Jak w raju… Figi z jogurtem i karmelizowanymi orzechami

22 sierpnia 2012, 08:00 | Desery Kuchnia | 5
Jak w raju… Figi z jogurtem i karmelizowanymi orzechami

 

To letnie śniadanie do zjedzenia na zacienionym tarasie. Zbyt proste? Właśnie na tym polega tajemnica. Spróbujcie sami.

Figi z jogurtem i karmelizowanymi orzechami

Najlepsze byłyby świeże. Bądźmy jednak realistami, jeśli nie spędzacie właśnie wakacji w pobliżu figowego drzewa, pozostają nam owoce suszone. I wcale nie jest to zły wybór.

2 figi świeże

lub 2 figi suszone namoczone w soku pomarańczowym

150 g jogurtu greckiego

70 g orzechów włoskich

2 łyżki miodu

W rondlu rozgrzać miód, dodać orzechy i smażyć na silnym ogniu, aż miód zacznie się karmelizować, a orzechy pokryją się ciągnącym, złocistym karmelem. Trzeba przy tym uważać, żeby miód się nie przypalił. Odstawić garnek z ognia. Do miseczki włożyć schłodzony jogurt i karmelizowane orzechy. Dodać pokrojone w ćwiartki figi. Jeśli figi są suszone, warto je wcześniej namoczyć przez ok. 30 min. w soku pomarańczowym, odsączyć i pokroić. Błyskawiczne i pyszne.

Po więcej letnich, wakacyjnych  inspiracji zapraszam do magazynu Lawendowy Dom.

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

5 odpowiedzi na “Jak w raju… Figi z jogurtem i karmelizowanymi orzechami”

  1. whiness napisał(a):

    Ten deser wygląda po prostu cudownie. Kocham świeże figi… Do tego jogurt i orzechy włoskie, a moje podniebienie wariuje :)

    http://www.relishingmeals.blogspot.com

  2. kokilka.blogspot.com napisał(a):

    Niesamowite… ostatnio widzę coraz więcej przepisów ze świeżymi figami i aż mnie skręca z zazdrości

  3. Brenia napisał(a):

    Te zdjęcia są tak piękne, że cokolwiek by było w tej miseczce i tak miałoby się na to ochotę :)

  4. Anna Wierzchowska napisał(a):

    och coś wspaniałego. zdarzyło się jeść takie prosto z drzewa, ale teraz na świeże niestety nie mam szans:(
    piękne zdjęcie i chyba skuszę się na suszone:)

  5. Majana napisał(a):

    Ach, byłabym w raju, gdybym zjadła choć jedną świeżutką figę! :)
    Uwielbiam ich smak,ale muszą być takie pachnące,świeże, mięciutkie, z cudownym wnętrzem.
    Naprawdę coś wspaniałego:).
    Szkoda,że u nas takich świeżutkich fig się nie dostanie.
    Piękne ,cudowne zdjecia. Pozdrawiam Beatko, wlaśnie wrócilam z urlopu.
    Majana

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *