Ciasto daktylowe. Zmagania z przepisami czytelników

3 lutego 2011, 15:37 | Ciasta i ciasteczka Kuchnia Przepisy | 35
Ciasto daktylowe. Zmagania z przepisami czytelników

Dzisiejszy dzień był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Realizowaliśmy sesję do wiosennego wydania Lawendowego Domu. Tym razem były to zdjęcia do zwycięskich przepisów w konkursie „Przepis na 5”, który zorganizowaliśmy z firmą Vivamix, polskim dystrybutorem sprzętu KitchenAid.
Nasze zmagania, najpierw kuchenne:

Teraz najważniejsze, zaplanowanie rubryki, układ graficzny i kolory. Fotograf może przystąpić do pracy:

Potrawa okazała się nie tylko piękna, ale i bardzo smakowita.

A teraz czas na daktylowe ciasto, na które natknęłam się w programie „Kudłacze na motorach”. Ciasto bez jajek, pachnie masłem i oszałamia bogatym wnętrzem. To jedno z tych ciast, które wymaga jedynie kilku machnięć łyżką. U mnie z małymi zmianami.

Ciasto daktylowe

220 g rodzynek
230 g pokrojonych daktyli
180 g pokrojonych fig
275 g masła
275 ml wody
puszka słodkiego mleka skondensowanego
150 g mąki pszennej pełnoziarnistej
150 g mąki pszennej zwykłej
1 łyżka skórki otartej z pomarańczy
szczypta soli
płaska łyżeczka sody
2 łyżki konfitury (użyłam żurawinowej, przepis tu

Do garnka włożyć bakalie, dodać masło, mleko i wodę. Zagotować, często mieszając, następnie na małym ogniu gotować jeszcze 5 minut. Zdjąć z ognia i zostawić do przestygnięcia. W misce wymieszać oba rodzaje mąki, sól i sodę. Dodać przestudzoną masę bakaliową i skórkę pomarańczową. Wymieszać, przełożyć do wysmarowanej masłem i wyłożonej papierem do pieczenia formy (użyłam kwadratowej formy o bokach 20×20 cm). Przykryć podwójnie złożonym papierem. Piec 1 godzinę i 40 minut w piekarniku nagrzanym do 170 st.C. Po upieczeniu odstawić do ostygnięcia.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

35 odpowiedzi na “Ciasto daktylowe. Zmagania z przepisami czytelników”

  1. Holga96 napisał(a):

    Już czekam na wiosenne wydanie ;)

  2. Polka napisał(a):

    Mam ochotę na kawałeczek zapomnienia…

  3. kulinarne-smaki napisał(a):

    to ciasto daktylowe wygląda bardzo obiecująco

  4. Beata Lipov napisał(a):

    Ja właściwie nie wierzyłam, że to się uda. Bez jajek, nic tam właściwie takiego nie ma, robi się banalnie, a smak fantastyczny!

  5. Agnieszka Arnold napisał(a):

    Wiosenny Lawndowy Dom zapowiada się pysznie

  6. karoLina napisał(a):

    Też widziałam ten odcinek "Kudłaczy…", nie zwróciłam uwagi na brak jajek, ale na to, że przepis może być obiecujący, jak najbardziej. Skoro potwierdzasz, chyba muszę spróbować.

  7. kabamaiga napisał(a):

    Widzę, że ostatnio daktyle królują na blogach i nic a nic się nie dziwię.
    A sesja cudna. Wszystkie potrawy już sfotografowane?

  8. Beata Lipov napisał(a):

    Wszystkie zwycięskie :)))

  9. Zielenina napisał(a):

    hehe, też mam zestaw styropianów :) Przepadam za ciastami z daktylami :)

  10. matka polka na dwa etaty ;-) napisał(a):

    już się nie mogę doczekać najnowszego wydania! Mam nadzieję, że wraz z nim zawita u nas wiosna!:-)

  11. Nezi napisał(a):

    Smakowicie wygląda daktylowe ciasto. Wypróbuję w niedzielę. Zamiast masła dam margarynę, bo moje dziecko uczulone ma masło i jajka. Mam nadzieję, że wyjdzie równie pyszne :)

  12. Mihrunnisa napisał(a):

    Ciasto fantastyczne :-). Powiedz proszę ile dokładnie puszka miała ml lub gram. Puszka puszce nierówna ja widziałam już takie o 400 gr, 460 gr po 530 gr. Pozdrawiam

  13. Beata Lipov napisał(a):

    Mihrunissa, puszka 400g. Nezi, spokojnie daj margarynę, też będzie smakowite. Moje dziewczynki zjadły dziś po dużym kawałku.

  14. Praline napisał(a):

    Kudłacze są odjazdowi ;) Twój fartuszek też ;)

  15. Mona napisał(a):

    ah..bo cała tajemnica smaku to proste przepisy..tak jak kuchnie naszych babć..
    Czekamy na wiosne , a u was juz lato daktylowe !! A serduszko lawendowe jakie piekne !!

  16. Beata Lipov napisał(a):

    Kudłacze świetni, a fartuszek to prezent od czytelniczki! Moja kolekcja wciąż się powiększa :)

  17. Mona napisał(a):

    I taki wierszyk ..pod temat…:)

    Daktyle – Danuta Wawiłow

    Gdzie się podziały moje daktyle?
    Wyszedłem z domu tylko na chwilę!
    Wyszedłem z domu wracam po chwili,
    patrzę – o rety! Nie ma daktyli!

    Gdzie się podziały moje daktyle?
    Może je zjadły straszne goryle?
    Z okropnym rykiem do domu wpadły,
    moje daktyle bezczelnie zjadły!

    A te goryle, gdzie się podziały?
    Czy je przepędził króliczek mały?
    Przyleciał w żółtym aeroplanie,
    sprawił gorylom potężne lanie!

    A ten króliczek? Gdzie on się schował?
    Może go w lesie spotkała krowa
    i ślub z nim wzięła, a w zeszły piątek
    sześć urodziła królokrowiątek?

    A gdzie ta krowa? Kto mi odpowie?
    Czy jest w Krakowie? Czy w Ozorkowie?
    Ponoć niedawno widziały wilki,
    jak kupowała do włosów szpilki.

    Wilki? Przepraszam to były słonie!
    Jeden nie duży, w złotej koronie,
    drugi kudłaty i piegowaty,
    wciąż tylko wisiał na telefonie!

    Do kogo dzwonił? Może do kawki?
    Ale jej w głowie tylko szczypawki!
    Nie dość, że głucha i że kłamczucha,
    jeszcze ma w szkole cztery poprawki!

    Z czego? A nie wiem! Spytam łasicy,
    tej co w dżinsowej chodzi spódnicy
    i gumę żuje, i której wujek
    zawsze daktyle dla mnie kupuje!

    Więc gdzie są w końcu moje daktyle?
    Czy je straszliwe zjadły goryle?
    Małe króliczki? Czarne perliczki?
    Wilki, motylki czy krokodyle?

    A wy? Przyznajcie się moi mili –
    czyście tamtędy nie przechodzili?
    Czy to nie wasze mądre kawały,
    że te daktyle wyparowały?

    Nie?
    Więc niech każdy z was mi odpowie,
    czemu mu rośnie palma na głowie?

  18. Beata Lipov napisał(a):

    :)))) Jutro przeczytam córkom. Super.

  19. Zaytoon napisał(a):

    To ciasto z daktylami kusi ogromnie. Ostatnio oszalałam na ich punkcie.

    Pozdrawiam! :)

  20. magdalena (ellemo) napisał(a):

    jaaaaaaaaaaaaaaak to pysznie wygląda!

  21. Nina napisał(a):

    czy na zdjęciu jest curry z rybą i krewetkami?

    rany, jakie piękne…

  22. S jak Sylwia i Szycie napisał(a):

    Ciasto wygląda bosko!!!

  23. Ania napisał(a):

    Ciasto zdecydowanie w moim guście. Pycha:)

  24. majka napisał(a):

    Swietne zdjecia :) I ciasto tez. Az slinka leci na jego widok :) To zdecydowanie cos dla mnie. Moge prosic kawaleczek? :))

  25. Beata Lipov napisał(a):

    Nina, tak, ale to tylko backstage. Cały Lawendowy Dom się wczoraj zajadał :)

  26. Beata Lipov napisał(a):

    Kawałeczek, proszę bardzo, dziś jeszcze lepsze :)

  27. Majana napisał(a):

    Ale cudowne to ciasto jest! Wygląda bajecznie, a Wasze zdjecia są boskie!
    Pozdrawiam ciepło:*

  28. arek napisał(a):

    Poczatkowo przepadalem za kudlaczami ze wzgledu na dowcip, luz i w miare nowatorskie podejscie do krecenia programu. Potem troche oslabl moj entuzjazm bo zaczalem podejrzewac ze po prostu wchlaniaja wszystko byle duzo no i troszke przywalilem sie pare razy do techniki. (to taka choroba zawodowa, niegrozna)
    Ale ciasto wyglada swietnie i warto dac mu szanse! :)

  29. Nina napisał(a):

    Beato, bardzo mi miło, cieszę się że Wam smakowało!

    P.S. Nie mogę uwierzyć, że można zrobić takie piękne zdjęcia tak niefotogenicznemu daniu, jesteście debeściakami ;)

  30. Beata Lipov napisał(a):

    Arek, ze mnie amatorka, więc technika mi umyka. Lubię ich proste, solidne dania. Nina, zastosowałam kilka sztuczek, ale powtórzę jeszcze raz, przepis jest świetny i to jest najważniejsze :)

  31. Anonymous napisał(a):

    moze czas najwyzszy olej krokoszowy uzywac…?

  32. Beata Lipov napisał(a):

    Anonimowy, jeśli masz jakieś propozycje lub informacje, to po prostu podziel się nimi. Bardzo by mi było miło, gdybyś podpisał się pod swoim komentarzem, bo wolę rozmowę z konkretną osobą. Olej krokoszowy zamiast masła – masz jakieś doświadczenia, piekłeś już podobne ciasta z takim zamiennikiem? Pozdrawiam

  33. dragonfly napisał(a):

    Kapitalne ciasto. Mam ostatnio lenia jak stąd na Antarktydę, ale to chyba dam radę! Dzięki wielkie!

  34. Mammamisia napisał(a):

    Przepysznie wyglądają te dania. Ciasta z daktylami jeszcze nigdy nie jadłam. Na pewno się skuszę. Beatko twarzowo Ci w fartuszku. Pozdrawiam!!!

  35. Dzasta napisał(a):

    Super ciacho – dziś wypróbowałam; ) tylko w moim piekarniku wystarczyła 1 godz. Polecam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *