Drożdżowe pierogi z soczewicą na dwa sposoby.

9 grudnia 2011, 15:52 | Boże Narodzenie Chleby i bułki Kuchnia Potrawy świąteczne Przepisy Przystawki Świąteczne Święta | 37
Drożdżowe pierogi z soczewicą na dwa sposoby.

Proste w przygotowaniu i bardzo delikatne ciasto drożdżowe, tym razem kryje w sobie farsz z soczewicy. Doprawiłam go z rozmachem przyrumienioną powoli na wolnym ogniu cebulką. Do tego słodka papryka, majeranek i czosnek. Pyszna alternatywa dla świątecznych pierogów.
Proponuję dwa sposoby przygotowania. Tradyjny pierogowy kształt, u mnie w mini wydaniu lub krojone „z metra” pierożki.

Drożdżowe pierogi z soczewicą

ciasto:
500 g mąki pszennej
opakowanie drożdży instant
2 łyżeczki cukru
1 szklanka ciepłej wody
½ szklanki oleju
sól

nadzienie:
200 g soczewicy
2 cebule średniej wielkości
2 marchewki
1 łyżka majeranku
1 łyżka koncentratu pomidorowego
2 ząbki czosnku (u mnie więcej, ale podaję wersję delikatną)
1 łyżka słodkiej papryki w proszku
1 jajko
sól
świeżo mielony pieprz
olej do smażenia

dodatkowo żółtko do posmarowania pierogów przed pieczeniem

Drożdże wymieszać w misce z mąką, dodać sól i cukier. W dzbanku wymieszać ciepłą wodę i olej i wlać do miski z suchymi składnikami. Zagnieść elastyczne i gładkie ciasto i odstawić je na około godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

W tym czasie przygotować farsz. Ugotować soczewicę (nie trzeba jej wcześniej moczyć). Połowę soczewicy i ½ szklanki wody, w której się gotowała przełożyć do blendera i zmiksować. Pozostałą odsączyć na sicie i połączyć ze zmiksowaną. Jeśli używacie soczewicy czerwonej, można spokojnie pominąć ten etap, gdyż ładnie się rozgotowuje i nie ma potrzeby jej rozdrabniać. Cebulę drobno posiekać, marchewkę zetrzeć na tarce o małych oczkach lub posiekać w blenderze. Cebulę smażyć powoli na sporej ilości oleju, aż zacznie lekko brązowieć, dodać marchewkę, smażyć razem ok. 5 minut, co jakiś czas mieszając. Zestawić z ognia, dodać roztarty czosnek, majeranek, koncentrat, sól, pieprz i paprykę, wymieszać dokładnie i połączyć z soczewicą. Przed dodaniem jajka farsz należy spróbować. Powinien być przyprawiony trochę na wyrost i zdecydowanie tłusty. Pamiętajmy, że trafi on w sam środek drożdżowej otuliny i jego moc zdecydowanie osłabnie. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość około 3 milimetrów, podsypując mąką. Z ciasta wyciąć kółka, jeśli decydujecie się na wersję klasyczną, nakładać po łyżeczce farszu, złożyć na pół i dokładnie zlepić brzegi.

Jeśli odpowiada Wam wersja druga, wystarczy uformować ciasto w prostokąt ok. 20×30 cm, po środku ułożyć farsz, posmarować brzegi jajkiem i dokładnie skleić. Następnie pokroić na porcje i przełożyć na blachę do pieczenia wyłożoną nieprzywierającym papierem. W obu przypadkach posmarować żółtkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 190 st.C.

Piec ok. 20 minut. W tym czasie pierogi powinny się pięknie zrumienić. Wyjąć je z piekarnika i zostawić do przestygnięcia.

Moje dzisiejsze pierogi to rozgrzewka przed jutrzejszymi warsztami dla dzieci z okazji Terra Madre Day, na których będą mnie wspierać już po raz kolejny m.in. Nina i Zuza oraz wiele innych cudownych osób, które ściskam wirtualnie.

No i przepraszam Was za rewolucyjny kolor moich paznokci :) Postaram się nad tym bardziej panować.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

37 odpowiedzi na “Drożdżowe pierogi z soczewicą na dwa sposoby.”

  1. Lila napisał(a):

    Świetny przepis. Jest wszystko co lubię! :)

  2. Cynthia napisał(a):

    Ale apetycznie wyglądają te pierożkowe podusie!
    Fajna alternatywa dla pysznych ale trochę nudnych, świątecznych pierogów ;)

  3. Ania napisał(a):

    Ależ Beato, nie panuj! Zostaw te paznokcie, są rewelacyjne!
    A najnowsze przepisy zrobię, bo uwielbiam soczewicę i wszelkie pierożki. Mniam, smacznie wyglądają na Twoich zdjęciach.

  4. Ania napisał(a):

    Mam jeszcze pytanie, jak drożdże instant przeliczyć na zwykłe?

  5. pesymistka13 napisał(a):

    Bardzo apetycznie wyglądają :)

  6. Sisters4cooking napisał(a):

    Chciałam pochwalić się, jak wyszły mi piernikowe choinki :)

    http://sisters4cooking.blogspot.com/2011/12/piernikowe-choinki.html

    Pozdrawiam przed świątecznie!

  7. Beata Lipov napisał(a):

    Lila, dobre, dobre :)
    Cynthia, lubię też te tradycyjne, ale kto nam zabroni poszukiwać nowych smaków?
    Ania, mówisz? Nie panować? Pierożki polecam.
    7 g drożdży instant (czyli 1 opakowanie) to 25 g drożdży zwykłych.
    pesymistko, dziękuję :)
    Sisters, widzę,że z problemami.

  8. Anonymous napisał(a):

    Franek już woła: "Lubię soczewicę! Daaaj!":)
    Pozdrawiam,
    Asia

  9. Ania napisał(a):

    Tak, wiem, śmiesznie brzmi to słowo – nie panuj jako antagonizm panowania. Paznokcie są super.

  10. Emma napisał(a):

    ja uwielbiam pierożki aromatyczne z Subway`a i jutro zrobię Twoje bo strasznie mi przypomniały tamten smak a poza tym uwielbiam soczewicę :)
    pozdrawiam,

  11. Toczka napisał(a):

    Uwielbiam pasty z soczewicą w roli głównej, od czasów wyjazdów na obozy wegetariańskie. Z początku pamiętam, że podchodziłam do tego jak pies do jeża, ale alternatywa przeżycia trzech tygodni na samym chlebie z dżemem albo żółtym serem sprawiła, że się przemogłam i straszliwie mi zasmakowało :] Nadal uważam, że soczewica jest w polskiej kuchni strasznie niedoceniana, ale na szczęście widzę zmianę, małymi kroczkami idzie ku dobremu :D A przepis świetny i na pewno przy najbliższej okazji wypróbuję :]

  12. Sisters4cooking napisał(a):

    Były problemy, ale efekt jak najbardziej zadowalający :)

  13. sikorka w akcji napisał(a):

    Ależ cuda! Znacznie bardziej odpowiada mi wersja mniej czasochłonna ;-) Farszu takiego nie znałam, do tej pory soczewicę dodawałam tylko do jarzynowej. Bardzo dziękuję za podzielenie się swoją pasją. Życzę udanych warsztatów !

  14. Majana napisał(a):

    Piękne te pierożki!:)
    A ja właśnie przeglądam nowy numer Kuchni:)
    pozdrawiam:)

  15. Kasieńka napisał(a):

    Beatko, a ile mniej więcej wyjdzie takich pierożków z tej porcji?
    Zamrozić to chyba będzie można już upieczone i ostudzone, prawda?
    Pozdrawiam serdecznie :)

  16. marta napisał(a):

    I to jest to czego szukalam na tegoroczne Swieta! Poniewaz moj maz pochodzi z Indii zawsze staram sie przygotowac dania inspirowane kuchniami dwoch krajow. Te pierozki to cos pomiedzy samosa a tradycyjnymi pierogami, ktor moj maz uwielbia.Dziekuje za inspiracje!!!:)

  17. Nina napisał(a):

    fajne były warsztaty, może z roku na rok będzie coraz więcej odwiedzających

    ściskam

  18. Monisia napisał(a):

    zapowiadają się znakomicie;)
    miłe urozmaicenie świąt z soczewicą w tle!
    pozdrawiam!
    m.

  19. Trzcinowisko napisał(a):

    Paznokcie sa super…więcej takich rewolucyjnych kolorów!!!:D
    A pierożki pierwsza klasa…będą u mnie na stole już niedługo:)

  20. Ela 17 napisał(a):

    jestem 900 obserwatorem to się chyba poczestuję

  21. asieja napisał(a):

    takie pierożki w wersji mini są piękne.

  22. Sielskie Klimaty napisał(a):

    witaj Beatko, trafiłam do Ciebie dzięki Bree i już wiem, że chętnie będę zaglądać. Te pierożki wyglądają nieziemsko a ja uwielbiam takie połączenia:-)

  23. Aga napisał(a):

    Przepis na pierożki jest rewelacyjny. Są pyszne, mają tylko jedną wadę ZNIKAJĄ.

  24. kasandra_85 napisał(a):

    I narobiłaś mi apetytu:). Wyglądają przepysznie. Pozdrawiam!!

  25. anials napisał(a):

    A ile dni wytrzymają takie cięte z metra? (czytaj – ile dni wcześniej mogę je zrobić przed Wigilią, żeby w samą Wigilię się nie narobić ;-)

  26. Kasieńka napisał(a):

    Melduje wykonanie pierogów! Robiłam dwoma sposobami! Wyszły wspaniałe! Fenomenalne! Pięknie się prezentują i jeszcze lepiej smakują!
    Pozdrawiam serdecznie :)

  27. Anonymous napisał(a):

    jutro MUSZĘ je zrobić! Uwielbiam soczewicę :) ach, jak ja bym chciała, żeby takie slowfoodowe iventy też odbywały się w Gdańsku :( Pozdr. Gosia

  28. Anonymous napisał(a):

    Jak dla mnie rewelacyjne. Wczoraj cała rodzinka zajadała się nimi. Dzięki za inspiracje.

  29. Anonymous napisał(a):

    a jajko ma być surowe czy pokruszone gotowane??

  30. Agnieszka napisał(a):

    Soczewicę próbowałam dwa razy i w ogóle mi nie podeszła.
    Znalazłam jednak w szafce i postanowiłam wypróbować przepis. Zrobiłam drugim sposobem. Trochę rzadsze nadzienie mi wyszło, ale rewelacja!! Mój 8latek zjadł 7 raczej średnich bułeczek, mlaskając ze smakiem! Ja ograniczyłam się do 4!

  31. Anonymous napisał(a):

    Dziś zrobiłam pierożki i już żałuję że z połowy porcji. Są fenomenalne, zmieniłam ich kształt moje wyglądają jak złote słoneczka nałożyłam na siebie dwa kółka a brzegi skleiłam jak normalne pierogi. Dziękuję za przepis mój syn dostanie porcję na klasową wigilię, niech dzieci posmakują czegoś nowego :)

  32. Krystyna Banaczkowska napisał(a):

    Pazurki mają śliczny kolor. Bardzo lubię takie :) Pasują do tego pięknego fartuszka. A ja zabieram sobie przepis na te pierożki :)

  33. Isabelle napisał(a):

    Czy mąkę pszenną można zastąpić żytnią, jeśli tak, to w jakiej ilości?

  34. Sylwia Kaczmarek napisał(a):

    Przepyszne. Dodalam troche maki razowej pszennej i zytniej, tak z 50-60g, ciasto pieknie wyroslo, w smaku tez jest rewelacyjne. A nadzienie przed dodaniem jajka mogloby byc swietna pasta do kanapek.

  35. dederka napisał(a):

    Zrobiłam i cała rodzina oszalała, proszą mnie o powtórkę, ale to lepienie to przedsięwzięcie wymagające przygotowań psychicznych ;) pozwoliłam sobie wrzucić przetłumaczony przepis do siebie, http://plantsontheplate.tumblr.com/post/84127596967/baked-yeast-pierogi-with-spicy-lentils
    pozdrawiam!

  36. Małgorzata napisał(a):

    Odchorowałam te pierożki. Bardzo ciężko strawne pomimo, że soczewicę jem na co dzień. Ciasto bardzo ciężkie. Szkoda bo bardzo podszedł mi przepis ale nie dla mnie. Przez 2 dni leżały mi na żołądku. Ciasto szybko czerstwieje, nie smaczne, zimnie pierożki są w zasadzie nie do zjedzenia.

  37. Ania napisał(a):

    To trochę dziwny wpis. Nigdy ciasto dożdżowe nie jest ciężkostrawne. Tylko może gorącego ciasta twój organizm nie toleruje, ale to już nie wina potrawy tylko twojego żołądka.
    Jesteś bardzo odosobnionym przypadkiem. … a i wpis jakby złośliwy. Nie warto brać go na poważnie. Przepis prosty i fajny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *