Cadaqués. Katalonia cz.I

24 sierpnia 2012, 13:38 | Miejsca Podróże | 13
Cadaqués. Katalonia cz.I

Jeśli czytam w przewodniku opis typu „najpiękniejsza wioska na świecie” to od razu zapala mi się czerwona lampka. Postanowiłam sprawdzić, jak naprawdę wygląda katalońskie Cadaqués? Zabieram Was dziś na spacer, gotowi?

By dostać się do tej niewielkiej miejscowości trzeba się najpierw przedrzeć przez pasmo gór. Ostre skały otaczają miasto z trzech stron, z czwartej jest morze. Wąskie serpentyny prowadzą przez winnice i gaje oliwne.

Do miasteczka można dotrzeć kilkoma drogami, wszystkie równie kręte i wąskie, ale trud wart jest wysiłku. Oto ukazuje się skupisko białych budynków przyklejonych do siebie, nad nimi góruje kościelna wieża.

Biel i błękit, takie jest właśnie Cadaqués.

 

 

 

Krystaliczne wody obmywają skały, na których wznosi się miasteczko.

Choć wszędzie pełno turystów, którzy jak my, przyjechali, by zobaczyć to urocze miejsce, wąskie uliczki pnące się ku górze obiecują nie tylko ciszę, ale i przyjemny cień.

 

Do chodzenia oczywiście potrzebne są wygodne buty. Mogą być espadryle, albo typowe dla tego regionu skórzane sandały.

Tu życie toczy się niemal bez tajemnic.

Spacerując zaglądamy do otwartych na oścież domów, gdzie ludzie jedzą, oglądają telewizję, drzemią, czytają książki, malują obrazy. Wielu artystów tworzyło i tworzy nadal w tym miejscu. Picasso, Miro, Garcia Lorca, Breton, Dali. Długo by trzeba wymieniać. Przez przypadek, prosto z ulicy trafiamy do niewielkiej pracowni malarskiej, gdzie mieszkający tu od 17 lat niemiecki artysta opowiada nam o swoim życiu. Atmosfera jest wyjątkowa. Przemierzając kolejne uliczki, wspinając się na wzniesienia i zbiegając ku morzu nie mogę zapomnieć o Salvadorze Dali, dla którego Cadaqués było miejscem szczególnym, ale o tym w kolejnej opowieści. Wakacje minęły. Powoli układam sobie w głowie wspomnienia, choć jedną nogą wciąż jeszcze jestem tam. W Katalonii.

 

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

13 odpowiedzi na “Cadaqués. Katalonia cz.I”

  1. Amber napisał(a):

    Cadaques…
    jedno z najpiękniejszych miejsc w Hiszpanii.
    Za każdym pobytem w Katalonii muszę tam być.

  2. celosia2 napisał(a):

    niesamowicie!!! te kolory! te sandały! wspaniale!

  3. Agnieszka Sionek napisał(a):

    Ale cudnie! Ale gorąco! :)

  4. Agnieszka Sionek napisał(a):

    Ale cudnie! Ale gorąco! :)

  5. Majana napisał(a):

    Jejku,jakże pięknie musiało być….!
    Zazdroszczę. Chętnie bym pojechała znowu do Katalonii.
    Uściski Beatko:*

  6. Anulagrab napisał(a):

    Cudownie!! Może zorganizujemy blogowy wyjazd-taki właśnie fajny!!
    Zdjęcia cudowne a stopy…rewelacyjne :)

  7. Agnieszka Luchowska napisał(a):

    Dziękuję za tę wycieczkę, piękna!

  8. Mesh napisał(a):

    Cudownie, niemalże można poczuć zapach słońca, morza, powiew wiatru na twarzy. Smak soczystych owoców i warzyw. Zazdroszczę. Ehh… może w przyszłym roku.

  9. Kosmalska Anita napisał(a):

    Mam nadzieje ze zawsze będziesz Beatko jeśli nie jedna noga to chociaż sercem w Katalonii. Musicie jeszcze poznać górską cześć tego pięknego kraju gdzie zarowno zima jak i lato zapieraja dech w piersiach. Nasz mały lawendowy dom w Pirenejach stoi dla was otworem

  10. Dorota napisał(a):

    Przepiękne widoki. Moje. Ukochane. I jakie piękne dziewczyny idące gęsiego;-)))

  11. Deilephila napisał(a):

    Nie wiem co napisac… rozkoszuje sie tymi fotkami i łykam z nich co najwspanialsze!!

  12. Mienta napisał(a):

    Cudowna miejscowość. Kolejna do dopisania na listę marzeń z miejscami do odwiedzenia :)

  13. Jo napisał(a):

    Wspaniały klimat miejscowości ;), i te drzewa oliwne powyginane wiatrem, targane i trzymające się ile sił brzegu :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *