Lunch box w wersji lux ;) Jedz smacznie w pracy.

26 maja 2015, 14:04 | Dania główne Desery Kuchnia | 39
Lunch box w wersji lux ;) Jedz smacznie w pracy.

lunchbox_3Nawet nie wiecie, z jaką radością komponuję kolejne lunch boxy dla Was, a z jeszcze większą czytam, że korzystacie z tych pomysłów i w swoich pudełeczkach na drugie śniadanie od czasu do czasu znajduje się też coś z Lawendowego Domu :) Temat zdrowego jedzenia w pracy poruszam już od dobrych kilku miesięcy we współpracy z działem dietetycznym Studio Sante. To dzięki poradom dietetyczki zrozumiałam, jak ważne jest dbanie o regularne, zbilansowane posiłki w ciągu całego dnia. Inspiracje i gotowe zestawy znajdziecie tu. W lunch boxie były już zestawy wegetariańskie, konkretne mięsne, dziś czas na coś prostego i błyskawicznego do przygotowania. Kawałki łososia zamarynowane w ziołach i upieczone na grillowej patelni doskonale smakują na ciepło, ale też na zimno. Do tego solidna porcja sałatki, tej sałatki może być nawet dwa razy tyle, jeśli lubicie. Na deser ciastka z rabarbarem i truskawkami, to te smaczne brzydale, o których pisałam tu. A do popicia orzeźwiająca domowa woda smakowa. Teraz konkretnie:

lunchbox_6– Filet z łososia ze skórą (ok. 200 g) – rybę umyć, pokroić na kawałki. Przygotować marynatę z posiekanej natki pietruszki, soku z cytryny, soli i pieprzu i odrobiny ostrej papryki oraz 2 łyżek oleju. Zalać kawałki ryby marynatą i odstawić na pół godziny, albo na całą noc, jeśli rano przed wyjściem zdążycie rybę upiec. A piecze się ją na dobrze rozgrzanej grillowej patelni, z obu stron po ok. 6 minut. Do ryby podać kawałek cytryny, przyda się tuż przed jedzeniem.

– Sałatka – prosta i szybka sprawa. Mieszanka ulubionych sałat, umyta i dobrze osuszona. Ja dodałam jeszcze chrupiące rzodkiewki.

– Deser tym razem wypasiony – pyszne ciacha z truskawkami i rabarbarem. Przepis znajdziecie tu.

– Do popicia domowa woda smakowa. To mega prosty patent na pyszny napój bez cukru i innych polepszaczy. Moja propozycja to kilka plasterków cytryny, ogórka i listki świeżej mięty.

woda-smakowa_2

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

39 odpowiedzi na “Lunch box w wersji lux ;) Jedz smacznie w pracy.”

  1. Katarzyna Kornicka napisał(a):

    kanapka z łososiem, druga z pomidorem i ogórkiem małosolnym :) i dużo mineralnej przez dzień w pracy

  2. Ewa Skrenty napisał(a):

    kanapka z kiełbasą, szczypiorem i czosnkeim neidzwiedzim, ale za to na lunch botwinka, z mlodymi ziemniaczkami i jajkiem:)

  3. Patrycja Kowalik napisał(a):

    To ja trochę z innej beczki – jeśli można :) Słoiki ze słomkami biją rekordy popularności, wyglądają na praktyczne, więc od pewnego czasu sama się zastanawiam, czy się nie skusić. Ale jak to transportować?

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      To zależy, jak się przemieszczsz. Ja samochodem, więc mam specjalną torebkę na prowiant, a w niej dwa słoiki – dla mnie i dla męża. Jak rowerem, to słoik ląduje w koszyku z przodu.

    • Patrycja Kowalik napisał(a):

      Często jeżdzę rowerem, ale zdarza mi się też tramwajem. Mam ten szczególny dar topienia wszystkich rzeczy, które ze mną jadą, dlatego pytam :) Dzięki za podpowiedź!

    • Julita Kachel napisał(a):

      Ja ostatnio widziałam taki słoik tylko, że ze zwykłą nakrętką. Można by kupić jeden taki i jeden ze słomką i na czas transportu zakręcać tą normalną ;)

    • Patrycja Kowalik napisał(a):

      Dziękuję za podpowiedź. Zastanawiam się tylko nad praktycznością, bo targać drugą pokrywkę tylko po to, żeby mieć słomkę to można normalny słoik kupić i oddzielnie słomkę zabrać ze sobą. Pozostaje mi zatem poczekać na jakiś lepszy patent transportowy.

  4. Szczypta Smaq napisał(a):

    LUnch box taki kolorowy, że też można by było go zjeść ;)

  5. bezglutenowy chleb z dodatkiem ziemniaków z wędzonym łososiem i ogórkiem oraz bezglutenowe gofry z masłem orzechowym i truskawkami ;)

  6. Ewa Podbiera napisał(a):

    Kurczak z sosem z pomidorów i cukinii :D

  7. :) u mnie pudełeczko ma dziś tortillę :)

  8. Małga Mazur napisał(a):

    Gdzie można kupić taki piękny słoik?

  9. Wioleta Romaniuk napisał(a):

    Gdzie kupić taki pojemniczek i sloik? ;)

  10. Lawendowy Dom napisał(a):

    Dziewczyny, pudełko TK Maxx, słoiki są w różnych sklepach, m.in. Tiger, Duka.

  11. Edyta Kasperczak napisał(a):

    Na drugie śniadanie koktajl z maślanki, cynamonu i skórka pomarańczowa, lunch twarożek wiejski z papryką, na obiad kurczak z cukinią w pomidorach i kolacja też dzisiaj w pracy smoothie z jabłka, szpinaku i jogurtu

  12. Agnieszka Sasin napisał(a):

    Na sniadanko byla jajecznica z koperkiem,łososiem i suszonymi pomidorami+pieczywo chrupkie.Drugie śniadanko,podano na tacy „lawendowe”ciasteczka z truskawką :) Obiad,indyk w jogurcie z kaszą jaglaną i brokułem,podwieczorek kalarepka a nakolacje szykuje się serek wiejski z ogorkiem i rzodkiewką…mój Boże ile jedzenia ;)

  13. Anna Grzeszczyszyn napisał(a):

    Podobne słoiczki są na allegro z uszkiem :) 10 zł

  14. Anna Grzeszczyszyn napisał(a):

    Super są już się czaję na nie

  15. Day with coffee napisał(a):

    jaki piękny! :)

  16. daywithcoffee napisał(a):

    Świetna propozycja do pracy- sałatka banalna, a łososia uwielbiam <3

  17. DziecioCiuszek napisał(a):

    proste dani asa najlepsze :) u mnie ryż z kurakiem i groszkiem :)

  18. Nietuzinkowa napisał(a):

    Truskawki w hurtowych ilościach

  19. Komiteptol napisał(a):

    Beatko… ja w pracy uchodzę za „tą od pudełek ze zdrowiem” – czyli sałatki, rybki, wędlinki, itd. W tym tygodniu nie mieszkam u siebie i trochę ze względu na brak swojej lodówki i składników, a trochę z lenistwa, jem w pracy chleb z masłem i z serem. Cała firma jest w szoku ;p
    I chciałam powiedzieć, że uwielbiam Twoje lunch-boxowe propozycje i proszę Cię, niegdy nie zrezygnuj z tego cyklu.
    Dodatkowo – te wpisy wpisami, ale… robisz tak apetyczne zdjęcia, że nawet gdyby ten łosoś był niedobry (co dla mnie jest niemożliwe), to i tak bym go zrobiła, bo zdjęcia mówią same za siebie :)
    Jednym słowem: good job, girl! :)
    Pozdrawiam, Agata.

  20. Good Shape and Cook napisał(a):

    Z takim prowiantem brak obaw o brzydkie pokusy :)

  21. bumi bubi napisał(a):

    ten słoiczek jest przeuroczy. Mogę wiedzieć gdzie go kupiłaś ?

  22. Agnieszka napisał(a):

    Super :) Ja też chciałam zapytać gdzie można kupić takie słoiczki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *