Jak zrobić domowy jogurt?

8 sierpnia 2012, 07:42 | Desery Kuchnia Napoje | 75
Jak zrobić domowy jogurt?

Mój mąż pochodzi z kraju jogurtowego eldorado, czyli Bułgarii. Lactobacillus bulgaricus – ta nazwa na pewno nie jest Wam obca, prawda? W naszej kuchni jogurt naturalny to jeden z ważniejszych składników. Stosujemy go do deserów, ciast, sosów, jest podstawą niektórych zup i dodatkiem do dań głównych. Na końcu postu znajdziecie kilka przykładów jogurtowych eksperymentów w lawendowej kuchni, a teraz do rzeczy. Domowy jogurt robimy od lat. Nie mamy specjalnego urządzenia. Wystarczy garnek i piekarnik, ale w początkach naszego rodzinnego życia, piekarnika nie mieliśmy, a jogurt trzymaliśmy w cieple pod kocem. Produkcja jest bardzo prosta, ale chcę w dzisiejszym poście zwrócić uwagę na kilka niuansów, które mogą się przydać w domowej produkcji.

domowy jogurt_2

domowy jogurt

Jak zrobić domowy jogurt

  • Mleko podgrzać. Oczywiście, nasuwa się pytanie, do jakiej temperatury? Nie mam w domu specjalnego termometru spożywczego, oceniam temperaturę na oko, a właściwie na palec. Mleko powinno być mocno ciepłe, ale nie gorące.
  • Czas podgrzewania mleka – tutaj nasza mała tajemnica. Uwielbiam gęsty, kremowy jogurt. Ten sklepowy zagęszcza się mlekiem w proszku i żelatyną. Lubo robi specjalnie dla mnie coś wyjątkowego w smaku, co jednak wymaga nieco zachodu. Odparowuje mleko przez ok. dwie godziny na minimalnym ogniu. Płomień ledwo mruga. W ten sposób otrzymacie jogurtową, gęstą  ambrozję. Ja za tym szaleję!
  • Jeśli preferujecie jogurt klasyczny, po podgrzaniu do ok. 45 st.C należy wymieszać go z bakteriami. Kolejna dygresja – do tej pory zakwaszaliśmy mleko po prostu naturalnym jogurtem sklepowym. Jakiś czas temu dostaliśmy od Agnieszki Kręglickiej kilka paczuszek kultur z firmy Agrovis. Po jej artykule, który ukazał się w Wysokich Obcasach, zapasy kultur gwałtownie zmalały, o czym można przeczytać na stronie. Warto jednak cierpliwie poczekać na odbudowanie zapasów i spróbować tej metody. Mój ulubiony, to jogurt probiotyczny. Polecam!
  • Czas podgrzewania mleka z bakteriami – ok. 4 godzin to klasycznie. Jeśli chcecie otrzymać jogurt nieco kwaśniejszy, czas należy przedłużyć. Mam w piekarniku opcję 35 st.C, specjalnie do… wyrastania ciasta na pizzę. W tej temperaturze zostawiamy często nasz jogurt na noc. Rano, bez zawracania głowy jest gotowy. Najlepszy oczywiście schłodzony!

domowy jogurt_5

domowy jogurt_4

domowy jogurt_3

Moje ulubione potrawy z jogurtem:

deser z kiełkami i jogurtem

deser z kiełkami pszenicy_5

ciasto jogurtowe

jogurtowe ciasto z rabarbarem_2

placek z cukinią

placek z cukinią_3

chleb wiejski i katyk

chleb chleb4

 

 

 

 

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

75 odpowiedzi na “Jak zrobić domowy jogurt?”

  1. GastroMonia napisał(a):

    Nie mogłam się skupić na jogurcie, masz taki piękny fartuszek:)

  2. renata / artkulinaria napisał(a):

    U mnie jogurt to podstawa codziennego żywienia. I tak jak u Was, tylko naturalny :-)

  3. Mienta napisał(a):

    Kiedyś z pewnością spróbuję zrobić taki domowy jogurcik :)

  4. Vanilia81 napisał(a):

    Fantastyczny!

  5. K. napisał(a):

    Przekonałaś mnie :) Tylko… jakie mleko do tego najlepsze?

  6. Kats napisał(a):

    Piękne zdjęcia, ostatnio szaleję za taka krateczką. Jogurt tez lubię i wykorzystuję na wile sposobów ale jeszcze nie próbowałam sama go robić.

  7. Joanna KS napisał(a):

    Wspaniały pomysł. Też muszę zacząć produkować jogurt z akteriami. Do tej pory robiłam wersję z dodatkiem sklepowego jogurtu. Ale to dziwne było…bo niby to domowy, ale ze sklepu ;)
    Pozdrawiam serdecznie

  8. Anna Wierzchowska napisał(a):

    ale przepis nam tutaj pokazałaś:)
    mmm wygląda bardzo smakowicie:)
    mam ochotę na ten placek z jogurtem i rabarbarem:)
    a fartuszek mam taki sam i go uwielbiam:) – dziękuję!

  9. Agrovis napisał(a):

    Jogurt naturalny już jest, a probiotyczny pojawi sie w poniedziałek. Jest też tradycyjny kefir.

  10. Agnieszka napisał(a):

    Dzień dobry,
    do tej pory byłam anonimowym „podczytywaczem”, ale w końcu przyszła pora się ujawnić. Z lektury wpisów wpisów domyślam się, że mieszkamy w tej samej części miasta (zakupy u Pana Ziółko ;-)). Gdzie w naszej okolicy można kupić mleko do robienia jogurtu? Z góry dziękuję i pozdrawiam

    Agnieszka

  11. Magda napisał(a):

    Jeszcze tylko w ramach uściślenia – wszędzie piszą, że mleko ma być albo prosto od krowy albo pasteryzowane, a Ty Beatko piszesz, że niepasteryzowane. Więc jak to jest z tym mlekiem? :)

    • Agrovis napisał(a):

      Jogurt ZAWSZE powinno się robić z mleka pasteryzowanego w warunkach 90-95C/5 minut. Ze względów zdrowotnych, bo surowe mleko zawsze zawiera bakterie chorobotwórcze i technologicznie szkodliwe oraz ze względów technologicznych, bo skrzep z mleka pasteryzowanego jest bardziej zwięzły, niż z mleka surowego. Mleka kupionego w sklepie nie trzeba już pasteryzować, tylko podgrzać do 42-4C

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Magda, Agrovis niżej publikuje swoją opinię. Możesz się do niej zastosować.

  12. Mesh napisał(a):

    Przyznam szczerze, że czekałam na ten przepis:) )))Mam za sobą już jedna nieudaną próbę robienia jogurtu, dopytam więc o szczegóły. Mleko podgrzewam do ok 45C, dodaję jogurt i wtedy wstawiam do piekarnika na 35Cna ok4h. Dobrze zrozumiałam? A słoiczki z mlekiem maja być zamknięte?

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Słoiczki zamknięte. Mesh, opisałam, jak my robimy. Podejrzewam, że sposobów jest więcej. Nie dodaję jogurtu, tylko bakterie.

      • Mesh napisał(a):

        Dziękuję bardzo za odpowiedź, już wszystko rozumiem. I już nie mogę się doczekać aż wypróbuję. Moje dzieci i mąż uwielbiają jogurt, ja niestety muszę sobie dawkować ten przysmak. A to mleko „niepasteryzowane” to mleko pasteryzowane, ale nie poprzez wysoką temperaturę, co „szkodzi” mleku, a w wyniku jakiegoś innego procesu. Przez co jest zdrowsze, ale tez ma krótszy czas przydatności do spożycia. Dobrze odgadłam zagadkę?

  13. Tasiemka napisał(a):

    witam!już to pytanie padło ale nie ma na nie odpowiedzi :) czy podczas ogrzewania mleka np.w piekarniku słoiki mają być zamknięte?wnioskując po zdjeciu-tak,ale chciałabym sie upewnić.Pozdrawiam

  14. Mammamisia napisał(a):

    Piękne zdjecia i jakie śliczne nakretki do słojów. Może kiedyś się zdecyduje na zrobienie takiego jogurtu.
    POZDRAWIAM!
    Iza

  15. […] przetworów mlecznych- mogłabym je jeść na okrągło. Dlatego też, po przeczytaniu artykułu w Lawendowym Domu postanowiłam porwać się na domową produkcję jogurtu! Zadanie (z pozoru!) na poziomie pro, […]

  16. Atria napisał(a):

    Jeśli go wygotowujesz, to zabijasz bakterie jogurtowe i trochę to się mija z celem tj,. doznania smakowe jedynie zostają;)

    Co do temperatury, nie wiem, jaki szczep bakterii szczepisz, ale generalnie tolerują od 23 do 40 stopni (bakterie termofilne:))

    Pozdrawiam,

    Atria

  17. Mesh napisał(a):

    Zrobiłam i udało się. Dzisiaj kolejna próba. Mam jedno pytanie, czy taki domowy jogurt działa podobnie jak zakwas chlebowy, tzn czy mogę użyć trochę „starego” do zrobienia nowego, czy za każdym razem trzeba sczepić „świeżymi” bakteriami?

  18. Deilephila napisał(a):

    a myslałam, że to takie trudne:) dziekuję, i wcale sie nie dziwie, że zapasy bardzo się zredukowaly, w koncu media maja niesamowita moc:D

  19. Ewa napisał(a):

    podobno dobry jogurt wychodzi tez z grzybka tybetańskiego

  20. jakpomasle napisał(a):

    Fajny pomysł. Ja zastanawiam się nad kupnem jogurtownicy.

  21. Rutka napisał(a):

    Jakie mleko należy do tego użyc, UHT moze być?

    • Mirek z Agrovisu napisał(a):

      Może, ale jeżeli po ukwaszeniu danego mleka okaże się, że po wierzchu pływa dużo serwatki lub białawego płynu, to proszę zmienić markę mleka

  22. Aleksandra Kacała napisał(a):

    Hmm… Nie bardzo rozumiem ten punkt o odparowywaniu mleka. Jeśli gotujemy tylko mleko, to co z niego w takim razie zostanie do wymieszania z jogurtem?

    • Mirek z agrovisu napisał(a):

      To proste, odparowując trochę wody zagęszczamy suchą masę mleka, co pozwala uzyskać potem bardziej zwięzły skrzep bez konieczności dodawania różnych „różności”. Mleko trochę podgęszczone schładzamy, dodajemy kultury jogurtowe i ukwaszamy klasycznie. Alternatywna metoda, mniej drastyczna dla mleka, to ukwaszenie, a potem ostrożne wylanie na chustę i zastawienie na kilka godzin do samoocieknięcia. Też się zagęści – to klasyczny sposob na jogurt grecki.

  23. KasiaRybka napisał(a):

    Witam, mam 2 pytania odnośnie odparowywania mleka.

    1. Przez te 2 godziny to jaka ilość mleka zostaje? połowa? więcej? bo mam jogurtownice na 1 litr mleka i muszę określić ile mleka wlać do odparowania?
    2. Spróbowałam odparować mleko kupione w mlekomacie i przez te 2 godz cały czas robił mi sie kożuch i odważał mi się coś zółtego – chyba tłuszcz. Czy u was tez tak się robi czy ja coś źle robię?

    • Mirek napisał(a):

      Żeby została połowa, to trzeba by godzinami ogrzewać, co spowodowałoby dość znaczną karmelizację i zbrązowienie białek. Sugeruję, aby mleko po prostu spasteryzować w temp. 95C przez 3-5 minut, następnie mleko jak najszybciej schłodzić do temperatury zaszczepienia, czyli 41-43C. Jogurt powinien być dostatecznie gęsty. Żeby go jeszcze podgęścić w prosty sposób, tak jak robi się jogurt grecki, trzeba ukwasić go w większym naczyniu, a następnie ostrożnie przenieść na gęstą tkaninę i pozwolić trochę poodciekać. Sam się zagęści. Wówczas przenieść do słoiczków (kubeczków i dobrze wychłodzić)
      Powstawanie kożuchów podczas gotowania jest normalne i zawsze zachodzi w obecności powietrza. Mogę udzielić więcej szczegółowych informacji, jeżeli Pani skontaktuje się ze mną wprost. Proszę poprosić Lawendowy Dom o mój adres.

  24. Magda napisał(a):

    To jest blog. Tu właśnie chodzi o to, że p. Beata robi dygresje i osobiste przemyślenia. Jeśli potrzeba wypunktowanych składników i etapów produkcji to może przydałaby się wyprawa do księgarni – dział kulinaria. Tam są właśnie tego typu książki.

  25. Katarzyna Fiszer napisał(a):

    Wow! W weekend spróbuję mojej metody „na kaloryfer”. Podgrzeję mleko, zakwaszę i wstawię na noc pod mocno nagrzany kaloryfer (tak samo wyrastam chleb ;-) ), ciekawe czy zadziała? :-)

    • mirek napisał(a):

      Jeżeli zastosuje Pani odpowiednią szczepionkę i utrzyma temperaturę 41-43C, to jogurt będzie gotowy po 4-5 godzinach. Cała noc to za długo, bo się przekwasi i będzie serwatka na wierzchu. To nic złego, bo można wymieszać, ale smak będzie zbyt ostry.

  26. zocha napisał(a):

    Gdzie kupic yogurtownice? Musi trzymac temp 35-43C przez 24 godz
    Oczywiscie szklo nie plastik.dziekuje za pomoc. Zocha

    • Mirek napisał(a):

      Trzeba poszukać w internecie, jest dużo ofert. jogurt potrzebuje 4-5 godzin na ukwaszenie. dłużej nie ma co trzymać, bo się przekwasi i podstanie serwatką.

      • zocha napisał(a):

        Ja tez tak myslalam, ale zmienilam zdanie po przeczytaniu procesu robienia SKYR czyli islandzkiego yogurtu. Mamy w sprzedazy plynny yogurt ktory fermentuje 12 godz wg wypowiedzi sevisu firmy SIGGIs Island.4-5 god fermentacja podobmo jest nieskonczona I dla mleko alergikow jest nie do strawienia.

        • Mirek napisał(a):

          Przy dłuższym ukwaszaniu, zgoda, jeszcze trochę laktozy dodatkowo zostanie przez bakterie, ale też wzrośnie kwasowość i jogurt będzie ostrzejszy w smaku, chyba, ze się go czymś zneutralizuje.

    • Terasa napisał(a):

      Polecam jogurtownicę easiYo. Dla mnie jej niewątpliwą zaletą jest to, że jogurt ZAWSZE się udaje bez względu na warunki temperaturowe. W dodatku „produkcja” jest prosta i oszczędna – nie wymaga do tego prądu, ani piekarnika! (ja kupiłam tutaj: http://www.jogurtowo.pl)

      • Jola napisał(a):

        a ja kupiłam na amazon.co.uk dużo taniej niz u tych zdzierców, kosztowało mnie to łącznie z wysyłką 17 GBP proszę sobie policzyc na jogurtowo .pl frajerów szukają

  27. Karola napisał(a):

    Faktycznie napisane nieco chaotycznie. Ale ktoś bystry wyłapie z tego podstawę.

  28. Boo napisał(a):

    Fajny przepis, ale bardzo ciezko sie to czyta. Do konca nie wiadomo jak ten jogurt sie robi:(

  29. Małgosia napisał(a):

    dzień dobry
    czy używając mleka „prosto od” krowy lub kozy należy je najpierw zagotować, czy wystarczy jedynie podgrzać? W sklepie bowiem mamy mleko już pasteryzowana.
    Pozdrawiam serdecznie

  30. columbo napisał(a):

    Zakupiłem startery jogurtowe i kefirowe z firmy Serowar. Wszystko byłoby OK ale otrzymany jogurt oraz kefir ciągną się. Są to takie po prostu gluty. W czym tkwi sekret? Próbowałem różnego rodzaju mleko, raz pasteryzowałem a innym razem nie. Efekt ten sam. Proszę o pomoc. Pozdrawiam. Andrzej Ossowski columbo@wp.pl

  31. gosia napisał(a):

    Piękne zdjęcia i super wpis! Właśnie się zastanawiałam jak to jest z tą gęstością. Dziekuję :)

  32. Slawek napisał(a):

    Ktoś tu się pytał już dlaczego jogurt może się ciągnąć, Jednak nikt nie odpowiedział. Robiłem wczoraj jogurt i niby wszystko w porządku ale ciągnie się, jakieś parę lat temu też miałem epizod z jogurtami, robiłem ich kilka i 2 razy udało mi się uzyskać ładny gęsty jogurt bez ciągnięcia się. Kolejna próba, te same składniki i jogurt się ciągnie. Ten z wczoraj jest całkiem całkiem. Ale raz wyszedł wręcz kisiel. jakieś pomysły, rady ? Robię bez jogurtownicy, mleko 3.2%, jogurt piątnica grecki lub maluta.

    • Mirek napisał(a):

      Sprawa pierwsza: skąd brał Pan kultury jogurtowe?
      Druga: w jakiej temperaturze było ukwaszanie?
      Trzecia: jakiego typu to był jogurt?
      Jogurty probiotyczne zawsze będą się lekko ciągnąć, bo zawierają szczepy wytwarzające polisacharydy, które są śluzowate. Jogurtów probiotycznych nie należy przeszczepiać, bo to zjawisko będzie się nasilać. Bogaty wybór kultur na stronie Agrovisu.

  33. wawer napisał(a):

    Pierwszy raz zrobilem jogurt i wyszedł super bez zadnych kombinacji..kupilem za8.50 bakterie mlekowe w sklepie ze zdrowz zywoscia do 2l mleka ze sklepu w butelce podgzalem je do 40 st[temp.powinna byc od37 do 40] mierzylem termometrem normalnym lekarskim ale wkladac tylko na chwile bo jak bedzie powyzej 42 to peknie termometr,,dolac bakterie zawinąc w koc np. i pod poduche na rano pokilku godzinach mialem gar jogurtu gęstego smacznego,a szczegolnie z owocami np granatu czy kiwi kto co chce …SMACZNEGO

  34. straawbry napisał(a):

    Czy przeszkodzi jogurtowi otwarcie słoiczka np co 2h na jedną minutę? Bo chciałabym zrobić doświadczenie z jogurtem, sprawdzając, jak zmienia się jego pH. I co, jeśli dodamy mniej bakterii niż podane zostało w przepisie? Też się zrobi, ale mniej kwaśny? Czy potrzeba będzie więcej czasu?

  35. Fia napisał(a):

    Nie to jak domowy jogurt. Kiedyś się męczyłam z tego typu przepisami, ale ostatnio postanowiłam zainwestować w Multicooker z opcją przygotowania jogurtu. Wlałam składniki włączyłam na 8 godzin i był lepszy niż te ze sklepu. Polecam zakupić tego typu cacko, bo jest naprawde przydatne w gotowaniu

  36. Teresa napisał(a):

    Do czego prowadzi przeszczepianie bakterii probiotycznych? Taki wlasnie chcialabym zrobic. Uwaga do tych, ktorzy wahaja sie przed zrobieniem jogurtu. Nic prostszego, nawet bez specjalnych kultur bakterii i sprzetu. Mleko zakupione w butelce do garnka, do butelkipo mleku jogurt naturalny. Mleko podgrzane do odpowiedniej temperatury, autorka podala jak sprawdzic, wlac spowrotem do butelki z jogurtem. Okrecic kocem lub koldra. Ja wciskam do zapakowanego spiwora na kila godzin i….gotowe. Nastepnym razem korzystam z wlasnego jogurtu i tak mozna powtarzac pewnie wielokrotnie. Bakterie jak to bakterie lubia sie rozmazac. Pozfrawiam i dziekuje za przepis. Korzystam zniego dosc dlugo.

  37. iwona napisał(a):

    Mam pytanie dot.gotowania 2h czy w calym tym czasie temperatura nie moze przekroczyc 80 stopni tak?

  38. Kasia napisał(a):

    Wydaje się nie trudne, ale ja już próbowałam robić domowy jogurt i coś poszło nie tak. Ale robię podejście drugie, chyba temperatur nie pilnowałam odpowiednio.

  39. Paulina napisał(a):

    Mi się udało i wyszedł pyszny ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *