Ciasteczka maślane. Konkurs Dilmah

15 kwietnia 2011, 17:30 | Przepisy | 48

Odzyskałam kuchnię, moja jadalnia przybrała ludzki wygląd, zapraszam więc na herbatę i coś słodkiego. Spójrzcie na te maleństwa z marmoladką. Maślane kruche ciasteczka z razową mąką i lekko kwaskowym środkiem. Wyglądają trochę retro, przygotowuje się je dosłownie w 10 minut i mają jedną poważną wadę – błyskawicznie znikają.

Ciasteczka maślane z mąką razową

70 g mąki pszennej razowej
70 g mąki pszennej białej
40 g mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka cukru waniliowego z prawdziwą wanilią
80 g miekkiego masła
70 g cukru pudru
2 łyżki mleka
dowolny dżem (u mnie z czarnej porzeczki)

Wymieszać w misce wszystkie rodzaje mąki i proszek do pieczenia. W drugiej misce zmiksować masło z cukrem i mlekiem. Zmniejszyć obroty miksera i stopniowo dodawać mieszankę mąki. Ciasto zagnieść. Formować z niego kulki wielkości orzecha włoskiego, w środku zrobić kciukiem wgłębienie, napełnić je dżemem i układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st.C i piec ok. 16-18 minut.

Do ciasteczek oczywiście herbata, w wyjątkowym wyborze. Polubiliście herbaciane konkursy w Lawendowym Domu, ten sprawia mi wyjątkową radość, bo herbaty Dilmah znam i cenię. Mam trzy „herbaciane bombonierki” Dilmah, na które składają się: 2 rodzaje czystej czarnej herbaty, klasyczny Earl Grey, aromatyczna Mango, orzeźwiająca zielona Sencha oraz mięta pieprzowa (po 10 torebek z każdego rodzaju).

Aby wziąć udział w losowaniu tych aromatycznych zestawów, wystarczy w komentarzu opisać swój wielkanocny stół. Inspiracji szukajcie w szerokim wyborze herbat Dilmah. Na opisy czekam do 26 kwietnia, a już następnego dnia ogłoszę wynik losowania. Osoby bez blogów proszę o zostawienie pod komentarzem swojego adresu mailowego. Jaki będzie mój wielkanocny stół? Myślę o bieli z cytrynowymi akcentami. Do tego może kilka dodatków w kolorze zielonego jabłka. A jaki będzie Wasz wielkanocny stół?

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

48 odpowiedzi na “Ciasteczka maślane. Konkurs Dilmah”

  1. Katherine Wrona napisał(a):

    O pierwsza jestem więc zdążyłam na ciacha Pycha! I tak wybornie podane!!! To teraz zapraszam na moje dopiero co upichcone z mymi dziećmi :) PS.zmykam sprzątać kuchnię Pozdrawiam :*

  2. Izuś napisał(a):

    Ciasteczka pysznie wyglądają muszę koniecznie je zrobić.
    Nasz stół będzie wiosenny. Z żonkilami na stole, z akcentami zieleni i cytryny z delikatną porcelanową zastawą:)
    Lekko i wiosennie;)

  3. grazyna napisał(a):

    Uwielbiam takie maleństwa z marmoladą ! A mój wielkanocny stół jest przykryty białym obrusem, do tego zielone i żółte serwetki i…ugina się pod wielkanocnymi daniami, wśród których królują kolorowe jajka i domowe wędliny-peklowana szynka i pieczone mięsa :)

  4. zauberi napisał(a):

    Mój wielkanocny stół (a raczej dwa stoły) będą pełne wiosennych kolorów, żółtego jak cytryny i kurczaczki, zielonego jak soczyste jabłko i trawa, brązowego jak karmelowe gałązki z baziami :)

  5. Joanna D.C. napisał(a):

    Jestem u Ciebie na blogu i na face book nowym gosciem :) Bardzo tutaj sympatycznie… Ciasteczka wygladaja rarytasowo… Niestety herbaty Dilmah nie znam ale moze wygram ja w konkursie :) Serdecznie pozdrawiam i dziekuje za goscine

  6. Gosienkah napisał(a):

    A mój stół wielkanocny będzie z sernikiem, żurkiem, rzeżuchą i małym tekturowym domkiem, który zamierzam ozdobić :-) Reszta dowolna, byleby znalazły się przy nim bliskie mi osoby :-)

  7. Ana napisał(a):

    Mój Wielkanocny stół w tym roku będzie wiosenny i prosty – naturalny lniany obrus i serwetki, biała porcelana i pudrowo-różowe oraz białe akcenty – pastelove-love:) Jak w kraju kwitnacej wiśni…Obowiązkowo pęk świeżych tulipanów w kryształowym wazonie babci i robione z dzieciakiami pisanki…

  8. Ania napisał(a):

    Mój stół obowiązkowo nakryty białym obrusem z akcentami zieleni i żółci i białym czajnikiem po brzegi wypełnionym pysznym Earl Greyem:)

  9. Nina napisał(a):

    mój stół wielkanocny będzie jak zwykle przeładowany… oczywiście wszystkiego będzie trzeba spróbować ;)
    pzdr

  10. Majana napisał(a):

    Cudowne te ciasteczka Beatko! Zjadam jedno, mniam mniam:) Lubię ciastka z oczkiem.
    Pozdrawiam:)

  11. ilka_86 napisał(a):

    u mnie na stole jest koszyczek ze święconką, ładny obrus i dużo uśmiechu wkoło:) śliczne ciasteczka, pozdrawiam:)

  12. Anonymous napisał(a):

    U mnie będzie zielony obrus. Biały jest zarezerwowany na wigilię. A poza tym – wiosna!
    A na tej zieleni będą żółte talerze. Innych sobie nie wyobrażam. Na samym środku będzie stał koszyczek z pisankami – tutaj już bez wymagań kolorystycznych ;)
    No i na każdym żółtym talerzu leżec będzie zielona serwetka :)

    monami00@op.pl

  13. arek napisał(a):

    Nie no takie ciasteczka to tylko z porzadna english breakfast z mleczkiem lub smietanka!

  14. mollisia napisał(a):

    Ciasteczka jak z bajek, tych angielskich: kruche z konfiturą lub dżemikiem na wierzchu! :)

    A mój stół? Jak może wyglądać stół na Wielkanoc? Na pewno muszą być pozytywne kolory pełne optymizmu. Wychodzę z założenia, że oprócz tego powinny się znaleźć akcenty w kolorach, które przypominają świeżość, młodość, nowe życie i radość. Takie powinny być odczucia siadających do stołu, więc trzeba im w tym pomóc ;).
    Przejdźmy do sedna: postawię na klasyczny biały obrus. Matowy, bez wzorów/ bez błyszczących elementów.
    Talerze będą zielone (świeża, jasna zieleń). Mam takie, więc się będą nadawać. Natomiast serwetki będą pomarańczowe. Nie pstrokate, ale dość żywe. Sztućce – wiadomo, klasyka. Mam też zastawę ręcznie malowaną: zieloną, jak talerze (odcień zielone jabłuszko) z białymi kwiatkami o białych środkach). Do każdego nakrycia będzie wydmuszka. Pofarbowana w 3 kolorach (zielony, żółty i pomarańczowy), ale w różne wzory. Każdą umieszczę w stojaczku na jajka (białe, porcelanowe). Muszą być kwiaty na stole. To jest niezbędna rzecz. I muszą być świeże (ani nie sztuczne, ani zasuszone nie wchodzą w grę!).Myślę tu ni o żonkilach, które mi się już znudziły, bo są zawsze. Tym razem będą to gałązki forsycji. Ich plusem jest to, że są wyższe niż szersze i nie będą zasłaniać, jak się je dobrze ułoży. W przeźroczystym wazonie wyłożonym szerokim płaskim liściem dookoła końcówek liści i nie będzie ich widać. Koniecznie będzie rzeżucha a na niej żółciutki baranek. No i jajka, jak zwykle ręcznie malowane przeze mnie i resztę członków rodziny :)

    No i tyle. Czy AŻ tyle, ale jak opisać, to opisać :)

  15. florysztuka napisał(a):

    Mój stół świąteczny bedzie jak zwykle wyjątkowy,bo wielopokoleniowy -beda dziadkowie, dzieci i wnuki…bedzie biały obrus, pomarańczowe serwetki nawinięte na patyki, białe talerze w śród nich rzeżucha i jajeczka malowane dziecięcymi łapkami oraz jaja przepiórcze na zamówienie najmłodszej pociechy, będzie sałatka tak udekorowana ,że ciocia co roku robi jej zdjęcie, domowe wędliny, a do tego herbatka,woda,serniki, mazurki i baba…ot cała kwintesencja świąt-natura i słodycz i miłość…
    dzis robie te ciasteczka zabiore je na obiad do ojca-pierwszy wspolny obiad po trzech latach osłodzą nam łamanie pierwszych lodów:)pozdrawiam Basia

  16. Anonymous napisał(a):

    Muszę koniecznie wypróbować przepis na maślane ciasteczka!
    A nasz wielkanocny stół będzie zdominowany przez turkus, biel i odcienie błękitu. Na stole turkusowy obrus w wesołe wzorki, błękitne serwetki, do wysokich szklanych świeczników nasypałam już drobnych, białych i niebieskich kamyków, do tego świeczki o zapachu bzu. Aby dodać nieco kontrastu, w wazonie pojawią się żonkile, a świąteczną zastawę ozdobią małe gałązki bukszpanu.
    Z pozdrowieniami,
    Jola
    (aloj81@gmail.com)

  17. od-kuchni napisał(a):

    U mnie przede wszystkim na stole ważne są jajka. Te nadziewane oraz pod majonezową kołderką. Równie istotne są ciasta miary wszelakiej. No i pisanki oraz koszyczek. Ustawiony w centralnej części stołu :)

  18. TuKara napisał(a):

    Moj wielkanocny stol ???,,jak zwykle ,bedzie skromny,,akcent zieleni obowiazkowo./postaram sie wkleic fotke/.Przy wielkanocnym stole ,poraz pierwszy bede miala najdrozsza mi osobe ,Mame.
    Na herbatki mam wielka ochote;)

  19. Madeline ♥ napisał(a):

    hmmm. Wielkanocny stół, duża odpowiedzialność i duży wybór wiosennych kolorów.
    Jak będzie wyglądać to u mnie? :
    80-letni dębowy stół przyzkryty białym obrusem.
    Porcelana biała, filiżnaki wdzięcznie przewiązane różową zieloną rafią.
    Z koronkowej tasienki zrobię 'obrączki' do lnianych serwetek i wetknę do nich po małej stokrotce .
    Mówiąc o stokrotkach dwie ich doniczki będą przyozdabiały stół wraz z hiacyntami o nieziemskim zapachu (3 posadzone w koszyczku cebulki juz nie mogą doczekać się na tą okazję ! , mam jednak nadzieję że nie pośpieszą się zbyt z kwitnięciem).
    Oprócz flory będzie też i fauna.Bo i jak wyglądałby stół bez upieczonego baranka czy kilku małaych porcelanowych zajączków przewiązanch atłasową wstążeczką ;).
    No a na środku obowiązkowo koszyk z pięknymi kolorowymi jajeczkami,ozdobionymi według wszelakich pomysłów domowników.
    No i MASA jedzenia mojej babci i mamy, którym zostawiam tą część.
    Oczywiście prócz słodkich muffin które też znajdą tam swoje miejsce, w pięknych pastelowych foremkach ;)
    Wiosennie, zachęcająco i smacznie.
    Tak właśnie będzie wyglądał mój stół ♥

  20. Madeline ♥ napisał(a):

    hmmm. Wielkanocny stół, duża odpowiedzialność i duży wybór wiosennych kolorów.
    Jak będzie wyglądać to u mnie? :
    80-letni dębowy stół przyzkryty białym obrusem.
    Porcelana biała, filiżnaki wdzięcznie przewiązane różową zieloną rafią.
    Z koronkowej tasienki zrobię 'obrączki' do lnianych serwetek i wetknę do nich po małej stokrotce .
    Mówiąc o stokrotkach dwie ich doniczki będą przyozdabiały stół wraz z hiacyntami o nieziemskim zapachu (3 posadzone w koszyczku cebulki juz nie mogą doczekać się na tą okazję ! , mam jednak nadzieję że nie pośpieszą się zbyt z kwitnięciem).
    Oprócz flory będzie też i fauna.Bo i jak wyglądałby stół bez upieczonego baranka czy kilku małaych porcelanowych zajączków przewiązanch atłasową wstążeczką ;).
    No a na środku obowiązkowo koszyk z pięknymi kolorowymi jajeczkami,ozdobionymi według wszelakich pomysłów domowników.
    No i MASA jedzenia mojej babci i mamy, którym zostawiam tą część.
    Oczywiście prócz słodkich muffin które też znajdą tam swoje miejsce, w pięknych pastelowych foremkach ;)
    Wiosennie, zachęcająco i smacznie.
    Tak właśnie będzie wyglądał mój stół ♥

  21. krowusia napisał(a):

    Mój wielkanocny stół będzie pełen pyszności i wiosennych kolorów. Twarożek ze szczypiorkiem i rzodkiewka, mazurek z kajmakiem, sernik, żurek na swoim zakwasie, i przede wszystkim jaja faszerowane! Pysznosci! Zapomniałabym o babce piaskowej ktora mi nigdy nie wychodzi i jest zakalcem ale moj tato który uwielbia zakalce zawsze go zjada ze smakiem;)

  22. skimmia napisał(a):

    Ciasteczka wyglądają bardzo apetycznie – muszę koniecznie spróbowac je upiec , a stół świąteczny u mnie będzie na pewno ubrany w biały obrus , białą zastawę a dodatki będą żółto – zielone, na środku stołu będą ugotowane jajka w siankowym gnieździe.
    pozdrawiam wiosennie

  23. rodeo&julia napisał(a):

    Zaczytuję się od niedawna i podziwiam przepiękne zdjęcia. Od paru dni zaglądam o poranku i te kolory tak jakoś optymistycznie na mnie działają, że mam siłę na cały dzień :)
    Co do herbat to kocham Dilmah, zwłaszcza jaśminową, więc czemu nie spróbowac :)
    Mój stół w tym roku będzię miał szary płócienny obrus, nową zastawę, którą dostałam w prezencie od mamy, prosta biała elegancka ze złotym wykończeniem i fioletowe dodatki, serwetki stroiki,koszyczki, jajka, zamiast tulipanów w tym roku gałązki kwitnącej jabłoni i kwiaty magnoli z naszego ogrodu. I na pewno ciasto w krztałcie baranka.
    pozdrawiam ciepło i czekam na piękne świąteczne zdjęcia :)

  24. rodeo&julia napisał(a):

    Zaczytuję się od niedawna i podziwiam przepiękne zdjęcia. Od paru dni zaglądam o poranku i te kolory tak jakoś optymistycznie na mnie działają, że mam siłę na cały dzień :)
    Co do herbat to kocham Dilmah, zwłaszcza jaśminową, więc czemu nie spróbowac :)
    Mój stół w tym roku będzię miał szary płócienny obrus, nową zastawę, którą dostałam w prezencie od mamy, prosta biała elegancka ze złotym wykończeniem i fioletowe dodatki, serwetki stroiki,koszyczki, jajka, zamiast tulipanów w tym roku gałązki kwitnącej jabłoni i kwiaty magnoli z naszego ogrodu. I na pewno ciasto w krztałcie baranka.
    pozdrawiam ciepło i czekam na piękne świąteczne zdjęcia :)

  25. kasica53 napisał(a):

    U mnie dominują typowo wiosenne kolory – żółty i zielony! Zielony kolor to mój ulubiony, a więc bukszpan, liście kwiatów, lniany obrus, rzeżucha… Żółte kurczaczki, tulipany, żonkile, serwetki. No może trochę przełamię bielą – bazie, zastawa, jajeczka.
    Pozdrawiam :)

  26. Alina napisał(a):

    Biały obrus z kurczaczkami (taki wielkanocny ;)), uginający się pod ilością potraw.

  27. mk_1@o2.pl napisał(a):

    Mój stół.. a raczej Nasz – rodziny przykryty jest białym obrusem z wyhaftowanymi przez Mamę polnymi bratkami, A na nim wśród owsa i rzeżuchy gnieżdzą się kolorowe, lśniące pisanki. Biała zastawa, porcelanowe świeczniki i dopełniający wszystko bukiet tulipanów – w tym roku będą różowe. Ah, byłabym zapomniała.. na każdym talerzu czekają małe paczuszki z drobiazgami. (Najczęściej ręcznie robione słodkości.) Pozdrawiam serdecznie, a przepis na ciasteczka oczywiście wypróbuje :) – Emilia
    mk_1@o2.pl

  28. schola napisał(a):

    mój stół wielkanocny od wielu lat wygląda wciąż tak samo , choć różni się szczegółami.Zawsze jest biały obrus , biała zastawa , białe tulipany – to jest niezmienne.Reszty dopełniają kolorowe bratki lub prymulki (w sporych ilościach ) i kolorowe kraszanki.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknych Świąt!

  29. Praline napisał(a):

    Wszystko tu jest takie piękne.. Beatko gdzie mogłabym nabyć tak uroczą paterę?
    Mój Wielkanocny stół.. Biały krochmalony obrus, odświętna zastawa. Przy każdej haftowanej serwetce i widelczyku gałązka z przydomowego bukszpanu. Obowiązkowo na środku, swojska szynka (taka sucha i pachnąca ;). Ogromna chałka mocno posypana kruszonką, miód spadziowy od pszczelarza, baba drożdżowa, w około której małe babeczki piaskowe.. Jajka od kury grzebiącej ugotowane w cebuli. Wazon pełen żonkili i tulipanów z rabaty przed oknami.. Od zeszłego roku pod stołem mały kocyk, dla Taili. W końcu jest członkiem rodziny ;) Tak od dzieciństwa :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

  30. pinkcake napisał(a):

    Mój Wielkanocny stół będzie wyjątkowy! Z bardzo prostego powodu: będę miała stół. Po latach tułaczki, czasie mieszkania niemal w piwnicy, wreszcie mam stół. Położę na nim białą koronkową serwetę i białe talerze a dookoła zasiądą wyłącznie ludzie, którzy mnie kochają. Taki właśnie będzie mój Wielkanocny stół.

  31. Agatka napisał(a):

    Ciasteczka wyglądają cudnie. Na pewno kiedyś zrobię.

    Mój stół wielkanocny – stawiam na klasykę. Biały obrus, świąteczna zastawa (biała porcelana zdobiona delikatnymi, różowo-złotymi kwiatkami), serwetki w kolorze pudrowego różu. Na środku świeca, biała, być może owinięta różową kokardą. Obok niej świeżo ścięte kwiaty – tulipany i żonkile. Zaś w półmiskach nie będzie tak stonowanie. Stawiam na nowe, ciekawe połączenia. Pewne są jajka faszerowane pastą z awokado, pietruszki i parmezanu, sernikobrownie z solonymi orzechami i kawowa panna cotta na na jogurcie z delikatnym musem z białej czekolady.

    agatawiencis@o2.pl

  32. Musta napisał(a):

    Stół wielkanocny oczywiście musi być wiosenny – nie obędzie się więc bez dużej dawki zieleni i żółtych akcentów. Na pewno będą żonkile i pisanki farbowane w łupinkach cebuli, które później rodzinnie zostaną wydrapane ;)

  33. Anonymous napisał(a):

    Nasz będzie w tym roku inny niż zwykle… ciemnobrązowy obrus w kolorze mocno zaparzonej herbaty. Na środku dla rozjaśnienia serweta i prymulki w kolorze cytryny, obok w małych miseczkach rzeżucha niczym sencha. Zastawa w kolorze cynamonu, jajeczka ugotowane w cebuli – pięknie brązowe. Ale najważniejsze jest to, że zasiądzie przy nim cała rodzina :)
    sweethome@spoko.pl

  34. Dominika P. napisał(a):

    W moim domu stół wielkanocny jest jak pierwsze dni wiosny-łagodny i spokojny,pełen kolorów ziemi (głównie brązu i beżu),nieśmiało zroszony , soczystą zielenią świeżo zakwitniętej trawy. Z potraw królują czekoladowe mazurki, babki z cytrynową polewą, kremowe paschy i jajka na tysiąc sposobów. Pośród tych wszystkich smakołyków poukładane są ozdobione wełną i suszonymi kwiatkami jajka, ułożone na gniazdkach z rzeżuchy, a obok nich w przeźroczystych dzbankach stoi świeżo wyciskany sok z marchwi i wiktoriańskie dzbanuszki z gorącą herbatą. Aby dopełnić całokształt brakuje tylko szalonego kapelusznika ;)

  35. BasiaS napisał(a):

    Upiekłam z córką te ciastka – przepyszne! Upatrzyłam już sobie nowy przepis z Twojego bloga Beato do upieczenia:) Mój stół wielkanocny będzie w kolorach białym, różowym i fioletowym. Biały obrus, biała zastawa, natomiast dodatki takie jak dekoracje, podkładki pod kubki, serwetki i świece – w fioletach i różach. Centralnie na środku stołu pojawi się dekoracja z wiosennych wrzosów.

  36. BasiaS napisał(a):

    Rozważam jeszcze zrobienie kwiatów z bibuły, widzę, że ostatnio są popularne:) Wyglądają efektownie i zapowiadają się łatwe do wykonania.

  37. russianblue napisał(a):

    A mój stół jest niezaplanowany, z podstawowym białym obrusem, na którym wykwintnieją tulipany, moja mama złoży Gościom życzenia domowego smaku i jednego egzotycznego zaskoczenia. Dostroimy go MY, ponieważ on spełni jedynie funkcję dopełniającą, integracyjną oraz dopomoże w estetyce i praktyce wyżywienia :))

  38. Madleine napisał(a):

    Moj wielkanocny stól będzie wiosenny jak te maleńkie pączki na drzewach, będzie pełen pysznych przysmaków z przepisów mojej mamy…będzie pełen żółtych kurczaczków i pięknych bazi z gałązkami palmy.Napewno nie zabraknie talerzyka z rosnącą rzerzuchą i kolorowych pisanek – ale przedewszystkim przy stole będziemy MY i to myślę będzie tej wielkanocy najpiękniejsze :)

  39. Kasia napisał(a):

    U mnie będzie ogromny, kremowy obrus na ciemnym stole. Do tego brązowe bieżniki i jasna (beżowa) zastawa. Na środku wazon z żonkilami i pojedyncze kwiaty rozrzucone na środku. Dodatkową ozdobą będzie sernik. Alee to jeszcze tajemnica jaki :) Ciasteczka wspaniałe, zachwycają prostotą. Pozdrawiam.

  40. Anonymous napisał(a):

    nasza mala rodzina na obczyznie usiadzie do pastelowego stolu. zadnej bieli,bo bieli mamy dosc! i zolci tez nie-bo zoltego nie lubie…stol bez obrusa-jest malowany na kolor jasna Toskania. zastawa kremowa.dodatki blekitne i spopielaly roz.zielen rzezuchy.rozowe stokrotki i niezapominajki.pascha (bez surowych jaj-tylko z smietana i odrobina masla), mazurek migdalowy w ksztalcie wielkiej pisanki-z masa kaimakowa i masa z bialej czekolady z serkiem mascarpone :) pisanki blekitne i rozowe.cwikla z chrzanem.i wszystko co lubia w te swieta wegetarianie,i miesozercy. a wszystko popijane jasminowa herbata,bo ten aromat to zapowiedz cieplejszych dni…

  41. Anonymous napisał(a):

    Mój stół będzie morski. Marynistyczny. ;) Będzie na nim obrus w biało-niebieskie paseczki i filiżanki z latarnią morską. A pośród nich akcenty typowo świąteczne. A wszystko dlatego, że po świętach wyjeżdżam nad morze, a myślami jestem tam już teraz…trusiaj@wp.pl

  42. Nicole M. napisał(a):

    Napewno skorzystam z przepisu, zapraszam do mnie:
    nicolemlotkwoska.blogspot.com

  43. KonKata napisał(a):

    hmmm, mój stół to biały obrus z haftem, gałązki bukszpanu, wierzby i wiśni z młodymi listkami,jajka i sos polski dla odmiany z tatarskim, drożdżowy zawijaniec z kakao i arbatka Dilmach czarna Earl Grey z odrobiną cytryny.
    Ciejawa jestem smaku mango bo takiej nie piłam
    Udanych i smacznych świąt

  44. Anula napisał(a):

    Mój wielkanocny stół :)

    Mój stół wielkanocny? Lśni obrusem białym,
    na nim zestaw potraw niemal doskonały,
    baby i mazurki, jaja kolorowe,
    pieczeń i chleb pyszny, nowalijki zdrowe,
    chrzan pyszni się dumnie, a obok majonez,
    nakrycia bukszpanem cudnie ozdobione,
    serwetki czyściutkie, mienią się barwami,
    rogi – ozdobione z masła barankami…

    Lecz to się nie liczy, to nieważne przecież.
    Ważne, że przy stole rodzina w komplecie.
    Że żadne nakrycie puste nie zostanie,
    że każdy – swą porcję miłości dostanie.
    Że ten stół, choć skromny, mało wyszukany,
    sprawia, że tu każdy czuje się KOCHANY!

    Anula W.

    anulawawrzyniak@gmail.com

  45. Zabawowy Dom napisał(a):

    Upiekłam razem z córcią ciasteczka. Wyszły pysznie! Świetny i prosty przepis.

  46. Anonymous napisał(a):

    Na moim stole był, jak zawsze – biały obrus. Serwetki w kolorze mięty i bukiety żonkili. Najważniejszy świąteczny element – zastawa ślubna, a raczej jej resztki (ma wiele lat, to i tak niesamowite, że coś niecoś ocalało). Kolory i dodatki zmieniają się – ale biel obrusa i elementy zastawy ,otrzymanej w prezencie ślubnym to symbol ciągłości rodziny. Mam do nich sentyment… alusiaw@gazeta.pl

  47. Joanna D.C. napisał(a):

    Tegoroczny Stol Wielkacnocny byl niezmiernie dla mnie bardzo szczegolny… Bedac w oddali od rodziny przez 19 lat przyzwyczailam sie spedzac Swieta bez najblizszych, w bardzo pszyjemnym gronie przyjaciol… Pomimo wszystko jednak w glebi serca zawsze tesknilam za tym czyms szczegolnym, tym czyms czego nie da zastapic: za uczuciem wiezi rodzinnej jaka czujemy siedzac przy stole swiatecznym w gronie naszych najblizszych…

    W tym roku spelnily sie moje marzenia…. Caly dom pachnial Swiatami… Byly wielkanocne Peeps i Jelly Beans (tutaj). Moj stol wielkanocy nakryty jasno niebieskim lnianym obrusem i delikatna porcelana wypelniony byl ciepem rodzinnym, miloscia, szczesciem, oraz smiechem naszego malenstwa. Nie zabraklo oczywiscie kraszanek, ktore moj maz, nasz synek I ja wspolnie malowalismy w Wielki Piatek, nie zabraklo baranka cukrowego po ktorego jechalam 40 mil do polskiego sklepu, bazi ktore z moim malenstwem zerwalam kilka tygodni temu, bialych tulipanow ktore dostalam od meza, bialego serka wg przepisu mojej Mamy utartego z czosnkiem i szypiorkiem, babki z rodzynkami wg przepisu Neli Rubinstein, oraz polskiej szynki i kielbaski … To bylo nasze siadanie… Na obiad byly daktyle nadziewane kozim serem (tutaj), baranina nadziewana ziolami, zapiekane wiosenne szparagi (tutaj), chrzan ucierany z zoltkiem i majonezem, czerwone buraczki z chrzanem, pieczone slodkie ziemniaki, lazanki ze slodka kapusta wedle zyczenia mojej tesciowej i dziadzia mojego meza, oraz szpinak zageszczany smietana… Na deser byly swiateczne gniazdka (tutaj), cytrynowa i limonkowa tarta (tutaj), czekoladowe jaja (tutaj) oraz bananowa paja mojej tesciowej… Oh, co to byly za Swieta! Szkoda ze tak szybko minely…
    Serdecznie Pozdrawiam,
    Joanna DC

  48. Mammamisia napisał(a):

    Nasz tegoroczny wielkanocny stół był nowy, biały pokryty białym obrusem z delikatnymi kolorowymi kwiatuszkami. Na stole zastawa biała, i dodatki miski, miseczki w przeróżnych wiosennych kolorach. Królową stołu była Pascha z przepisu, który po raz pierwszy zobaczyłam u Ciebie na blogu. Na każdym talerzu było gniazdko upieczone wg. przepisu na tutmanika, tyle że upieczone w foremkach do minitarty. Ciasto dooko la foremki. W środku upieczonych gniazdek jajo ufarbowane łupinami z cebuli. W białym dzbanku gałązki z kwitnącą wiśnią. Pozdrawiam poświątecznie. Iza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *