Co zwiedzać na Mazurach – mój subiektywny przewodnik

4 lipca 2016, 10:14 | Miejsca Podróże | 40
Co zwiedzać na Mazurach – mój subiektywny przewodnik

Nie spodziewaj się, że będzie to przewodnik klasyczny i uporządkowany. No cóż, muszę Cię rozczarować, Mazury traktuję emocjonalnie i patrzę na nie przez różowe okulary od wielu lat. Tak się szczęśliwie składa, że Mazury to drugi dom dla mnie i mojej rodziny. W maleńkiej wsi tuż nad brzegiem pięknego jeziora od wielu lat mieszka moja mama i mamy tu swoje miejsce na ziemi. Nie zdradzę, gdzie znajduje się nasza wakacyjna baza, bo to nasza słodka tajemnica.

co-ciekawego-na-mazurach_3

co-ciekawego-na-mazurach_2

co-ciekawego-na-mazurach_9

Ale nie będę samolubna, i podzielę się namiarami na moje ulubione miejscówki w tym fascynującym regionie Polski. Wiele osób pyta mnie, co zwiedzać na Mazurach. W moim subiektywnym przewodniku znajdziesz miejsca, które regularnie odwiedzam, lubię i polecam innym. No to zaczynamy!

Subiektywny przewodnik po Mazurach

Giżycko. Położone między Jeziorem Niegocin i Kisajno. To miasto, w którym czuje się żeglarki klimat, ale też uwielbiam jego miasteczkową leniwą atmosferę. W soboty Giżycko tętni życiem za sprawą targowiska, na które zjeżdżają się w tym dniu okoliczni rolnicy. Można kupić świeże warzywa, owoce oraz mazurskie ryby. Są węgorze i szczupaki i sielawy i sieje. Co kto lubi. W okolicach Portu Ekomarina tętni życie turystyczne. Knajpki, sklepiki, różne atrakcje dla dzieciaków i dorosłych. To tu co roku odbywa się co roku w lipcu Festiwal Piosenki Żeglarskiej i Morskiej, na którym zdzieram gardła z moją rodziną. Będąc w Giżycku trzeba koniecznie zobaczyć most obrotowy nad Kanałem Łuczańskim. Ze względu na swoją konstrukcję stanowi unikat na skalę europejską.

co-ciekawego-na-mazurach_6

co-ciekawego-na-mazurach_7

co-ciekawego-na-mazurach-gizycko

Rydzewo. Przepięknie położona nad Jeziorem Bocznym wieś na szlaku Giżycko-Mikołajki. To doskonała miejscówka zarówno dla żeglarzy – znajduje się tu kilka przytulnych portów i panuje luźna, przyjazna atmosfera, ale też dla tych, którzy po prostu chcą wypocząć w sielskiej atmosferze. We wsi znajduje się słynna Gospoda pod Czarnym Łabędziem, pensjonat Marina Lester Club z serbsko-włoską restauracją i doskonale rozbudowaną bazą turystyczną. Można też wynająć pokoje w licznych niewielkich, przytulnych pensjonatach. Są sklepy i bary, apteka i poczta.

mazury-port-rydzewo

Popielno. Uwielbiam to miejsce. W tej niewielkiej, przepięknie położonej osadzie w powiecie piskim, na półwyspie nad brzegiem jeziora Śniardwy znajduje się Stacja Badawcza Polskiej Akademii Nauk. Można się tu dostać na trzy sposoby: od strony wody, tradycyjnie drogą przez Ruciane-Nida lub przeprawić się jedynym na Mazurach pasażersko-samochodowym promem linowym kursującym z leżącej obok wsi Wierzba.

mazury-prom-linowy-wierzba

W Popielnie znajduje się niewielki, kameralny port, z którego w sezonie chętnie korzystają żeglarze. Wieś oddziela od reszty świata Puszcza Piska. Do dziś zachowało się tu kilka tradycyjnych drewnianych chałup mazurskich z początku XX wieku.

mazury-popielno_4

Największą atrakcją tego miejsca są niewielkie beżowe koniki. Otaczający wieś las o powierzchni 1600 ha stanowi rezerwat wolno żyjących czterech tabunów konika polskiego, potomka dzikiego konia tarpana, który wyginął przed dwustu laty. mazury-popielno

W siedzibie stacji prężnie działa Ośrodek Edukacji Ekologicznej. Na turystów czeka urządzone w zabytkowym spichlerzu pochodzącym z połowy XIX wieku, ciekawe muzeum przyrodnicze z unikalnymi zbiorami poroży, zaprzęgami konnymi i saniami oraz wieloma innymi ciekawymi eksponatami. Kolejną niecodzienną atrakcją jest jedyna w Europie ferma bobrów, którą zamieszkują między innymi znane z filmów przyrodniczych bobry-aktorzy. Popielno to miejsce kultowe, z jedyną w swoim rodzaju nieco senną atmosferą, sklepem, w którym skupia się życie całej lokalnej społeczności, oddanymi pracy i pasji pracownikami PAN, którzy traktują turystę niesztampowo, po ludzku, zwyczajnie. W Popielnie żyje więcej zwierząt, niż ludzi, życie toczy się od lat tym samym, przyjemnie leniwym rytmem, tak przyjemnym szczególnie latem.

mazury-popielno_2

Mikołajki. Albo się je kocha, albo nienawidzi. Miasto położone nad Jeziorem Tałty i Jeziorem Mikołajskim to żeglarska stolica Polski. Nazywane Perłą Mazur, jest ważnym miejscem na mapie Wielkich Jezior. W sezonie tętni życiem 24 godziny na dobę, więc jeśli szukasz uroczych zacisznych zakątków, to w Mikołajkach o nie raczej trudno. Ale jeśli lubisz wakacyjną gwarną atmosferę, szukasz rozrywek dla siebie i dzieciaków, lubisz powłóczyć się po straganach z pamiątkami, zjeść gofra, smażoną rybkę i co Ci się tylko zamarzy, nie przeszkadzają Ci nie zawsze trzeźwe załogi jachtów licznie stacjonujące w porcie, to Mikołajki z pewnością spełnią Twoje oczekiwania. Ja mam do Mikołajek sentyment, lubię tu wpaść na jedną noc w drodze na Śniardwy i zjeść smażoną sielawę z frytkami. Znajduje się tu przytań Żeglugi Mazurskiej, cała masa większych i mniejszych hoteli, pensjonatów i pokoi do wynajęcia.

mazury-mikolajkiSztynort. Osada położona na półwyspie miedzy jeziorem Dargin, Kirsajty i Mamry. Mój numer jeden na Mazurskiej mapie. Uwielbiam Sztynort za niepowtarzalną żeglarską atmosferę, za wieczorne szanty w Tawernie Zęza i za gwar na kejach. Za niesamowite położenie i nieco zrujnowany piękny XVII wieczny pałac rodu Lehndorff, który tchnie w to miejsce ducha historii. Zjeżdżają się tu nie tylko żeglarze, ale i wszyscy ci, którzy chcą poczuć mazurką atmosferę i wspólnie pośpiewać do późnych godzin nocnych. Znajduje się tu stylowy Pensjonat Sztynort z restauracją, wypożyczalnia rowerów oraz plac zabaw z uwielbianą przez dzieciaki trampoliną.

Węgorzewo. Uwielbiam port w Węgorzewie i szwendanie się po mieście. Uwielbiam klimat tego niewielkiego miasteczka z bogatą historią. Lubię zajrzeć do Muzeum Kultury Ludowej i pomyszkować po autentycznych mazurskich chatach. Na terenie Muzeum działają pracownie rękodzielnicze: ceramiczna, tkacka i kwiaciarska i chętni mogą uczestniczyć w organizowanych tu kursach. W lipcu warto wpaść na Dni Węgorzewa, w sierpniu na Międzynarodowy Jarmark Folkloru, we wrześniu na regaty. Węgorzewo oferuje pełne zaplecze turystyczne, to doskonała miejscówka na aktywne wakacje z rodziną.

co-ciekawego-na-mazurach-wegorzewo_2

co-ciekawego-na-mazurach-wegorzewo

Gdzie warto wpaść – moje rekomendacje

Restauracja Stara Kuźnia w Ogonkach – pierogi ze szczupakiem i zupa z węgorza nie mają sobie równych!

Stacja Żubrów w Wolisku – w zagrodzie pokazowej można sobie stanąć oko w oko z żubrem. Dla dzieciaków spora atrakcja.

Smażalnia ryb “Pod Strzechą” w Kruklankach – nie zna Mazur, kto przynajmniej raz tu nie zjadł porcji sielawy z frytkami. Pycha!

Śluza w Przerwankach – w sezonie warto zaliczyć jednodniowy spływ kajakowy Sapiną, z przeprawą śluzą. Super wrażenia, piękne okoliczności przyrody. Coś dla ciała i dla ducha.

sluza-przerwanki

mazury-splyw-sapina

Folwark Łękuk – urocze, doskonale zorganizowane miejsce na dłuższy wypoczynek, lub tylko jednodniowy wypad. Można skorzystać z oferty zorganizowanych spływów kajakowych lub wycieczek rowerowych.

Kocham Mazury o każdej porze roku, ale to właśnie latem ta niesamowita kraina daje mi to, na co czekam tam bardzo każdego roku. Tu ładuję akumulatory pozytywną energią i czuję się jak w domu. co-ciekawego-na-mazurach_4

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

40 odpowiedzi na “Co zwiedzać na Mazurach – mój subiektywny przewodnik”

  1. Monika Glibowska napisał(a):

    To miejsce przypomina Siłę :)

  2. Grażyna Jabłońska napisał(a):

    Mazury piekne. Warto zapuścic sie tez bardziej na północ – Suwalszczyzna. Kraina piękna jak baśń. :)

    • Kornelia Rudawska napisał(a):

      Właśnie za tydzień się wybieramy, pierwszy raz w życiu. Co konkretnie warto zobaczyć, dokąd jechać? Będę wdzięczna za kilka wskazówek 😊

      • Tituschytrus napisał(a):

        Witam,

        na Mazurach jest bardzo dużo do zwiedzania. Kwestią są Twoje zainteresowania. Na przełomie wieków była to arena walk, zaczynając od czasów średniowiecznych po II WŚ. Do zobaczenia jest kilka pałaców, klasztorów, opactw, zamków, twierdz/cytadel oraz kompleksów bunkrów. Polecam Świętą Lipkę i piękne koncerty organowe, polecam Mamerki (kompleks bunkrów), polecam Sztynort, Mikołajki odradzam (moim zdaniem syf – urokliwe mazurskie miasteczko zniszczone blichtrem i słomą). Polecam spływ Krutynią oraz spacery po kompleksie Puszczy Piskiej. W Puszczy Piskiej – spływ Pisą (mniej znany, ale jakże urokliwy), grzybobrania, obserwacje ptactwa szuwarowo-bagiennego. Warto zasięgnąć historii tego regionu, ponieważ jest bardzo bogata i smutna.

    • Grażyna Jabłońska napisał(a):

      Najpiekniej jest na terenie Suwalski Park Krajobrazowy – Smolniki, Stara Hańcza, spacer wokół jeziora Jaczno, Turtul, Czarna Hańcza, tutaj więcej: http://atrakcjepodlasia.pl/przyroda-i-zwierzeta/suwalski-park-krajobrazowy.htm

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Grażyna, widzę, że też czujesz te klimaty :)

  3. Edyta Rutkowska napisał(a):

    W Mikołajkach Przechowalnia Marzeń miejsce z klimatem i cudowne Zełwągi k/Mikołajek

  4. Agnieszka Tarnawska napisał(a):

    Super skorzystamy

  5. Alicja Palys napisał(a):

    Dodaj do listy koniecznie smażalnię tradycyjną ryb w Sztynorcie. U córki rybaka…. Miętus poezjaco roku spędzamy wakacje w Ogonkach….warto

  6. Kraina o nieograniczonych możliwościach bycia z naturą :-)

  7. Monika napisał(a):

    Fajnie poczytać o swoim regionie :))) Ja akurat w Mazurach cenię co innego, te miejscowości żeglarskie raczej omijam (chociaż jak najbardziej rozumiem, że jak się żegluje to mają urok), uwielbiam natomiast Mazury Południowe, na których się wychowałam, na których nawet latem jest baaardzo mało ludzi, można się cieszyć jeziorem niemalże „na własność”, łazić po lasach, polach i zdziczałych sadach i przez cały nie spotkać niemal nikogo albo oglądać senne błękitno-różowe zachody słońca nad jeziorami :) Uwielbiam też tzw. Mazury Garbate, tam też mało ludzi, za to widoki zapierają dech w piersiach :) No i tak naprawdę kocham też Mazury w zimną porę roku, jest zimno i ponuro ale można wtedy zebrać siły na te kilka tygodni upałów latem :D A jak ktoś lubi biegówki to jest mega :)
    Z miejscówek poleciłabym jeszcze Tusinek, Dom pod kogutem w Tylkowie, ryby u Pana Gworka w Głodowie, łakocie z Kaborna i kawiarenkę w Pasymiu :) Pozdrawiam serdecznie!

    PS. Bardzo zaciekawiła mnie restauracja włosko-serbska, naprawdę mają tam serbskie dania? Moramo ići! :)

    • Sofija napisał(a):

      Monika, ale przepięknie opisałaś Mazury! W tym roku jadę po raz pierwszy zwiedzać tą cudowną przestrzeń! Jadę swoim camperem oraz zależy mi na tym by poznać Mazury od strony nieturystycznej, a tej prawdziwie magicznej, spokojnej, cichej, intymnej. Czy znasz moze jakies niezwykle spokojne, rzadko uczęszczane pole namiotowe lub campingowe na terenie Mazur Południowych lub Garbatych? Miejsce gdzie mozna rozbić namiot, zaparkować samochód i odpocząć na łonie natury i nie będzie zbyt wielu przejezdnych? Z góry dziękuję za odpowiedź! Podaje na wszelki wypadek swoj mail: sofronius@gmail.com

  8. Jolanta Golz napisał(a):

    Nasza baza w Polsce to Olsztyn i okolice. Stamtad pochodzi maz i ma tam rodzine. Na Mazurach bylam jako dziecko kazdego lata, jak wielu warszawiakow. Okolic, o ktorych piszesz, jeszcze nie znam, chetnie pozwiedzam .

  9. Marta Adolf-Truchin napisał(a):

    To prawda Mazury są cudowne, bardzo przyjemny przewodnik nam zaserwowałaś i już tęsknię

  10. Kasia napisał(a):

    A o Mrągowie co Pani myśli? Mamy rezerwację na sierpień, na Mazurach nigdy nie byłam. Niby szukamy spokoju nad jeziorem, ale wieczorem chciałabym pospacerować promenadą wieczorem i zjeść gofra niekoniecznie w opustoszałym miejscu ;) I sama nie wiem co począć z tym Mrągowem.

    • Arleta napisał(a):

      Kasiu, jestem z Mrągowa więc chętnie Ci odpiszę :) Nie wiem w której części Mrągowa się zatrzymasz, ale miasto nie jest wielkie – więc zapewne wszędzie będziesz mogła dotrzeć pieszo :)
      W okresie wakacyjnym Mrągowo budzi się do życia, najbardziej oblegane i ruchliwe w weekendy – wtedy też mają miejsce imprezy plenerowe w amfiteatrach, tym głównym przy jeziorze i tym małym w mieście, przy jeziorku magistrackim.
      Ja osobiście poleciłabym Ci ‚zwiedzanie’ źródełka miłości – moje ulubione miejsce, każdy z mieszkańców powie Ci jak do niego dotrzeć :) Jeśli chodzi o plaże – najlepsza od zawsze i na zawsze plaża Grunwaldzka (jest większa niż miejsca i odnowiona w tym roku). Nie wiem czy Wieża Bismarcka nadal jest czynna, ale jeśli tak – warto się tam udać :)
      Jeśli chodzi o jedzenie, to mam problem bo dawno nie korzystałam z restauracji mrągowskich, ale ciekawy klimat ma restauracja w ratuszu (wchodzi się bokiem) ale warto jeść na tarasie (to tak jakby podwórko ratusza). Jeśli lody to są trzy lodziarnie, 1 – Igloo, 2 – koło ratusza, na rogu – obie z ogródkiem, więc można usiąść i zjeść. jednak moja ulubiona to U Olka – nie ma ogródka, ale w pobliżu jest fontanna i ławeczki, więc można usiąść :) Gofry powinnaś dostać w tych pierwszych dwóch lodziarniach, a jeśli chciałabyś zjeść je wieczorem, myślę, że do zrobienia przy plaży miejskiej, albo przy małym amfiteatrze :)
      Jesli mogłabym Ci coś jeszcze podpowiedzieć daj znać :) Chętnie pomogę :)

  11. Natalia Szymańska napisał(a):

    Będąc na Mazurach nie można ominąć Kętrzyna ;)

    • Anna napisał(a):

      ale Kętrzyn to już Warmia :) choć przyznaję jest magiczny :)

      • Arleta napisał(a):

        Aniu, nie chcę Cię martwic, ale Kętrzyn zalicza się jeszcze do Mazur… Warmia zaczyna się kawałeczek dalej :) P.S. też kiedyś myślałam, że to Warmia :)

        • Anna napisał(a):

          :) :) ze względu na zabudowę zawsze uważałam, że to Warmia :) (a i kiedyś gdzieś czytałam, usłyszałam, że dawna granica województwa była też granicą Warmii i Mazur ;)

          • Arleta napisał(a):

            bo Kętrzyn, to taki ‚dziwne’ miasto ;) Przejżałam teraz jeszcze mapy no i podają różnie – trzeba byłoby się zagłębić w książki ;) Raz Kętrzyn jest dopisany do Mazur innym razem nie – na pewno nie należy do Warmii :) Ale z ostatniej mapki którą obejrzałam wynika, że Kętrzyn nie należy do żadnego z regionów :) wynika również, że Ostróda i Iława oraz okolice, to historyczne Prusy Górne, a nie Mazury – jak myślą niektórzy…
            ech i bądź tu mądry człowieku ;)

  12. Hanna Popławska napisał(a):

    Proponuję zajechać do Ełku.

  13. Anna napisał(a):

    Węgorzewo niedoceniane i bardzo zaniedbane :) kochane, bo tu teraz mieszkają moi Rodzice :) latem w parku Helwinga w każdą środę od 14 są prowadzone przez Panie z Biblioteki Miejskiej fajne zajęcia :) jest czytanie bajek, zabawy integracyjne, itp. A będąc w Węgorzewie polecam bunkry w Mamerkach i piramidę w Rapie (choć tu jest już kawałek do przejechania) no i oczywiście Stańczyki :) tyle razy przejeżdżaliśmy obok Starej kuźni i nawet nie pomyślałam, iż może kusić pierogami ze szczupakiem :) trzeba będzie to nadrobić :) oj też kocham mazury :):)
    pozdrawiam serdecznie
    Ania

  14. Harmony napisał(a):

    My w tym roku po raz trzeci do Małszewa – mała wioska-duże jezioro :) 10 km od Nart. Kawałek dalej Szczytno, gdzie robimy zaopatrzenie. Cisza i spokój a na dodatek nie płacimy nic, bo sobie teściowa „hacjendę” postawiła. Mamy 2 tyg tylko dla siebie bo teściowie mieszkają 70 km dalej – amen ;)

  15. Przecudne Mazury…a Ja Zapraszam w Magiczne Bieszczady i do Miśiowego Zakątka:)

  16. Katarzyna Wojtaszek napisał(a):

    Aleksandra Gontarz :O)

  17. Arleta napisał(a):

    Mimo, że na Mazurkach mieszkam ponad dwadzieścia lat, to nigdy nie żeglowałam, dlatego na Mazury patrzę z innej strony :) Kocham Mrągowo, w którym się wychowałam, lubię Węgorzewo (stąd wzięłam sobie męża ;) Giżycko, Ełk i Ostródę – a z mniejszych miejscowości Kwik (między Piszem a Orzyszem).
    Nie wiem gdzie Ty masz swoje królestwo, i zgadywać nie będę – bo i tak zostawisz je dla siebie – i dobrze :) Ale muszę przyznać, że ta droga mnie urzekła :) Mam taką swoją ulubioną (podobną) w Kutach – niedaleko Węgorzewa :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *