Faszerowana Papryka. Czubryca do wzięcia!

10 października 2011, 08:03 | Dania główne Kuchnia Przepisy Wegetariańskie | 107
Faszerowana Papryka. Czubryca do wzięcia!

Znalazłam w kuchennej szufladzie tajemniczy pakunek słusznej wielkości. Okazało się, że jest to czubrica (czubryca) w czystej postaci, tegoroczny zbiór, który przybył do mnie prosto z Bułgarii. Tak oto stałam się posiadaczką zielonego, pachnącego dobra w ilości zdecydowanie dla nas zbyt obfitej. Czy są chętni na słoiczek czubrycy? Wpisujcie się w komentarzach pod tym postem do 20 października. Wyniki dzień później.

A dla tych, co nie mają pomysłu na wykorzystanie jej w kuchni, faszerowana papryka. Znacie ją już w kilku odsłonach, np. tutaj i tutaj (lubię to czarne naczynie). Tym razem prosta i treściwa papryka z dodatkiem ryżu.

Faszerowana papryka z ryżem
Ok. 1 kg papryki (raczej mniejszej, kolor bez znaczenia)
250 g ugotowanego ryżu
200 g fety
2 cebule
3 jajka
4 łyżki oleju
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki czubrycy
2 ząbki czosnku

Cebulę drobno pokroić, wrzucić na rozgrzany olej (1 łyżkę oleju zostawiamy na potem), podsmażyć na wolnym ogniu, aż będzie miękka. Następnie doprawić czubrycą i roztartym z solą czosnkiem. Ser rozdrobnić widelcem, dodać jajka, cebulę, i ryż, wymieszać.
Paprykę przekroić na pół, pozbawić gniazd nasiennych i napełnić farszem. Ułożyć na blasze do pieczenia, podlać 1/2 szklanki wody, skropić olejem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220 st.C na ok. 50 minut.

Smacznego!

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

107 odpowiedzi na “Faszerowana Papryka. Czubryca do wzięcia!”

  1. Lula Lu napisał(a):

    z miłą chęcią przyjmę czubrycę. Moja już się skończyła.

  2. Inka napisał(a):

    Bardzo chętnie przyjmę odrobinę czubrycy :)

  3. Ewcia napisał(a):

    To byłoby dla mnie coś nowego.
    Zawsze najbardziej z lekcji chemii lubiłam eksperymenty :)

  4. joyanna napisał(a):

    Chętnie spróbuję, tej przyprawy :)
    Papryka bardzo apetyczna.

  5. Panna Malwinna napisał(a):

    Uwielbiam czubrycę;) Najchętniej w połączeniu z warzywami

  6. lawendowe chwile ... napisał(a):

    Czemuż to będą dwa miesiące temu w Bułgarii nie byłam świadoma JEJ istnienia? Muszę tam znów pojechać … :))) bo ta zakupiona w maleńkim sklepiku na Krupniczej wygląda jakoś inaczej :)
    PS : Pani Beato, ljutenica pyszna, frittata też! Teraz pora na faszerowaną paprykę według Pani przepisu …
    Pozdrawiam!

  7. Aśko napisał(a):

    z chęcią przygarnę słoiczek :)

  8. Jola napisał(a):

    I ja chętnie zgłoszę się po czubrycę :) A papryki faszerowane uwielbiam! Już dawno wypróbowałam przepis na paprykę faszerowaną twarogiem i fetą, teraz spróbuję z ryżem. Pozdrowienia, Jola

  9. barbaratoja napisał(a):

    Paprykę zawsze faszerowałam w całości, teraz spróbuję w połówkach;-)
    Po czubrycę zawsze jeżdziłam na jarmarki, ale takiej bardzo świeżutkiej to jeszcze nie miałam.
    Z chęcią przygarnę słoiczek!

  10. Madleine napisał(a):

    Uwieliam faszerowane papryki :) I chetnie przyją czubrycę :)

  11. Agakakaka napisał(a):

    No dobra, czubrycy nie mam, a chcę dziś taką paprykę popełnić. Twoja wygląda tak, że mam ssanie w żołądku ;) Fetę zawsze z tymiankiem łączę, myślisz że z tymiankiem też te papryki będą smaczne? choć inne oczywiście ;)

  12. llooka napisał(a):

    Ciekawa jestem, jak ta przyprawa wpływa na smak potrawy… Ostatnio robiłam GJUWECZ i wyszedł cudownie. Beato, czy Ty masz jakiś sprawdzony przepis na tą potrawę? Byłabym wdzięczna:)
    Pozdrawiam ciepło!

  13. Izuś napisał(a):

    Chętnie przyjmę:)

  14. Czarna Jagoda napisał(a):

    Nigdy nie słyszałam o tej przyprawie i bardzo chętnie bym ją poznała

  15. Brydzia napisał(a):

    Chętnie spróbuję, bo jeszcze tego smaku nie znam :) Pozdrawiam!

  16. Kasia Sz napisał(a):

    Witam! Ja również chętnie wypróbuję :-) Przyznam się, że pierwszy raz słyszę tę nazwę :-)
    Pozdrawiam,
    Kasia

  17. Emisia napisał(a):

    hmm, papryka:) ja nieco inaczej robię faszerowaną (http://blog.emisia.pl/2010/10/faszerowane-papryczki-na-pierwszomiesieczna-romantyczna-kolacje/), ale ta też wygląda smakowicie… a czubrycę z chęcią wykorzystałabym w kuchni
    , zaciekawiłaś mnie i zaintrygowałaś, a lubię próbować nowych smaków :) pozdrawiam

  18. Lejdi napisał(a):

    nie mam pojęcia jak czubryca smakuje i pachnie, więc chętnie się dowiem :)

  19. Małgorzata napisał(a):

    Bardzo chętnie wypróbuję, pozdrawiam serdecznie :)

  20. A z krainy mirabelek napisał(a):

    oj,ja nie wiem jak mam swoja prosbe o czubryce przedlozyc?
    ladnie prosze moze byc?;)

  21. Mona napisał(a):

    Czubryca zapachem zachwyca .
    Roztarta na dłoni zapach lata do nozdrzy przemyca.
    Czerwona , zielona ,pikantna ,łagodna .
    Gdy jej użyjesz zrobisz się rozmarzona i pogodna . :)

    –Moze czubryca trafi na Podlasie :) Pozdrawiam.

  22. Laboratorium Bez Wody napisał(a):

    Ustawiam się w ogonku (w słusznej sprawie oczywiście).
    Dzięki za faszerowaną paprykę. Może na kolacyjkę…
    Ania z LAB

  23. Patti napisał(a):

    Przygarnę to zielsko:))))
    Patti

  24. making baking and creating napisał(a):

    Świetny przepis na tę wegetariańską paprykę.
    Na czubrycę mam chętkę,więc staje w ogonku. Pozdrawiam.

  25. Bramasole napisał(a):

    Ja również chętnie spróbuję czubrycy:)Zrobiłam już mnóstwo potraw polecanych przez Ciebie, moje kulinarne horyzonty się poszerzają:)
    Dzięki

  26. Śnieżka gotuje napisał(a):

    No nie! Wpisuję komentarz nr 27. Czy liczy się kolejność, czy będzie losowanie? Marzę o takiej pięknej czubrycy w związku z tym pochwalę się, że wiem co to i do czego. Czubryca to krzewinkowaty cząber górski, aromatyczna przyprawa z Rodopów, służy do przyprawiania mięs, serów, zup, sosów. Bułgarzy zasypują zioła warstwowo solą morską i dlatego bywa nazywana szarena soł, czyli kolorowa sól. Czubryca może być bowiem zielona i czerwona z dodatkiem papryki i pomidorów.
    Pozdrowienia

  27. Myszka napisał(a):

    Nie znam, a z chęcią bym wypróbowała.

  28. ula napisał(a):

    a pewnie, pewnie, chętnie przygarnę przypraw, zwłaszcza nowych nigdy dość,to idę robić ta paprykę, bom nią zawalona po uszy ;))
    pozdrawiam cieplutko

  29. Laura napisał(a):

    ja nie znam tej przyprawy, a chętnie posmakuję…

  30. martinpyz napisał(a):

    20 października mam urodziny więc pachnący słoiczek byłby dla mnie wspaniałym prezentem :)

  31. Anna-apsik1 napisał(a):

    Spędzając tegoroczne wakacje w Bułgarii też musiałam poszukać cubricy. Niestety w większości, czy to w sklepach czy to na straganach dostępna była tylko mocno rozdrobniona. Taka w listkach wygląda wspaniale. A papryka- lubię faszerowaną, ale dla dzieciaków do farszu muszę dodać mięsa. Taka postna dla mojej trójki nie istnieje. A przecież fajnie czasem zjeść coś inaczej.

  32. margot napisał(a):

    o kurcze , taka oryginalna bułgarskie to ja tez jestem chętna na ta czubryce ,a i takie papryki bym zjadła :D

  33. ania napisał(a):

    Tak, tak, tak po 100 razy tak. Uwielbiam ją, a że jest oryginalna to bardzo chętnie.

  34. Aleksandra napisał(a):

    Z miłą chęcią zaopiekuję się słoiczkiem czubrycy :-)

  35. Basik napisał(a):

    Czubryca… poznanie jej smaku jest jednym z moich smakowych marzeń :)nigdzie nie mogę jej dostać, zatem słoiczek tego cuda sprawiłby mi niesłuchaną radość. [Ηякъде не мога да купя чубрица. Затова моля Βи за няколко чубрица :-)]

  36. bozena-1968 napisał(a):

    Ja jestem chętna poznania smaku czubrycy….Pozdrawiam..

  37. Anula napisał(a):

    chętnie wypróbuję czubrycę :)

  38. Selennea napisał(a):

    Bo to i ja z chęcią się zaopiekuję tym słoiczkiem :)

  39. plakatowka napisał(a):

    jeja, ja też się zapisuję na to dobro :) pozdrawiam

  40. ewelajna napisał(a):

    Czy są chętni…? Są, są…:):):) Jeszcze nie próbowałam czubrzycy… A papryka była i u mnie:). Pozdrawiam Cię ciepło!

  41. Łyżka napisał(a):

    ja z chęcią przygarnę taki słoiczek ;)

  42. *gooocha* napisał(a):

    No jak to tak… tyle chętnych,a ja bym tak chciała..Szanse maleją..nie zapisywać się już proszę następni! ;)

  43. Srebrzysty podmuch napisał(a):

    I ja dołączę do kolejki w oczekiwaniu na losowanie:)

  44. Usłana Różami napisał(a):

    bardzo chętnie spróbuję czubrycy. Nie mam pojęcia, jak smakuje:)

  45. Aprillka napisał(a):

    Jakby co, to miejsce w szafeczce już czeka…
    Gratuluję bloga. Perfekcyjny i smakowity.
    Pozdrawiam

  46. lavendine napisał(a):

    rany, niewiele wiem o kuchni bułgarskiej, dlatego tak chetnie tu zagladam.

    czubrica z bułgarii? cudownosć!!

    ps. znalazłam w necie, w jednym ze sklepów coś , co sie nazywa czubrica ale jest czerwona. czy to jakas marketingowa sztuczka? uzurpcja a moze są dwa rodzaje? pomyslałam, że zapytam specjalistke:D

    pozdrawiam

  47. nancy1619 napisał(a):

    I ja bardzo chętnie spróbowałabym tę przyprawę :)

  48. abbra napisał(a):

    Smak czerwonej czubrycy już znam , chętnie sprawdzę , jak smakuje zielona :)

  49. goh. napisał(a):

    ja też mam chrapkę na twoją czubricę:))

  50. Kasieńka napisał(a):

    Ja też z chęcią przygarnę słoiczek z zawartością :)

  51. Magduś napisał(a):

    Z chęcią zapiszę się w kolejkę. A papryka czeka na upieczenie.

  52. Majana napisał(a):

    Pysznie wygląda papryczka faszerowana, chętnie zjadłabym taką na obiadek.
    A co do czubrycy to również ustawiam sie w ogonku do losowania:)
    Pozdrowienia.

  53. sylwiasil napisał(a):

    ja też chętna, pozdrawiam

  54. Czarownica napisał(a):

    Ja chce! Ja chce! :) jestem wielka fanka przypraw i moze uda mi sie ja przygarnac;) papryczki wygladaja smakowicie mmm:)

  55. Sylwia i Jacek napisał(a):

    To i ja się ustawiam w kolejce po słoiczek czubrycy , bo ta którą kupiłam nijak nie przypomina tej ze zdjęcia :-)

  56. Cynthia napisał(a):

    Czubryca…hmmmm…pamiętam ten smak z dzieciństwa, gdy ciocia przywoziła ją z Bułgarii. Potem ta przyprawa odeszła gdzieś w zapomnienie dlatego nieśmiało ustawiam się w kolejce by odświeżyć tamte wspomnienia :)
    Paprykę chętnie wypróbuję bo w weekend też robiłam faszerowaną i wszystkim w domu bardzo smakowała. Taka z ryżem zapowiada się bardzo apetycznie.

  57. Miuu napisał(a):

    a ja bym z chęcią spróbowała :) Niestety nie znam tej przyprawy.
    Pozdrawiam

  58. cz napisał(a):

    Bardzo, bardzo proszę o czubrycę :)

  59. Gosia napisał(a):

    A u Ciebie, jak zwykle…pięne zdjęcia, pyszne jedzenie. A dziś konkurs, na który sie piszę z nadzieją i wielką, ale to wielką ochotą na wygraną:-)

  60. Pat napisał(a):

    Moja Mama czubrycy używa praktycznie do wszystkiego :) na pewno byłaby zachwyconą taką oryginalną bułgarską… :)
    Pat

  61. Anonymous napisał(a):

    Nie prowadzę bloga, jestem anonimowa, jednak może mogę spróbować zawalczyć o czubrycę. Pozdrawiam ciepło! Lubię tu być

  62. Agnieszka Trzaska napisał(a):

    To i ja do kolejki, nie miałam okazji używać oryginalnej, a pewnie te które można kupić u nas nie sięgają jej do pięt :) Pozdrawiam

  63. wilczyca-Aga napisał(a):

    ale dłuuuga kolejka. Ja Czubrycę uwielbiam z warzywami, ale najbardziej z ziemniakami. Lubię ziołowe szaleństwa w kuchni, dla podkreslenia kunsztu smaku i dla zdrowia. Jeśli ten słoiczek ma tak stać u Ciebie to ja chętnie wezmę i rozdzielę między wszystkich, a i sobie zostawię szczyptę. Pozdrawiam

  64. małgo napisał(a):

    oczywiście zaliczam się do grona chętnych na słoik :))
    Yummy & Tasty

  65. Deilephila napisał(a):

    Ja także chętnie coś z nią zjem:)

  66. merry napisał(a):

    Nigdy nie używałam czybrycy, ale uwielbiam wszelkiego rodzaju przyprawy, więc chętnie spróbowałabym coś nowego. Pozdrawiam:)

  67. zielonooka napisał(a):

    Czy są chętni? oczywiście, że jestem:)) W czystej postaci jeszcze nie próbowałam:)

    papryka wygląda smakowicie…mniam:))

  68. ulcik napisał(a):

    i ja chętnie zaopiekuję się czubrycą zieloną :) pozdrawiam

  69. Kunia napisał(a):

    jeeeeeeeeeeeeej ^^ prawdziwa bułgarska czubryca :) bardzo chętnie przygarnę jeden słoiczek :):)

  70. Domi w kuchni napisał(a):

    Łał, zawsze faszerowałam paprykę mięsem zmianiając tylko ryż lub kaszę, ale nigdy nie zamieniałam mięsa na ser feta. To warto spróbować, z odrobiną czubrycy choćby ;)

  71. Aciri napisał(a):

    Znamy. Lubimy. Chętnie przyjmiemy:)

  72. Aleksandra napisał(a):

    Ja tez chętnie zaopiekuje sie słoiczkiem czubrycy . To wspomnienie lata i wycieczki moich rodziców po dawnych terenach ZSRR. Wspominaja z rozrzewnieniem kanapki z serem i czubrycą, ja uzywam jej do zapieknaek, warzyw…. pycha….

  73. ola napisał(a):

    oj, przyałaby się taka czubrzyca do domowego twarogu z mleka kozieg, mnam!

  74. Marcin Firmanty napisał(a):

    Pani Beato jak zawsze piękne zdjęcia i świetny przepis :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) W końcu chęci wzięły górę nad lenistwem i stworzyłem swojego bloga kulinarnego :) To na razie początki ale mam nadzieję że będzie coraz lepiej :)

  75. mk_1@o2.pl napisał(a):

    to moze ja też powalczę.. jeszcze niemialam styczności z tym specyfikiem.. chętnie wypróbuje. Pozdrawiam -e.

  76. ushii napisał(a):

    oj, szans to ja w tym ogonku nie mam… ale chętke to mam ogromną, więc choć bez nadziei, to się ustawię na szarym końcu :)

  77. zauberi napisał(a):

    Chętnie się zaopiekuję nadmiarem :)

  78. shinju napisał(a):

    Chętnie bym przygarnęła taki słoiczek :)

  79. DariaP napisał(a):

    a co to takiego? chętnie spróbuję:) POZDRAWIAM

  80. Sisters4cooking napisał(a):

    Nigdy nie próbowałam, a eksperymentować lubię…

  81. Magda napisał(a):

    Mam nadzieję, że czubryca i ja polubimy się od pierwszego doprawienia ;)

  82. Czarna Biedronka napisał(a):

    Również grzecznie ustawiam się w kolejce :)

  83. Anonymous napisał(a):

    Ja też jestem za dostaniem czubrycy! 20 października kończę 40-kę (do udowodnienia za okazaniem dokumentu) więc taki prezent byłby w sam raz, a poza tym czubrycy poszukuję bezskutecznie od jakiegoś czasu. Mieszkam za wielką wodą w Szwecji i u nas jakoś jest nie do dostania (nie wiadomo dlaczego). Mama była na wycieczce w Turcji i ją też prosiłam o zakup czubrycy, ale wycieczka za szybko biegła przez wszystkie targi i bazary więc z w/w nici. No i jak nie miałam tak nie mam. Więc ślicznie poproszę….

  84. Robert Gutowski "Gutek" napisał(a):

    Ale dłuuuuga lista… :)
    Zrobię wyjątek i się wpiszę…
    Ciekawe czy doczytasz do 86 wpisu… ;)

  85. joanka napisał(a):

    nie znam czubrycy, nie smakowałam więc chętnie poznam ten smak.

  86. ifONA napisał(a):

    Liczę na to, że będzie losowanie i szczęście się do mnie uśmiechnie :) Czubricę znam i baaardzo lubię, ale już daaaaawno nie gościła u mnie ….

  87. Anonymous napisał(a):

    Papryka faszerowana będzie u mnie jutro na obiad, składniki już zakupione :). Zamiast fety użyję jednak sera typu bułgrarskiego, bo tylko taki dostałam. Zamierzam też dodać surowy ryż do duszącej się cebuli, z którą i on lekko się poddusi, zamiast gotować go osobno. Zawsze tak robię do gołąbków. Mam nadzieję, że efektu nie zepsuję. To danie to będzie taki ostatni powiew lata. Pozdrawiam serdecznie, Ola

  88. Krokodyl napisał(a):

    Kolejka jak za dawnych czasów. Też stanę w ogonku, bo jakoś tak się złożyło, że nigdy dotąd jej nie próbowałam. :-) P.S. Spróbuje się przepchnąć. ;-))

  89. Anonymous napisał(a):

    z przyjemnością zaprzyjażnię się z czubrycą, gdyż do tej pory się nie poznałyśmy :)
    pozdrawiam serdecznie,
    Asia, mama Zosi

  90. Marcin Firmanty napisał(a):

    Witam Pani Beato :) W końcu się zdecydowałem i sam próbuje swoich sił w gotowaniu i blogowaniu :) Zapraszam do siebie :)

  91. Zosia napisał(a):

    Uwielbiam czubrycę. Pierwszy raz spróbowałam jej kilka lat temu na kaszubach. Moje ulubione miejsce wakacyjnych wypadów, w niewielkiej polowej kuchni kilka osób przygotowuje obiad, parzy kawę, kroi owoce. Moja znajoma posypuje "czymś" ziemniaki swojej córki, dla której owe "coś" jest najlepszą przyprawą świata. To była czubryca. Od tamtej pory, gdy w pięknych okolicznościach przyrody poznałam jej smak, bardzo polubiłam tę przyprawę :) Przez pewien czas uwielbiałam ją do tego stopnia, że współtowarzysze posiłków zabronili mi jej używania ;) Ale to już było dawno, teraz chętnie przygarnęła bym taki słoiczek :) Na paprykę skuszę się na pewno, zapowiada się pysznie! :)

    Pozdrawiam serdecznie:)
    zosia

  92. Anonymous napisał(a):

    Czubrycy nie znam, ale chętnie poznam;)
    pozdrawiam!
    loya2005

  93. Kulinarne przygody po dwóch stronach oceanu napisał(a):

    Ja też chętnie przyjmę czubrycę.Nie jadłam faszerowanej papryki z czubrycą:)

  94. Zagatka napisał(a):

    Też jestem chętna na tę czubrycę z ogródka. Paprykę zrobiłam z taką sklepową i wyszła pyszna. Jak pomyślę, jaka by była z taką home made… Mniam..

  95. viriadis84 napisał(a):

    Włócząc się przez trzy tygodnie po szlakach Pirynu i Riły, będąc prawie całkowicie poza cywilizacją, najzwyczajniej w świecie brakło na czubrycę miejsca w moim dwudziestokilogramowym plecaku:) Więc teraz chętnie przytroczyłabym do niego słoiczek:)Pozdrawiam, Magdalena

  96. Czajkowska napisał(a):

    Ja również zgłaszam się po czubrycę! Po tegorocznych bałkańskich wyprawach mam w notesie dużo przepisów, ale czubrycy brak.
    Katarzyna

  97. Ewa napisał(a):

    Oj, ja uwielbiam czubrycę, więc ustawię się w tej zdecydowanie zbyt długiej kolejce ;-)
    Pozdrawiam
    Ewa

  98. Edyta napisał(a):

    Zrobiłam te papryki, bez czubrycy niestety ;) Dodałam tymianek zamiennie i wyszło pysznie, nawet moi synkowie(1,5 i 3 latka) spałaszowali ze smakiem. Dziękuję!

  99. magdina napisał(a):

    nie jestem fanką papryki, ale… chyba się przekonam! :)
    …a czubrzycę przygarnę z wielką chęcią :)

  100. Joasia napisał(a):

    Ja też stanę do kolejki po czubrycę, choć nie mam pojęcia jak smakuje. Może to będzie moje odkrycie roku, może kulinarny strzał w 10. Chetnie bym z nią poeksperymentowała.

  101. LavInArt napisał(a):

    Z chęcią coś upichcę z odrobiną tej przyprawy :)

  102. Tonia napisał(a):

    Pięknie tu u Ciebie!
    Pięknie :))))))))

  103. Anonymous napisał(a):

    Ja również chętnie przyjmę tą magiczną przyprawę ;)

    mysia942@wp.pl
    Pozdrawiam

  104. MamaKini napisał(a):

    Z przyjemnością przytulę czubrycę w mojej kuchni :)

  105. agutek_b napisał(a):

    Uwielbiam faszerowane papryki, tym chętnie weźmę udział. Może się uda.

  106. karolinusienka napisał(a):

    Szczerze się przyznam, ze pierwszy raz słysze o czubrycy ;) Chętnie jej wypróbuje i dam znać co udało mi się upichcić z czubrycą:)

  107. Anonymous napisał(a):

    PYSZNE SA POMIDORY Z CEBULKA POSYPANE ZMIELONA ZIELONA CZUBRYCA.POLECAM.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *