Ja i reszta świata

26 listopada 2009, 15:10 | Miejsca Podróże | 5
Ja i reszta świata








Dziś przygotowania do poniedziałkowej sesji zdjęciowej. Potrzebne nam pióra, cekiny i liście bananowca. Będzie gorąco, tropikalnie i dziko. Spędziłam dzień w centrum handlowym, gdzie mikołaje walczą na półkach z aniołami, plastikowe sople wyglądają, jakby się miały roztopić, wszędzie lampki, sianko w celofanie i welurowe suknie w kolorze wina. Z ulgą skryłam się w zaciszu samochodu i puściłam kolejną francuską piosenkę. Bardzo głośno, żeby zagłuszyć dzwoneczki. Revenons à nos mouton, jak mawiają Francuzi, czyli wróćmy do tematu. Paryż wciąż siedzi w mojej głowie. Pamiętacie jak Catherine Deneuve i Malcolm McLarenśpiewają Paris Paris? Dzisiaj spacer wieczorny…
Zdjęcia Lubo Lipov

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

5 odpowiedzi na “Ja i reszta świata”

  1. alizee napisał(a):

    Przecudnie, ja też lubię spacery po Paryżu. Na szczęście, albo i nie nigdy nie byłam w okresie bożonarodzeniowym…
    Pozdrawiam

  2. Anika napisał(a):

    Cudowny Paryż, cudowna Catherine, cudowna piosenka – dziękuję za przypomnienie…

  3. Liska napisał(a):

    Tak, pamiętamy :) I jeszcze ścieżkę dźwiękową z Amelii. Dla mnie Paryż to przede wszystkim film "Zakochany Paryż", który pokazuje go z tak wielu różnych perspektyw. Zachwyca i pozwala na zastanowienie.
    A czas przedświąteczny minie szybciej niż nam się wydaje. Potem (w miarę) błogi styczeń i zaraz wiosna, na którą zawsze czekam z największą niecierpliwością.
    Nie daj się chandrze, udanej sesji :)

  4. Beata Lipov napisał(a):

    Pamiętam z dzieciństwa, jak Gwiazdka i czas świąteczny pojawiały się cicho i jakby niespodziewanie. Jesień była jesienią, a zima zimą. Mikołaj przynosił pluszowego misia i nie posiadałam się z radości. Reklam nie było, hipermarketów nie było, za to był śnieg :)

  5. majana napisał(a):

    Piekne zdjęcia, cudownie Wam :)))
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Majana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *