Mam dokładnie to samo. Jesteśmy mistrzyniami planowania, gorzej z realizacją naszych genialnych postanowień. I tak sobie pomyślałam, że wprawdzie zasypał nas styczniowy śnieg, ale to przecież nie będzie trwało wiecznie. Zaraz przyjdzie luty, a potem to i marzec. A z marcem wiadomo, przyjdzie wiosna i cały świat jak co roku stanie na głowie. Ale moja miła, nie ma co leżeć na tej kanapie i z tej perspektywy przyglądać się mijającym tygodniom. Może to właśnie dziś jest najlepszy moment, żebyś po prostu wzięła się za siebie. Tak wiesz, z marszu, bez wielkiego gadania i planowania. Przykład z mojego podwórka – miałam trzymiesięczną przerwę w bieganiu. Aż wstałam któregoś poranka z łóżka, spojrzałam za okno, a to był właśnie ten najmroźniejszy dzień tegorocznej zimy. I ja jak ten dziki wilk, czy jakieś inne zwierzę wzywane zewem natury, wskoczyłam w moje zapomniane nieco biegowe ciuchy. No dobra, ubrałam się w podwójne warstwy, naciągnęłam ciepłe majtasy, coby mi tyłek nie odmarzł, czapkę na oczy, rękawice podwójne na łapy i ruszyłam w plener. Zimno było okrutnie, tak, że nie wspomnę, co mi w nosie zamarzało, a ja zamiast planować, gadać, obwieszczać – ruszyłam po prostu w trasę. Moje mięśnie były jak z kamienia i trochę czasu minęło, zanim poczułam, że coś się tam rozgrzało, coś zaczęło powoli, bardzo powoli funkcjonować w miarę normalnie , a mój organizm po pierwszym zdziwku podjął wyzwanie i z pewnym oporem zaczął współpracować. Po co to piszę? Bo pomyślałam sobie, że czasem po prostu musimy sobie przypomnieć, co jest ważne dla nas. Że trzeba o siebie zadbać nie na wiosnę, nie za ileś tam tygodni, tylko każdego dnia. Bez względu na porę roku, czy ziąb, czy upał, to w zasadzie nie ma takiego dużego znaczenia. Bo wymówek możesz znaleźć mnóstwo. Ja też jestem w tym mistrzynią. Więc dziewczyno i chłopaku oczywiście też – akcja motywacja jest dla Ciebie! I dla mnie oczywiście też!

Kilka rad, które ułatwią Ci zdrowy start

Zrób sobie detokstu opisałam zasady prostego trzydniowego detoksu. Możesz wątpić lub kpić, ale co Ci szkodzi, po prostu spróbuj i napisz mi, czy poczułaś się po nim lepiej.

Rozpieszczaj podniebienie – zdrowo to wcale nie znaczy, że niesmacznie. Mnie do pionu zawsze stawiają wegańskie koktajle. Dodają mi energii i sprawiają, że chce mi się ciągle uśmiechać. Na koktajlach jechałam podczas odchudzania. Proste, błyskawiczne i takie pyszne. Tu znajdziesz gotowe przepisy, więc zainspiruj się, miksuj i pij!

Kiś i jedz na zdrowie! – kiszonki działają cuda w naszym organizmie. W naturalny sposób wspomagają metabolizm i dostarczają całej masy cennych składników odżywczych. W dodatku smakują obłędnie i świetnie wyglądają. Po prostu warto kisić i już. Ogórki kiszone, kapusta kiszona – to podstawa. Ale możesz sobie też zakisić marchewkę i buraki. To jest takie smaczne!!!

Ogranicz słodkie – a jeśli już masz wściekłą ochotę na coś słodkiego, niech to będzie coś z głową. Co dostarczy Twojemu organizmowi coś więcej, poza kaloriami. Na początek podrzucam genialnie prosty przepis na bezcukrowe babeczki owsiane. Ja dodałam do środka po kostce czekolady, ale Ty będziesz rozsądniejsza i pominiesz ten etap :)

To na razie tyle, takie minimum, od którego możesz zacząć. Bo to nie sztuka wypisać całą masę dobrych rad. Zacznij od małych kroków, tak jak ja. Razem damy radę, jestem tego pewna!

 

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

9 odpowiedzi na “Akcja motywacja! Cztery proste rady, które ułatwią Ci zdrowy start!”

  1. Grazyna Mat napisał(a):

    Dziekuje Beata za ten tekst. Kapitalnie napisane, posmialam sie bo to bylo jakby o mnie i do mnie hehe ;) Nie ma, ze boli. Czas na dzialanie! Udanego dnia. Pozdrawiam z Niemiec

  2. Jola La Ziemlanski napisał(a):

    Koktajle i woda z octem jablkowym i miodem :) biegac nie lubie i nigdy nie lubilam- musze sobie cos innego wymyslic ;)

  3. Witaj damy radę do dzieła. Ja wstaję o 6 i piję wodę z cytryną i ćwiczę, później śniadanie placuszki bananowe z mąką kasztanowa i własnymi powidłami. Koktajle z pietruszką i obowiazkowo kawa z topinamburu z guaraną. jest moc.

    • margo napisał(a):

      Dzień dobry,
      przypadkiem odkryłam ten blog(gdy szukałam wymówki ,dlaczego nie biegać).
      Bardzo proszę o przepis na tę kawę z topinamburem)

  4. I takich ludzi nam trzeba! :) <3
    Ja to chcę tylko, żeby było nadal tak jak jest, bo jest super!

  5. Agnieszka Tarnawska napisał(a):

    Hmm nie słucham takich rzeczy

  6. Dotota napisał(a):

    Nie doczytałam do końca, poszłam na aerobik 😀 dziękuje za motywację ☺

  7. Ania napisał(a):

    Witam,
    Właśnie wczoraj zaczęłam 3-dniowy detoks.
    Strasznie się bałam, bo jestem uzależniona od słodyczy a zwłaszcza czekolady i nabiału, ale od prawie 2 dni mi tego nie brakuje. :-)
    Teraz myślę, co zrobić w weekend, aby nie zaprzepaścić tego detoksu i od poniedziałku zdrowiej się odżywiać i pobudzić metabolizm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *