Lifting mojej kuchni – realizacja. Dużo zdjęć!

16 października 2017, 12:37 | Dom i ogród Wnętrza | 6
Lifting mojej kuchni – realizacja. Dużo zdjęć!

Lifting mojej kuchni w Lawendowym Domu w końcu dotarł do szczęśliwego finału. Czekałam na to 10 lat. No dobrze, nie czekałam – kuchnia w tym czasie tętniła życiem. Tu powstały potrawy, które znasz doskonale i często gotujesz także u siebie. Tu moje córeczki stawiały pierwsze kulinarne kroki. Nauczyły się smażyć jajecznicę, jajka sadzone i naleśniki. Robić tosty, piec ciastka czekoladowe, ciasto marchewkowe i pizzę. Tu odbywały się liczne tematyczne spotkania kulinarne. Mieliśmy wieczór włoski, japoński, hiszpański i wiele innych. Tu spotykali się kilkukrotnie blogerzy na warsztatach fotograficznych, kulinarnych i kreatywnych. Tyle wspomnień, tyle dobrej energii emanuje z tego skromnego pomieszczenia. I tak było od samego początku, od chwili, gdy pierwszy raz tu weszłam i oczami wyobraźni zobaczyłam kuchnię moich marzeń, która zaczęła się rysować w mojej głowie. Wyobraziłam sobie wielką wyspę na środku, do której będzie można podejść z każdej strony.

<IMG SRC="https://ad.doubleclick.net/ddm/ad/N6549.1983714DENTSUAEGIS/B11545869.202858472;sz=1x1;ord=[timestamp];dc_lat=;dc_rdid=;tag_for_child_directed_treatment=?" BORDER=0 ALT="Advertisement">

Tak wyspa daje możliwość gotowania i kreowania smaków w większym towarzystwie. Właśnie, dlatego jest tak wygodna. Jak w każdej kuchni, także w mojej potrzebne jest niezawodne wyposażenie w urządzenia AGD. Od samego początku dzielnie służyły mi sprzęty marki Whirlpool. Miałam szczęście, że przez te dziesięć lat nie miałam w kuchni żadnej awarii. Mimo tak intensywnego użytkowania, mimo tylu osób, które przez kuchnię Lawendowego Domu się przewinęło, mój piekarnik, kuchenka mikrofalowa i płyta działały dzielnie i na najwyższych obrotach. Ale technologia poszła niesamowicie do przodu przez ten czas, a ja chciałam korzystać z nowych rozwiązań i udogodnień na co dzień. I tu pojawia się ponownie na scenie Whirlpool i 6.Zmysł.

 

Ta sama firma, która mnie nie zawiodła przez ostatnie dziesięć lat i technologia, która ułatwia codzienność i myśli za mnie, gdy tego potrzebuję. Do moich pomalowanych na biało dębowych mebli dobrałam czarny piekarnik i mikrofalówkę oraz płytę indukcyjną.

6.Zmysł moim okiem

Sprzęt przyciąga oko od pierwszego wejrzenia. Nowoczesny, dopracowany wygląd w wersji czarnej robi ogromne wrażenie. Świetnie się prezentuje na tle białego drewna.

Piekarnik – udogodnieniem, które sprawdza się u mnie na co dzień jest funkcja READY2COOK, która błyskawicznie rozgrzewa piekarnik do potrzebnej temperatury. Dla mnie to super wygoda. Fajną sprawą jest też zaprogramowane 30 przepisów. To jest właśnie ten 6.Zmysł – piekarnik automatycznie dobiera ustawienia czasu i temperaturę, a ja nie muszę się nad tym głowić. Przydatne, bardzo proste w użyciu. Jako, że z piekarnika korzystam bardzo często, właściwie jest to chyba najczęściej używany przeze mnie sprzęt w domu, to ważny jest dla mnie sposób czyszczenia urządzenia. Tu zastosowano technologię pirolityczną. Brzmi tajemniczo, a chodzi o to, że naciskając jeden przycisk wszelkie zabrudzenia i resztki jedzenia spalają się na popiół, który potem bardzo łatwo można usunąć gąbką.

Kuchenka mikrofalowa – nie zliczę, ile razy korzystałam z programu Crisp, który jest genialny. Cała nasza rodzina i przyjaciele uwielbiają opiekane w ten sposób na chrupko ziemniaki. Są genialne i robi się je niezwykle prosto przy użyciu specjalnego talerza dostępnego w wyposażeniu podstawowym. Można też przy użyciu tej funkcji piec pizzę lub tarty. Super sprawa J Kuchenka ma też funkcję grill, która działa podobnie jak w piekarniku, a dla mnie przydatna też jest funkcja JETDEFROST, która służy do rozmrażania produktów. Używam jej często przy przyrządzaniu dań dla mojej sporej gromadki głodomorów.

Płyta indukcyjna – tu dla mnie ogromna zmiana, nigdy wcześniej nie korzystałam z technologii indukcyjnej. Przerzuciłam się z klasycznej płyty elektrycznej i zmiana jest kosmiczna. Jest szybko, intuicyjnie i rzeczywiście 6.Zmysł myśli za mnie, do czego nie jestem przyzwyczajona;) Jednym przyciskiem dobiera idealną temperaturę gotowania lub duszenia.

Postawiłam na kontrast klasycznych ponadczasowych mebli i nowoczesnego designu. Jestem niesamowicie zadowolona z efektu wizualnego, ale najważniejsze, że wraz z serią 6.Zmysł weszłam w zupełnie nowy wymiar mojej małej kuchennej rewolucji;) Kuchnia ożyła, wypiękniała i jest gotowa na nowe wyzwania, tak jak ja.

Renowacja kuchni – co się zmieniło

Lifting szafek – zostały pomalowane na biało, naprawiliśmy ubytki, zmieniliśmy uchwyty

Wyspa – przekręciliśmy ją o 90 stopni – dzięki temu w kuchni jest zdecydowanie więcej miejsca.

Oświetlenie – wymieniliśmy lampy sufitowe. Te z miedzianego drutu nawiązują kolorem do nowych uchwytów.

Betonowa ściana – została pomalowana na biało przy zachowaniu struktury betonu. Kuchnia wizualnie się powiększyła, a biała ściana i białe półki są doskonałym tłem na botanicznych elementów dekoracyjnych.

Dekoracje – do białego wnętrza dobrałam elementy w stylu botanicznym. Ryciny kartami z zielnika, zioła w doniczkach i bukiety suszonych ziół z mojego ogródka to elementy, które ocieplają dość sterylne wnętrze. Dzięki temu prostemu zabiegowi kuchnia stała się przytulna i ma niepowtarzalny styl.

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

6 odpowiedzi na “Lifting mojej kuchni – realizacja. Dużo zdjęć!”

  1. Agnieszka napisał(a):

    Bardzo ładnie to wszystko wygląda, ale mnie najbardziej podoba się zlew. Jaka to firma?

  2. Wiola napisał(a):

    Bardzo ładnie, świeżo i przytulnie ☺️

  3. Mej napisał(a):

    Gratuluję liftingu! Bardzo w moim stylu. Proszę zdradzić, czy to co jest na części ścian to stare boazerie pomalowane na biało, czy też możne nowa okładzina? Ja przymierzam się właśnie do remontu, a może tylko do liftingu kuchni i jadalni. Problemem ale i zaletą jest wszędobylska boazeria po poprzednich właścicielach. Nadaje ciepły klimat części jadalnej, a w części kuchennej jest zbędna. Gdyby udało się zrobić zbliżoną aranżację, mogłaby przetrwać w ograniczonej postaci, zachowując część klimatu obecnej jadalni. Będę wdzięczna za informację, jak to było u Pani. Pozdrawiam

  4. Ania P napisał(a):

    Bardzo udana przemiana. A od strony praktycznej, jak się sprawdza takie umiejscowienie zlewu i płyty? Czy nie wygodniej byłoby płytę dać na blacie niedaleko zlewu, a wyspa tylko jako duży blat roboczy? I jaka jest wielkość wyspy?
    Pozdrawiam
    Ania

  5. Dominanta napisał(a):

    Piękna kuchnia i piękne zdjęcia. Klimatycznie urządzona kuchnia może się okazać najlepszym miejscem w domu na spotkania i „do posiedzenia” w gronie najbliższych i znajomych. Zdajemy sobie z tego sprawę planując rozkład pomieszczeń w każdym naszym projekcie.

  6. Mej napisał(a):

    Czy Autorka bloga w ogóle czasem odpowiada na pytania?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *