Bób z sosem miodowym i miętą.

20 czerwca 2011, 09:17 | Bezglutenowe Kuchnia Przepisy Sałatki Wegetariańskie | 43
Bób z sosem miodowym i miętą.

Jako wierna czytelniczka książek Joanny Chmielewskiej mam do bobu stosunek wiadomy. Bób jest dobry na wszystko i w każdej okoliczności. Bób w sezonie tym bardziej. Jakież było moje zdziwienie, gdy Lubo wyznał mi, iż bób w Bułgarii występuje w zasadzie tylko w wersji suszonej. Młody, delikatny, cudownie zielony świeży bób jadł po raz pierwszy w kraju nad Wisłą. Dziś proponuję Wam bób w sosie miodowym, którym zajadamy się od lat. Gdy jest bardzo młody, czyli teraz, nie obieram go ze skórki.

sałatka z bobu_2

Bób w sosie miodowym z miętą

500 g świeżego bobu
2 łyżki miodu
1 łyżka musztardy gruboziarnistej
1 ząbek czosnku
sól
ok. 100 ml oliwy z oliwek
1 łyżka soku z cytryny
garść posiekanej drobno świeżej mięty

  1. W moździerzu utrzeć czosnek z solą, musztardą i miodem.
  2. Cały czas ucierając dolewać stopniowo oliwę.
  3. Na koniec sos doprawić sokiem z cytryny i wymieszać z posiekaną drobno miętą. Sos można też przygotować w blenderze. Ja jednak wolę tradycyjne ucieranie, bo mam wtedy wpływ na konsystencję sosu.
  4. Bób ugotować na parze lub w wodzie.
  5. Odsączyć na sitku i jeszcze ciepły wymieszać z sosem. Smacznego!

sałatka z bobu_3

sałatka z bobu

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

43 odpowiedzi na “Bób z sosem miodowym i miętą.”

  1. Ania napisał(a):

    Uwielbiam:) W takiej wersji jeszcze nigdy nie jadłam. Wygląda pysznie.

  2. Lovely Home napisał(a):

    Tak bobu jeszcze nie serwowałam,może dziś?

    Pat

  3. Robert Gutowski "Gutek" napisał(a):

    To trochę taki winegret miodowy… Bardzo intrygujące… do wypróbowania!
    :)))

  4. Kla♥Modeliniaki napisał(a):

    to już kolejny blog kulinarny, na którym trafiłam na wpis o bobie. coś w tym musi być (; będę musiała spróbować haha!

  5. just-great-food napisał(a):

    Winegret super, ale w takim daniu sensowniejszy i smaczniejszy byłby naszym zdaniem bób wyłuskany (ale rozumiemy, że to kwestia indywidualnych preferencji), pozdrawiamy

  6. tabu napisał(a):

    jesteśmy fanami bobu całą rodzinką..zwykle jadamy go tradycyjnie, gotowany i polewany rozpuszczonym masłem.. mam chętkę na eksperyment ..dziękuję za pomysł

  7. Fanny napisał(a):

    Oj, bób uwielbiamy, ale nie w łupinkach ;((
    Bardzo ciekawy winegret!

  8. Beata Lipov napisał(a):

    Aniu, Pat, Robert, polecam tę wersję. U nas hit, zajadają się nawet małoletnie :)
    Modeliniaki, jest, jest.
    just-great-food, unikam obierania, bo to jednak mozolna praca, a dla 5-cio osobowej rodziny mozolna jeszcze bardziej. Gdy skórka delikatna, jemy w całości.
    tabu, udanego eksperymentu.

  9. Bareya napisał(a):

    Właśnie bób mi chodzi po głowie a tu masz…
    Puree z tego bym zrobił i zapytuje co to za kwiatki na nim?
    Można je jeść?
    pozdrawiam

  10. Beata Lipov napisał(a):

    Ano masz. Kwiatek to oczywiście lawenda. Dla koloru, ale jadalne oczywiście jest.

  11. florysztuka napisał(a):

    Bobu nie lubie:)ale pani bloga uwielbiam, u siebie zamieściłam zdjęcia z dnia dziecka z zabawy w Indian,zrobiłam swoim dzieciom taka super impreze, bawilismy sie ponad dwie godziny i było super:))teraz opracowywuje zajęcia o tematyce żywiołów ogień, woda, ziemia i powietrze. wakacje przed nami:)dziękuje za inspiracje:)

  12. ula napisał(a):

    Tak, to kolejny wspaniały sposób na podanie bobu, mam nieco inny tez wspaniały do potraw arabskich jakie serwujemy u siebie na przyjęciach, więc ten będzie dodatkową atrakcją :))
    z tym, że skórkę będę musiała obrać bo rodzinka z tzw."delikatnym podniebieniem" :))
    pozdrawiam cieplutko i dziękuję za kolejny wspaniały przepis :))

  13. Majana napisał(a):

    A ja właśnie zjadłam bób, szkoda,że wczesniej nie widziałam tego pomysłu .
    Super pysznie sie zapowiada:)

  14. Aploch napisał(a):

    Tak kocham bób że zanim zrobię z nim cokolwiek (poleję sosem, wrzucę do sałatki, obedrę ze skórki..) już znika. Kocham. Tak kocham ten z wody że nie muszę już nic innego przy nim wyczyniać.

  15. laprovence.pl napisał(a):

    Łooo matko jakie pyszności! a ja na diecie :( podoba mi się też bardzo obrusik. piękne zdjęcia. Pozdrawiam <agda

  16. Kamila napisał(a):

    Ciekawe połączenie ,koniecznie muszę sprobować.

    Pozdrawiam

  17. żenia napisał(a):

    Nie znam takiej wersji bobu, a wygląda fantastycznie!

  18. Aldona napisał(a):

    smakowicie to wygląda, chyba spróbuję:)

  19. tomasz napisał(a):

    A ja w taki sposób zwykłem serwować fasolkę zieloną szparagówkę plus feta – polecam :)

  20. Sabik napisał(a):

    Bardzo lubię bób :-) Skorzystam z przepisu na pewno! Cieszę się, żę trafiłam tutaj- śliczny blog!!

  21. brunoszka napisał(a):

    ojej!!! znalazła!!!! Nie mogłam przypomnieć sobie, gdzie widziałam ten przepis….kupiłam bób…no i martwiłam się już, że się zmarnuje!!! a jednak się udało poszperać :)pozdrawiam :)

  22. Anonymous napisał(a):

    właśnie zrobiłam – smakowało mi! :)
    DZieki za inspirację!

  23. Anitka Guza-Bielarz napisał(a):

    Ja obieram i robie guacamole z bobu pyszne jest do chipsów czy jako pasta na chleb :)

  24. Patrycja Skłodowska napisał(a):

    Ja ze skórką. Koperek, winegret i kiełki rzodkiewki.

  25. An Adamczyk napisał(a):

    ze skórką. najlepiej

  26. Patrycja Sadowska napisał(a):

    Ja zrobilam dzis salatke z bobu plus kasza gryczana, kielki na patelnie, ogorek zielony, kapary i kukurydza mlody jem ze skorka ale ten juz musialam obrac

  27. Katarzyna Szreder napisał(a):

    Bób+groszek+słonecznik= letni zestaw imprezowy

  28. Hanna Łamińska napisał(a):

    u mnie dziś pasta z bobu do chleba i bób w sałatce z ciemnego makaronu :-) bób rządzi

  29. Beata Szukiełowicz napisał(a):

    Ja zawsze obieram.
    Podsmażam z czosnkiem i pietruszką i podaję do obiadu :-)
    Lub robię sałatkę: bób,ser żółty,ogórki konserwowe,dużo czosnku i jogurt naturalny lub majonez.
    Pycha :-)

  30. Tina napisał(a):

    A ja myślałam,że nie można jeść tej skórki, ale jeśli nie ma przeciwwskazań to życie mi Pani ratuje. U mnie rodzina 7-osobowa także obierania jest więcej jak trochę i nigdy mi się nie chce tego robić:)
    Pozdrawiam

  31. Katrin Polinska napisał(a):

    gotowany,z maselkiem ze skorka-mlody…kazda ilosc :p uwielbiam! ;-)

  32. Zielenina napisał(a):

    obieram, nie ruszę niełuskanego :-)

  33. Sandra Kisielewska napisał(a):

    Zawsze ze skórką <3

  34. Monika Czaja napisał(a):

    Ja bez skórki, z dipem czosnkowym

  35. Agnieszka Kocąka napisał(a):

    Ja ze skórką ,masłem i pietruszka-pycha

  36. Teresa Długosz napisał(a):

    Dzisiaj miałam ugotowany z koperkiem i podany z masełkiem pychota

  37. Mamidami napisał(a):

    kradnę, bo mąż taki bobowy, a nuż przypunktuję :D i ten miód hmmm

  38. Laura Chołodecka napisał(a):

    ze skórką… komu by się chciało obierać :)

  39. Ewelina Czyz napisał(a):

    Ja lubię klasycznie z solą i koperkiem :)

  40. Moja osobistosc napisał(a):

    wiem, że po tym co napiszę wiele osób będzie chciało mnie udusić ale NIE CIERPIĘ BOBU!! :p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *