Mazury w kolorze blue. Lubicie?

2 sierpnia 2012, 08:45 | Miejsca Podróże | 19
Mazury w kolorze blue. Lubicie?

To moje miejsce na ziemi. Mała wieś nad małym jeziorem, które na mapie jest tylko kropką, a dla nas to cały świat.

Tam szwendam się w rozciągniętym dresie po jedynej wiejskiej drodze z kamiennym brukiem. Śpię pod namiotem, wyleguję się na pomoście, patrzę jak moje dziewczyny łowią ryby. Czasem pływam łódką lub kajakiem, obserwuję młode bociany, które właśnie uczą się latać przed swoją wielką, coroczną  podróżą, zaglądam głęboko w oczy krowom, zjadającym jabłka z jabłoni tuż za płotem.  Gdzieś tam daleko znajdziecie wiele takich miejsc. Moje jest między Giżyckiem a Ełkiem. A Wasze? Jakie są Wasze miejsca na ziemi?

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

19 odpowiedzi na “Mazury w kolorze blue. Lubicie?”

  1. Czaryzdrewna napisał(a):

    ahh te majciochy w grochy na płocie :P

  2. Magda napisał(a):

    Moje miejsce na ziemi? Moje rodzinne miasto Goleniów. W Warszawie praca, własne mieszkanie, przygody itp. a w domu… Poranna herbata z mamą, wspólne zakupy na targu z warzywami, ta sama lodziarnia od kilku lat, smak jajek od dziadkowych kur, pasztet domowy od babci. Tego nie da się opisać.

  3. Mienta napisał(a):

    Moje miejsce na ziemi to zdecydowanie Szczawnica w polskich Pieninach. Chociaż to dość popularna miejscowość turystyczna to ja wiem kiedy się wybrać aby ulubione szlaki górskie były tylko dla nas :) Gdy byłam malutka (i potem trochę większa ;p) to jeździłam tam co rok na wakacje z rodzicami. czuję się tam jak w domu i teraz też sobie nie wyobrażam tam nie pojechać. W tym roku trochę gorzej z funduszami na wakacyjny wypad ale wiem, że damy radę wyrwać się chociaż na 2-3 dni bo tradycyjnie muszę przejść Małe Pieniny:) Nigdzie tak nie odpoczywam jak tam :)

  4. Anna Wierzchowska napisał(a):

    oooo!
    to bliziutko mojego ukochanego mazurskiego Węgorzewa, a zdradzisz jak się nazywa to piękne miejsce?:)

  5. Żona swojego męża napisał(a):

    W Giżycku i okolicach (w maleńkich miejscowościach obok) mam rodzinę.:) Pięknie tam jest i rzeczywiście – to są miejsca, w których można odpocząć.
    Pozdrawiam!:)

  6. Florysztuka napisał(a):

    dla mnie wioska Wrzosy, moi rodzice kupili tam działkę jak się urodziłam, ze starej szopy zrobili domek letniskowy, stawy, Dolina Jezierzyc y, bobry, orły, jagody i całą jesień zbieramy grzyby…opisywałam to miejsce niedawno u siebie na blogu florysztuka.blogspot.com
    pozdrawiam Basia

  7. PoliMatka napisał(a):

    Moje miejsce na ziemie jest tam, gdzie są moi bliscy. Nieważne gdzie, ważne z kim. Ale gdyby przyszło mi wskazać jedno takie, odpowiedziałabym – Kraków:)

  8. Anna Ch napisał(a):

    Wielki-mały błękit ;) ach!

  9. Majana napisał(a):

    Beatko, jakie piękne zdjęcia, wspaniałe miejsce! Idealne na odpoczynek i oderwanie się od rzeczywistości. Ja mam swój urlop jeszcze przed sobą, nie mogę się doczekać.
    Usciski zasyłam:*

  10. Deilephila napisał(a):

    genialne migawki, ja także wtym roku postawiłam na taki odcień niebieskosci:D muszeęsię pochamowac i miec miejsce na przyszłoroczny szał kolorystyczny;)
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *