Kuchnia bułgarska w cyklu Miele a la carte – zapraszam!

25 września 2013, 14:04 | Warsztaty | 2
Kuchnia bułgarska w cyklu Miele a la carte – zapraszam!

Kuchnia bułgarska obecna jest w mojej kuchni od 20 lat. O matko jedyna, to już tyle ???? Czasem wydaje mi się, że pierwszą miłością mojego życia są czuszki biurek ;) Okazuje się, że nie tylko w Lawendowym Domu jesteśmy wielbicielami bałkańskich smaków. Wśród moich przyjaciół i czytelników bloga bułgarskie potrawy wzbudzają wiele pozytywnych reakcji. Dlatego chcę dziś zaprosić tych z Was, którzy mają ochotę na spotkanie z bułgarskimi smakami oko w oko, na warsztaty z cyklu Miele a la carte, które odbędą się 12 października. Co w programie? Zrobimy wspólnie domowe kori, rozciągane ręcznie, cieniutkie jak pergamin ciasto i sprawdzimy, czy da się przez nie czytać gazetę.
Wywałkujemy, zrolujemy, a następnie upieczemy prawdziwą bułgarską banicę, poznamy patenty na przygotowanie doskonałej czuszki biurek. Rozwikłamy odwieczną zagadkę, czym różni się sałatka szopska od greckiej, a na deser upieczemy klasyczną bakławę – popisowy deser dziadka mojego męża. To wszystko popijemy ayrianem, którym gasi się pragnienie na rozgrzanych bułgarskich plażach. Koszt warsztatów to 240 zł. Zapisy na tej stronie. W tajemnicy Wam powiem, że Lubo przywiózł z Bułgarii specjalnie na tę okazję takie rarytasy jak oryginalne bułgarskie sirene… z bawolego mleka i zbieraną ręcznie przez moją teściową czubrycę.

Dla przypomnienia kilka bułgarskich przepisów:

kuchnia bułgarska

Tikwenik

Kiopułu

Rodopska banica

Sałatka szopska

Czuszki biurek

Ljutenica

Baklava

baklava

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

2 odpowiedzi na “Kuchnia bułgarska w cyklu Miele a la carte – zapraszam!”

  1. Majana napisał(a):

    Chętnie bym wszystkiego spróbowała, a najbardziej baklavy. Nigdy jej nie jadłam.
    Piękne zdjęcia. Pozdrawiam:)

  2. Ula napisał(a):

    Co ja bym dała za piperkę / czuszkę biurek teraz.. w Warszawie… :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *