Niedzielny obiad. Zainspiruj mnie i wygraj komplet garnków Tefal!

16 października 2015, 13:23 | Konkursy | 304
Niedzielny obiad. Zainspiruj mnie i wygraj komplet garnków Tefal!

W Lawendowym Domu znajdziecie setki przepisów. Codziennie staram się przygotować dla Was coś ciekawego, smacznego, coś, co zachęci Was do kuchennych działań. Tym razem role się odwrócą. To ja proszę o inspirację. Jestem pewna, że znacie mnóstwo ciekawych przepisów i podzielicie się nimi ze mną. Gdybym wpadła do Was powiedzmy na niedzielny obiad, to czym byście mnie ugościli? Nie chodzi o jakieś przyjęcie i stoły uginające się od potraw, ale o jedno pyszne, sprawdzone, ulubione przez Was danie.

KONKURS

Zapraszam na konkurs „Niedzielny Obiad”

NAPISZ W KOMENTARZU POD WPISEM SWÓJ PRZEPIS NA DANIE IDEALNE NA NIEDZIELNY OBIAD

Liczę na mnóstwo wspaniałych przepisów prosto z Waszych domów i kuchni.

Na przepisy czekam od dziś 16 października do 25 października (niedziela) do godziny 24.00

Sponsorem zabawy jest marka Tefal

konkurs-tefal-intuition

NAGRODA

Wśród osób, które zostawią komentarz z zadaniem konkursowym wybiorę zwycięzcę, do którego trafi komplet garnków TEFAL INTUITION.

Jest to praktyczny i elegancki zestaw garnków ze stali nierdzewnej z trójwarstwowym dnem indukcyjnym zapewniającym szybsze podgrzewanie potraw, co pozwala na zaoszczędzenia czasu i energii. Przystosowany jest do wszystkich rodzajów kuchenek i posiada 5 letnią gwarancję.

tefal-intuition

O garnkach Tefal pisałam sporo tu. Zajrzyjcie, jeśli szukacie informacji lub macie ochotę na genialne gołąbki :)

Wyniki KONKURSU

Z ogromną przyjemnością i wzruszeniem przeczytałam wszystkie zgłoszenia konkursowe, wszak to ja byłam tą ugoszczoną i nakarmioną osobą. Dziękuję za tak liczny udział w zabawie. Nagrodę w postaci kompletu garnków TEFAL INTUITION otrzymuje OLIWIA. Oto jej wpis konkursowy:

Uroczystość:
niedzielny obiad z rodziną i gościem specjalnym
Cel:
integracja rodziny oraz naszego gościa; rozkoszowanie się kulinarnymi perełkami, zdrowo, tradycyjnie z domieszką fantazji
Plan:
wspólne przygotowania do uroczystości (kto co potrafi,choć wiadomo,że Mamuśka ( czyt. Ja) ma główne dowodzenie),czyli tworzenie atmosfery,w którą goście wchodzą potem bez trudu oraz szybkie gotowanie na osiem rąk; obiad dwudaniowy z deserem
Przygotowanie:
stół nakryty obrusem,zastawa obiadowa
Menu:
Zupa: barszcz czerwony z kiszonych buraków (tych,co to rosły wcześniej w przydomowym ogródku)

Jak go robimy?

Tatko przynosi z piwnicy słoik buraków ukiszonych.

Nastawiamy gar zimnej wody (półtora litra) i Córki wrzucają warzywa: 3marchewki,2 pietruszki,cebulę,natkę pietruszki. Gotujemy 45minut. Tatko odcedza. W wersji „dziś mamy mało czasu / lenia”,wyciągamy bulion warzywny z zamrażarki.

Następnie dodajemy buraki kiszone wraz z sokiem , ja przyprawiam: majeranek , sok z jabłek(półtora szklanki) ,2 ząbki czosnku ,2 łyżeczki soli , pieprz czarny ,łyżeczka cukru i oliwy z oliwek.
Gotuje się to na malunim ogniu,tak tylko pyrka jakieś pół godziny. W tym czasie Corki gotują jajka do podania z barszczem.

Danie główne: polędwiczki w sosie borowikowym (borowiki zebrane z rana w pobliskim lesie) kasza pęczak, ogórek kiszony

Przy tym daniu jest najwięcej kłótni: kto znalazł tego najbardziej dorodnego borowika?! Ukrucam kłótnie, jednocześnie ukrucając nóżki grzybów. W ramach zadośćuczynienia,kłótnicy muszą zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę wraz z ząbkiem czosnku. Oraz pokroić w plasterki polędwiczkę. Przyprawiam ją solą,pieprzem, papryką i obsmażam. Tatko dodaje na patelnię borowiki i łyżeczkę musztardy. Za chwilę dodaje najczęściej drugą łyżeczkę musztardy,bo za nią przepada. Za whisky zresztą też,więc dolewa jej 4łyżeczki. Potem niecałą szklankę wody wrzącej i ćwiartkę szklanki śmietanki 30%. Wszystko razem bulgoce kilka minut.

W tym czasie kasza pęczak jest juz gotowa.

A,ogórki kiszone. No tak, Tatko musi iść raz jeszcze do piwnicy po słoik. Potem tylko Córki kroją je w słupki i gotowe.

Deser: popisowy sernik rodzinny z dodatkiem cytryny

Raz rodzinka łasuchów z Warszawy
Zapragnęła przekąsić coś słodkiego do kawy.
Co zrobić? – jęczą jeden z drugim.
Głuptasy ! – z uśmiechem rzeknę im.
Wystarczy upiec popisowe ciasto z agawy!

Taki wierszyk kiedyś ułożyłam na cześć tego naszego placka:-)

Wbijam dwa jaja do miksera uprzednio rozbijając je na dwie części. Do żółtek dołącza Tatko skórkę z 2 cytryn startą (ma słabość do koloru żółtego..). Dosypuje ukradkiem ćwiartkę szklanki cukru. Brązowego, bo żółtego jeszcze nie wynaleziono…Mikser miksuje wszystko na puch.

3 łyżki masła roztapia Córka Starsza. Przelewa je do miski, dodaje 3/4 szklanki sera ricotta. Na to Młodsza Córka daje chlust soku wyciśniętego z cytryn (w ilości pół szklanki). Na to Starsza dolewa pół szklanki syropu z agawy. I znów mikser daje z siebie wszystko. Wtedy z wolna dolewam stróżkę oliwy z oliwek. I nagle wszyscy wyciszeni wpatrują się w magię tworzenia. Oliwy w cieście przybywa aż 1/3 szklanki ciasto wchłonie. Wtedy już energicznie Tatko z Córkami dosypują – a to soli 1/4 łyżeczki ,a to mąki pszennej 1 szklankę, a to proszku do pieczenia 1 łyżeczkę. Wszystko razem się miesza!

A tu nadchodzi jeszcze piana z dwóch białek ubita naprędce. Teraz dopiero się wszystko miesza! Wszystkie składniki są wreszcie razem! Jak w porządnej rodzinie..

Teraz tylko do formy ,do piekarnika (170 stopni na pół godziny). Uwaga! Piekarnik gorący!

Czy to koniec? O,nie! Teraz popisowa polewa: awokado, sok z cytryny (do smaku), ziarenka z laski wanilii i oczywiście syrop z agawy (4 łyżki) zmiksować dokładnie i rozsmarować na cieście.

Smacznego!

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

304 odpowiedzi na “Niedzielny obiad. Zainspiruj mnie i wygraj komplet garnków Tefal!”

  1. Bursztyn Czarny napisał(a):

    Zupa selerowa , zapiekanka z dyni, orzechów włoskich z makaronem. Domowy kisiel z czarnych jagód

    • Agata z Born to Cook napisał(a):

      ZUPA

      Krem z pieczonych buraków z imbirem i mlekiem kokosowym

      1 cebula, pokrojona w kosteczkę
      1 ząbek czosnku, pokrojony w plasterki
      1 łyżka oleju
      700 g małych buraków plus dodatkowo jeden burak do podania
      0,5 – 1 puszka mleka kokosowego (ok. 200 – 400 ml)
      500-700 ml bulionu (w zależności od konsystencji mleka kokosowego – jeśli będzie gęste, dolej więcej bulionu)
      1 łyżeczka soli, szczypta pieprzu
      2 cm świeżego korzenia imbiru, startego na tarce
      pestki dyni lub natka pietruszki do podania

      Przygotowanie:
      1. Dzień wcześniej lub w tym samym dniu należy upiec buraki. W tym celu nastaw piekarnik na 200 stopni. Następnie opłucz buraki, osusz je ręcznikiem papierowym, połóż po jednym buraku na przygotowanym arkuszu folii, posól, popieprz świeżo zmielonym pieprzem, możesz dodać też ulubionych ziół jak tymianek czy majeranek. Zawiń każdego buraka w osobną kieszonkę z folii, włóż na blaszce do piekarnika i piecz około 1 – 1,5 godziny (w zależności od wielkości buraka). Aby mieć pewność, że burak jest już gotowy – po godzinie pieczenia sprawdź czy jest już miękki.
      2. Upieczone buraki rozwiń z folii, odetnij im korzonki i zdejmij skórkę. Każdego buraka potnij na kilka mniejszych części. Jednego buraka zostaw dla ozdoby – potnij go na cienkie paseczki i odstaw na bok.
      3. Na dnie dużego garnka rozgrzej łyżkę oliwy, dodaj czosnek, cebulę i imbir i podsmaż przez minutę. Następnie dodaj pokrojone buraki i gorący bulion (na razie 500 ml), dopraw solą i pieprzem, gotuj przez 5 minut na średnim ogniu. Po tym czasie odstaw z ognia, dolej mleko kokosowe (jeśli chcesz tylko nadać zupie kremowego, lekko kokosowego posmaku, dolej pół puszki mleka. Jeśli natomiast lubisz kuchnię azjatycką, i chcesz bardzo kokosową zupę – według mnie przepyszną – dolej 400 ml, czyli całą puszkę mleka) i zmiksuj na gładką masę. Jeśli krem będzie za gęsty, dolej bulionu i ponownie zmiksuj.
      4. Rozlej zupę do miseczek. Do każdej z nich dodaj pokrojonego na paseczki buraka. Podawaj z natką pietruszki lub pestkami dyni.

      http://born-to-cook.blog.pl/2015/09/02/krem-z-pieczonych-burakow-z-imbirem-i-mlekiem-kokosowym/

      PRZYSTAWKA

      Tarta z wędzonym pstrągiem, jabłkiem, orzechami i serem camembert

      Składniki:
      forma o średnicy 26-28 cm

      Cieniutkie ciasto kruche wytrawne:
      50 ml zimnej wody
      150 g mąki
      75 g masła, pokrojonego na kawałki
      pół łyżeczki soli

      Nadzienie:
      125 g pstrąga wędzonego
      70 g sera camembert naturalnego
      1 jabłko, najlepiej szara reneta
      garść orzechów włoskich
      80 ml śmietany 30% w kartoniku
      4 jajka
      sól, pieprz świeżo mielony
      sok z połówki cytryny

      1. Nagrzej piekarnik do 190 stopni, góra-dół.
      2. W misce wymieszaj mąkę z masłem, dolej zimnej wody i połącz składniki do uzyskania gładkiego ciasta. Uformuj kulę, a następnie rozwałkuj ją na ciasto o średnicy nieznacznie większej niż średnica formy na tartę.
      3. Formę na tartę posmaruj masłem i wyłóż papierem do pieczenia. Na papierze rozłóż rozwałkowane ciasto, ugnieć je palcami, dokładnie dociskając do dna i brzegów formy. Podziurkuj ciasto widelcem.
      4. Na cieście połóż obciążenie. Włóż formę do nagrzanego piekarnika. Po 15 minutach pieczenia zdejmij obciążenie, pozostaw ciasto w piekarniku jeszcze przez ok. 7 minut do bardzo lekkiego zarumienienia. Wyjmij z piekarnika.
      5. Pokrój pstrąga na mniejsze kawałki, skrop sokiem z cytryny. Połóż kawałki ryby na dnie tarty.
      6. Obierz jabłko ze skórki, przekrój na pół, a następnie każdą połówkę pokrój na cienkie plasterki. Rozłóż je między kawałkami pstrąga.
      7. Pokrój ser camembert na plasterki, połóż na jabłkach i pstrągu. Posyp całość orzechami włoskimi.
      8. W misce rozmieszaj jajka i śmietankę, dodaj sól i pieprz. Masę wylej na przygotowaną tartę.
      9. Wstaw do piekarnika, piecz w 190 stopniach przez 22 minuty.

      http://born-to-cook.blog.pl/2015/10/24/tarta-z-wedzonym-pstragiem-jablkiem-orzechami-i-serem-camembert/

      DANIE GŁÓWNE

      Sałatka z kurczakiem, serem roquefort, orzechami i konfiturą z czerwonej cebuli

      Składniki:
      2 porcje:

      300 g piersi z kurczaka
      olej do smażenia, sól, pieprz
      ok. 20 orzechów włoskich
      100 g sera roquefort
      2 małe lub 1 duża gruszka
      1 łyżka cukru
      konfitura z czerwonej cebuli (przepis niżej)
      miks sałat
      oliwa z oliwek

      1. Przygotuj konfiturę z czerwonej cebuli.
      2. Przekrój gruszkę na pół, a następnie każdą połówkę pokrój na cienkie paski. Rozgrzej patelnię (na sucho lub ewentualnie z niewielką ilością masła), wrzuć gruszki i posyp je łyżką cukru. Smaż przez ok. 30 sekund, ciągle mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści, a gruszki lekko zmiękną (staraj się uniknąć zbyt miękkiej konsystencji owoców). Zdejmij gruszki z patelni.
      3. Na tej samej patelni rozgrzej łyżkę oleju. Pokrój filety z kurczaka w plasterki grubości ok. 0,5 – 1 cm, dopraw solą i pieprzem. Wrzuć mięso na patelnię i smaż przez kilka minut z dwóch stron, aż będzie gotowe. Zdejmij z patelni.
      4. Na talerzu rozłóż sałatę, skrop oliwą z oliwek, dodaj karmelizowaną gruszkę, usmażonego kurczaka, ser roquefort pokrojony na kawałki i orzechy. Na wierzch w kilku miejscach połóż konfiturę z cebuli (około 5-6 łyżeczek).

      http://born-to-cook.blog.pl/2015/08/25/salatka-z-konfitura-z-kurczakiem-serem-roquefort-orzechami-i-konfitura-z-czerwonej-cebuli/

      Konfitura z czerwonej cebuli

      Składniki:
      dla 4-6 osób

      50 g masła
      4 czerwone cebule (ok. 700 g) pokrojone w piórka
      55 g cukru
      180 ml czerwonego wina wytrawnego
      60 ml octu balsamicznego

      Przygotowanie:
      1. Na dużej patelni roztop masło. Wrzuć pokrojone cebule, posyp je cukrem i smaż przez ok. 20 minut na średnim ogniu, co jakiś czas mieszając.
      2. Po tym czasie wlej wino i ocet, zagotuj, a następnie zmniejsz ogień i duś bez przykrycia przez 30 minut, aż konfitura zgęstnieje.

      DESER

      Tarta ze śliwkami i serem mascarpone

      Składniki:
      forma na tartę 28 cm

      Kruche ciasto:
      200 g mąki
      100 g masła
      100 g cukru
      1 jajko

      Nadzienie:
      600 g śliwek, pokrojonych na paseczki
      250 g serka mascarpone
      250 ml mleka skondensowanego słodzonego w puszce
      2 jajka
      opcjonalnie płatki migdałów

      Przygotowanie:
      1. Na stolnicę wsyp mąkę, dodaj cukier i schłodzone masło. Posiekaj wszystkie te składniki nożem. Następnie dodaj jajko i szybko zagnieć ciasto. Kiedy uformujesz już kulę z ciasta, zawiń je w folię spożywczą i wstaw do lodówki na 30 minut. Po tym czasie ciasto rozwałkuj na koło o średnicy nieznacznie większej od rozmiaru formy na tartę. Włóż ciasto do formy, dociśnij do dnia i do brzegów, a następnie wstaw tak przygotowaną formę do lodówki, do czasu nagrzania piekarnika.
      2. Nagrzej piekarnik do 180 stopni (góra-dół). Kiedy piekarnik osiągnie wyznaczoną temperaturę, wyciągnij z lodówki formę na tartę, wyłóż ciasto folią aluminiową i wysyp suchym grochem. Wstaw do pieca na 15 minut. Po tym czasie zdejmij obciążenie i folię aluminiową, i dopiecz jeszcze przez około 5-10 minut, aż dno tarty się zarumieni. Wyciągnij z piekarnika. Zwiększ temperaturę piekarnika na 190 stopni.
      3. Przygotuj masę: zmiksuj mascarpone, mleczko skondensowane i jajka na gładką masę.
      4. Na dno tarty wyłóż pokrojone śliwki, zalej masą i wstaw do piekarnika. Piecz tak długo, aż masa zgęstnieje. Mnie zajęło to 30-40 minut.
      5. Opcjonalnie możesz posypać tartę płatkami migdałów.

      http://born-to-cook.blog.pl/2015/09/14/tarta-ze-sliwkami-i-serem-mascarpone/

    • Aga napisał(a):

      Witam w niedzielę zaserwowałam kotlet z piersi kurczaka faszerowany szpinakiem z sosem śmietanowym ,pieczone połówki ziemniaka oraz slatę lodową z ogórkiem małosolnym ,oliwkami czarnymi i sosem vinegre Życzę smacznego Aga

  2. Dominika Górska napisał(a):

    Danie idealne na niedzielny obiad to każde danie, które jest gotowane z miłością przez kucharza lub kucharkę albo na niedzielny obiad gotowane było.

  3. Agata Butra napisał(a):

    Jak niedziela to musi być rosół z kury i kaczki z domowym makaronem i pietruchą, po zupce puree ziemniaczane z kaparami , udka pieczone w warzywach z dodatkiem bialego wina , a na deser czekoladowy tort z chili , a teraz ide sama cos zjesc bo się głodna zrobiłam

  4. Bursztyn Czarny Jaka zapiekanka? Prosze konkrety! ;-)

  5. Agnieszka Tarnawska napisał(a):

    nooooooooo i klops bo u nas niedzielne obiady u dziadków …. tradycja od 11 lat , moje dzieci uznały ostatnio ,że to nasz rodzinna tradycja i obiad niedzielny u dziadków to święto:) ale jakbyś chciała wpaść do nas na obiad to zapraszamy z tymi cudnymi garnkami , wtedy na pewno wyczarujemy coś z włoskiej kuchni uwielbiam

  6. Zupa z dyni z grzankami, na drugie sos z grzybami z makaronem, a na deser pieczone jabłka z miodem i cynamonem. To jesienne menu zimą była by to kaczka z jabłkami i pieczone ziemniaki z buraczkami;-)

  7. Marta napisał(a):

    Gdy tylko zobaczyłam wpis, pierwsze co mi przyszło na myśl: tarta z łososiem i ze szpinakiem! Nawet moja druga połowa, która jest na „NIE”, jeżeli chodzi o wszelkie warzywa (a szczególnie te zielone) i bezmięsne (obiad nie może być bez mięsa), był zachwycony. Teraz, na jego szczęście (chociaż on twierdzi inaczej), gdy podaję coś ze szpinakiem, a on na samo to słowo wygina twarz w grymasie, przypominam mu tę właśnie tartę. A co najlepsze, zrobienie jej jest bardzo szybkie, a smakuje mmmm….rewelacyjnie i do tego jest zdrowe :)

  8. rabarbar napisał(a):

    jak niedzielny obiad to na bogato:) zupa krem z dyni, schab w świeżych ziołach (bazylia, kolendra, lubczyk) z ziemniaczkami z piekarnika i sałatą z sosem vinegret (domowym), a na deser ciasto marchewkowe z orzechami, żurawiną i suszonymi morelami

  9. Joanna Pachniewska napisał(a):

    Kiszką kaszubską! Gotuje się masę z ziemniaków i kaszy jęczmiennej. Jak wystygnie i zgęstnieje, kroi się ją na plastry i smaży. Na zewnątrz jest chrupiąca skorupka a środek pulchny. Do tego surówka z domowej kiszonej kapusty. A na deser ruchanki- racuchy drożdżowe ☺

  10. Monika Mrozińska napisał(a):

    Herbatka z cytrynka. Moge dorzucic imbir. Zeby bylo niecodziennie :-D

  11. Sylwia Zagozdon napisał(a):

    Mój niedzielny popisowy obiad to zupa pomidorowa z dodatkiem pomidrów z czosnkiem z puszki.Przepyszny smak i kolor.Do zupy kluseczki lane.Drugie danie to filet z kurczaka zapiekany z szynką i żółtym serem,ryż na sypko i lodowa sałata,skropiona cytryną z dodatkiem naturalnego jogurtu.Ewentualnie sałatka z brokuła,polanego sosem czosnkowym dla osób lubiących ostrzejsze smaki.Deser w sezonie letnim to najczęściej truskawki maczane w gorzkiej czekoladzie a zimą,kiedy brak świeżych owoców galaretka z brzoskwiniami z puszki.Taki obiad nieraz szykowałam dla rodziny i przyjaciół i cieszył się ich uznaniem.Polecam.

  12. Sabina napisał(a):

    To wszystko zależy od tego, w jaką porę roku byś na taki obiadek do nas wpadła:) Teraz, oczywiście, jest sezon na dynie, więc byłaby oczywiście zupa dyniowa-gęsty krem z kolendrą, krewetkami, trawą cytrynową, imbirem…Taki kojący, na rozgrzewkę. A gdybyś jeszcze była głodna, zaproponowałabym Ci nasze ulubione ostatnio ravioli z dynią i ricottą. O ile po takich dwóch potrawach nie uciekłabyś jeszcze z krzykiem na widok kolejnej dyni, zaproponowałabym Ci sernik na spodzie z ciasta dyniowego z cynamonem – pyszny, wilgotny spód, lekka chmurka sernika. Nie muszę dodawać, że gdybyś zdecydowała się zostać na kolację, dostałabyś pieczoną dynię posypaną kawałkami grubej soli, względnie dyniowe spaghetti z naszego najnowszego odkrycia – dyni zwanej Makaronową Pyzą? A od kolacji już tylko krok do śniadania -„dynianki”, czyli owsianki z dodatkiem puree z dyni:)

  13. Mo Ni K Kubik napisał(a):

    Ja zapraszam na obiad a la carta!!!!
    W soboty i niedziele goruje w pobliskiej restauracji…Nie chwalac sie ale ma gwiazdke Michelin…Czego tylko dusza zapragnie….
    Polecam od serca…Ze wzgledu na pore roku zachecam na zupe krem z borowika i trufli…Rosol hiszpanski czyli cocido madrileno y wlasne lody z torrijas…Zapraszam serdecznie nie tylko w Niedziele Pani Beatko…Wyslac moze Pani karte?Sama pani wybierze juz przy stole …Ja z radoscia zaprosze na lampke wina a pozniej a la carta…Pozdrawiam…
    Juz robie wlasnorecznie rezerwacje stolika dla Pani w Niedziele…

    • Monika Gieroñ Rębisz napisał(a):

      Bravo!La oferta estupenda! ¡Mucha suerte!Napewno Beata doceni twoją oferte.To jedyna „blogerka”ktòrą znam , ktòra naprawde odpowiada na wiadomości, po imieniu, osobiście….bezcenne, bo życiowo.Gdzie mieszkasz w Hiszpanii?Ja w Madrycie.Ze światem gasteonomi i estrellas michelin powiązana jestem przez synòw-pracują obydwaj w restauracjach con estrellas.Un saludo

      !

    • Mo Ni K Kubik napisał(a):

      Mieszkam w Cercedilli w madryckich gorach…Wlasnie rozpoczal sie sezon grzybobrania…Yupi!!!
      Zapraszam serdecznie do nas!!!
      Co do Beatki …Bylabym zaszczycona mogac jej podac do stolu i ugoscic …Szkoda tylko ze niedzielny obiad nie moglby sie odbyc jak przystalo w domowym ognisku…Pero bueno…q le vamos a hacer….Pozdrawiam goraco Moniczko!

  14. Aleksandra Szpiec napisał(a):

    Moje spaghetti-mięso mielone drobiowe, połowa cukinii, 2 pomidory, pół papryki, brokuł(połowa} i przyprawy(odrobina śródziemnomorskiej, zioła włoskie,sól), mięso podsmażamy, a nastepnie dodajemy kolejno warzywa, „dusimy” i smacznego ;-)

  15. Joasia napisał(a):

    Kiszką kaszubską! Gotuje się masę z ziemniaków i kaszy jęczmiennej. Jak ostygnie i zgęstnieje, kroi się ją na plastry i smaży. Na zewnątrz jest chrupiąca skorupka a środek pulchny. Do tego surówka z domowej kiszonej kapusty. A na deser ruchanki- racuchy drożdżowe!

  16. Edyta EM napisał(a):

    zapraszam na kurczacze skoki w korzennej marynacie (cynamon to podstawa) z duszoną marchewką,żurawiną i cebulką.Znakomite połączenie które mega smakuje :)

  17. Ewa Gremlik-Foltyn napisał(a):

    Zapraszam na przepyszną i świetnie rozgrzewającą zupę cebulową na białym winie (mniammmm :-) ) A na drugie danie jesienne racuszki a’la JA! z jabłkami,cynamonem, masłem, prażonymi orzechami włoskimi z nutką oryginalnego kubańskiego rumu (pycha)… :-) :-) :-) To co kiedy wpadasz ;-)

  18. Izabela Brodziak napisał(a):

    Ja serdecznie zapraszam na pyszny domowy rosół na drugie danie pieczone ziemniaczki z przyprawami do tego polędwiczki sos czosnkowy i pyszna sałata z dodatkiem rozmaitych warzyw pomidora ogórka rzodkiewki papryki i wiele innych kto co lubi do wyboru. Do tego domowy kompot z gruszek z gozdzikami a na deser szarlotka z lodami waniliowym i sosem do wyboru z dodatkiem malin na gorąco pycha

  19. Jula napisał(a):

    Kocham gotować zupy i nie ma dla mnie i mojej rodzinki lepszego niedzielnego obiadu jak pyszna, pożywna zupa :) Niech się schowają ciężkie schabowe i zrazy, niech się wstydzą ziemniaki oblane tłuszczem! A w związku z tym, że jest piękna dyniowa jesień to zapraszam Cię na kremową zupę z dyni z szałwiowymi listeczkami.
    Składniki:
    mała dynia hokkaido (około 1 i 1/2 kg)
    duża szalotka
    2 ząbki czosnku
    oliwa i masło
    szklanka drobiowego bulionu
    kilka ziaren ziela angielskiego
    sól himalajska
    gałka muszkatołowa ( w całości)
    świeżo mielony kolorowy pieprz
    pęczek świeżej szałwii
    Na rozgrzanym tłuszczu zeszklę delikatnie posiekaną szalotkę i czosnek, dołożę dynię pokrojoną w grubą kostkę i zaleję bulionem. Dorzucę ziele angielskie i posolę. Pogotuję około 20 minut, aż dynia zmięknie a następnie zblenduję ją na krem i doprawię świeżo utartą gałką muszkatołową oraz pieprzem. Podam Ci parującą zupę z aromatycznym masłem, na którym usmażyłam na chrupko listeczki szałwii. Na taką niedzielę Cię zapraszam :)

  20. Katarzyna Brzezińska napisał(a):

    Cevapcice jagnięciny z ajvarem i pieczonymi ziemniaczkami do tego pomidory z białą cebulą; na deser baklawa ;)

  21. aga melnik napisał(a):

    Zawsze mam warzywa w lodówce a piersi z kurczaczka w zamrażarce, wiec nawet niezapowiedziany gośc wyszedłby z pełnym brzuszkiem. Z dan błyskawicznych:
    krem z dyni imbirowy
    grillowane cycuszki ze szpinakiem, czosnkiem i jogurtem podane z makaronem (często dodaję też zamiast szpinaku brokuły z sosem beszamelowym ale wtedy zapiekam wszystko w piekarniku)
    jabłuszka w papilotach z ciasta francuskiego
    Z dań co warto na nie czekać, bo także nie wymagają wiele zachodu:
    krem z pieczonej papryki z chrupiącymi płatkami migdałowymi
    schab pieczony na kapuście kiszonej z mielonym kminkiem
    ziemniaczki pieczone
    szarlotka na kruchym cieście (jabłuszka ze słoja, zrobione latem)
    Typowo jesienne, uwielbiane przez całą familię. Mało pracy a efekt taki satysfakcjonujący.
    W mojej lodówce wybór większy niż w szafie! Uwielbiam gotować, uwielbiam jeść.
    A na kompletnie dzień nie chce mi się stać przy garach(nawet tak pięknych) robię gulaszową z wołowiną taką co łyżka stoi! Z bagietką pycha!
    Pozdrawiam cieplutko!
    idę coś zjeść haha!
    Aga

  22. ElaD napisał(a):

    Dłuuuugo zastanawiałam się…., ale zawsze robi furrrrorrrrę wątróbka drobiowa ze śliwką zawinięta w bekonie Śliwki, przyprawy i plastry boczku wędzonego i parzonego, a wszystko podane w towarzystwie cebuli i jabłka, zielonej pietruszki oraz pistacji tworzą wykwintne danie. Wątróbka jest soczysta, a towarzystwo śliwki i bekonu nadaje jej niesamowity smak. Do tego pieczone ziemniaki….poezja :). Pozdrawiam <3

  23. Aldona Dara napisał(a):

    Do wyboru zupa z dyni z makaronami z cukinii lub rosół z gęsi,’ a na drugie karkówka faszerowana selerem naciowym z ziemniakami i klasyczna ćwikłą oraz surówka z czerwonej kapusty. Na deser Muffinki i sernik raffaello Ale zapraszam juz jutro!!! W ten weekend w naszym domu niedziela trwa dwa dni

  24. Paulina napisał(a):

    Jesienne niedziele mają cudowny klimat. Są leniwe i jakby bardziej rodzinne. Obiad musi pachnieć otaczającą porą roku, a pod tym względem jesień jest bardzo obfita. Przygotowanie musi być bajecznie proste żeby czas wykorzystać na rodzinne rytuały. Proponuję topinambur z rydzami. Topinambur lekko podgotowany na parze-polecam nie odbierać, rydze na masło z tymiankiem, solic i pieprzyc , dodać pokrojony topinambur i voila. Można wszystko zapiec np. Z serem. Mniam:)

  25. Angelika Żydak napisał(a):

    Rosołem z wiejskiego kurczaka z domowym makaronem. Później zajadałybyśmy rękoma jeszcze cieplutkie mięso i zagryzały czosnkową bagietką, dopiero co wyjęta z piekarnika- uwaga parzy!;-) a na deser… Ach, na deser byloby chocolate ganache i kawa. Zapraszam

  26. Beata Wlodarczak napisał(a):

    pieczona w piekarniku pierś maślana z pieczonymi ziemniakami surówka i kompocik

  27. Dobrochna Frac napisał(a):

    Beato… ja sezonowo. Moje ulubione jesienne menu to krem z dyni z prazonymi pestkami, leczo mocno warzywne z kaszą jagkaną a na deser ucierane ciasto ze śliwkami. Do tego tona rozmów o kulinariach, pomysłach na domowe DIY i wyższości pindżuru nad ajwarem… :P wszystko przy kieliszeczku nalewki z królewskiego derenia. . Wpadajcie, będzie serdecznie i ciepło-jesiennie! :)

  28. Dobrochna napisał(a):

    Beato… ja sezonowo. Moje ulubione jesienne menu to krem z dyni z prazonymi pestkami, leczo mocno warzywne z kaszą jaglaną, a na deser ucierane ciasto ze śliwkami. Do tego tona rozmów o kulinariach, pomysłach na domowe DIY i wyższości pindżuru nad ajwarem… :P wszystko przy kieliszeczku nalewki z królewskiego derenia. . Wpadajcie, będzie serdecznie i ciepło-jesiennie! :)

  29. Monika Bidej napisał(a):

    Beatko ;)
    W taką pogodę jesienną
    Kociołek z grochówą i kiełbacha z ogniska z pajda własnego chlebka i ogórkiem a na deser sernik i kawusia a wszystko dlatego bo nie mam garneczow

  30. beti napisał(a):

    U nas wegetariańskie przysmaki idealne na tą porę roku. ..a więc proponuję krem z dyni podawany z chlebem pieczonym z maslem ziolowym, dalej puree z ziemniaków w/g przepisu mojej babci ze smażoną cebulką, kotlety z soczewicy z sosem grzybowym oraz pyszne domowe buraczki i surówka na bazie białej kopusty. Na deser tarta wegańska z mielonych orzechów i daktyli z kremem z mleka kokosowego i ostatnich malin z naszego ogródka. Obiecuję będzie pyszne i zdrowo 🍏🍅🍓🍍

  31. Alis17 napisał(a):

    Niedzielny obiad, to moment kiedy można zaszaleć, skosztować czegoś na prawdę dobrego! Dlatego zaprosiłabym Panią na słodką zapiekankę ryżową z jabłuszkami oraz bezą :)
    A na deser podałabym jabłkowe róże :)

    Poniżej linki do przepisów na moim blogu :)

    Słodka zapiekanka z jabłkami:
    http://smacznieualis.blogspot.com/2015/02/sodka-zapiekanka-z-ryzem-jabkami-i-beza.html

    Jabłkowe róże:
    http://smacznieualis.blogspot.com/2015/10/jabkowe-roze.html

    Pozdrawiam serdecznie,
    Alis.

  32. Iga JB napisał(a):

    Zapraszam na przepyszna zupę z pomidorków i opiekanej papryki. Przekonał się do niej nawet mój mąż, który przez 10 lat nie tknął pomidorowej Na prawdę jest rewelacyjna.

  33. Natalia Gorczkowska napisał(a):

    Zapraszam na pyszną zupę krem z kalafiora, z pietruszką i selerem z dodatkiem chrupiących aromatycznych ziołowych grzanek, a na drugie delikatne roladki z indyka, nadziane słodką, suszoną żurawiną, delikatną mozzarellą i listkami bazylii, z kolei na deser zaproponowałabym jeszcze gorącą niebanalną szarlotkę na sypko ze złociście skameralizowanymi brzegami :)

  34. Natalie napisał(a):

    Natalia Gorczkowska Zapraszam na pyszną zupę krem z kalafiora, z pietruszką i selerem z dodatkiem chrupiących aromatycznych ziołowych grzanek, a na drugie delikatne roladki z indyka, nadziane słodką, suszoną żurawiną, delikatną mozzarellą i listkami bazylii, z kolei na deser zaproponowałabym jeszcze gorącą niebanalną szarlotkę na sypko ze złociście skameralizowanymi brzegami :)

  35. Karina Jakubowska napisał(a):

    Szynka marynowana w miodzie, musztardzie, majeranku, papryce – krucha, aromatyczna i delikatna. Ziemniaki w mundurkach i kolorowa surówka z pomidorów, ogórka i cebulki :)

  36. Marlena napisał(a):

    Zupa krupnik, placki ziemniaczane polane sosrm pieczarkowym, a na deser placki z dyni polane syropem z agawy ☺

  37. Bea St napisał(a):

    A ja zapraszam na jedzenie wegańskie, szare kluski polane podpiekana cebulka, do tego gotowana kwasna kapusta z grzybami. Jako danie pierwsze pomodorowa z prawdziwych pomodorow i razowy makaron, na deser kompot z truskawek lub jablek. Obiecuje ze wszystko bedzie smaczne, bo ja tylko tak potrafie gotowac ;) wiec zapraszam serdecznie do Poznania :)

  38. Małgorzata Włodek napisał(a):

    Składniki:słoik korniszonów, słoik papryki konserwowej, kilka dużych cebul, 0,5 kg pieczarek, przyprawy do smaku, cukier, koncentrat pomidorowy, mięso mielone na pulpeciki -0,5 kg mięsa wieprzowego, jajko, bułka tarta i mąką do pulpecików, olej do smażenia

    Korniszony i pieczarki kroimy w plasterki, paprykę w paseczki, a cebulę w piórka. Wszystko wrzucamy na dużą, rozgrzaną patelnię z olejem. Na małym ogniu smażymy ok.20 minut. Po tym czasie dolewamy troszkę wody i dusimy pod przykryciem kolejne minuty (15-30). Ciężko określić dokładny czas-zwyczajnie trzeba próbować i obserwować kiedy warzywa będą miękkie. W międzyczasie do mięsa mielonego wbijamy jajko, dosypujemy odrobinę bułki tartej (ok 2 łyżek),doprawiamy solą i pieprzem i formujemy małe kuleczki. Obtaczamy je w mące i smażymy pulpeciki na drugiej rozgrzanej patelni z odrobiną oleju. Gdy pulpeciki są już gotowe, a warzywa miękkie, warzywa doprawiamy do smaku solą,pieprzem, papryką słodką i ostrą oraz odrobiną cukru, następnie dodajemy koncentrat pomidorowy (cały mały słoiczek) i pulpeciki-wszystko bardzo dokładnie mieszamy i dalej dusimy/smażymy razem z 10-15 minut (by wszystkie smaki się przegryzły). Próbujemy,by doprawić tak,by zadowolić nasze kubki smakowe;]

  39. Iwona Lidwin napisał(a):

    O matyldo nie zàzdroszce werdyktu

  40. Mariola napisał(a):

    Marchew z tofu z czosnkiem i imbirem, przypiekana na masle orzechowym, z dodatkiem sosu sojowego. Dopełnieniem jest posypka z prażonych orzechów ziemnych. Serwowana z czerwoną komosą ryżową. Rewelacja! Przepis wygrzebany z internetu zrobił u mnie furorę i danie serwowałam jeszcze 3 razy w ciągu JEDNEGO tygodnia 😃 Uwaga czas przygotowania:15 -20min! (czas jest zależny od zdolności manualnych, które sa potrzebne do sprawnego skrojenia wzdłuż marchwi obieraczką do warzyw). Dla mnie -matki gotującej z dzieckiem na rękach – hit.

  41. Ania i Zosia napisał(a):

    Zapraszamy na pierogi z ciasta drożdżowego mocno nadziane pysznym trio: czyli kasza pęczak, kasza gryczana oraz ser kozi twarogowy. Do tego dla wielbicieli – sos z borowików własnoręcznie zbieranych i na dodatek różne rodzaje smakołyków z domowej spiżarni ogóreczki, buraczki. A na deser lody zrobione z mrożonych malin z jogurtem ! Zapraszamy !!!

  42. Agnieszka Kowalska napisał(a):

    W taką pogodę jak jest teraz u nas czyli deszcz i przejmująca wilgoć to rosołem z mięskiem z kurczaka, marchewką i domowymi kluseczkami. Na drugie pieczona dynia z ziołami i czosnkiem a na deser tarta ze śliwkami i gruszką… nie mogę się już niedzieli doczekać

  43. Ania Wachowiak napisał(a):

    A ja zapraszam na makaron soba z pieczarkami I brokulami w kremowym sosie. Aha, I bardzo dziekuje Ci Kochana za inspiracje:-)

  44. U nas dziś urodzinowo, więc nie w domu ale jutro planuję na obiad gratin dauphinois – ziemniaki zapiekane w śmietanie z kawałkami wędzonego łososia, gałką muszkatałową, odrobiną masła i pietruszki, musztardy dijon i czosnku. W sezonie dodaję też trochę zeszklonych na maśle kurek. Przepis autorstwa Rachel Khoo, polecam bo jest szybki w przygotowaniu, a smakuje przepysznie
    (nawet dzieciom!) :)

  45. Bazia napisał(a):

    Ostatnio po długim czasie kolejny raz przekonałam się, że najlepszy przepis na niedzielny obiad jest od dawna niezmienny, co najwyżej zwiększa się z upływem czasu ilość wyjątkowych składników. Niezbędne elementy idealnego niedzielnego obiadu: to serce i uśmiech mojej Mamy, piękne oczy mojej Siostry, gromki śmiech mojego Brata, inteligentny dowcip mojego Ukochanego, słodki ogonek mojej króliczki Luci i szczęśliwa mordka psa Tymianka, to wszystko razem należy wymieszać i posadzić na długie godziny przy wspólnym stole, podgrzewać moim wzruszonym, zakochanym w nich wszystkich spojrzeniem. To jest właśnie przepis na prawdziwą niedzielną ucztę dla serca i duszy :) <3

  46. Werka napisał(a):

    Kiedy pewnej jesiennej niedzieli obudziłyby mnie tańczące na pościeli promienie słońca, a kot wygrzewałby się w nich rozciągnięty na parapecie nie spiesząc się do porannych powitalnych wtulań i głaskań, a z kuchennego parapetu docierałyby wyjątkowo intensywne aromaty melisy, oregano, bazylii i mięty, pomyślałabym, że nastał idealny dzień na przyjęcie niedzielnego Gościa. Rozłożyłabym na tarasowym stole moją ulubioną czerwoną ceratę w białe grochy, przez metalowe łóżko pełniące rolę ławki przewiesiłabym koc w razie, gdyby Gościowi zrobiło się chłodniej (wiadomo wszak, że jesienna pogoda, choć niejednokrotnie słoneczna, często bywa wietrzna) i po pozostawieniu na blogu komentarza z zaproszeniem, z nadzieją że je przyjmiesz, ubrałabym oliwkowe gumiaki w białe kropki, bo przecież w nocy padało, naciągnęłabym na siebie wiązany w pasie szary sweter o grubym splocie, który w taką aurę idealnie zastępuje płaszcz i chwytając bawełnianą torbę na sprawunki, wybiegłabym czym prędzej do okolicznego warzywniaka prowadzonego przez Panią Pelagię, która zawsze trzyma pod stołem – i sprzedaje tylko nielicznym uświadomionym – te cudownie słodkie długie buraki. Wypełniłabym torbę szpinakiem, świeżą, niezwykle aromatyczną młodą marchewką, której Pani Pelagia nigdy nie pozbawia naci, selerem, pietruszką, malinowymi pomidorkami, avocado i kilkoma innymi warzywami, które niech pozostaną tajemnicą. Lubię bowiem pozostawić gościom pole do popisu w zgadywaniu „co takiego dodałam do tej zupy, że jednocześnie jest słodka i ostra, a na końcu ma ten dziwny świeży posmak.” Dziwny, ale w ten fascynująco urzekający sposób. Wbiegłabym po schodach do siebie, rozkładając odruchowo zakupy w przypisane im miejsca, postawiłabym na gaz kawiarkę wypełnioną kawą miętową i mlekiem migdałowym, którego miseczkę na pewno wymusiłby kot, pokazując wcześniej, że albo się podzielę, albo będzie się plątał pod nogami uniemożliwiając mi jakiekolwiek czynności przygotowawcze. Położyłabym na ociekacz graniczący z kuchenką ogromną deskę, która pełni u mnie funkcję blatu, ponieważ osoba, od której wynajmuję mieszkanie uznała, że w małej kuchni konieczny jest dwukomorowy zlew z osobnym miejscem na odłożenie mokrych naczyń. Z naostrzonym nożem wzięłabym się szybko za pozbawianie marchwii natki, z której to równolegle blender sam zrobi pyszne pesto. Przekrojone wzdłuż marchewki, buraki, pietruszki, a także resztę zrównanych wielkością kawałków korzeni i bulw skropiłabym olejem winogronowym i wstawiła w niebieskiej brytfance (stara, emaliowana, pamięta jeszcze ręce prababci Lusi). W międzyczasie zrobiłabym sos na bazie śmietany kremówki (a co, w końcu dzień święty należy święcić!) z gorgonzolą, serem grana padano, dużą ilością świeżego czosnku, który wcześniej wraz ze szpinakiem chwilkę poddusił się na maśle. Aromat pieczonych warzyw zacząłby coraz intensywniej wydobywać się z piekarnika, więc prędko chwyciłabym mąkę i jajka, które babcia przywozi mi od swojej koleżanki, Pani Steni i zrobiłabym domowe tagiatelle, które przełożone na kuchenny parapet, lekko by się suszyło oprószone mąką). Akurat zapukałabyś do drzwi, więc usadowiłabym Cię na tarasie tuż obok kota, który zdążył wtopić się już w poduchy i podałabym Ci na rozgrzanie gorącą białą herbatę o smaku fig. Schowałabym się na chwilę z kuchni, żeby wrócić z grzankami z salsą z pomidorów malinowych i pesto z natki pietruszki. Potem postawiłabym przed Tobą krem z pieczonych warzyw z wyraźną nutą imbiru i świeżej kolendry. Zjadłybyśmy go rozmawiając o zaskakującej ilości ptasich głosów docierających z sadu sąsiada. Znów na chwilę uciekłabym z kuchni, ale szybko wróciłabym z dwoma talerzami obłędnie pachnącego serami makaronu. Dla dopełnienia smaku postawiłabym na stół butelkę domowego „cydru” z gruszek. I pewnie na jednej by się nie skończyło, bo co może być lepszego od wygodnego odpoczywania na tarasie w bezpiecznych ramionach słońca, słuchaniu odgłosów okolicznego ptactwa i rozmawianiu o tym, jak proste rzeczy, takie jak posiłek – jeśli tylko nauczymy się je celebrować – mogą dać nam tyle radości, spokoju i poczucia bezpieczeństwa, którym w dodatku możemy podzielić się z innymi.

  47. Werka napisał(a):

    Znów na chwilę uciekłabym DO kuchni*

  48. Małgorzata Głąb napisał(a):

    Zapraszam na regionalne danie „Prażonki”. Najlepiej smakują pieczone w specjalnym garnku na ognisku, ale z żeliwnego gąsiorka w domu też są niezłe. Składniki i przygotowanie bardzo proste: na spód garnka dajemy plasterki boczku, a potem warstwami ziemniaki w plastry, buraczki, marchew, cebula i cienka kiełbasa, pieprz, sól i tak układamy kilka warstw, na wierzchu trochę tłuszczu może być smalec, ja daję olej i możemy przyjryć liśćmi sałaty. Szczelnie przykrywamy przykrywką, można czymś obciążyć. Po ok. 40 minutach gotowe. SMACZNEGO To ulubiona potrawa moich dzieci.

  49. Grażyna Suchodolska napisał(a):

    Naleśniki z mąki z cieciezycy, smażone bez oleju, na malutkiej patelni, wyglądające jak meksykańskie tacosy, nadziewane do wyboru, humusem z karczochami kuminem i natka pietruszki, pomidorami, papryka, awokado i polane sojowym jogurtem. Na drugie danie, lub pierwsze jak byś chciała, bardzo gęsta i pikantna zupa curry z czerwoną soczewica i kokosem

  50. Rita Krawczyk napisał(a):

    Nie wiem :) zawsze jest tak, ze otwieram lodowke rano, patrze co jest, cos dokupuje i cos tam wymyslam :)

  51. wodadobra napisał(a):

    Danie jednogarnkowe. Najczęściej tażin z kurczaka z wolnego wybiegu, z dużą ilością warzyw typu marchew, ziemniaki, papryka, czosnek w główce, kiszona cytryna i cieciorka i przyprawy przywieziona z bazaru w Maroku. Samo się robi po uprzednim przygotowaniu składników (można nawet zapomnieć o tym, że obiad „się robi”, pojechać na 6 godzin nad jezioro, w drodze powrotnej przypomnieć sobie o zapalonym gazie, a po powrocie stwierdzić, że obiad właśnie doszedł ;-D. DO tego piekę chlebki, którym wygarniamy sos z naczynia. Sposób jedzenia wymusza wspólne siedzenie przy stole w bliskiej odległości od siebie ;-)
    Każdy wybiera z garnka to co lubi najbardziej. Lubię ten widok 5 osobowej rodziny szamającej obiad, przy którym wyjątkowo nikt nie grymasi.

  52. Agata napisał(a):

    Oczywiście, że zrobiłabym kurczaka po polsku! ;) Przepis tutaj: http://odkrywczamama.blogspot.com/2012/09/kurczak-po-polski.html

  53. Weronika Anna napisał(a):

    A ja zapraszam na pyszne staropolskie kartacze z mięsem, aromatycznymi ziołami. Może się Pani skusi? Na deser zaserwuję domowe jagodzianki mojej roboty https://vine.co/v/ev27HO0A1AX

  54. KasiaiHoda napisał(a):

    Ja na niedzielny obiad sugeruje zrazy wołowe z sosem grzybowym + pampuchy. A na deser tradycyjny sernik z brzoskwiniami.

  55. kwiatuszek napisał(a):

    Witam. Gotuję sezonowo, wykorzystując przede wszystkim warzywa z własnego ogródka.
    Na niedzielny obiad przygotuję zupę z pasternaku, którą podaję z kulką z kaszy jaglanej i orzechami włoskimi.
    Na drugie danie tartę z pieczonej dyni, z pieczonymi grzybami leśnymi,serem kozim, na kruchym spodzie z parmezanem. Dynię i grzyby pieką się dziś , w sobotę, (razem z pasternakiem na zupę), skropione oliwą, z tymiankiem i czosnkiem. Ciasto na jutro tez już gotowe ( ze sliwkami i marcepanem). Lepsze kolejnego dnia, jak poleży ( trzeba jednak pilnować bo niektórzy domownicy mają słabą silną wolę i już dziś świętują niedzielę).
    Zapraszam i pozdrawiam.Jola

  56. Dorota napisał(a):

    Wszyscy robia kremy dyniowe a ja zaproponuje na mój niedzielny obiad krem z brukselki z czipsami z chorizo i prażonymi piniolami, potem risotto z prawdziwkami , pecorino sardo i pieczona dynią a na deser pianka z nasionami chia i musem śliwkowym.
    Pozdrawiam.

  57. Agnieszka Janulewicz napisał(a):

    Zapraszam na zupę krem z białych warzyw, z prażonym słonecznikiem, na drugie łosoś w skorupce z suszonych pomidorów i pistacji z makaronem soba z sezamem i szczypiorkiem. Na deser kawałek sernika toffi z jeżynami :)

  58. Anna Kroplewska napisał(a):

    Zabralabym Cie na kebaba obok, bo nie mam takich garnkow i nie gotuje ;)

  59. Dorota Michałek napisał(a):

    zupa: Ogórkowa z koperkiem
    drugie: zrazy z kluskami i surówką
    deser: mus czekoladowy z malinami i kapką % (dla dzieci bez % :) )

  60. Sylwia napisał(a):

    Polecam udka z kurczaka w kolendrze z grzybami. Mięso marynowałam i zapiekałam wraz z warzywami oraz grzybami. Idealna potrawa jednogarnkowa na obiad niedzielny. Wykorzystałam warzywa sezonowe. U mnie w domu wszystkim smakowało, a szczerze mam trochę wybredne towarzystwo. W tej potrawie wszystkie smaki zamknięte są w jednym naczyniu. Pomimo, że danie jest jednogarnkowe wyśmienicie wygląda. Dodatkowo, staram się odżywiać zdrowo i liczyć kalorie ( w granicach rozsądku :) ) nie użyłam dodatkowego tłuszczu, bo nie było takiej potrzeby. Tym daniem starałam się udowodnić, że dieta nie musi być czaso- i pracochłonna, a już na pewno nie nudna czy monotonna.
    Polecam wypróbować.
    http://kolorysmakow.blog.pl/2015/09/30/jesienne-udka-kurczaka-w-kolendrze-z-grzybami/

  61. oliwek napisał(a):

    Na obiad niedzielny z chęcią Cię zapraszam
    a moje kartacze chrupiącym boczkiem okraszam.
    Tak wiem, to kalorii jest bez liku,
    ale smak nieziemski- więc nie panikuj.
    To wschodnia potrawa mojego Taty,
    uczyłam się jej kilka lat, na raty.
    Włosów z głowy kilka wyrwałam,
    garnkami ze złości trochę porzucałam.

    Prawie osiwiałam.

    Lecz o cudzie! W końcu idealne wyszły,
    a ich smak! No po prostu przepyszny.
    Teraz bez wstydu i Tobie kartacze zaserwuję,
    Ty się zakochasz i powiesz: o! Dziękuję!
    Popijesz sobie zdrowo kompotem domowym,
    zerkniesz na mój sernik okiem łakomym.

    Ale już nie dasz rady, poddasz się bidulu
    i na koniec powiesz: dawaj tu szybko przepis Ulu.
    A proszę! Zawsze na głos to mówię:
    dobrymi przepisami dzielić się lubię.

    ;)

  62. Aleksandra Holc napisał(a):

    Ja garnków tez nie mam nie wiadomo jakich,ale coś się znajdZie no i jest piekarnik :) z mojej strony zaprosiłbym Cię do siebie na udziec z indyka pieczony pod folia z suszonymi owocami. Do tego frytki z różowych słodkich ziemniaków, pieczone z płatkami chilli,piętro niżej niż nasz indyk :) do tego sałatka ze świeżego szpinaku z orzechami włoskimi gruszka i ser blue. Na deser tarta z kajmakiem migdałami i prawdziwa bita śmietana -nie aerozol ;) to jak, jutro? Pozdrawiam ciepło :)

  63. MartaB. napisał(a):

    Proponuję krem dyniowy z grzankami, a na drugie schab smażony na masełku w sosie pieczarkowym z kluseczkami plus buraczki :)

    Przepis na zupę krem z dyni.
    Dynię myjemy i obieramy ze skórki i wydrążamy nasiona. Kroimy w kostkę. Odmierzamy pokrojone kostki dyni szklanką. Np. Na dwie szklanki dyni dolejemy na końcu dwie szklanki mleka. Do dyni dodajemy jednego ziemniaka też pokrojonego w kostkę i marchewkę lub dwie. Zalewamy niewielką ilością wody i gotujemy do miękkości. Pod koniec gotowania można dodać parę ziaren kminku. Gdy warzywa są już gotowe wszystko miksujemy blenderem a następnie dodajemy zimne mleko. W razie potrzeby doprawiamy do smaku.

    Grzanki do zupy.
    Chleb kroimy w małą kostkę i wrzucamy do miski. Dodajemy zioła i trochę oliwy. Odstawiamy na troszkę o potem smażymy na patelni aż grzanki zrobią się złociste.

    Schab w sosie pieczarkowym.
    Schab kroimy w plastry jak na schabowe. Delikatnie ubijamy. Solimy i pieprzymy i smażymy na masełku. Pieczarki kroimy w plasterki i również smażymy na maśle. Dodajemy nieco soli i pieprzu. Ja pieczarki smażę i podduszam na patelni Wok. Gdy pieczarki zmiękną dodajemy usmażone kawałki schabu i dusimy razem. Następnie dodajemy śmietanę i znów dusimy wszystko parę chwil.

    Buraczki.
    Buraczki przynoszę z piwnicy z moich zapasów zimowych :) Buraczki przyrządzam na ciepło, ponieważ wszyscy z mojej rodziny tak lubią :)
    Kluseczki.
    Robimy ciasto jak na naleśniki tylko bardziej gęste. Gotujemy wodę w sporym garnku i robimy kluseczki kładzione z denka lub przy pomocy specjalnego urządzenia do robienia kluseczków. Chwilkę gotujemy i podajemy ze schabem w sosie i buraczkami.

    Smacznego! :)

  64. Kasia Błaś napisał(a):

    Na przystawkę 3 maleńkie ptysie nadziewane każdy innym farszem: 1 z pieczarek i sera zółtego, 2 szpinak i ser feta, 3 łosoś lub zupa krem z pieczonych pomidorów i papryki z tymiankiem oraz z serem mozarella. Na danie główne zapraszam na przepyszne pierożki z serem ricotta i kurkami….a na deser klasyczna szarlotka :)

  65. Magdalena Gie. napisał(a):

    Niedziela. Nie-dziela. Nie dzielę tego dnia prawie wcale. Prawie. Jedyny podział na jaki jestem w stanie się zgodzić to taki, w którym ja przygotowuję posiłki a Mąż zmywa. A w zasadzie załadowuje i rozładowuje zmywarkę ;-)
    O mój borze… skłamałam. Znowu. Ostatnio jakoś częściej mi się to zdarza. Nie wiem czy to kwestia postępującej z wiekiem sklerozy (bo mam już 30 lat!) czy to próba ucieczki przed nostalgicznymi (czasochłonnymi, absorbującymi- nie dającymi pracować, sprzątać i prasować) wycieczkami w przeszłość. Dzielę niedzielę na trzy dekady, mojego wypomnianego (samodzielnie) już wieku.
    I to są moje propozycje, nie wiem czy idealnych, niedzielnych dań. Nigdy nie oddałabym ich za żadne skarby- to cenna, ubogacająca mnie i moją kuchnię spuścizna Dziadka, Mamy i trochę już moja.
    Pozwól że podam Ci każdy z nich.
    Dekada pierwsza- lata `90. Mieszkanie w bloku z wielkiej płyty. Mama rozbijająca co niedzielę 4 schabowe kotlety. Zawsze tak samo. Niezbyt cienko ale też niezbyt grubo. Zasypywała solą i pieprzem a w czasie postępu vegetą (która nazywana jest przez niektórych kulinarnym złotem, ja już wiem że to tombak ;-) ) Do tego zawsze ale to zawsze buraczki (do dziś szczycę się tym, że buraczki w moim- własnym już domu- mam zawsze własne- nigdy kupne, a zawsze samodzielnie zaprawiane), gotowane ziemniaki (sprzedawane przez podblokowy zieleniak zawsze w papierowych torebkach). I rosół. Nie umiem Ci powiedzieć, czy jest on domowy w Twoim rozumieniu- ale w moim wtedy był  Przedstawię Ci na czym polegała jego cudowność: to że był po prostu ugotowanym wywarem na kurzym udku czy skrzydełkach, z jakąś tam marchewką i selerem to miał w sobie masę ‘Złota z Bloku z Wielkiej Płyty’ królującego w każdej kuchni to jeszcze udało nam się (mnie i Siostrze) ukraść kostkę przyprawy maggi i ordynarnie zeżreć tuż przed samym obiadem, tym samym nie mając w ustach nic poza samą solą. Ewentualnie, jeśli miałyśmy refleks, to już przy samym stole mogłyśmy sobie dosmaczyć (nieraz taką ilością że zupa nie miała smaku a kryształy soli pływały po wierzchu) również przyprawą maggi, tyle że w płynie ;-) Ideału dopełniał (fanfary!!!) tłuszcz spod kotletów, którym polewane były ziemniaki (Mama do dziś kocha smalec). Nie muszę nikomu mówić że zawierał jeszcze spieczoną, opadłą ze schabu, bułkę tartą. Idealny, niedzielny obiad ;-) z perspektywy czasu składał się z soli, tłuszczu i spalonej bułki tartej. Ale wtedy żadna Kasia Bosacka nie krzyczała ze szklanego ekranu, jakie to złe. Tak się jadało. Ja to naprawdę kochałam. Do dziś z rozrzewnieniem patrzę, kiedy mój Mąż (chuda sztachetka, który może jeść wszystko i w każdej ilości) w niedzielę, przy okazji kotleta schabowego, polewa ziemniaki tłuszczem spod smażeliny. To był ideał. Bo Mama robiła go zawsze tak samo. Tak jak nam smakowało.
    Mam lat już więcej. Kuchnia mnie kocha a ja kocham kuchnię. Kocham jeść. Nie jest ze mną źle (wizualnie i fizycznie), nie unikam lekcji wuefu, czasem śmigam na rowerze, dużo chodzę (dom, przystanek, szkoła, przystanek…) Więc mogę jeść co chcę. I tak też jest w niedzielę. Od niedawna mieszkamy na wsi więc rosół jest na tłustej, wiejskiej kurze (przeszkadzają mi tylko nieco oka) ale nie gardzę marchewką, pietruszką i kopą makaronu (krajanka z paczki, Pani Krysia z PSSu który króluje w naszej wsi, mówi że najlepsza). I drugie. Prawdziwie śląskie! Bo ja z Perły Górnego Śląska jestem! Tona klusek z dziurą, wielka rolada- raz prawdziwa, wołowa a czasem wieprzowa- w środku boczek, cebula, marchewka, musztarda, do tego góra (goraszcze wręcz!) czerwonej kapusty ze smażoną cebulą. A na to król królów i pan panów! Sos (po naszymu zołza)! Gynsto, zawiesisto (bo cuda może zdziałać zakłótka z pszennej mąki) tako co się w dziurze z kożdej kluzki zaczimie (czyt. gęsta, zawiesista, taka co się w dziurze z każdej kluski zastrzyma  ) I tak przez kilka lat mogę sobie pozwalać. Póki nie kończę liceum. Kończą się wuefy. Rower- bo mam prawo jazdy! I tym samym chodzenie na przystanek autobusowy. Wydawało mi się że wszystko jest ok. Póki nie okazało się, że w sklepach są na mnie tylko kolczyki! Bo mało kto ma odwagę szyć ubrania dla młodzieży ( również tej starszej) w rozmiarze 48! Waga skoczyła tuż pod 90. Ale otrzeźwienie przyszło po kilku latach niedzielnych, idealnych obiadów. I trzeba było pożegnać się z makaronem, kluchami i sosem. I zasmażką!
    Dekada numer trzy. Ostatnia. Bieżąca. Healthy i fit. Dekada otrzeźwienia. Utraty 30 kilogramów. Niedziele walki. Bo najgorzej było w niedzielę. Od poniedziałku do soboty, kiedy w sumie jadaliśmy w szkole, w pracy- nie widziałam jak pozostali członkowie rodziny zajadali się kotletami a ja przez niemal 3 lata jadałam wyłącznie piersi z kurczaka, z teflonowej patelni albo gotowaną wołowinę. Tonę marchwi i buraków. Przeciery z warzyw i rosoły na ziołach, ze śladową ilością soli… To nie była katorga ale ucztą Baltazara bym też tego nie nazwała ;-)
    I jeśli dobrnęłaś do końca (bo mam wybitną nie-zdolność do plecenia długich historii, z masą wątków i uwag) to dopiero mogę Ci podać mój ideał nad ideały. Przygotowany choćby dziś idealny obiad na niedzielę. Gotuję zawsze drobiowo-wołowy rosół. Przed niemal 20 lat nauki gotowania (tak, tak- gotuję od 20 lat- z lepszym i nienajlepszym skutkiem ;-) ) nauczyłam się jak gotować dobry rosół. Z przepyszną, nigdy wcześniej nie mrożoną marchewką (bo taka jest gumowata i ciągnie się za nożem i na zębach), zawsze z paloną cebulą. Dzięki sklepowi ze zdrową bio-eko żywnością, który mam tuż za drzwiami (tak, możesz mi zazdrościć ;-)) zupa jest zawsze z ciemnym makaronem, który zaakceptował nawet Mąż (za 27 lat powinien go już kochać ;-) ) z wianuszkiem z zielonej pietruszki i mięsną wkładką (podroby, gotowana wołowina). Na drugie danie nie odmawiamy sobie ziemniaków (choć ja mocno je ograniczam), zawsze serwuję mięso- bo niedziela bez mięsnego drugiego, nie była by niedzielą (Mąż kazał mi tak napisać, choć ja bym przeżyła ;-)) Ale mięso najczęściej piekę, duszę a jeśli smażę to na klarowanym maśle ewentualnie oleju rzepakowym. I zarzucam moich Chłopaków warzywnymi wymysłami- surówkami, sałatkami z kaszy i jarzyn (spróbuj kaszy gryczanej niepalonej z grzybami i drobiowymi żołądkami… jeśli nie umrzesz z rozkoszy to na pewno wysoko pod sufit odfruniesz) albo klasyką gatunku mizerią (z maślanką bo śmietana z dietetycznego założenia to prawie samo zło) i sałatą ze śmietaną, bo kompromisy małżeńskie są niezwykle potrzebne ;-) I uwaga składnik, nie do podrobienia, unikalny i unikatowy- to moja Rodzina. Najdroższa i najcenniejsza przyprawa obiadu. Śniadania i kolacji też. Nawet jeśli brak mi sił ( bo czasem w życiu dzieje się tak bardzo nie po myśli, że nie mam siły na moją rozrywkę- gotowanie) żeby cokolwiek popełnić na którykolwiek z posiłków, Oni są zawsze obok mnie. I dosmaczają. Obiad i życie.

    Nie wiem czy moje propozycje są propozycjami. Nie wiem, czy zasługują w Twoich oczach aby mianować je ideałami. Nie wiem, czy zasługuję na wygraną. Ale wiem, że należą Ci się podziękowania- za możliwość napisania tego, czego nigdy pewnie nie powiem- bo jeszcze pracuję nad werbalizacją myśli. Bo wzruszenie odebrałoby mowę. Bo czy da się za wszystko podziękować słowami?

  66. ania.mar2 napisał(a):

    Witam, ja będę nudna bo u nas odkąd wyszłam za mąż co tydzień w niedziele obowiązkowo rosołek z makaronem (tradycyjna zupa niedzielna u mojego męża w domu od lat jak powiedział nie pamięta czy kiedyś jadł co innego na obiad w niedziele) na drugie danie ziemniaczki tłuczone i schabik podsmażony i zapieczony w piecu pod beszamelem z cebulką i grzybkami naprawde pychotka oraz surówka z buraczków dla mnie i dla mojego najmłodszego natomiast dla najstarszego buraczki zasmażane (także obowiązkowo :-) ), a deser, bo w niedziele obowiązkowo musi być, to co jest sezonowo ciasto z dynią lub z marchewką lub po prostu zwykła babka z jakąś domową konfiturą…. pycha. Pozdrawiam

  67. Ania221993 napisał(a):

    Danie idealne na niedzielny obiad to oczywiście rosołek z duża ilością warzyw i ziół .

    A na drugie danie proponowałabym potrawkę z kurczaka w sosie własnym z marchewką papryką cebulą i pieczarkami. Z pysznymi ziemniaczkami z cebulką i ogórkiem kiszonym.

  68. Mika napisał(a):

    Karkówka w kapuście:-):
    Składniki 1kg karkówki, 1,2 kog kapusty kiszonej, 1 papryka czerwona, 150g keczupu, 150 g miodu naturalnego, 3 duże cebule.
    Karkówkę pokroić w plastry, a następnie upiec na patelni (nie przyprawiać). Do garnka najlepiej firmy tefal;-) wlać pół litra wody, kiszoną kapustę i pokrojoną w kostkę czerwoną paprykę. Gotować 20 minut. W tym czasie przygotować sos z keczupu, miodu i pokrojonej w kostkę cebuli. Połowę kapusty rozłożyć w żaroodpornym naczyniu, potem włożyć karkówkę i polać przygotowanym sosem. Przykryć resztą kapusty. Pieć w piekarniku 2 godziny w temp. 180C. Smacznego:-)

  69. JadwigaJa napisał(a):

    Na niedzielny obiad był rosół wykorzystany do zupy Pho. Roladki z indyka z mozzarellą i suszonymi pomidorami dla moich najmłodszych wybrednych smakoszy. I coś co ja lubię najbardziej po obiedzie czyli deser (nie zmywanie ) Teraz dużo dyni mamy więc była babka dyniowa. I zapachniało cynamonem :) .

  70. Piotr W napisał(a):

    Niedziela to odpoczynek, jak odpoczynek to tylko z rodziną, jeśli myślę o rodzinie to myślę o Polsce. Polskie klasyki, z naszych rodzimych produktów. Tym właśnie jest dla mnie niedzielny obiad. Barszcz czerwony z uszkami. Mielony z ziemniaczkami z koprem i mizeria (wiem że oklepane…ale nasze!!!) a na deser szarlotka na ciepło z jabłkami. :) już widzę miny moich najbliższych – widok bezcenny!

  71. Michalina napisał(a):

    Niedzielny obiad ? To musi być kaczka!

    Składniki:
    Kaczka
    Szklanka wytrawnego białego wina
    Szklanka ciemnych winogron
    Garść rodzynek
    2 duże cebule
    Sól
    Pieprz czarny
    Zioła prowansalskie
    Kaczkę dokładnie myjemy z wszelkich zanieczyszczeń, usuwamy pozostałości pierza. Po umyciu dokładnie osuszamy przy pomocy bawełnianej ściereczki. Porcjujemy kaczkę na wygodne dla nas i naszych gości porcje. Poporcjowane mięso przyprawiamy solą, pieprzem i dużą ilością ziół prowansalskich i majeranku. Obsmażamy kaczkę na rumiano na dobrze rozgrzanej patelni. Obsmażone mięso zdejmujemy z patelni i przesmażamy na niej cebulę pociętą w piórka. Do zeszklonej już cebuli dodajemy winogrona i całość zalewamy szklanką białego wytrawnego wina. Do naszych składników na patelni wsypujemy dużą szczyptę ziół prowansalskich i doprowadzamy do wrzenia. Całość po zagotowaniu przelewamy do naczynia żaroodpornego, po czym układamy kaczkę. Na koniec wsypujemy jeszcze garść rodzynek bezpestkowych. Przygotowaną kaczkę w naczyniu z przykryciem, bądź szczelnie przykrytym folią aluminiową wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 220°C na 30 minut, po czym zmniejszamy temperaturę do 160°C i tak pozostawiamy na 2 godziny. Pozdrawiam smacznie

  72. Creepy napisał(a):

    Kotlet schabowy z żurawkną
    Składniki:
    4 kotlety schabowe
    2-3 łyżki mąki
    2 duże cebule
    garść świeżej lub zamrożonej żurawiny
    ziele angielskie
    liść laurowy
    sól
    pieprz
    sok z połowy cytryny
    2 łyżki masła
    szklanka bulionu
    2-3 łyżki oleju

    Kotlety oczyścić z błonek, delikatnie posolić i popieprzyć, obtoczyć w mące i obsmażyć chwilę na oleju.
    Dodać pokrojoną w ćwiartki cebulę oraz żurawinę.
    Dodać liść laurowy i ziele angielskie.
    Dusić pod przykryciem, od czasu do czasu podlewając bulionem.
    Jak mięso i cebula zmiękną dodać masło.
    Na koniec skropić sokiem z cytryny i jeszcze ewentualnie doprawić solą i pieprzem.

    Pieczone ziemniaczki z piekarnika.

    Składniki:

    kilogram ziemniaków
    6 łyżek oleju lub oliwy
    2 ząbki czosnku
    pół łyżeczki pieprzu
    2 łyżeczki wędzonej papryki
    2 łyżeczki suszonej cebuli, drobno zmielonej

    Wykonanie:

    1. Ziemniaki dokładnie wymyj i pokrój na ok. 3-4 cm kawałki, nie ma potrzeby ich obierania. Ziemniaki opłucz, żeby pozbyć się skrobi i przełóż do garnka z wodą. Zagotuj wodę i dodaj soli morskiej do smaku. Gotuj ok. 7-10 minut aż do uzyskania miękkości w połowie ziemniaka. Nie można dopuścić, żeby powierzchnia ziemniaków się kruszyła. Mają być tylko delikatnie podgotowane. Gotowe ziemniaki delikatnie odcedź i odstaw np. na talerz, żeby nieco się ostudziły (by nie parzyły w palce).

    2. Nastaw piekarnik z termoobiegiem na 220 stopni. Odmierz olej i przelej do małej miski. Zetrzyj na drobnej tarce czosnek i dodaj wszystkie przyprawy. Dokładnie wymieszaj lub zblenduj na gładki płyn. Przestudzone ziemniaki włóż do większej miski i polej je olejową miksturą. Używając dłoni delikatnie rozprowadź przyprawy po wszystkich ziemniakach.

    3. Przygotuj blachę przykrytą papierem do pieczenia. Rozłóż na niej ziemniaki tak, żeby nie stykały się ze sobą. Piecz przez 15-20 minut lub do momentu, kiedy skórka będzie przyrumieniona i chrupiąca.

    Proste i pyszne. Smacznego :)

  73. tosia napisał(a):

    Mój niedzielny obiad to tortellini z grzybami podawane z barszczem na rosole. Drugie danie to oczywiście mięsko zwykle jest to placek po węgiersku, ale czasem dla odmiany robię warzywa z ryżem i kurczakiem.

    Pozdrawiam.

  74. Agnieszka napisał(a):

    To, że pochodzę ze Śląska to moim idealnym, niedzielnym obiadem jest śląski obiad. Tradycyjny śląski obiad w smaku jest rewelacyjny: Rolada – jest to mięso wołowe lub wieprzowe zawijane z farszem, kluski śląskie, modra kapusta. Podzielę się z Wami jak w moim domu robię taki tradycyjny śląski obiad.
    Zacznijmy od rolady:

    Składniki:

    mięso wołowe – 1.5 kg
    ogórki kiszone – 500 gram
    boczek surowy wędzony – 500gram
    cebula – 3 sztuki
    musztarda sarepska – 150 gram (słoiczek)
    ziele angielskie – 3 sztuki (kulki)
    listek laurowy – 2 sztuki(listki)
    magi – 1 łyżeczka
    jarzynka – 1 łyżeczka
    smalec – 200 gram
    sól, pieprz – do smaku
    woda – 3/4 szklanki
    mąka – 2,5 łyżki
    Wykonanie:

    Przygotowanie farszu: Kroimy ogórki w słupki około 2cm, cebule w piórka, boczek jak ogórki w słupki wszystko wrzucamy do jednej miski, dodajemy musztardę i mieszamy z nią farsz.

    Teraz mięso:

    Kroimy mięso na plastry, rozklepujemy (jak schabowego) nakładamy farsz, zwijamy mięso tak, aby nam farsz nie wypłynął. Podsmażamy na dużym ogniu z każdej strony, gdy mięso będzie mocno zrumienione zalewamy wodą, dodajemy ziele angielskie, magi , jarzynkę listek laurowy, przykrywamy i gotujemy około 2 godzin, potem zagęszczamy sos – wodę mieszamy z mąką i dodajemy do gotującego się sosu.

    Kluski śląskie:

    Składniki:
    ziemniaki – 1,5 kg
    mąka ziemniaczana – 3 łyżki
    jajko – 1 sztuka
    Wykonanie:

    Gotujemy ziemniaki w osolonej wodzie (1 łyżka soli). Odcedzamy ziemniaki, czekamy aż wystygną, przeciskamy przez praskę Uklepujemy, dzielimy na cztery części, jedną część „wyciągamy” i do powstałej dziurki wsypujemy mąkę ziemniaczaną (wyciągnięta część jest oczywiście dodawana do ciasta). Dodajemy jajko, wszystko dokładnie ugniatamy na gładkie ciasto. Formujemy kluski, my lubimy z dziurką:) Gotujemy w osolonej wodzie (wrzucamy do gotującej się wody).

    Modra kapusta:

    Składniki:
    kapusta czerwona – 1 sztuka
    cebula – 1 sztuka(duża)
    boczek wędzony – 150 gram
    ocet – 1 łyżka
    cukier – 1 łyżka
    sól, pieprz, magi – do smaku
    jabłko – 1 sztuka

    Wykonanie:

    Kapustę szatkujemy. Kroimy boczek w kosteczkę podsmażamy z cebulką, którą także kroimy w kostkę. Zalewamy kapustę szklanką wody, gotujemy (właściwie podsmażamy) aż zmięknie. Odcedzamy kapustę, dodajemy boczek z cebulą, chwilę podsmażamy dodajemy obrane i starte jabłko znowu mieszamy. Dodajemy ocet, pieprz,sól magi i cukier Po dodaniu octu kapusta stanie się troszkę jaśniejsza. Ja podaję ją na ciepło:)

    Smacznego :)

  75. Iwona napisał(a):

    Cukinia faszerowana:
    Składniki:
    3 cukinie
    500 g mielonej wieprzowiny
    150 g sera Gouda
    1 cebula
    1 ząbek czosnku
    1 bulwa kopru włoskiego
    1 papryka czerwona
    słoiczek suszonych pomidorów w oliwie
    oregano, natka pietruszki
    1 jajko
    mielona słodka papryka, sól, pieprz

    Cebulę i czosnek obrać, posiekać. Koper włoski oczyścić, pokroić w piórka. Natkę i oregano posiekać. Paprykę pokroić w kostkę.Suszone pomidory drobno pokroić.
    Cukinie przekroić wzdłuż, wyjąć miąższ i posiekać. Zeszklić cebulę i czosnek na oleju. Dołożyć koper włoski, paprykę i miąższ z cukinii, smażyć 5 minut.Dodać łyżkę mielonej papryki, oregano, mięso i suszone pomidory. Doprawić solą i pieprzem i smażyć 15 min.
    Mięso przestudzić, wymieszać z jajkiem. Połówki cukinii napełnić farszem, na wierzch położyć plastry sera. Umieścić w naczyniu żaroodpornym. Ułożyć plasterki masła. Piec 20 min. w temp. 180 st.

  76. Vargas napisał(a):

    -Kilogram karkówki
    -Chrzan
    -Mleko 0,5 litra
    -Śmietana 30 %
    -2 łyżki masła
    -2 łyżki mąki kukurydzianej
    -Przyprawy (tymianek, majeranek, bazylia, oregano, sól czosnkowa, papryka słodka, pieprz, kolendra)

    Mięso przyprawić – zalać mlekiem na 24 h do lodówki – następnie wrzucić mięsko na rogrzanego grilla (opiec z dwóch stron)

    Sos – mleko z karkówki, świeży chrzan, śmietana, cebula zeszklona na maśle.

    mięso wrzucić na patelnie i dusić w sopsie ok 2 h.

  77. Anka P. napisał(a):

    zupa krem z suszonych pomidorów z grzankami, zapiekanka z ziemniaków, mięsa mielonego i kapusty kiszonej a na deser ambasador na domowym budyniu.

  78. Magda napisał(a):

    Kopytkowe zawijasy. Mięso mielone przygotowujemy jak na kotlety, czyli mięsko, jajko, przyprawy, bułka namoczona w mleku, cebulka podsmażona, czosnek. Mieszamy na masę. Ziemniaki przygotowujemy jak na kopytka. Obrać, ugotować, zmielić, wystudzić. Dodać jajko i mąkę. Wyrobić ciasto. Rozwałkować na placek, nałożyć mięso, zawinąć w roladę. Kroić w plastry około 3 cm grube. Obtoczyć w jajku i bułce tartej i usmażyć z obu stron :) Smacznego :) Przed zawinięciem można na mięso posypać starty żółty ser. Podawać z czerwonym barszczykiem. Idealne na niedzielny, jesienny obiadek :)

  79. Joanna Jessa napisał(a):

    Ja proponuję na niedzielny obiad takie trochę jesienne danie. Zupa krem z dyni okraszona grzankami i zapieczonym żółtym serem, na drugie gołąbki – ( farsz ziemniaczany+ boczuś+cebulka) w sosie grzybowym ( z rodzinnego grzybobrania). Na desre szarlotka na ciepło z bitą śmietaną.

  80. Monika napisał(a):

    Mój Niedzielny objad
    1.Zupa dyniowa z czerwoną soczewicą jogurtem i boczkiem
    2.Leczo cukiniowe z kaszą jaglaną
    3.Kisiel z owoców leśnych

    Ad.1
    2 cebule, dynia 2 kg., 2 duże papryki czerwone, 3 marchewki, pietruszka korzeń, sól, pieprz, kurkuma szczypta, czosnek 5 ząbków, oliwa do smażenia. Do dekoracji – jogurt naturalny, kawałek chudego boczku, soczewica gotowana wg przepisu na opakowaniu, przażone pestki dyni.

    Cebulę obrać, posiekać i przysmażyć na oliwie na złoty kolor, dodać pokrojoną w kostkę paprykę i jeszcze moment przysmarzać, dodać resztę warzyw obranych i pokrojonych w kostkę i przypraw. Zalać wrzątkiem tak by wszystkie warzywa były przykryte. Gotować na średnim ogniu 30 min. Po tym czasie zdjąć z gazu i wszystko dokładnie zblendować. Doprawić do smaku wg uznania, można dodać z ulubionymi ziołami. Zupę podawać z łyżką jogurtu kosteczkami boczku, soczewicą i prażonymi pustkami dyni.

    Ad.2
    Kasza jaglana 200 gr, , mleko kokosowe puszka, cukinia 0,5 kg., puszka pomidorów, czosnek 3 ząbki, sól, pieprz, kurkuma szczypta, łyżka octu balsamicznego, szczypta cukru.

    Kaszę opłukać i zalać w garnku mlekiem kokosowym, gotować bez mieszania ok. 20 min. Na małym ogniu. Jak kasza wchłonie całe mleko można dodać mleko krowie. Przygotować leczo -cukinię wyszorować pokroić w kostkę i przysmażyć zalać pomidorami z puszki przetartymi przez sito. Dodać resztę składników moment pogotować ale tak by nie rozgotować cukini. Kaszę podawać polaną leczo.

    Ad.3
    Opakowanie mrożonych albo świeżych owoców, cukier lub miód do smaku, mąka ziemniaczana ok. 3 łyżek.

    Owoce zagotować w garczku z odrobiną wody tak by puściły jak najwięcej soku, dodać cukier lub miód do smaku, mąkę rozprowadzić odrobiną wody i dodać do owocó, zagotować. Powstały kisiel przełożyć do pucharków.

    Smacznego

  81. Magda napisał(a):

    propozycja na niedzielny obiad to pyszna zupa krem z dyni (sezon w pełni-jak nie teraz to kiedy) z pokruszoną fetą, na drugie coś bardziej tradycyjnego – kotlet mielony, ziemniaczki, surówka i na deser kawałek szarlotki domowej roboty. palce lizać !

  82. Izabela napisał(a):

    Jak niedziela to musi byc krolik.

    Duszony krolik w we wlasnym sosie, pieczone ziemniaczki z przyprawami w piekarniku oraz zasmarzane buraczki. polecam wszytskim. Jest to niesamowite dane na niedzielny obiad.

  83. Magdalena napisał(a):

    Moim zdaniem idealną propozycją na niedzielny obiad są Torebeczki schabowe- W rozbity na cieniutko schab nakładamy sos przygotowany z pieczarek papryki cebulki i oleju i przecieru pomidorowego gotujemy go około 20 min . Związujemy to na górze ( jak woreczek ) lub spinamy wykałaczkami i pieczemy w piekarniku mięso możemy doprawić jak chcemy np Delikatem . do tego podajemy pieczone ziemniaczki i sałate z pomidorami i papryką oraz ulubonymi ziarnami z sosem z musztardy i octu balsamicznego który doprawiamy solą i pieprzem Całość smakuje wyśmienicie :D

  84. Łukasz napisał(a):

    Niedzielny obiad ? Nie wyobrażam sobie innej opcji od przepysznego bogatego rosołu na wiejskiej kurze. A na drugie danie klasyka :D Ziemniaki, schabowy i mizeria :) I nikt mi nie wmówi, że czułby się zawiedziony … :)

  85. Łukasz W. napisał(a):

    Pieczona kaczka z jablkami, pyszna! :)

    Pieczona kaczka z jabłkami krok po kroku
    czas: ok. 1,5 godziny liczba porcji: 4
    Składniki:

    ok. 2 kg kaczka
    4 łyżki oleju
    1 łyżka miodu
    2 łyżki octu winnego
    sól
    pieprz
    ok. 2 łyżki majeranku
    2 jabłka

  86. Magdalena napisał(a):

    Jestem studentką edukacji wczesnoszkolnej i przedszkolnej. Moim debiutem na niedzielny obiad jest karkówka z warzywami, którą często robię, gdy jestem w domu rodzinnym.
    SKŁADNIKI:
    1kg karkówki (pokroić w plasty 8mm)
    1 kg pieczarek
    4-5 cebul
    4-5 kiszonych ogórków
    1 szkl. kwasu z ogórków
    3 łyżki ketchupu
    1 łyżka koncentratu pomidorowego
    sól, pieprz, mąka, olej
    WYKONANIE:
    1. Karkówkę posypujemy solą, pieprzem, obtaczamy w mące i smażymy. Następnie wlewamy do garnka wodę i przez 10 minut dusimy.
    2. Na oleju dusimy pokrojoną w piórka cebulę. Pieczarki kroimy i dusimy pod przykryciem.
    3. Sos: kwas z ogórków mieszamy z ketchupem i koncentratem.
    4. Karkówkę układamy w naczyniu żaroodpornym przykrywamy cebulą, pieczarkami i pokrojonymi w kostkę ogórkami. Zalewamy sosem. Trzymamy w piekarniku 1,5 godziny w temperaturze 180 stopni.
    5. Ja karkówkę podawałam z ziemniakami, ale to już według smaku ;)

  87. Katarzyna K. napisał(a):

    Moim przepisem na niedzielny obiad,który bardzo dobrze sprawdza się u mnie w domu jest jak to ja nazwałam :
    ,,Ryżowo-warzywna fantazja z kurczakiem w sosie cytrynowym ,,, :) jest to bardzo zdrowa potrawa a zarazem bosko smakowita :D

    Składniki :
    1/2 piersi kurzej
    Litr bulionu z rosołu
    1 saszetka ryżu brązowego
    1 saszetka ryżu białego
    5 małych pieczarek
    1 puszka groszku konserwowego
    1 papryka czerwona
    1 cukinia
    2 marchewki
    1 pietruszka
    1/2 pora
    1 cebula
    1/2 cytryny
    2 żółtka
    2 łyżki mąki
    125 g masła roślinnego
    2 kostki rosołowe
    przyprawy : vegeta,pieprz,sól,bazylia,gałka muszkatołowa,cukier

    PRZYGOTOWANIE :

    a) Przygotowanie piersi z kurczaka :

    1. Oczyścić pierś z błon i zanieczyszczeń
    2.Zagotować bulion z rosołu
    3.Do gotującego bulionu wrzucić pierś z kurczaka i gotowac ją przez 20 minut
    4.Wyjąć pierś z wywaru i obsmażyć ją w dwóch łyżkach masła roślinnego i łyżce oleju
    5. Po obsmażeniu odłożyć ją w ciepłe miejsce

    b) Przygotowanie ryżu:

    1.Do pozostałego wywaru z kurczaka wrzucić saszetkę ryżu brązowego i gotować 30 minut oraz saszetkę ryżu białego i gotować przez 15 minut.
    2.Pieczarki pokroić w małe plastry i obsmażyć na łyżce masła ,doprawić do smaku solą i pieprzem.
    3. Ugotowany ryż wymieszać z pieczarkami oraz groszkiem konserwowym.

    c) Przygotowanie warzyw:
    1.Cukinie kroimy w cienkie plastry
    2.Marchewki,pora i pietruszkę kroimy w krążki
    3.Cebule kroimy w półplasterki
    4.Na dwóch łyżkach masła i łyżce oleju smażymy wszystkie warzywa ,dodajemy vegetę ,1 kostkę rosołową ,sól ,pieprz
    ,bazylię oraz czerwoną paprykę.Dodajemy 1/4 szklanki wody i dusimy około 20 minut

    d) Przygotowanie sosu :
    1.Z 1/2 cytryny wyciskamy sok
    2.Mąke ziemniaczaną mieszamy z 1/3 szklanki zimnej wody i roztrzepujemy z jednym żółtkiem.
    3.Gotujemy pól litra bulionu z kostki rosołowej ,a następnie wlewamy wcześniej przygotowaną mieszanke .Mieszamy ,aż masa zgęstnieje.Sos doprawiamy do smaku sokiem z cytryny,gałką muszkatołową

    Ugotowane i upieczone składniki wykładamy na talerz i zalewamy wcześniej przygotowanym sosem.

    Smacznego !

  88. Ania M. napisał(a):

    Jestem ze Śląska, więc od zawsze obowiązkiem był niedzielny obiad: rosół, kluski, rolady i modro kapusta. Po jakimś czasie wszystkim się to jednak opatrzyło, postanowiłyśmy więc z mamą wprowadzić nieco modyfikacji do rodzinnej tradycji.
    Rosół musi mieć teraz koniecznie domowy makaron, tyle że pokrojony w kwadraty – trochę jak w łazankach. Niby to samo, ale jak się nagle ciekawie na talerzu zrobiło! Wycinamy też inne kształty: trójkąty, kółka itp.
    Rolada straciła nieco mięsa z nadzienia na rzecz warzyw: gotowanej marchewki, brokuła albo kalafiora. Często dodajemy do środka masło i ser, dzięki czemu wychodzi coś na kształt kotleta de vollaile.
    Kluski zmieniły kolor: na pomarańczowy dzięki dodatkowi marchewki i fioletowy dzięki startym burakom. A jaki mają niezwykły smak!
    Zamiast modrej kapusty eksperymentujemy teraz z surówkami i sałatkami. Na przykład świetnie pasuje i jeszcze lepiej wygląda żółta sałatka z sera gouda, kukurydzy i ananasa z dodatkiem jogurtowo-majonezowo-czosnkowego sosu.
    Wciąż tradycyjnie, wciąż niedzielnie, ale jeszcze pyszniej i jeszcze ciekawiej!
    Zachowujemy rodzinne zwyczaje, ale dodajemy im własnego charakteru i trochę „pazura” :)

  89. Natalia napisał(a):

    Zdecydowanie kieszonki z filetow z kurczaka z tzatzykami podane z ziemniaczkami z masłem i koperkiem.
    Filety dzielimy na mniejsze części i robimy w nich „kieszonki”, tzn. nie nacinamy ich do końca, by móc do nich włożyć kilka pysznosci :)
    Doprawiamy mięso ulubionymi przyprawami, ja używam soli, pieprzu, przyprawy do kurczaka, slodkiej papryki i suszonego koperku.
    kieszonki w środku smarujemy musztardą, dokladamy kawałki ogórka kiszonego, pieczarek (wcześniej je przysmazamy) i mozarellę. Tak przygotowane mięso zawijamy w cienko pokrojony boczek i voila !
    Można je upiec w piecyku na blaszce lekko wysmarowanej olejem lub oliwą, usmazyc na patelni lub gdy pogoda jeszcze dopisuje – posłużyć się grillem :)
    Do tzatzykow potrzebny jest nam starty ogórek, przecisniety przez praske czosnek (tu w zależności od własnych upodobań), przyprawa do tzatzykow, jogurt naturalny i majonez.
    smacznego!

  90. Aneta napisał(a):

    Kurczak po indyjsku z warzywami.
    Składniki:
    Ryż
    Papryka zielona, czerwona, żółta
    Ogórki kiszone
    Cebula
    Kurczak
    Kurkuma
    Curry
    Sól
    Pieprz

    Wykonanie:
    Najpierw gotujemy ryż, później kroimy w paski i lekko podsmażamy papryke czerwoną, zieloną, żółtą, cebule i kiszone ogórki. Następnie na drugiej patelni lekko podsmażamy i dusimy kawałki kurczaka. Gdy kurczak jest gotowy wrzucamy Go do naszych warzyw, doprawiamy solą, pieprzem, kurkumą i co najważniejsze dodajemy curry. Wszystko mieszamy na patelni aby nasze składniki się połączymy i na samym końcu dodajemy ryż. Jeżeli ktoś nie przepada za ryżem możemy dodać kuskus. Również idealnie pasuje do tego dania.

  91. Marilyn M napisał(a):

    Polecam KOTLETY Z CIECIERZYCY, będą nowością dla gości i pasują na każdą okazję, na niedzielny obiad tymbardziej.
    Składniki: 1 szkl ciecierzycy, natka pietruszki 0,5 pęczka, bułka tarta do obtoczenia kotletów, masło(ja do smażenia dałam 1 kostkę+ trochę oliwy), jajko 1szt, cebula 1szt, sól i pieprz do smaku.Ciecierzycę namoczyć na noc, na drugi dzień ugotować w lekko osolonej wodzie, odcedzić.Cebulę pokroić w kostkę i podsmażyć na maśle(łyżka masła wystarczy), natkę pokroić, dodać do ciecierzycy cebulę i natkę, wszystko wymieszać, następnie zmiksować blenderem, wbić jajko, doprawić solą i pieprzem, wymieszać.Formować kotlety, obtoczyć w bułce tartej i smażyć na złoty kolor.SMACZNEGO!! :-)

  92. Magda D napisał(a):

    Mój niedzielny obiad to tradycja, od lat w naszej rodzinie jeśli chodzi o rosołek na domowej kurce , z marchewką , pietruszką i podpalaną cebulką :) z grubymi nitkami makaronu, ale w kwestii 2 dania trochę pozmieniałam tradycje , albo pichcę sakiewki schabowe w sosie ciemnym z kopytkami, lub devolaje z plasterkami ziemniaków podpiekanych do tego surówka z jabłuszka i marchewki :) z rodzynkami , a jak mnie najdzie na ślęczenie w kuchni to Kluchy na parze :) dla męża z sosem i mięsem a dla mnie i synka na słodko :)

  93. młoda_domatorka napisał(a):

    Moim ulubionym daniem – zainspirowanym od mamy, u której każdy niedzielny obiad jest smakowity – jest KACZKA FASZEROWANA JABŁKAMI I GRUSZKAMI. Kaczkę najlepiej kupić na najbliższym targu lub rynku od sprawdzonego sprzedawcy, aby była świeża i soczysta. Oczywiście najlepsze jabłka i gruszki są z domowego ogródka, ale mogą być zakupione gdziekolwiek – najsmaczniejsze są polskie.
    Przepis:
    Kaczkę (już wypatroszoną) należy dokładnie umyć, a następnie natrzeć kaczkę marynatą (składa się z oliwy z oliwek, pieprzu, soli, vegetty oraz kolendry i bazylii). Odłożyć tak przygotowaną kaczkę na godzinę. W międzyczasie upiec w piekarniku (w brytfance) jabłka i gruszki polane sosem miodowo-oliwnym. Piec aż owoce będą miękkie, ale nie przypieczone. Następnie nafaszerować kaczkę wcześniej przygotowanymi jabłkami i gruszkami z trzema ząbkami czosnku. Tak przygotowaną kaczkę włożyć do rozgrzanego piekarnika (180 stopni) i piec przez około 2,5 godziny.
    Na koniec życzę wszystkim smacznego! :)

  94. sebastian napisał(a):

    Mam do zaoferowania szybki i prosty przepis na smakowity niedzielny obiad – Pierś kurczaka w porach. Składniki: około 0,5 kg piersi z kurczaka, 2 pory, ser w kostce (parmezan), majonez, sól, pieprz, vegetta.
    Przygotowanie: Kroimy por w krążki i wkładamy do miski, następnie zalewamy por wrzątkiem (aby był miękki). Następnie pierś z kurczaka kroimy na cienkie, niewielkie plastry (jak w przypadku kotletów schabowych). Przygotowujemy marynatę – do miski wlewamy oliwę z oliwek, nieco soli, pieprzu i vegetty do smaku. Do miski z marynatą wkładamy kurczaka i lekko mieszamy, aby wszystkie plastry zanurzyły się w marynacie. Piersi z kurczaka odstawiamy na około 0,5 godziny. Następnie rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, odcedzamy por i rozkładamy go na blaszce. Następnie zamarynowane plastry kurczaka rozkładamy na porze. Następnie wierzch kurczaka smarujemy majonezem i posypujemy startym serem. Całość wkładamy do piekarnika na około 40 minut. Wyjmujemy i kosztujemy prostego i przepysznego dania, smacznego!

  95. majszaczek napisał(a):

    „Łosoś w pieprzu cytrynowym”

    Delikatnie, ale dokładnie nasmarować folię aluminową oliwą, filet z łososia przyprawić ze wszystkich stron pieprzem cytrynowym i solą. Rybę zawinąć dokładnie w „cukierka” z folii aluminiowej, wstawić do pieca na ok 20 minut w temperaturze 180 stopni Celsjusza. W czasie kiedy nasz łosoś się piecze obieramy szparagi i grillujemy na patelni grillowej ok. 8-12 minut. W czasie grillowania doprawić solą i czarnym pieprzem. Gotowe szparagi ułożyć na dużym talerzu, na nich delikatnie ułożyć rybę. Na wierzch położyć małą kosteczkę masła.
    (Najczęściej podaję z ryżem jaśminowym i pomidorkami koktajlowymi w sosie balsamicznym. )
    Danie łatwe ale bardzo smaczne :)

  96. Daria I. napisał(a):

    Polędwiczki w soku jabłkowym

    1 polędwiczka
    1 jabłko
    1 brokuł
    1 szkl. soku jabłkowego
    tymianek, majeranek, cynamon
    sól i pieprz
    Umytą polędwiczkę kroimy w grubsze plastry, spłaszczamy dłonią i posypujemy mieszanką przypraw. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy mięso z obu stron do czasu aż się zarumieni, a następnie wrzucamy podzielonego na różyczki brokuła i pokrojone jabłka. Podsmażamy około 3 minuty od czasu do czasu mieszając a następnie dodajemy sok jabłkowy i smażymy jeszcze kilka minut – mięso dojdzie, a sok trochę odparuje.

    Kaczka z jabłkami.
    Kaczkę (mrożoną rozmrażaj w lodówce przez 8-12 godzin) oczyść z nadmiaru tłuszczu, a wnętrze skrop sokiem z cytryny. Od środka i na zewnątrz natrzyj olejem zmieszanym z solą, pieprzem i majerankiem. Zawiń w folię i wstaw do lodówki.
    Obierz 2-3 jabłka i pokrój w cząstki. Wymieszaj z majerankiem, napełnij kaczkę, a otwór w tuszce zaszyj.
    Kaczkę włóż do dobrze naoliwionej brytfanny, skrop wodą, wstaw do piekarnika nagrzanego do 170-190°C.
    Piecz, polewając mięso wypływającym tłuszczem. Po około 35-40 minutach przewróć na drugą stronę. Potem natnij nożem skórę między udami a korpusem (aby wypłynął tłuszcz). Można też naciąć skórkę z wierzchu. Jeśli skórka kaczki jest już ładnie zrumieniona, przykryj brytfannę folią i piecz jeszcze 20 minut.
    Pozostałe jabłka ułóż na blasze na 40 minut przed końcem pieczenia. Kaczkę porcjować i podawać z pieczonymi jabłkami (ew. z żurawiną).

    A na deser:
    Jesienne tiramisu z jabłkami

    – 2 jabłka
    – przyprawa do szarlotki
    – gęsty jogurt
    – serek mascarpone
    – cukier puder
    – biszkopty
    – napar z kawy z cynamonem i amaretto
    – kakao

    Jabłka uprażyć z przyprawa do szarlotki na patelni.
    Ser wymieszać z cukrem pudrem, przyprawami dowolnymi i gęstym jogurtem. W wersji cięższej można dodać żółta.
    Biszkopty namaczać w kawie z alkoholem i układać warstwami – biszkopty, serek, jabłka, serek, biszkopty, serek, jabłka, kakao na samą górę. Ja na sam wierzch wrzuciłam jeszcze pozostałości z biszkoptów.

    Smaczne i polskie tiramisu.

  97. Daria :) napisał(a):

    Moim wymarzonym przepisem na niedzielny obiad jest delikatna zupa krem z groszku z miętą i mleczkiem kokosowym oraz pierś z kurczaka w płatkach kukurydzianych z pieczonymi ziemniaczkami i letnią surówką z kapusty pekińskiej, marchewki, kukurydzy, papryki i oliwek z delikatnym dressingiem, a to wszystko w towarzystwie mojej kochanej drugiej połówki :)

  98. Klimat napisał(a):

    Burrito w naleśnikach

    Składniki:

    1kg mięsa mielonego,
    1-2 papryki,
    1 puszka kukurydzy,
    1 puszka czerwonej fasoli,
    1 puszka pomidorów,
    Sól,
    pieprz,
    papryka ostra,
    (opcjonalnie cebula)

    Naleśniki każdy umie zrobić więc nie będę podawał na nie przepisu. ;)

    Sposób przygotowania

    Paprykę pokroić w paski bądź kostkę.

    Na oliwie z oliwek udusić paprykę (opcjonalnie wraz z cebulą), dodać mięso mielone i wszystko dusić. Fasolę i kukurydzę odcedzić.
    Gdy mięso się podsmaży dodajemy pomidory z puszki. Wszystko dusimy, aż pomidory się rozpadną i stworzą sos. Przyprawiamy solą, pieprzem, papryką ostrą.
    Dodajemy kukurydzę i fasolę, dusimy jeszcze jakiś czas, aż zauważymy iż mięso jest odpowiednio wysmażone.

    Na naleśniki nakładamy farsz i zawijamy.
    Na koniec tak zawinięte naleśniki wrzucamy na patelnię i podsmażamy aby farsz był ciepły, a naleśniki chrupiące.

  99. Enigma napisał(a):

    To ja zaproponuję zupkę z ciecierzycy i do tego burrito,a na deser ciacho z cukinii. A przepis na zupkę na zachętę poniżej:
    Zupa z ciecierzycy
    Składniki
    • Ciecierzyca
    • pomidory z puszki
    • Kukurydza konserwowa
    • Papryka czerwona
    • Cebula
    • bulion warzywny w kostce
    • pół łyżeczki ostrej papryki
    • łyżeczka Przecieru pomidorowego
    • łyżeczka bazylii
    • pół łyżki octu balsamicznego
    • szczypta soli
    • Oliwa z oliwek
    Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na oliwie około 10 minut. Paprykę kroimy w większą kostkę i dodajemy do cebuli. Smażymy aż cebula zrobi się miękka.

    W garnku przygotowujemy litr bulionu.
    Do cebuli i papryki dodajemy pomidory oraz kukurydzę. Podsmażamy do zredukowania się soku z pomidorów. Dodajemy do bulionu.

    Doprawiamy przecierem, ostrą papryką, bazylią , octem balsamicznym oraz szczyptą soli. Dodajemy ciecierzycę. Gotujemy przez około 15-20 minut.

  100. _star_ napisał(a):

    Niedzielny deser ::-)

    Ciasto jogurtowe z truskawkami
    Potrzeba:
    – 2szklanki mąki przennej
    – 2 łyżeczki proszku dopieczenia
    – 1 szklanka cukru
    – 2 łyżecki cukru waniliowego
    – 25gram roztopionego masła
    – 2 duże jaja w temp pokojowej
    – 1 szklanka jogurtu greckiego w temp pokojowej
    – truskawki
    – 2-3 łyżki dzemu truskawkowego
    – kisiel błyskawiczny truskawkowy z kawałkami owoców (w kubeczku)

    Kisiel wsypać do kubka i zalać gorącą weodą do połowy, dodać dżem i odstawić.
    Całe jaja ucieramy z cukrem na puszystą masę, dodać jogurt, roztopione masło oraz mąkę z proszkiem do pieczenia uprzednio przesianą i delikatnie wymieszać.
    Ciasto wyłożyć na blaszkę i na wierzch wyłorzyć truskawki pokrojone w kostkę a następnie wylewać powoli kisiel zostawiając niektóre miejsca puste (po łyżce z przerwami pomiędzy).
    Całość piec w nagrzanym piekarniku do 180st przez 30 min.

    Ciasto jest bardzo smaczne, dość słodkie i nie jest suche dzięki jogurtowi ::-)

  101. Izka- KAC napisał(a):

    Ja wraz z przyjaciółmi, po szaleństwie sobotniej nocy, najchętniej w niedziele wcinamy rosołek. Ponoć kac morderca nie ma serca ale my mamy i zapraszamy Cie bardzo serdecznie na sobotnią zabawe wraz z kojącym rosołem nastepnego dnia ;-)

    Przygotowanie

    Kurczaka pokroić na części (wszystko prócz piersi). Włożyć do dużego garnka, zalać zimną wodą (w całości przykryć mięso), dodać 1 łyżkę soli, i odstawić na pół godziny.
    Starą wodę wylać, dodać nową zimną wodę przykrywając mięso i zagotować, zdjąć zebraną pianę na powierzchni. Gotować na małym ogniu pod uchyloną pokrywą przez około pół godziny.
    W międzyczasie przygotować warzywa. Cebulę położyć na palniku i opalać ją przez kilka minut aż zbrązowieje. Marchewkę, pietruszkę i selera obrać. Pora, kapustę i natkę opłukać.
    Do rosołu (po 1/2 godziny gotowania) dodać przygotowane warzywa (marchewkę można pokroić na 3 – 4 kawałki), natkę pietruszki oraz ziele angielskie, liście laurowe i czarny pieprz.
    Gotować przez około 1,5 godziny na małym ogniu (rosół ma tylko mrugać) pod uchyloną pokrywą aż mięso będzie miękkie. W trakcie gotowania można skrapiać rosół odrobiną zimnej wody (jednorazowo 2 – 3 łyżki, 3 – 4 razy). Na koniec sprawdzić czy nie trzeba doprawić solą, ale najlepiej zrobić to po odstaniu i przestudzeniu rosołu lub bezpośrednio na talerzach.
    Do talerzy włożyć ugotowany i odcedzony makaron, zalać gorącym rosołem. Można też dodać mięso z rosołu i marchewkę.

    I to by było na tyle ;)

  102. Pierławianka napisał(a):

    Tak pyszne, że kostki lizać :)

    Żeberka w sosie grzybowych
    Składniki: 1 kg żeberek 3 średnie cebule 5 leśnych grzybów ½ szkl śmietany 18% 3 dag mąki 1 dag masła 1 marchewka 5 ziaren ziela angielskiego 5 ziaren pieprzu prawdziwego 2 liście laurowe 1,5 łyżki soli

    Sposób przyrządzenia: Grzyby starannie umyć w ciepłej wodzie i ugotować z dodatkiem soli, pieprzu, ziela angielskiego i liścia laurowego. Rozmieszać mąkę z ziemnym wywarem z grzybów, dodać drobno posiekane grzyby i zagotować. Połączyć ze śmietaną i dodać ew. masło. Przelać do brytfanki. Cebulę pokroić w piórka i podsmażyć na oleju. Dodać do sosu. Żeberka umyć pod bieżącą wodą. Ugotować do prawie miękkości z zielem angielskim, liściem laurowym, pieprzem, solą oraz marchewką pokrojoną w plastry. Po ugotowaniu włożyć do brytfanki i dusić do miękkości.

  103. Robert napisał(a):

    ja jem zupa cukiniowa , kulki ziemniaczane ,devolaj, mizeria to mój obiad niedzielny

  104. Iwona napisał(a):

    Ostatnio robiłam na obiad niedzielny rozplywajace sie w ustach kopytka bazyliowe do tego karczek zamarynowany w mleku i cebuli w sosie chrzanowym i surówkę z białej kapusty z sosem z musztardy i octu balsamicznego!!Bomba smaków!!Ciagle wspominam ten smak pychota

  105. Ewa napisał(a):

    Witam :-)
    Mój przepis na idealny niedzielny obiad to:
    * pieczone ziemniaczki pokrojone w łódeczki ze skórką, oprószone solą i czerwoną papryką
    * panierowany kotlet schabowy a na nim smażone pieczarki z przyprawą curry , zapiekany serem
    * surówka z kapusty pekińskiej, zielonego ogórka, koperku, pora i cebulki z odrobiną majonezu i śmietany, odpowiednio przyprawiona.

    Pycha! Smacznego :-)

  106. PIERŚ Z KURCZAKA W CIEŚCIE FRANCUSKIM napisał(a):

    Składniki
    • ciasto francuskie XXL / z lidla lub biedronki/
    • 3 podwójne piersi z kurczaka
    • 6 plastrów sera żółtego
    • 1 cebula
    • kilka pieczarek
    • pieprz
    • vegeta lub sól
    Wykonanie
    Pierś kurczaka rozdzielić wzdłuż na 6 filetów. Każdy filet przekroić wzdłuż na plastry, posmarować je olejem, oprószyć pieprzem i vegetą lub solą, odstawić.
    W tym czasie cebulę pokroić w kostkę, zeszklić z odrobiną cukru i vegety.
    Osobno przesmażyć pokrojone pieczarki – doprawić pieprzem i vegetą.
    Odparować i wystudzić.

    Ciasto rozłożyć na blaszce
    Na środku ciasta ułożyć filety, na to pieczarki, cebula i ser.
    Po obu stronach kurczaka ponacinać ciasto w paski i zaplatać w warkocz
    Wstawić do nagrzanego piekarnika do 200 st. na ok. 1 godz.
    SMACZNEGO;)

  107. Ania Szczęsna napisał(a):

    Otwieram swój wymiętoszony zeszyt z przepisami i gotuję niedzielny obiad. W największym garnku Tefal nastawiam kompot rabarowy przepisu babci nr 1. Uwielbiamy kompoty babci nr 1. W drugim z kolei pod względem wielkości pyrka już rosół z kury babci nr 2 – rosół w niedziele musi być, tak mówiła babcia nr 2. W średnim garnku robię pulpety z koperkiem i marchewką przepisu mamy. Gdybym w zestawie było jeszcze naczynie żaroodporne, do wyboru byłaby jeszcze kaczka nadziewana kaszą gryczaną i ziemniakami przepisu taty. W rondlu wstawiam ziemniaczki finalnie podane z masłem i koperkiem. W ostatnim garnku z kompletu przygotowuję krem kataloński Kurta Shellera. Pycha!! Na taki obiad z rodzinką zapraszam swojego chłopaka. Przez żołądek do serca…a garnki w posagu :)

  108. Natalia napisał(a):

    1)Krem z dyni jest bardzo fajnym pomyslem na niedzielny obiad a w szczegolnosci na jesienne chlody.
    Obieramy dynie i wydrazamy miazsz kroimy w kostke i zalewamy woda lub bulionem warzywnym gotujemy do miekkosci dodajemy czosnek, zeszklona cebulke i jeszcze chwile gotujemy. Zestawiamy z ognia wszystko blendujemy doprawiamy sola i pieprzem oraz dodajemy serek topiony np gouda. Chwile jeszcze gotujemy i gotowe. Przelewamy do miseczek i dodajemy pokrojone w kosteczke grzanki.
    Jak to niedziela to koniecznie musi byc drugie danie.
    2) Zapiekanka z piersi kurczaka
    Kroimy piers kurczaka w kostke doprawiamy sola pieprzem i vegeta, obsamazamy na oleju. Pieczarki kroimy i podsmazamy z cebulka, brokul gotujemy w osolonej wodzie. Do naczynia zaroodpornewgo przekladamy pieczarki na to kurczak, brokul polewamy wszystko smietanka rozrobiona z lyzeczka maki sola, pieprzem ziolami prowansalskimi. Na wierzch posypujemy startym zoltym serem i posypujemy bazylia. Wkladamy do piekarnika na ok 20-30 min. Gotowe

  109. Karolina napisał(a):

    Mój niedzielny obiad :)
    Rosół gotowany na nodze i skrzydle z kurczaka + kawałek kaczki, z dodatkiem pora, liści kapusty pekińskiej, dwiema marchwiami, pietruszką, selerem, wiązką świeżej pietruszki i selera, ząbkiem czosnku świeże zmielonym pieprzem i pół łyżeczką miodu z lipy. całość gotowana w wielkim garze około 5 litrowym przez około 3/4 godziny bez przykrycia, połowa gara zostaje do zjedzenia krystalicznego rosołku :) z makaronem :)
    Na drugie danie najczęściej gołąbki; mięso od miejscowej masarni (tylko i wyłącznie!) . kapustę gotuję dzień wcześnie, podobnie jak ryż. W niedzielę ryż i surowe mięso mieszam ze sobą dodając jajko, przyprawy, 1/3 łyżeczkę musztardy. całość zawijami w liście. na dno garnka kładę plastry boczku, startą na tarce marchew pietruszkę i seler, wiązkę pietruszki, układam ciasno gołąbki, dolewam pół na pół wodę z kapusty i wodę z kranu posypuję startą marchewką , pietruszką i selerem, gotuję około pół godziny, dolewam sos pomidorowy własnej roboty ( ze świeżych pomidorów, bazylią, czosnkiem,natką pietruszki, i innymi przyprawami), dodaję kostkę, doprawiam pieprzem, gotuję około 45 min. Pod koniec gotowania posypuję wszystko koperkiem.

  110. Kalafior98 napisał(a):

    Moim idealnym daniem na niedzielny obiad jest ryba po żydowsku, którą nauczył przygotowywać mnie mój tata.

    Składniki:
    1 duża cebula
    8 średnich pieczarek
    1 pomidor
    śmietana 30%
    5 kawałków łososia (bez ości)
    pęczek pietruszki
    4 ząbki czosnku
    papryka ostra*
    papryka słodka*
    sól
    pieprz

    *w proszku

    Przygotowanie:
    Rybę posolić i popieprzyć odstawić. Cebulę razem z pieczarkami pokroić i usmażyć.Dodać posiekane 4 ząbki czosnku. Na tej samej patelni razem z pieczarkami i cebulą (oddzielając od siebie pomidory pieczarki) usmażyć delikatnie plastry pomidora aby odeszła z nich skórka. Gdy pozbędziemy się skórki z pomidora to potrząsamy patelnią w celu połączenia składników. Posypać całą patelnie paprykami. Usmażyć rybę na tej samej patelni jedynie odsuwając na bok „zawartość” patelni. Rybę „smażyć” jedynie od strony skóry przez ok. 10 min albo do ścięcia się białka w mięsie. Dodać pietruszkę, następnie śmietanę. Zamieszać patelnia. Możliwość podawania jest dowolna.

  111. Max napisał(a):

    A co powiecie na wbrew pozorom niewyszukany obiad ale dający przyjemność z jedzenia i mający niesamowity smak.
    Na początek proponuję zupę ale nie rosół a coś co wg. mnie zaostrza apetyt a mianowicie zupę ogórkową nie z torebki a z własnych kiszonych ogórków – najlepiej 2 letnich, które dadzą niesamowity smak. Na Danie główne proponuję jakże proste danie: ziemniaki tłuczone a do tego delikatnie usmażone udko z kurczaka i surówka z kiszonej kapusty. Prosty obiad a jakże dający dużo radości z jedzenia-polecam.

  112. najpyszniejszy obiad niedzielny to ugotowany przez męża i dzieciaki jako niespodzianka. I nawet ten armagedon w kuchni po ich działaniach mi nie straszny :-)

  113. Ania napisał(a):

    Kąski kurczaka w cieście kokosowym

    Składniki:

    podwójna pierś z kurczaka
    pół szklanki mleka
    pół szklanki mąki
    pół szklanki wiórek kokosowych
    1 jajko
    ulubiona przyprawa do kurczaka
    łyżka oliwy

    Przygotowanie:
    Piersi z kurczaka opłukać i pokroić w niewielkie kawałki, dodać łyżkę oliwy i doprawić przyprawą do kurczaka.
    Odłożyć na minimum 1h aby kurczak się zamarynował.
    Do zamarynowanego kurczaka wbić jajko, dodać wiórka kokosowe, mleko i mąkę. Całość ma tworzyć gęsta konsystencję.
    Kawałki kurczaka kładziemy łyżką na olej i smażymy z obu stron na złocisty kolor.

    http://kuchnia-ani-ani.blogspot.com/

  114. Magi2015 napisał(a):

    NiEDZIELNY OBIAD – Moja propozycja jest prosta ale bardzo smaczna i odświętna. Pieczeń Rzymska z mięska mielonego, z ziołami, czosnkiem,powidłami śliwkowymi, pieczona w foremce podłużnej, na wierzchu posmarowana musztardą i posypana ziołami prowansalskimi, do tego ziemniaczki i swojskie buraczki lub kapustka kiszona…Przepysznie i Odświętnie;-))

  115. Katarzyna Strojecka napisał(a):

    Szybki smaczny i niedzielny obiad to oprócz oczywiście tradycyjnego rosołu, wzbogacony devolay (rozbić dobrze piersi z kurczaka, oprószyć wegetą, dać kawałek sera żółtego i masła, zawinąć. Obtoczyć w mące i dwa razy w panierce – jajko i bułka tarta – piec na głebokim oleju) do tego ziemniaczki i mizeria. Pycha.

  116. Magdalena napisał(a):

    moja idealna niedziela:
    1. krem z dyni z dodatkiem imbiru – ugotować bulion warzywny (lub mięsny, jak kto woli), dodać pokrojoną w kawałki dynię (może być hokkaido-nie trzeba obierać ze skóry), dodać marchewkę z wcześniej zrobionego bulionu, dodać 2 ząbki czosnku, odrobinę (dosłownie szczyptę) przyprawy curry i zagotować aż dynia będzie miękka. Całość zmiksować na gładką masę.
    Na tarce z małymi oczkami zetrzeć obrany ze skórki imbir i wrzucić do kremu. Doprawić solą i papryką chilli do smaku :)

    Do kremu oczywiście polecam zrobić grzanki z chleba. Pokroić chleb na małe kawałeczki, rozsypać na blaszce, polać oliwą z oliwek, dołożyć główkę czosnku przekrojoną na pół i włożyć do rozgrzanego piekarnika.

  117. Simoniskier napisał(a):

    Na idealny niedzielny obiad należy zaprosić nieskazitelnie czystą, bezstresowo wychowaną i całkowicie roznegliżowaną miss kurnika. Następnie kierujemy szczęśliwą wybrankę do SPA, gdzie serwujemy ślicznotce dłuuugi (aczkolwiek delikatnie aksamitny) hydromasaż uważając, by do naszej wanny nie wkradł się wielce niepożądany efekt silnego jacuzzi. Po bliżej nieokreślonym czasie z pewnością do naszej dziewoi zaczną bezczelnie dobierać się miejscowe szumowiny, które rzecz jasna traktujemy jako niewybaczalne natręctwo i które natychmiast trzeba precz przegnać i to bynajmniej nie tam gdzie pieprz rośnie, gdyż później ów Mr. Pepper będzie nam dość przydatny. Po upewnieniu się, że nasza miss jest wolna od szemranego towarzystwa, serwujemy naszej kuracjuszce zabiegi w postaci peelingu z ziaren angielskich, a także bicze wodne, które to stosujemy naprzemiennie to z liści lubczyku, to z naci pietruszki. Dodatkowo zalecane jest zastosowanie maseczki z pora i przypalonej cebuli, oraz okłady z kamieni w postaci niezmiernie kojących plasterków korzeni marchwi, pietruszki oraz selera. W końcowym etapie zabiegu pielęgnacyjnego z braku morskiej soli, do kąpieli dodajemy tę jodowaną oraz wspomniany wcześniej Mr. Pepper.
    Nasza wybranka, jak każda niewiasta ubóstwia być adorowana, więc szczytem nietaktu byłoby zostawienie Jej bez towarzystwa. Zapraszamy więc do stolika młodego mistera kurnika w asyście świty ziemniaczanej w markowych garniturach oraz ochrony złożonej ze zwykłych, prostych dziarskich, utartych wiejskich buraków, zakamuflowanych dla niepoznaki w nutę perfum z chrzanu. Naturalnie skoro miss jest roznegliżowana, to i mistera pozbawiamy wstydu i bez ubioru kierujemy wraz ze świtą do solarium zawczasu nacierając towarzystwo olejkiem do opalania wymieszanym z feromonami czosnku, soli oraz papryki… Smacznego :)

  118. Kasia K. napisał(a):

    Kaczka na polu, jabłka na drzewie, wino w winnicy, my obok siebie. Niedzielny obiad, radość prawdziwa, miłość rodzinna, największa Diva. Jest jakiś sens w tym, szykuję w pośpiechu, królewskie danie, co warte grzechu. Masło świeżutkie,ziemniaki z popiołu, kiełbaska z ogniska, siadamy do stołu. To nic wielkiego, ot zwykła betka, Najlepsze danie, to tylko metka. To co smakuje, co łączy ludzi, jest jak ten diament, co zmysły budzi.

  119. Marta Bułdys napisał(a):

    U mnie w kuchni w sezonie króluje cukinia i potrafię z niej robić naprawdę cuda ,pomijając już bigos z kiełbaską i przecierem co jest bajecznie proste ,często w niedziele i niekoniecznie w ten akurat dzień jeżeli tylko mam cukinie ,cebule i makaron ,najlepszy jest ten ślimaczki lub muszelki ,chociaż kiedyś nie miałam nic poza spaghetti i też było pyszne.
    A więc krótko opisze jak szybko zrobić pyszny obiadek dla całej rodziny – 6 ,7 wąskich młodych cukini kroimy w plasterki ,można też w księżyce czyli plasterek na pół do miseczki odkładamy ,następnie 2 średnie cebule kroimy niezbyt drobno
    i podsmażamy ,a raczej dusimy aż zrobią się lekko zrumienione – ale nie spalić bo to nie o to chodzi. Oczywiście najlepiej robić to w gęsiarce albo szerszym niskim rondlu ,gdy cebulka jest gotowa wrzucamy pokrojoną cukinie i mieszamy ,dusimy to podlewając wodą ,nie za dużo bo cukinia też puszcza wodę ,doprawiamy do smaku i co jakiś czas mieszamy na papkę ale nie wolno rozgotować ,chyba że ktoś nie lubi wyczuwać kawałków cukini . gdy już wszystko jest miękkie ,wyłączamy i gotujemy według przepisu makaron i można nałożyć na talerze makaron i na to dać cukinie smacznego

  120. Strzaleczka napisał(a):

    Jak niedzielny obiad to koniecznie kartacze z surówką z kiszonej kapusty. Zaś na deser pyszna szarlotka :) mniam, mniam, aż mi ślinka cieknie :)

  121. Małgorzata Wareliś napisał(a):

    Ja polecam polędwiczki z kurkami w sosie hollandaise- pychota!!!

  122. Małgorzata Wareliś napisał(a):

    Polędwiczki pozbawić błonek, nadmiaru tłuszczu, umyć i osuszyć. W dużej patelni na bardzo gorącym oleju obsmażyć mięso około 8 minut ze wszystkich stron, następnie posolić, popieprzyć i odstawić w ciepłe miejsce aby nie wystygły.

    ► Grzyby i cebulę również mocno podsmażyć w patelni w tłuszczu po smażeniu mięsa i doprawić pieprzem, solą i tymiankiem. Sos hollandaise wymieszać z zimną wodą i mieszając zagotować, następnie wyłączyć piec i mieszając dodać masło. Sos połączyć z grzybami.

    ► Polędwiczki pokroić na (1,5cm) plastry, ułożyć w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym, tak aby nie nakładały się na siebie i polać sosem grzybowo-hollandaise. Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec przez około 15 minut w temperaturze 225C / Termoobieg /.

  123. wikwinia napisał(a):

    Niedzielny obiad kojarzy mi się zawsze z pieczonymi kartofelkami oraz pięknie zarumienionym kurczakiem prosto z piekarnika. Do tego rozpływające się w ustach jabłuszka z dodatkiem miodu i rodzynek. Zawsze kiedy z rodzeństwem przyjeżdżamy do domu, rodzice według rodzinnej tradycji niedzielnej serwują własnie to danie. Smak pieczonego kurczaka, jego chrupiąca skórka i te jabłuszka to coś cudownego!

  124. kasia2006222 napisał(a):

    Moim ulubionym niedzielnym daniem jest kurczak w pomidorach z szynką i mozzarellą. Filety z kurczaka dokładnie myję i oczyszczam. Kroję każdy filet na 3-4 kawałki. Doprawiam solą pieprzem, oregano, papryczką chilli, czosnkiem niedźwiedzim i wcieram odrobinę oliwy z oliwek. Obwijam plasterkiem szynki i smażę na maśle raz po raz przekręcając filety. Dodaję na patelnię pomidory z puszki wraz z sosem, doprawiam solą, pieprzem, świeżą bazylią i gotuję. Pod koniec dodaję kulki mozzarelli i gotuję aż ser się roztopi. Do kurczaka serwuję tradycyjną surówkę Coleslaw i risotto z dodatkiem drobno pokrojonej papryki, pieczarek i kukurydzy konserwowej. Palce lizać! Ulubione danie całej mojej rodziny. Uwielbiam ten moment gdy moje dzieciaki wręcz oblizują talerze, a małżonek błagalnie pyta o dokładkę!

  125. Jolanta Z napisał(a):

    Niedzielny obiad
    zupa-rosół gotowany z kurą i wołowinką
    drugie danie-kluski śląskie z sosikiem i do tego rolady wołowe jako dodatek do obiadu kapusta czerwona z jabłuszkiem i cebulką, kompot.
    Po obiedzie kawa i ciasto ze śliwkami albo z jabłkami.
    Lubimy tradycyjne jedzenia chociaż od czasu do czasu robię też i inne.

  126. Katarzyna Lubańska napisał(a):

    Coś dla małych, coś dla dużych ważne aby było rodzinnie i smacznie. Dzieci jak to dzieci – nie wszystko im smakuje więc dla nich proponuję frytki z piersi kurczaka opiekane w piekarniku, do tego pure ziemniaczane i surówka z marchwi i jabłek z chrzanem. Dla dorosłych zaś na przystawkę sałatka krabowa z kukurydzą, ogorkiem świeżym, cebulką, jajkiem i majonezem posypane natka selera lub pietruszki. Zupa, krem brokulowy zaś na drugie danie co by nie gotować oddzielnie również pure ziemniaczane, cielęcina w sosie borowikowym oraz surówka z marchwi polana sosem winegret, i salatka rukoli i kiełków.
    Moja rodzinka się tym zajada. Ewentualnie zamiast grzybów mogą być pieczarki jednak smak będzie już inny.
    Życzę wszystkim smacznego a przepis mogę podać na priv.

  127. ANNA napisał(a):

    NA NIEDZIELNY OBIAD Z RODZINĄ ABSOLUTNIE POLECIŁABYM COŚ INNEGO NIŻ ZAZWYCZAJ. RAZU PEWNEGO W RESTAURACJI ZAMÓWIŁAM PLACKA PO CYGAŃSKU I POSTANOWIŁAM GO ZROBIĆ SAMA W DOMU, WYSZEDŁ PRZEPYSZNIE I JEST OZDOBĄ W CO DRUGI NIEDZIELNY OBIAD, ROBIMY GO CAŁĄ RODZINĄ. MĄŻ Z SYNKIEM OBIERAJĄ ZIEMNIAKI I KROJĄ NA TARCE JA NATOMIAST PRZYGOTOWUJĘ PYSZNY SOS……
    SKŁADNIKI:

    GULASZ:
    ŁOPATKA WIEPRZOWA
    2 PAPRYKI CZERWONE
    1 CEBULA
    PIECZARKI – 300 G
    LIŚĆ LAUROWY
    ZIELE ANGIELSKIE
    OLEJ
    PIEPRZ
    SÓL
    PRZYPRAWA DO GULASZU

    PLACKI ZIEMNIACZANE:
    50 DAG ZIEMNIAKÓW
    1 CEBULA
    1 JAJO
    3 ŁYŻKI MĄKI PSZENNEJ
    1 ŁYŻECZKA SOLI PŁASKA
    PIEPRZ

    PRZYGOTOWANIE GULASZU:
    Mięso myjemy, jeśli trzeba, kroimy na małe kawałki i obsmażamy na łyżce oleju na dużym ogniu. Kroimy paprykę czerwoną w cieniutkie i krótkie paseczki. Pieczarki kroimy wzdłuż oraz cebulę. Podsmażamy pieczarki z odrobiną oleju, gdy będą prawie podsmażone dodajemy paprykę oraz cebulę. Usmażone mięso przekładamy do niewielkiego garnka razem z papryką,pieczarkami i dolewamy wody do zakrycia mięsa. Dodajemy ziele ang, liść laurowy i łyżkę przyprawy do gulaszu. Ew dolewamy wodę. Gotujemy na małym ogniu ok 40 min. Na koniec zaprawiamy mąką i doprawiamy solą pieprzem.

    PRZYGOTOWANIE PLACKA:
    Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o malutkich oczkach (ale nie tej do placków ziemniaczanych) razem z cebulą. Odciskamy większą część wody z ziemniaków (masa ma być „papkowata” ale nie wodnista, no i absolutnie nie za sucha). Dodajemy do ziemniaków jajo i mąkę. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy dokładnie, ja zrobiłam to ręką.

    Na dużej patelni ok. 28 cm (zależy jakie duże chcecie placki) na dobrze rozgrzanym oleju (około 4 mm oleju) smażymy 1/4 masy na złoty kolor, z obu stron. Smażymy następne 3 porcje, dolewając oleju.

    TAK UPIECZONY PLACEK PRZEKŁADAMY NA DUŻY TALERZ, SKŁADAMY NA PÓŁ WLEWAJĄC SOS DO ŚRODKA I NA GÓRĘ PLACKA. DO PLACKA IDEALNA JEST WŁASNORĘCZNIE ZROBIONA SURÓWKA I BURACZKI
    MOJE DWA BROJE ZAJADAJĄ Z APETYTEM SMACZNEGO!!!

  128. ANNA napisał(a):

    20 października 2015 o 07:34
    NA NIEDZIELNY OBIAD Z RODZINĄ ABSOLUTNIE POLECIŁABYM COŚ INNEGO NIŻ ZAZWYCZAJ. RAZU PEWNEGO W RESTAURACJI ZAMÓWIŁAM PLACKA PO CYGAŃSKU I POSTANOWIŁAM GO ZROBIĆ SAMA W DOMU, WYSZEDŁ PRZEPYSZNIE I JEST OZDOBĄ W CO DRUGI NIEDZIELNY OBIAD, ROBIMY GO CAŁĄ RODZINĄ. MĄŻ Z SYNKIEM OBIERAJĄ ZIEMNIAKI I KROJĄ NA TARCE JA NATOMIAST PRZYGOTOWUJĘ PYSZNY SOS……
    SKŁADNIKI:

    GULASZ:
    ŁOPATKA WIEPRZOWA
    2 PAPRYKI CZERWONE
    1 CEBULA
    PIECZARKI – 300 G
    LIŚĆ LAUROWY
    ZIELE ANGIELSKIE
    OLEJ
    PIEPRZ
    SÓL
    PRZYPRAWA DO GULASZU

    PLACKI ZIEMNIACZANE:
    50 DAG ZIEMNIAKÓW
    1 CEBULA
    1 JAJO
    3 ŁYŻKI MĄKI PSZENNEJ
    1 ŁYŻECZKA SOLI PŁASKA
    PIEPRZ

    PRZYGOTOWANIE GULASZU:
    Mięso myjemy, jeśli trzeba, kroimy na małe kawałki i obsmażamy na łyżce oleju na dużym ogniu. Kroimy paprykę czerwoną w cieniutkie i krótkie paseczki. Pieczarki kroimy wzdłuż oraz cebulę. Podsmażamy pieczarki z odrobiną oleju, gdy będą prawie podsmażone dodajemy paprykę oraz cebulę. Usmażone mięso przekładamy do niewielkiego garnka razem z papryką,pieczarkami i dolewamy wody do zakrycia mięsa. Dodajemy ziele ang, liść laurowy i łyżkę przyprawy do gulaszu. Ew dolewamy wodę. Gotujemy na małym ogniu ok 40 min. Na koniec zaprawiamy mąką i doprawiamy solą pieprzem.

    PRZYGOTOWANIE PLACKA:
    Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o malutkich oczkach (ale nie tej do placków ziemniaczanych) razem z cebulą. Odciskamy większą część wody z ziemniaków (masa ma być „papkowata” ale nie wodnista, no i absolutnie nie za sucha). Dodajemy do ziemniaków jajo i mąkę. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy dokładnie, ja zrobiłam to ręką.

    Na dużej patelni ok. 28 cm (zależy jakie duże chcecie placki) na dobrze rozgrzanym oleju (około 4 mm oleju) smażymy 1/4 masy na złoty kolor, z obu stron. Smażymy następne 3 porcje, dolewając oleju.

    TAK UPIECZONY PLACEK PRZEKŁADAMY NA DUŻY TALERZ, SKŁADAMY NA PÓŁ WLEWAJĄC SOS DO ŚRODKA I NA GÓRĘ PLACKA. DO PLACKA IDEALNA JEST WŁASNORĘCZNIE ZROBIONA SURÓWKA I BURACZKI
    MOJE DWA BROJE ZAJADAJĄ Z APETYTEM SMACZNEGO!!!

    TO INSPIRACJA NA NIEDZIELĘ ODWAŻNA
    KTO NIE SPRÓBUJE MIŁOŚCI NIE ZAZNA
    PRZEPYSZNY PLACEK Z POŻYWNYM SOSEM
    UGOŚCI ZAPACHEM NAJGŁODNIEJSZYCH GOŚCI
    I NIKT Z NAS W NIEDZIELĘ NIE POŚCI :)
    SPRAWDZONYM DANIEM MIŁOŚCI.

  129. ANNA napisał(a):

    20 października 2015 o 07:34
    NA NIEDZIELNY OBIAD Z RODZINĄ ABSOLUTNIE POLECIŁABYM COŚ INNEGO NIŻ ZAZWYCZAJ. RAZU PEWNEGO W RESTAURACJI ZAMÓWIŁAM PLACKA PO CYGAŃSKU I POSTANOWIŁAM GO ZROBIĆ SAMA W DOMU, WYSZEDŁ PRZEPYSZNIE I JEST OZDOBĄ W CO DRUGI NIEDZIELNY OBIAD, ROBIMY GO CAŁĄ RODZINĄ. MĄŻ Z SYNKIEM OBIERAJĄ ZIEMNIAKI I KROJĄ NA TARCE JA NATOMIAST PRZYGOTOWUJĘ PYSZNY SOS……

    PLACEK PO CYGAŃSKU

    SKŁADNIKI:

    GULASZ:
    ŁOPATKA WIEPRZOWA
    2 PAPRYKI CZERWONE
    1 CEBULA
    PIECZARKI – 300 G
    LIŚĆ LAUROWY
    ZIELE ANGIELSKIE
    OLEJ
    PIEPRZ
    SÓL
    PRZYPRAWA DO GULASZU

    PLACKI ZIEMNIACZANE:
    50 DAG ZIEMNIAKÓW
    1 CEBULA
    1 JAJO
    3 ŁYŻKI MĄKI PSZENNEJ
    1 ŁYŻECZKA SOLI PŁASKA
    PIEPRZ

    PRZYGOTOWANIE GULASZU:
    Mięso myjemy, jeśli trzeba, kroimy na małe kawałki i obsmażamy na łyżce oleju na dużym ogniu. Kroimy paprykę czerwoną w cieniutkie i krótkie paseczki. Pieczarki kroimy wzdłuż oraz cebulę. Podsmażamy pieczarki z odrobiną oleju, gdy będą prawie podsmażone dodajemy paprykę oraz cebulę. Usmażone mięso przekładamy do niewielkiego garnka razem z papryką,pieczarkami i dolewamy wody do zakrycia mięsa. Dodajemy ziele ang, liść laurowy i łyżkę przyprawy do gulaszu. Ew dolewamy wodę. Gotujemy na małym ogniu ok 40 min. Na koniec zaprawiamy mąką i doprawiamy solą pieprzem.

    PRZYGOTOWANIE PLACKA:
    Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o malutkich oczkach (ale nie tej do placków ziemniaczanych) razem z cebulą. Odciskamy większą część wody z ziemniaków (masa ma być „papkowata” ale nie wodnista, no i absolutnie nie za sucha). Dodajemy do ziemniaków jajo i mąkę. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy dokładnie, ja zrobiłam to ręką.

    Na dużej patelni ok. 28 cm (zależy jakie duże chcecie placki) na dobrze rozgrzanym oleju (około 4 mm oleju) smażymy 1/4 masy na złoty kolor, z obu stron. Smażymy następne 3 porcje, dolewając oleju.

    TAK UPIECZONY PLACEK PRZEKŁADAMY NA DUŻY TALERZ, SKŁADAMY NA PÓŁ WLEWAJĄC SOS DO ŚRODKA I NA GÓRĘ PLACKA. DO PLACKA IDEALNA JEST WŁASNORĘCZNIE ZROBIONA SURÓWKA I BURACZKI
    MOJE DWA BROJE ZAJADAJĄ Z APETYTEM SMACZNEGO!!!

  130. ANNA napisał(a):

    NA NIEDZIELNY OBIAD Z RODZINĄ ABSOLUTNIE POLECIŁABYM COŚ INNEGO NIŻ ZAZWYCZAJ. RAZU PEWNEGO W RESTAURACJI ZAMÓWIŁAM PLACKA PO CYGAŃSKU I POSTANOWIŁAM GO ZROBIĆ SAMA W DOMU, WYSZEDŁ PRZEPYSZNIE I JEST OZDOBĄ W CO DRUGI NIEDZIELNY OBIAD, ROBIMY GO CAŁĄ RODZINĄ. MĄŻ Z SYNKIEM OBIERAJĄ ZIEMNIAKI I KROJĄ NA TARCE JA NATOMIAST PRZYGOTOWUJĘ PYSZNY SOS……

    PLACEK PO CYGAŃSKU

    SKŁADNIKI:

    GULASZ:
    ŁOPATKA WIEPRZOWA
    2 PAPRYKI CZERWONE
    1 CEBULA
    PIECZARKI – 300 G
    LIŚĆ LAUROWY
    ZIELE ANGIELSKIE
    OLEJ
    PIEPRZ
    SÓL
    PRZYPRAWA DO GULASZU

    PLACKI ZIEMNIACZANE:
    50 DAG ZIEMNIAKÓW
    1 CEBULA
    1 JAJO
    3 ŁYŻKI MĄKI PSZENNEJ
    1 ŁYŻECZKA SOLI PŁASKA
    PIEPRZ

    PRZYGOTOWANIE GULASZU:
    Mięso myjemy, jeśli trzeba, kroimy na małe kawałki i obsmażamy na łyżce oleju na dużym ogniu. Kroimy paprykę czerwoną w cieniutkie i krótkie paseczki. Pieczarki kroimy wzdłuż oraz cebulę. Podsmażamy pieczarki z odrobiną oleju, gdy będą prawie podsmażone dodajemy paprykę oraz cebulę. Usmażone mięso przekładamy do niewielkiego garnka razem z papryką,pieczarkami i dolewamy wody do zakrycia mięsa. Dodajemy ziele ang, liść laurowy i łyżkę przyprawy do gulaszu. Ew dolewamy wodę. Gotujemy na małym ogniu ok 40 min. Na koniec zaprawiamy mąką i doprawiamy solą pieprzem.

    PRZYGOTOWANIE PLACKA:
    Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o malutkich oczkach (ale nie tej do placków ziemniaczanych) razem z cebulą. Odciskamy większą część wody z ziemniaków (masa ma być „papkowata” ale nie wodnista, no i absolutnie nie za sucha). Dodajemy do ziemniaków jajo i mąkę. Przyprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy dokładnie, ja zrobiłam to ręką.

    Na dużej patelni ok. 28 cm (zależy jakie duże chcecie placki) na dobrze rozgrzanym oleju (około 4 mm oleju) smażymy 1/4 masy na złoty kolor, z obu stron. Smażymy następne 3 porcje, dolewając oleju.

    TAK UPIECZONY PLACEK PRZEKŁADAMY NA DUŻY TALERZ, SKŁADAMY NA PÓŁ WLEWAJĄC SOS DO ŚRODKA I NA GÓRĘ PLACKA. DO PLACKA IDEALNA JEST WŁASNORĘCZNIE ZROBIONA SURÓWKA I BURACZKI
    MOJE DWA BROJE ZAJADAJĄ Z APETYTEM SMACZNEGO!!!

    TO INSPIRACJA NA NIEDZIELĘ ODWAŻNA
    KTO NIE SPRÓBUJE MIŁOŚCI NIE ZAZNA
    PRZEPYSZNY PLACEK Z POŻYWNYM SOSEM
    UGOŚCI ZAPACHEM NAJGŁODNIEJSZYCH GOŚCI
    I NIKT Z NAS W NIEDZIELĘ NIE POŚCI :)
    SPRAWDZONYM DANIEM MIŁOŚCI.

  131. Lineczka192 napisał(a):

    Wiesz co jest najlepsze w niedzielnym obiedzie. To żeby można go było przygotowac w sobotę,a w niedzielę tylko podpiec w piekarniku i leżec do góry…brzuchem! A że niedziela to święto rosołu,kurczaka i wszystkiego drobiu to mam taki przepis:

    Faszerowane udka na ryżu

    Czas przygotowania:1,5 godz
    Składniki:
    6 pałek z kurczaka
    3 torebki ryżu
    2 cebule
    ¼ kostki masła
    5 dużych pieczarek
    Natka pietruszki
    10łyżek ketchupu
    Curry
    sól
    1 łyżeczka przyprawy Pieprz czarny mielony
    1 łyżka-przyprawyVegeta
    1łyżeczka cukru
    Czerwona papryka słodka

    Podudzia z kurczaka dokładnie myjemy i ostrożnie zdejmujemy skórkę. Uważamy że nie przeciąć skóry. Palcami zsuwamy skórę w dół, na końcu ostrym nożem przecinamy kość,tak żeby powstał skórzany woreczek. Mięso oddzielamy od kości. Mielimy na grubych oczkach. Pół cebuli kroimy w kostkę , natkę pietruszki siekamy i łączymy z mięsem.Pieczarki siekamy w małe kosteczki i dodajemy do mięsa,Doprawiamy solą i pieprzem.Mieszamy. Napełniamy nasze skórki mięsem z dodatkami.
    Ryż wsypujemy do naczynia żaroodpornego. W garnku gotujemy masło, dodajemy ketchup, łyżeczkę curry,Vegetę ,pieprz, cukier i 2 szklanki wody.Mieszamy i zagotowujemy.Cebulę kroimy w piórka i dodajemy do ryżu. Zalewamy woda z naszymi przyprawami.
    Podudzia układamy na ryżu posypujemy papryką mieloną i pieczemy około 1godz .
    http://tufotki.pl/GWEYI#p9669939

  132. Izabela napisał(a):

    Niedzielny obiad to moje wspomnienia, kiedy żyła jeszcze moja mamusia. W niedzielę zawsze była panierowana pierś z kurczaka z ziemniaczkami, koperkiem i przepyszny sosik do tego. Taką kropką nad i była zasmażana kapusta kiszona, która wywołuje moje najlepsze wspomnienia i po dziś dzień gości u mnie w niedzielny obiad :)

  133. Lacelover napisał(a):

    Mój pomysł na obiad w niedzielę to piersi z kurczaka, zapiekane pod chmurką delikatnego ziemniaczanego puree. Rodzina pęknie z zachwytu!

    Składniki dla 3 osób:
    • 300 dag piersi z kurczaka lub indyka
    • 2 łyżki oleju
    • sól, pieprz
    • ulubione zioła (np. suszone pomidory, zioła prowansalskie, chilii, rozmaryn)
    • 6-8 średnich ugotowanych ziemniaków
    • łyżka masła
    • czubata łyżka kwaśnej śmietany
    • 20 dag startego żółtego sera
    • szczypta gałki muszkatołowej
    Opis krok po kroku:
    1. Mięso z kurczaka/indyka pokrój na mniejsze kawałki. Do miski wlej olej, a następnie ulubione przyprawy. Wrzuć mięso i dokładnie wymieszaj. Niech marynuje się co najmniej 30 minut.
    2. Na suchej patelni (olej jest już w marynacie) podsmażaj kawałki kurczaka do zrumienienia. Można również wykorzystać patelnię grillową, mięso będzie miało ładną kratkę.
    3. Formę do tarty lub inne naczynie żaroodporne posmaruj masłem. Rozłóż równomiernie na dnie kawałki mięsa.
    4. Przygotuj puree. Do gorących, świeżo ugotowanych ziemniaków dodaj łyżkę masła oraz czubatą łyżkę kwaśnej śmietany. Do smaku dodaj sól, pieprz i gałkę muszkatołową. Przygotuj puree z użyciem tłuczka do ziemniaków. Puree powinno być puszyste i delikatne w smaku.
    5. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni. Na ułożone mięso wykładaj puree, powinno całkowicie je przykryć. Całość posyp startym serem. Zapiekaj 15 minut i gotowe!

  134. Edyta Ch napisał(a):

    Pęczotto grzybowe z kurczakiem i zielonym groszkiem
    szklanka kaszy pęczak
    2 piersi z kurczaka
    1 mały por
    1 marchew
    1 ząbek czosnku
    2 łyżki oleju
    pół szklanki zielonego groszku (świeży lub mrożony)
    szklanka suszonych grzybów (namoczonych na noc w wodzie)
    1 l gorącego bulionu warzywnego lub mięsnego
    sól, pieprz
    łyżeczka suszonego tymianku
    łyżeczka papryki słodkiej
    1 łyżka masła
    2 łyżki tartego parmezanu
    Kurczaka myjemy, kroimy w kostkę, przyprawiamy solą, pieprzem, tymiankiem i papryką słodką.

    Marchew obieramy kroimy w kosteczkę, por myjemy, kroimy w pół krążki. Czosnek obieramy, drobno siekamy.

    W garnku rozgrzewamy olej, smażymy kurczaka, następnie wyjmujemy na talerzyk.

    Na tym samym tłuszczu smażymy por i marchew ok 5 minut, dodajemy grzyby, pęczak, zalewamy bulionem stopniowo, najpierw szklankę, później dolewamy gdy pęczak wchłonie wodę. Kasze gotujemy tak ok 20 minut. Na koniec dodajemy zielony groszek, kurczaka, masło oraz stary parmezan. Podajemy od razu.

  135. Kasia napisał(a):

    Skoro niedzielny obiad to zróbmy coś innego :)
    Na obiad proponuję pulpeciki z mielonego mięsa wołowego w sosie z mleczka kokosowego, z ryżem i pieczonymi marchewkami baby z miodem!
    Do mięsa mielonego warto dodać odrobinę bułki tartej, która wcześniej była zamoczona w mleku, pokrojoną cebulkę szalotkę, jajko i przyprawy (imbir, curry, kurkuma, papryka słodka, chilli). Na rozgrzaną patelnię wlewamy odrobinę oleju i smażymy pulpeciki z każdej strony na złoty kolor, po czym zdejmujemy je z patelni. Patelni nie myjemy tylko wrzucamy przyprawy (świeży imbir, pokrojoną papryczkę chilli, curry, kurkumę, czosnek i cebulę szalotkę). Wszystko chwilę przesmażamy i zalewamy bulionem warzywnym i mleczkiem kokosowym. Następnie wrzucamy pędy bambusa, grzyby azjatyckie i pulpeciki. Wszystko razem dusimy. Na koniec wrzucamy pokrojoną paprykę i dusimy do momentu aż papryka lekko zmięknie. Ważne żeby się nie rozgotowała. Solimy do smaku. Na koniec wszystko polewamy sokiem w limonki, wsypujemy startą skórkę z limonki i pokrojoną świeżą kolendrę. Ważne, żeby po wlaniu soki z limonki nie gotować już potrawy. Do tego ryż, jaśminowy najlepiej. Pyyyycha! Marchewki trzeba lekko podgotować, odsączyć i smażyć na masełku. Pod koniec przyprawić solą i pieprzem oraz wlać trochę miodu, tak aby marchewki się skarmelizowały.

    Aż mi ślinka cieknie :)

  136. Anna napisał(a):

    Mój przepis to udka z kurczaka pod drożdżową pierzynką.
    Składniki:
    6 udek, ziemniaki, marchewka, przyprawa do ziemniaków, olej, delikat,ciasto drożdżowe: 2 szkl.mąki, 1 jajko, szczypta soli, szczypta cukru, 2 dkg drożdży, ok.1/2 szkl.mleka, 1 łyzka oleju.
    Wykonanie:
    Udka gotujemy (mamy wtedy rosołek do którego gotujemy makaron i mamy dwudaniowy obiad). Wyjmujemy z rosołu. Ziemniaki strugamy następnie kroimy w plasterki. Na dno gęsiari wykładamy ziemniaki, polewamy łyżką oleju następnie oprószamy przyprawami i mieszamy łyżką (aby były dobrze przyprawione). Na wierzch ścieramy marchewkę na tarce. Na tym układamy ugotowane udka, które posypujemy delikatem. Robimy ciasto drożdżowe: do mąki dodajemy szczypte soli i cukru,jajko i olej. Drożdże rozpuszcamy w małej ilości mleka i dodajemy do mąki. Wyrabiamy ciasto, jeżeli potrzeba dodajemy jeszcze mleka. Ciasto powinno być elastyczne i odchodzić od ręki. Zostawiamy do wyrośnięcia. Wyrośnięte rozwałkowywujemy i przykrywamy nim udka. Gęsiarkę przykrywamy pokrywką i wstawiamy do piekarnika na ok.godzinę. Po upieczeniu mamy gotowe drugie danie. Podajemy z ulubioną surówką. Smacznego

  137. Barbara Gutt napisał(a):

    Nazywam się Barbara,Basia,Basieńka.Na Śląsku to imię zobowiązuje.Z dziada pradziada moja rodzina mieszka w Rybniku-mieście otoczonym z każdej strony kopalniami.Górnikami są moi wujkowie,szwagier i mąż.Codziennie wraca z pracy zmęczony,jak nikt inny.Tutaj na Śląsku kobiety szczycą się swoją gościnnością i umiejętnościami kulinarnymi.Ja idealną kucharką nie jestem,ale z całego serca zaprosiłabym Cię na typowy śląski obiad,a jak śloski obiad to yno modro kapusto,rolady i kluski.Nie zrazy wołowe,tylko rolady !!! Pyszne,ubite z cieniutkiej wołowiny,posmarowane musztardą .Nie z nadzieniem z mięsa,tylko cebula,ogóreczek kiszony,kiełbaska i boczek.Długo pieczone i duszone w brytfance.Kluski koniecznie z dziurką ;) po co ta dziurka? no smaczny sosik własny z rolad.I modro kapusta…ze szpyrkami oczywiście :D co to szpyrki? to usmażony pokorjony boczek-to kwintesencja tej kapusty.I choc obiad nie jest zbyt dietetyczny,to wyraża to co na Śląsku jest najcudowniejsze : rodzinny i przyjazny klimat <3 Zapraszom Cię Beatko na ślonski,niedzielny obiod

  138. Barbara napisał(a):

    Nazywam się Barbara,Basia,Basieńka.Na Śląsku to imię zobowiązuje.Z dziada pradziada moja rodzina mieszka w Rybniku-mieście otoczonym z każdej strony kopalniami.Górnikami są moi wujkowie,szwagier i mąż.Codziennie wraca z pracy zmęczony,jak nikt inny.Tutaj na Śląsku kobiety szczycą się swoją gościnnością i umiejętnościami kulinarnymi.Ja idealną kucharką nie jestem,ale z całego serca zaprosiłabym Cię na typowy śląski obiad,a jak śloski obiad to yno modro kapusto,rolady i kluski.Nie zrazy wołowe,tylko rolady !!! Pyszne,ubite z cieniutkiej wołowiny,posmarowane musztardą .Nie z nadzieniem z mięsa,tylko cebula,ogóreczek kiszony,kiełbaska i boczek.Długo pieczone i duszone w brytfance.Kluski koniecznie z dziurką ;) po co ta dziurka? no smaczny sosik własny z rolad.I modro kapusta…ze szpyrkami oczywiście :D co to szpyrki? to usmażony pokorjony boczek-to kwintesencja tej kapusty.I choc obiad nie jest zbyt dietetyczny,to wyraża to co na Śląsku jest najcudowniejsze : rodzinny i przyjazny klimat <3
    Zapraszom Cię Beatko na ślonski,niedzielny obiod .

  139. Malinkowa napisał(a):

    Zapraszając na niedzielny obiad zaserwowałabym Tobie Żeberka pieczone w powidłach z mandarynką, serwując do tego pieczone ziemniaczki i surówkę z selera z orzechami
    Przepis:
    Żeberka przyprawić wegetą, ostrą i słodką papryką, odrobiną goździka zostawić na noc w lodówce
    Ułożyć żeberka w naczyniu żaroodpornym, usunąć goździki i posmarować powidłami śliwkowymi około 1 łyżka na żeberko polać ketchupem delikatnie tak by powideł było więcej, 2 mandarynki obrać podzielić na cząstki obsypać nimi żeberka piec w temp 190-180 stopni około 1h pod koniec pieczenia można naczynie otworzyć by żeberka delikatnie przepiekły się z wierzchu.
    Ziemniaki obrać lub gdy mamy młode dobrze umyć pokroić w cząstki przyprawić solą, kminkiem mielonym, ostrą i słodką papryką, ziołami prowansalskimi, odrobiną curry i odrobiną oliwy z oliwek, piec około 50min w temp 180stopni
    Surówka: seler obrać zetrzeć na tarce skropić sokiem z cytryny dodać garstkę namoczonych rodzynek i posiekanych orzechów włoskich, majonez do smaku sól, pieprz,
    Solidne niedzielne jedzenie po takim obiadku koniecznie musiałybyśmy iść na spacer. Pozdrawiam!

  140. lennyczek napisał(a):

    Stawiam na minimalizm! Jesienny, niedzielny obiad to pieczona dynia, burak, papryka, batat i cukinia, a wszystko skropione oliwą i posypane rozmarynem.

  141. Adam napisał(a):

    Złocisty kotlet schabowy na pół talerza, aromatyczne ziemniaczki z wody koniecznie potłuczone obsypane delikatnie włoskim koperkiem, marchewka duszona lub fasolka zasmażana na bułce i maśle, ewentualnie ogórek konserwowy i do tego szklanka kompotu truskawkowego. Prostota, tradycja polskich niedzielnych stołów i to wszystko w przystępnej cenie. Pozdrawiam ;)

  142. zauberi napisał(a):

    Mi się marzy taki obiad, zupa lubczykowa z dużą ilością świeżego lubczyku (mam jeszcze trochę w ogródku), na drugie ciecierzyca po bretońsku i na deser ciasto marchewkowe przekładane kremem maślanym i duszonymi śliwkami sosem karmelowym (z lekką nutą soli)

  143. Monika napisał(a):

    Idealny niedzielny obiad, to obiad zjedzony z rodziną, dlatego też proponuję przepis, który smakuje i tym małym i tym dużym … :)

    1. Ryż smażony z piersią kurczaka i warzywami.
    Na głębokiej patelni rozgrzać odrobię oliwy a następnie wsypać do niej surowy ryż (3 woreczki).
    Smażyć do zrumienienia się ryżu a następnie całość zalać wcześniej przygotowanym bulionem (najlepszy jest domowy rosół ale ten z kostki rosołowej też może być). Do gotującego się ryżu dodać łyżeczkę kurkumy, która poza smakiem daje man jeszcze kolor (przez co danie staje się atrakcyjnie kolorowe dla dzieci).
    Kiedy ryż wchłonie cały bulion, zmniejszamy ogień i czekamy do odparowania resztek płynu.
    W tym czasie na patelni podsmażmy pokrojona w kostkę pierś z kurczaka, delikatnie doprawioną pieprzem (pamiętajmy, że ryż został już doprawiony przez bulion). Jak mięso będzie zarumienione dodajemy do niego warzywa (u mnie jest to pokrojona w kostkę papryka, paski marchewki, krążki pora, strączki fasolki i groszku, kukurydza, cebula w piórkach, ugotowany brokuł). Kiedy warzywa zmiękną całość przekładamy do ryżu i dokładnie mieszamy. Po nałożeniu na talerze dekoruję potrawę świeżymi ziołami.

  144. Beata Madajka napisał(a):

    moja zupa dyniowa którą zaproponowałam na niedzielny obiad , wraz z wegańska tartą ..w niedziele nie było mi dane ale właśnie zupa się gotuje i wyrabiam ciasto na chlebek z ziołami – idealne danie na ten pochmurny dzień :)

  145. Aneta napisał(a):

    Naszym najlepszym przepisem na niedzielny obiad jest nasza wyjątkowa pizza.
    Wyrabiam ciasto – 2 szkl wody delikatnie podgrzewam, dodaję 1/3 kostki drożdży i 3 łyżki oliwy. 3 szkl mąki pszennej mieszam z łyżeczką soli, łyżeczką papryki słodkiej i 1/2 łyżeczki oregano i bazylii. Do tego wlewam powoli wodę z rozmieszanymi dodatkami. Odstawiam ciasto na 1,5h a składnikami na wierzchu pizzy zajmuje się mój mąż :) Jest to często tuńczyk lub szynka drobiowa z warzywnymi dodatkami w zależności co mamy w lodówce. Jest to jeden z niewielu posiłków jaki udaje nam się zjeść razem z mężem :)

  146. Ewa napisał(a):

    Moja zupa krem z dyni podana w dyni !

    1 kg dyni
    1 marchew
    3-4 ziemniaki
    1-2 ząbki czosnku
    1 cebula
    3 szklanki bulionu drobiowego
    2 łyżki oliwy z oliwek
    sól i pieprz do smaku
    2 łyżki kwaśnej śmietany 18%

  147. Panna Ozanna napisał(a):

    Ponieważ ostatnio gotuję dla większej ilości osób, trafiłam na zestaw wręcz idealny dla każdego – od małych dzieciaków po babcię z dziadkiem. Robię autorskie burgery! Oczywiście dla każdej grupy inny, ale i tak pozwala mi to oszczędzić czasu i nie spędzić całej niedzieli w kuchni. Oczywiście wszystko przygotowuję na grillu elektrycznym! Dla dzieci wersja z piersi z kurczaka, bez ostrych dodatków, ale za to z dużą ilością zdrowych warzyw. Pierś z kurczaka w delikatnych ziołach, same świeże składniki! Dla dorosłych wersja klasyczna i pikantna. Zmielona wołowina, do której dodaję jajko, łyżkę majonezu, łyżkę musztardy, dwie łyżki ostrego sosu lub ketchupu, trochę chilli, sól oraz pieprz, a także bułkę tartą do uformowania kotletów. I również wersja dla babci i dziadka, którzy już nie są fanami męczącego ich jedzenia wielkiej buły – z mięsa robię nugetsy albo sznycelki, również na grillu, warzywa dodaję obok na talerzu, a do tego miękkie bułeczki podgrillowane delikatnie. Tak łatwiej je zjeść, a smak zostaje! ;) Polecam – świetna zabawa, każdy zadowolony, a do tego coś pysznego!

  148. Kinga napisał(a):

    Najlepsza na niedzielę jest zupa cebulowa z grzankami. Tylko ważne jest aby na koniec dodać bułki tartej aby ją zagęścić. Na drugie danie robię skrzydełka pieczone w sosie słodko – kwaśnym. A dlaczego? Moja zupa wszystkim smakuje a kurczaka wszyscy lubią. Na deser zawsze podaje kolorową galaretkę z bitą śmietaną. A potem? Oczywiście pyszna kawa.

  149. Dorota Jachym napisał(a):

    Idealna będzie tarta ze szpinakiem, serami i kurczakiem. Co do spodu i ciasta, każdy powinien kierować się swoim gustem. Ja uwielbiam spód z ciasta francuskiego. Natomiast wypełnienie, tu już trzeba postępować zgodnie z instrukcją. Kurczaka lekko podsmażamy i doprawiamy, aby wydobyć z niego smak. Szpinak również podsmażamy z cebulką na maśle, po czym dodajemy ser feta. Wykładamy masę szpinakowo-serową, posypujemy połową przygotwanej mozarelli i startego żółtego sera. Następnie wylawamy masę jajeczką ( szklankę śmietany mieszamy z jajkiem, pieprzem i solą oraz odrobiną mąki ), staramy się nie przykryć całęgo szpinaku, ale wylewać tak, aby uzupełnić wolne luki. Na górę układamy kurczaka, resztę serów, parę pomidorków koktajlowych do dekoracji. Ja lubię też dodać trochę sera pleśniowego. Tarta kojarzy mi się bardzo z niedzielnym obiadem, szczególnie, gdy posiłek spożywamy z jednej formy, czuję, że to nas jednoczy, każdy kroi swój kawałek większy, czy mniejszy i dzieli sie z innymi gdy zabraknie!

  150. Magdalena napisał(a):

    Na niedzielę sycąca, gęsta zupa krem z grillowanej papryki z dodatkami…

    Składniki
    2 udka z kurczaka
    zestaw włoszczyzny do rosołu
    sól i pieprz do smaku
    300g boczku wędzonego
    100 g sera żółtego
    10 dorodnych czerwonych papryk
    kilka łyżek serka mascaropne

    Po pierwsze gotujemy rosół z kury z 3 litrów wody. Podczas tego jak nam rosół stoi na ogniu i dochodzi to zajmujemy się paprykami. Możemy je ugrillować na grillu bądź w piekarniku. W piekarniku radzę to zrobić w rękawie, bo po prostu szybciej są miękkie a o to chodzi. Papryki wystarczy przekroić na pół, wykroić gniazda, umyć i wrzucić do rękawa i do piekarnika na 180st, bądź na grilla. Będą gotowe po ok 30…40 min. Pilnować, aż będą miękkie, nadające się do zmiksowania
    Następny krok, boczek. Kroimy go w cienką kostkę i smażymy na patelni, najzwyczajniej w świecie robimy skwarki…chrupiące i sycące.
    Ser żółty ścieramy.

    Kiedy rosół już nam doszedł, wyciągamy udka, warzywa możemy zostawić… Po wrzuceniu papryk należy zmiksować wszystko na gładki krem. Ja zazwyczaj odlewam sobie część rosołu by łatwiej mi było kontrolować gęstość. Oczywiście doprawiamy jeszcze zupę do smaku, na pewno należy dodać papryki słodkiej i ostrej.

    Do miseczki kolejno nakładamy skwarki, zalewamy je zupą, posypujemy żółtym serem i dodajemy odrobiny mascarpone..ewentualnie kwaśną śmietanę jak ktoś woli.

    Polecam! Przy tej zupie nie trzeba już drugiego dania bo tak syci!

  151. Maaaarta napisał(a):

    Najlepszym pomysłem na niedzielny obiad są potrawy, których każdy wyczekuje ale nie koniecznie jest na to czas w ciągu pracowitego tygodnia.
    U mnie jest to wyczekiwany ryż z uparowanymi polędwiczkami z kurczaka w towarzystwie pysznego sosu na bazie świeżych pomidorów, cebulki, pieczarek i przede wszystkim serka mascarpone. Sos wyjadają łyżkami!

  152. Czarrr napisał(a):

    Składniki:
    300 g kaszy jęczmiennej
    liście buraka
    150 g cebuli , przekrojonej na połówki
    2 ząbki czosnku
    30 g masła
    350 g mielonego mięsa
    2 łyżeczki soli
    0,25 łyżeczki pieprzu

    Kaszę jęczmienna, gotujemy na parze przez 12 min. Liście buraka myjemy i blanszujemy przez 5min. Następnie liście buraka przepłukujemy zimną wodą. Siekamy cebulę i czosnek. Dodajemy masło, dusimy przez 3 minuty. Dodajemy wcześniej podsmażone na patelni mięso, ugotowaną kaszę, sól i pieprz i mieszamy.
    Masę rozdzielamy na liście buraka. Liście z nałożonym farszem składamy jak gołąbki i układamy w garnku z możliwością gotowania na parze. Gotujemy na parze ok 40min.

    Smacznego!

  153. Katarzyna Matusik napisał(a):

    Lasagne z bakłażana z mięsem, pieczoną papryką i sosem pomidorowo-paprykowym.

    Składniki dla 2-3 osób:
    – 1 duży bakłażan
    – 5 średnich pomidorów
    – 2 cebula
    – 2 ząbki czosnku
    – 1 czerwona papryki, 1 żółta papryka
    – 0,5 kg mięsa mielonego wołowo-wieprzowego
    – sól, pieprz do smaku
    – 1 łyżeczka oregano
    – ok 6 łyżek parmezanu
    – 1 mozzerella
    – 1 szklanka bulionu warzywnego
    – łyżka masła
    – łyżka jogurtu naturalnego lub greckiego
    – 1 łyżeczka oliwy

    Bakłażana kroję wzdłuż ( na ok. 0,5 cm warstwy), solę i odstawiam na godzinę aby sól wyciągnęła goryczkę. W tym czasie paprykę układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, skrapiam delikatnie oliwą i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 20 minut. Po tym czasie wyjmuję paprykę i wkładam ją do garnka i przykrywam pokrywką. Zostawiam do ostygnięcia. Po tym czasie wyjmuję ją, usuwam skórkę i gniazda nasienne.
    Cebulę kroję w średnią kostkę i smażę na łyżce masła, po chwili dodaję do niej jeden przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Podsmażam a następnie dodaję pomidory bez skórki pokrojone w średnią kostkę i bulion, przyprawiam wszystko solą, pieprzem i łyżeczką oregano i duszę pod przykryciem do miękkości.
    Na drugiej patelni podsmażam na oliwie małą cebulę pokrojoną w kostkę, mały ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę i mięso. Wszystko doprawiam solą i pieprzem.
    Po godzinie odciskam bakłażan a następnie moczę go w mleku i obtaczam w mące i smażę z obu stron.
    Gdy pomidory się rozgotują, wraz z pieczoną papryką blenduję je na gładką masę a następnie dodaję łyżkę jogurtu. Biorę naczynie żaroodporne i na dno nakładam sos, potem posypuję parmezanem, daję bakłażan, mięso, znowu sos, parmezan, bakłażan, mięso i tak do ostatniej warstwy. Na ostatnią warstwę sosu daję pokrojoną w plastry mozzarellę. Następnie wstawiam wszystko do piekarnika na 180 stopni na ok.40 minut. To prosty i szybki obiad.

  154. slabicka napisał(a):

    Niedzielny obiad musi byc jak u mamy :-) czyli ziemiaczki w mundurkach polane przeeepysznym sosem z burakami a roli glownej kurczak przyprawiny majrankiem i estragonem i curry yyyyy pycha. Moze i nie wykwintne danie ale na niedziele w sam raz :-) a po obiadku kawal pysznego sernika z wlasnego twarogu polecam i pozdrawiam

  155. katszcz napisał(a):

    Niedzielne menu zawsze ustalam z mężem. Ja chce zjeść „fit”, a on „fat”. Ale nigdy nie idziemy na łatwiznę, zawsze się dogadujemy i wymyślamy kreatywne potrawy: nadziewaną mielonym cebulę zawijaną boczkiem, jajka sadzone w ziemniaku, makaron ze szpinakiem, danie chińskie, kaczka nadziewana kaczką itd. Naszą ulubioną jesienną niedzielną potrawą jest zupa dyniowa „pycha”oraz król w depresji.

    Zupa dyniowa „pycha”
    1. 4 pokrojone w kostki cebulki oraz 5 rozgniecionych ząbków czosnku dusimy w 30 g masła.
    2. Wrzucamy do garnka wraz z 400g dyni pokrojonej w kostkę, 4 szt. ziemniaków pokrojonych w kostkę, kostkę rosołową, 0,5 l wody i gotujemy 25 min od czasu do czasu mieszając.
    3. Całość miksujemy na krem.
    4. Dodajemy do smaku sól, pieprz biały, odrobinę kurkumy i gotujemy minutkę
    5. Podajemy z groszkiem ptysiowym bądź grzankami. PYCHA

    Król w depresji
    1. Królika oczyszczamy, osuszamy i zalewamy marynatą z 400 g jogurtu naturalnego zmieszanego z 250 ml białego wina na 24 godziny przed pieczeniem
    2. Po upływie doby królika wyjmujemy z marynaty i nacieramy przyprawami: sól, pieprz, płaska łyżeczka kolendry, płaska łyżeczka majeranku.
    3. 2 marchewki i pietruszkę obieramy i kroimy w dużą kostkę, a następnie razem z królikiem umieszczamy w rękawie do pieczenia. Dolewamy pół szklanki wody i pieczemy ok. 1,5 do 2 godzin w 180°C. Podajemy z sosem
    Sos
    1. Oczyszczamy 10 fig, kroimy na ćwiartki i podsmażamy na oliwie.
    2. Wlewamy 100 ml białego wina i chwilkę dusimy na małym ogniu
    3. Dodajemy miód, ocet balsamiczny oraz warzywa powstałe po upieczeniu królika.
    4. Całość gotujemy na małym ogniu 5-8 minut, tak, aby powstał naturalnie gęsty sos.

    Polecam wszystkim serdecznie te przepisy do wypróbowania, ponieważ są rewelacyjne!!!

  156. Agnieszka napisał(a):

    Jadane przez Polaków na co dzień i od święta pierogi ruskie to wręcz wizytówka naszej kuchni. Farsz do ruskich pierogów przyrządzamy tradycyjnie: z gotowanych ziemniaków, białego sera oraz podsmażanej z boczkiem cebuli i doprawiamy Przyprawą MAGGI do smaku. Ciasto na pierogi będzie delikatniejsze, jeśli dodamy do niego ciepłej wody (o temperaturze ciała). Dodatek oliwy do ciasta pierogowego sprawia, że staje się ono bardziej sprężyste, ale także twardsze, więc nie należy przesadzać z jej ilością. Ugotowane pierogi ruskie podajemy polane masłem lub zezłoconą na maśle cebulą. Warte spróbowania są także pierogi z kwaśną śmietaną. A całe danie koniecznie w towarzystwie bukietu ulubionych surówek. Zapraszamy do wypróbowania przepisu na pierogi ruskie także w święta i życzymy smacznego!

  157. Anita B. napisał(a):

    Rodzinny obiad trafia się w moim przypadku dość rzadko, dlatego doceniłabym daniami wyjątkowość tego dnia.
    Najpierw przystawka – zupa dyniowa z grzankami.
    Potrzebujemy:
    – dynię ok.2 kg
    – dwie marchewki
    – szklankę mleka
    – szklankę rosołu
    – szklankę śmietany 30%
    – 2 ząbki czosnku
    – gałkę muszkatołową
    – sporo drobniutko posiekanej natki pietruszki
    – odrobina prawdziwego pieprzu
    – grzanki z chleba orkiszowego pokrojone w kostkę

    Miąższ dyni i marchewkę obieramy, kroimy w kostkę i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Nie za dużo tej wody, tak do połowy wysokości warzyw. Gdy zrobią się miękkie dodajemy czosnek, mleko, rosół, śmietanę i przyprawy. Po zagotowaniu odstawiamy, a jak zupa przestygnie miksujemy. Krem dyniowy podajemy w miseczkach sowicie posypany natką pietruszki. Na wierzch kładziemy uprzednio przygotowane grzanki z ciemnego chleba pokrojone w kostkę. Można też podać je osobno.

    Na drugie coś swojskiego – gołąbki ziemniaczane po lwowsku.
    Potrzebujemy:
    – dwie średnie białe kapusty
    Na farsz:
    – 2-3 kilogramy ziemniaków
    – 2 jajka
    – jedną cebulę
    – sól, pieprz, Kucharek do smaku
    Kapustę bez kaczanu sparzamy w gotującej się wodzie i wyjmujemy listek po listku. Z każdego liścia usuwamy gruby nerw. Teraz nadzienie. Ziemniaki i cebulę trzemy jak na placki i dokładnie odsączamy na sitku. Wrzucamy jajka i przyprawy. Zawijamy masę w listki jak na gołąbki. Na dno garnka dajemy najbrzydsze listki kapusty i na nich układamy zawiniątka. Na wierzch również kładziemy listki, żeby chroniły gołąbki przed przypaleniem. Całość zalewamy lekko osoloną wodą. Tyle, żeby dokładnie zakryła spód na wysokość centymetra. Wstawiamy do piekarnika i w 160 stopniach pieczemy od zagotowania godzinę.
    Podajemy z uprażoną cebulką lub sosem pieczarkowym:

    Pół kilograma pokrojonych pieczarek i jedną cebulę podduszamy na teflonowej patelni z odrobiną oleju. Zalewamy całość dwiema szklankami bulionu, a po chwili wlewamy szklankę śmietany 18% z 3 łyżkami mąki. Doprawiamy solą, pieprzem i odrobiną Kucharka.

    W deserach nie jestem najlepsza, dlatego proponuję lody przełożone do pucharków, udekorowane owocami i przykryte odrobiną bitej śmietany :)

  158. aurora24 napisał(a):

    Niedzielny obiad czas zacząć już szykować. Biorę się do pracy, zaraz będę gotować. Będzie wykwintnie, pysznie oraz zdrowo a żeby i oczy ucieszyć, będzie też kolorowo! Na przystawkę orzechy moczone w piwnym sosie, aby gości rozluźnić i nasycić po trosze. Potem przyjdzie czas na mięsiwo, białe i szlachetne, czyli królik pieczony w serowym swetrze. Różne przyprawy tutaj zmieszam, aż wszystkim gościom w umysłach pomieszam. Obłędny smak podkreślę ziołowymi ziemniaczkami a rukolą przyozdobię ten obiad cały. Do picia tylko soki wyciskane, w różnych kolorach i smakach podane. Napracuję się porządnie, wiem to dobrze, ale za to będzie z pompą i porządnie. Wszystkie dania z miłości do jedzenia, więc narzekań nie będzie ani marudzenia. Każdy będzie syty i szczęśliwy oraz częściej będzie wpadał w niedzielne odwiedziny:)

  159. MartiKa napisał(a):

    Takie oto danie na niedzielny obiad często zjadam, bo wprost za nim przepadam!

    Wołowina z suszkami i puree ziemniaczano-selerowe:

    ok. 200 g Wołowiny (np. ligawa)
    1 cebula
    Oliwa z oliwek
    10 szt. Morele suszone
    10 szt. Pomidory suszone (mogą być w oleju)
    200 g Pomidory (świeże lub krojone w zalewie)

    Ziemniaki
    Seler korzeniowy
    mleko

    Ząbek czosnku, gałka muszkatołowa, natka pietruszki

    A teraz do dzieła!
    Wołowinę pokroić na drobne paseczki i podsmażyć na patelni na oliwie,
    przyprawić solą i pieprzem. Dodać posiekaną cebulę i przeciśnięty przez praskę
    czosnek. Smażyć na wolnym ogniu 4 minuty, w razie potrzeby podlać wodą.
    Dodać pokrojone w paseczki morele, pomidory suszone i pomidory z puszki oraz
    Ok. 200ml wody, zagotować a następnie dusić około godziny na wolnym ogniu.

    Po 30 minutach wstawić ziemniaki i selera, gotować do miękkości w jednym garnku pokrojone na kawałki. Warzywa odcedzić, dodać mleko oraz szczyptę gałki i zmiksować na purée. Wołowinę posypać natką pietruszki i podawać z ciepłym purée.

  160. Madzia Sz napisał(a):

    Niedzielny obiad hmm… :) Z ogromną przyjemnością podałabym jeszcze raz – mój pierwszy obiad, który zrobiłam dla swoich teściów :)
    Jak zupa – to tylko krem ze świeżych pomidorów ! Podany z groszkiem ptysiowym i śmietaną :)
    Na drugie – opiekane ziemniaki posypane przyprawami podane z piersią z kurczaka w pomidorach z mozzarellą!
    Jako deser – biała czekolada z musem malinowym :)

    Dobrze że mój obiad nie wymaga zbyt dużej ilości garnków – niestety z mężem posiadamy tylko dwa – jeszcze studenckie :)

  161. Maria Słoboda napisał(a):

    Smaczny pomysł na niedzielny obiad – kurczak ze szpinakiem i fetą w wersji lekkiej, bo pieczonej. Ale! Nie jest to sucha pierś kurczaka, całość zapiekam w ziołowej panierce i kieszonce z folii dzięki czemu danie jest soczyste. Kurczaka ze szpinakiem i fetą możecie podać na niedzielny obiad, jak również zabrać do pracy do odgrzania.

    Jestem pewna, że ta wersja kurczaka ze szpinakiem i fetą przypadnie Wam do gustu. Spróbujcie koniecznie! Do tego możecie podać kaszę, ryż bądź opiekane ziemniaki. Smacznego.

    Kurczak ze szpinakiem i fetą krok po kroku czas: 40 minut liczba porcji: 4 porcjeSkładniki:

    4 piersi kurczaka (ok. 1 kg)ok. 300 g szpinaku mrożonego1 ząbek czosnkuok. 150 g sera fetapanierka ziołowa:1,5 łyżeczki oregano1,5 łyżeczki słodkiej papryki1 łyżeczka ostrej papryki1 łyżeczka soli ziołowejpieprz do smakuoliwa – 1 łyżka na porcje

  162. Joanna napisał(a):

    Moim ulubionym niedzielnym przepisem na doskonały, lekko słodkawy krem z zielonego groszku.
    Przyrządzanie zupy należy rozpocząć od posmażenia jednej cebuli szalotki i połowy średniej białej kapusty. Kiedy wszystko już się lekko zeszkli dodać 400 gramów mrożonego zielonego groszku poddusić ok 5 minut i zalać domowym warzywnym bulionem lub wodą ok. 0,5 litra. Doprowadzić do wrzenia i gotować 20 min., aż wszystkie warzywa zmiękną. Gdy zupa lekko przestygnie wszystko należy zmiksować blenderem na gładki krem i doprawić kilkoma (ja dodaje ok 5 listków) świeżej mięty oraz sól i pieprz do smaku. Gotową zupę lubię posypać suszonym chabrem.

  163. Justyna Słoboda napisał(a):

    Niedzielny obiad, który wszystkich zadowoli i stanie się idealnym posiłkiem, który każdy będzie wyczekiwał to zdecydowanie warzywa gotowane na parze z dodatkiem mięsa. A obok na talerzyku będzie znajdować się mix kasz, bo trzeba doceniać to co nasze polskie i staropolskie. Warzywa oczarują każdego swoim pięknym wyglądem marchew, groszek -zrobią furorę. Obiecuje Wam, sprobujcie, bo nawet moje dzieci gdy tylko spojrzał na kolorowy stół zrobiły wielkie oczy. Polecam i zachęcał do spróbowania-niedzielny obiad gwarantowany.

  164. Becia1804200 napisał(a):

    Moj niedzielny obiad nie moze obejsc sie bez rosolu,a na drugie danie oczywiscie ziemniaczki z odrobina smietany i maselka,a i koperek tez musi byc ;) do tego kotlety schabowe zapiekane z pieczarkami i zoltym serem, nie moze tez zabraknac papryki zapiekanej w piekarniku z sola i pieprzem, lubie tez zrobic surowke z marchewki i pora z majonezem.
    Wydaje mi sie, ze gdybym goscila Cie u Siebie w domu to napewnoby ci posmakowalo, a na deser zaserwowala bym szarlotke z lodami i bita smietana. Mmmm pychotka.

  165. Jednopalnikowa napisał(a):

    Na niedzielny obiad polecam rosół wołowy z wiedeńską wkładką oraz zrazy wołowe zawijane z korniszonem, grzybami, boczkiem i musztardą francuską.

    ROSÓŁ WOŁOWY Z WIEDEŃSKĄ WKŁADKĄ:

    SKŁADNIKI:

    NALEŚNIKI:

    – 2 duże jajka

    – odrobina mleka

    – woda mineralna naturalnie gazowana

    – mąka pszenna

    – odrobina oleju

    – lubczyk suszony

    – sól pietruszkowa (może być też selerowo-koperkowa albo zwykła)

    – szczypta pieprzu

    ZUPA:

    – ok. 35 dag pręgi wołowej

    – ok. 20 dag udźca wołowego

    – kość wołowa do smaku lub szponder

    – garść mrożonej włoszczyzny

    – 2 obrane i pokrojone w kostkę marchewki

    – 1 cebula

    – świeży lubczyk

    – suszony lubczyk

    – kostka rosołowa wołowa

    – szczypiorek

    – ziele angielskie

    – liść laurowy

    – pieprz

    – sól

    PRZYGOTOWANIE:

    NALEŚNIKI:

    Wszystkie składniki (łącznie z kilkoma kroplami oleju) zmiksować na jednolitą, naleśnikową masę i smażyć na rozgrzanym tłuszczu z obydwu stron. Postarać się użyć jak najmniej masy na jednego naleśnika. Będą delikatniejsze. Potem zwinąć gotowe naleśniki w rulony i kroić wąskie paski.

    ZUPA:

    Mięso z kością, ziele angielskie, liść laurowy i pieprz gotować ok. 25 minut. Dodać włoszczyznę, marchewkę, cebulę (pokrojoną w ćwiartki, wrzuconą razem z łupinami), świeży i suszony lubczyk i gotować kolejne 20 minut. Na ostatnie 5 minut dosypać sól do smaku i wrzucić kostkę rosołową. Odcedzić warzywa i mięso, podawać jako klarowny bulion z makaronem naleśnikowym, posypany świeżo posiekanym szczypiorkiem. Zupa doskonała również dla chorych i przeziębionych;)

    ZRAZY WOŁOWE ZAWIJANE Z KORNISZONEM, GRZYBAMI, BOCZKIEM I MUSZTARDĄ FRANCUSKĄ:

    SKŁADNIKI:

    – ok. 1 kg Rostbefu lub steku (tani i dobry dostaniemy TUTAJ)

    – 10 dużych pieczarek

    – 15 dag pokrojonego w kostkę boczku wędzonego parzonego

    – garść odcedzonych korniszonów

    – pół garści odcedzonych kaparów

    – posiekana w kostkę cebula

    – posiekana w kostkę cebula czerwona

    – 20 g sera gouda z pomidorami i ziołami (dostępnego TUTAJ i TUTAJ)

    – suszony lubczyk

    – słoiczek musztardy francuskiej

    – śmietana

    – mąka pszenna

    – 2 ząbki czosnku

    – 2 liście laurowe

    – ziele angielskie

    – sól

    – pieprz

    – 2 szklanki bulionu grzybowego (lub kostka grzybowa rozpuszczona w 2 szklankach wrzątku)

    – olej rzepakowy do smażenia mięsa

    – masło klarowane do smażenia cebuli i pieczarek

    * wykałaczki

    PRZYGOTOWANIE:

    Korniszony pokroić w kostkę i połączyć z kaparami. Dodać do nich czerwoną cebulę i pokrojony w kostkę ser gouda. Na maśle klarowanym zeszklić zwykłą cebulę i 6 posiekanych pieczarek. Dodać je do reszty farszu. Na końcu podsmażyć boczek (na jego własnym tłuszczu). Połączyć wszystko ze sobą i odstawić. Mięso pokroić w bardzo cienkie plastry i porządnie rozbić. Posypać jedną stronę lubczykiem, potem nasmarować ją musztardą, a na końcu nałożyć farsz po stronie, od której zaczniemy zawijanie. Przykryć farsz mięsem z obu stron (krótsze boki farszu) i zacząć zawijanie. Zawinięte boki zrazów zabezpieczyć dwiema lub trzema wykałaczkami. Smażyć zrazy z obu stron na rozgrzanym oleju (polecam zacząć od strony z wykałaczkami). Kiedy już mięso z zewnątrz się zetnie, przełożyć do dużego garnka, garnka do pieczenia lub żaroodpornego naczynia do piekarnika. Dodać pozostałe 4 pieczarki pokrojone w cieniutkie plastry, cały sos z patelni, bulion grzybowy, pokrojony wzdłuż czosnek, ziele angielskie, liście laurowe, pieprz i ewentualnie odrobinę soli, ale z tym bym uważała – słony jest już boczek i bulion grzybowy, łatwo przesadzić. Dusić (lub piec) ok. 60 minut. Kiedy mięso będzie już miękkie, wyjąć liście laurowe i ziele angielskie oraz nasze zrazy, z których pozbędziemy się wykałaczek. Sos (polecam wyjęcie z niego na chwilę pieczarek) zmiksować ze śmietaną i odrobiną mąki (choć nie jest to konieczne) na jednolitą masę. Włożyć z powrotem pieczarki. Zrazy podawać polane gorącym sosem sosem, najlepiej z kluskami śląskimi i ćwikłą!;)

  166. Natalia napisał(a):

    W niedziele na stole wśród rodzinny widzę, rosół z kury oraz schab bez kości w sosie śliwkowym z kluskami śląskimi i ulubioną sałatką.

  167. Aneta napisał(a):

    Witam, niedziela kojarzy się z typowo rodzinnie spędzanym czasem więc jak najbardziej tradycyjnie rosół (drobiowy) :), filet z kurczaka w ziołach, smażony bez tłuszczu (na suchej patelni). Ziemniaki z koperkiem i sałatka grecka :).

  168. agula napisał(a):

    Niedzielny obiad zawsze kojarzył mi się z domowym rosołem, ale równie dobrze może to być inna zupa, bądź rosół zmodyfikowany :) proponuję wersję „chińską” (lecz nie z tytki). Do naszego rosołu dodałam kilka ząbków czosnku, kawałek świeżego imbiru, kukurydzę konserwową, grzybki, poszarpaną, ugotowaną pierś z kurczaka i oczywiście cieniutki, przezroczysty makaron.
    Na drugie danie, jak to w niedzielę, prawie konieczne jest jakieś mięcho! Zostając przy piersi kurczaka, nafaszerowałam ją podsmażonym rozdrobnionym szpinakiem, przyprawionym solą, pieprzem i świeżym czosnkiem (tak, lubię czosnek) z dodatkiem sera mozzarella. Pierś zawinęłam w ciasto francuskie w formie warkocza i zapiekłam w piekarniku. Do tego pieczone ziemniaki tzw wedges i sałatka z rucoli i pomidorków koktajlowych.
    Jako napój może mało niedzielny, ale woda mineralna z cytryną czy pomarańczą i miętą!
    Smacznego!!

  169. Beata Cichecka napisał(a):

    Pyszny kurczak na piwie – ciekawy sposób na niedzielnego kurczaka

    Składniki:
    średni kurczak
    1 butelka piwa
    2 goździki
    ziemniaki
    marchew
    cebula
    2 łyżki oliwy z oliwek
    1 łyżeczka octu winnego
    1 łyżeczka sosu sojowego, jasnego
    sól
    pieprz
    papryka słodka
    kilka kropel tabasco
    1–2 łyżeczki rozmarynu

    Przygotowanie:
    Wszystkie składniki na marynatę mieszamy w miseczce nacieramy nią całego kurczaka – w środku i na zewnątrz. Wstawiamy do lodówki na całą noc. Usuwamy etykietkę z piwa zanurzając je w ciepłej wodzie. Nadziewamy kurczaka na butelkę, tak aby szyjka butelki wyszła obok szyi kurczaka. Do piwa wrzucamy goździki, podczas pieczenia piwo będzie spływało po mięsie, a goździki dadzą dodatkowy aromat. Do brytfanki, wokół kurczaka dodajemy grubo pokrojone warzywa: ziemniaki, marchew, cebulę – skrapiamy je oliwą, posypujemy pieprzem. Tak przygotowanego kurczaka z warzywami wstawiamy do piekarnika na około 1,5h, temperatura 180 ºC. Możemy odlać trochę piwa do kubeczka i polewać nim kurczaka, w trakcie pieczenia.

    Niedzielny kurczak już nie musi być nudny :)

  170. Marciar7 napisał(a):

    Pierś pokrojona na kotlety, na to warstwa majonezu, cebulka podsmazona z pieczarkami, na to może być druga taka sama warstwa, do naczynia żaroodpornego i do piekarnika:) pyyycha

  171. Cebulkowy makaron z lejącym sercem z mozzarelli napisał(a):

    Cebulkowy makaron z lejącym sercem z mozzarelli

    Składniki dla 2 osób:

    4 duże cebule

    150 g makaronu spaghetti

    2-3 szt papryczki jabłkowe

    natka pietruszki do posypania

    szczypta curry

    oliwa do skropienia i smażenia

    50 g parmezanu startego

    50-100 g mozzarelli

    200-300 ml bulion do obgotowania cebulek

    1 łyżka bułki tartej do posypania

    sól, pieprz do smaku

    Przygotowanie:

    1. Cebule obrać, odkroić „daszek”, wyjąć łyżką środek. Cebulki bez środków obgotować 5 minut w bulione.Wyjęte środki cebulek posiekać i zeszklić na 2 łyżkach oliwy ze szczyptą curry;

    2.Papryczki drobno posiekać dodać do cebulki, podsmażyć razem chwilę ;

    3.Spaghetti ugotować 2-3 minuty krócej niż wskazówki na opakowaniu, dodać na patelnie, podsmażyć chwilę razem z resztą składników, posypać natką pietruszki, doprawić solą i pieprzem do smaku, posypać parmezanem (zostawić 1/3 parmezanu na wierzch) i dobrze wymieszać.

    4. Obgotowane cebulki skropić w środku oliwą, nafaszerować przygotowanym spaghetti, w środek włożyć duży kawałek mozzarelli, wierzch posypać resztą parmezanu wymieszanego z bułką tartą, skropić oliwą i zapiec całość (razem z daszkami cebulek) 15-20 minut w 200 stopniach (aż do zarumienienia wierzchu);
    5.Na talerze wykładać po 2 szt cebulek przykrywając daszkiem;

    Smacznego!

  172. Patrycja napisał(a):

    Pizza zrobiona wspólnie z np. dziećmi może być świetną zabawą i miłym spędzonym wspólnie czasem
    Po co wychodzić do pizzerii jak można samemu a przy tym tyle frajdy
    Składniki pizzy domowej
    Podane proporcje powinny wystarczyć do przygotowania pizzy o wymiarach ok. 20*30 cm. Na dużą brytfankę warto podwoić ilość składników. Ilość dodatków dobierz wedle własnych upodobań, jednak nie należy ich żałować.
    Ciasto do pizzy
    250 g mąki pszennej
    7 g drożdży instant
    150 ml gorącej wody
    dwie łyżki oliwy z oliwek
    sól do smaku
    Dodatki do pizzy
    Sos pomidorowy
    Starty żółty ser
    Szynka, salami, boczek (lub dowolny miks ulubionych wędlin)
    Pieczarki
    Kolorowa papryka
    Kukurydza z puszki
    Cebula
    Czosnek
    Suszone oregano
    pizza-23
    Przygotowanie pizzy
    Zacznij od przygotowania ciasta. Wsyp drożdże do bardzo ciepłej wody, wymieszaj i odstaw na moment. Mąkę przesiej (lub po prostu wsyp) do dużej miski, dodaj sól i oliwę z oliwek, a na koniec wodę z rozpuszczonymi drożdżami.
    Wymieszaj dokładnie wszystkie składniki przy pomocy łyżki, a kiedy ciasto zacznie się formować na jednolitą masę wyrabiaj dalej dłońmi aż do uzyskania zwartej i sprężystej kuli o gładkiej powierzchni. Jeżeli ciasto lepi się do rąk, możesz je oprószyć odrobiną mąki. Gotowe ciasto włóż do miski, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce do wyrastania przez 30 minut.
    pizza-ciasto-rosnie
    W czasie kiedy ciasto wyrasta w misce, zajmij się przygotowaniem dodatków, w tym sosu pomidorowego. Polecam skorzystać z tego przepisu na sos pomidorowy, ale użyć możesz też innego który akurat masz pod ręką, a może kupiłaś w sklepie. W ostateczności nada się nawet ketchup.
    Wszystkie wędliny pokrój na nieduże kawałki, a warzywa w drobną kostkę. Ser zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
    Wyrośnięte ciasto przełóż na blachę wysmarowaną odrobiną oliwy z oliwek (aby nie przywarło w trakcie pieczenia) i rozprowadź dłońmi tak aby równomiernie wypełniło brytfankę. Następnie nakłuj kilkanaście razy widelcem i odstaw jeszcze na 10-15 minut aby ponownie wyrosło.
    Następnie posmaruj ciasto odrobiną oliwy z oliwek, a na wierzch nałóż sos pomidorowy. Nie za mało – żeby pizza nie była sucha, ale też nie za dużo, żeby z pizzy nie zrobiła się zupa (pieczarki i inne warzywa i tak puszczą soki w trakcie pieczenia).
    Na sos pomidorowy nałóż wędliny, a na wędliny wszystkie warzywa. Na sam koniec obficie posyp pizzę startym żółtym serem. Możesz jeszcze posypać po serze suszonymi ziołami, co nada pizzy bardzo ładny zapach.
    Pizzę wstaw do piekarnika nagrzanego do temperatury 200 st. C (grzałka górna i dolna), najlepiej na dolną półkę – dzięki temu grube ciasto dobrze się upiecze zanim ser na górze zacznie się przypalać. Pieczenie pizzy powinno trwać 20-25 minut, a czasem nawet i 30 minut (to zależy od piekarnika). Gotowa pizza powinna mieć ciasto zrumienione na złoty kolor (szczególnie od spodu). Nie zaszkodzi sprawdzić poziom upieczenia ciasta przy pomocy wykałaczki – tak samo jak to się robi w przypadku ciast deserowych. Przy odrobinie wprawy i dobrej znajomości piekarnika wystarczy na pewno metoda „na oko” :)
    Pizza domowa obowiązkowo serwowana jest z ketchupem lub dodatkowym sosem pomidorowym do posmarowania w trakcie jedzenia. W porządnej włoskiej pizzerii ketchup to byłoby świętokradztwo, ale w końcu jesteś w swojej kuchni i w swoim domu – tu wolno wszystko :)

  173. Mariska napisał(a):

    Moje danie wykwintne nie jest, jednak na samą myśl cieknie mi ślinka.
    Potrzebujemy pieczarki, ser, szynkę i mąkę.

    Pieczarki i resztę składników kroimy lub trzemy na tarce.
    Grzybki wrzucamy na patelnię, aby nam odparowały.
    W tym czasie, jeśli reszta składników przybrała odpowiedni kształt, zabieramy się za mąkę.
    Przesiewamy przez sitko do większego garnka/miski, dolewamy odpowiednią ilość wody i urabiamy na ciasto na pierogi.
    Gdy ciasto jest gotowe, wałkujemy i wykrawamy koła np. miseczką ( aby były tej wielkości )
    Z ciasta lepimy pierogi, w których farszem są pieczarki, ser i szynka ( tak, aby wszystko się zmieściło w środku, a my mogliśmy zakleić rogi ). Gdy są gotowe, wrzucamy je do gorącej, wrzącej wody i czekamy ok. 3 minuty; wyciągamy na talerz.
    Gdy ostygną, wkładamy je do rozbitego, roztrzepanego jajka, a później bułki tartej. Takie pierogi wrzucamy na rozlany olej i pieczemy jak kotlety. Podajemy np. z keczupem bądź innym sosem. Tutaj dowolność – kto lubi jakie smaki. Niby zwykłe pierogi, a jednak niezwykły. Plus tego jest taki, że w czasie robienia, możemy „podjeść” pierogi zaraz po ugotowaniu, co u mnie często się zdarza :)

  174. Katarzyna.P napisał(a):

    Moim zdaniem powinny to być zapiekane w piekarniku ziemniaki, do tego polędwiczki w sosie miodowo-musztardowym, no i na koniec surówka z marchewki i jabłka

    Jest to ulubione danie mojej rodziny,
    Bardzo nie lubią w kuchni rutyny,
    Wiedzą, że zawsze wymyśle coś pysznego,
    Tylko czekają aż im powiem SMACZNEGO!

  175. Magdalena napisał(a):

    Doskonały obiad niedzielny to dla mnie:
    Puree ziemniaczane – ziemniaki gotujemy, rozgniatamy i dodajemy mleko, przyprawy
    Sałatka z selera – surowy korzeń z selera ucieramy na grubych oczkach, dodajemy 2 łyżki jogurtu, garść rodzynek i orzechów włoskich
    Indyk w ziołach przygotowany na parze, a do tego mój własny sos na bazie wędzonej papryczki, mielonego ziela i pieprzu cayenne.
    Doprawiamy całość rodzinną miłością, garścią uśmiechu i łyżką codziennej życzliwości.
    Smecznego :)

  176. Czarna Iness napisał(a):

    Pałki z kurczaka glazurowane!
    Glowne skladniki to czosnek,magii,sol i cukier. Danie tak przepyszne,ze kto nie sprobuje ten nie bedzie mial pojecia o tym jaki to wysublimowany smak;-) do tego maslane ziemniaczki polane przepysznym skarmelizowanym sosem podane z buraczkami smazonymi na masle z duza iloscia estragonu i 3 lyzkami slodkiej smietanki… mniam,mniam;-)

    • Czarna Iness napisał(a):

      5 palek z kurczaka nacieramy czosnkiem,odkladamy do lodowki na okolo 2 godziny. Na patelni rozpuszczamy 5 lyzek cukru,gdy sie roztopi dodajemy 6 lyzek maggi i wkladamy palki. Smazymy w skarmelizowanym cukrze polaczonym z maggi do uzyskania ciemnobrazowego koloru.

  177. Jakub napisał(a):

    Z racji tego, że jestem ze śląska mogę polecić tylko jeden ale za to mogę dać sobie ręce uciąć, że najlepszy obiad. Jest to oczywiście rolada, kluski i modro kapusta + kompot z wieprzków (dla niewtajemniczonych : wieprzki = agrest)

  178. Katarzyna napisał(a):

    Karmelizowana czosnkowo-imbirowa pierś kurczaka. Danie, które znika z talerzy tak błyskawicznie jak szybko się je przyrządza!

    W garnku o szeroki dnie karmelizuję brązowy cukier. Gdy osiągnie piękną złocista barwę- dorzucam pokrojoną w kostkę pierś kurczaka. UWAGA! Reakcja zaiste wybuchowa! Cóż za widok- kurczak oblepiony karmelem… Gdy mięso puści sok, dodaję przeciśnięte przez praskę dwa ząbki czosnku i plasterek świeżego imbiru (resztę można wykorzystać do herbaty). Dolewam kilka łyżek sosu sojowego (sos teriyaki sprawdził się tu równie wyśmienicie!) i całość energicznie podsmażam. Dodaję 1/4 szklanki soku ananasowego i duszę pod przykryciem około 10 minut. Gdy sos jest gotowy- podaję go z ryżem curry.
    Ostrzegam- smak karmelizowanego kurczaka jest uzależniający- a ten aromat czosnku i imbiru sprawia, że kubki smakowe wariują już w trakcie gotowania!

  179. Agnieszka napisał(a):

    PLACEK AGI
    NAJPIERW ROBIMY SOS:
    OKOŁO 0.5-0.75 KG KARKÓWKI – KROIMY W KOSTKĘ
    2 CEBULE- KROIMY W PÓŁKSIĘŻYCE
    6-8 PIECZAREK – KROIMY W PLASTERKI
    1 PAPRYKA – KROIMY W PASKI
    ZĄBEK CZOSNKU- ZMIAŻDŻONY
    LISTEK LAUROWY, SÓL ,PIEPRZ, KOSTKA ROSOŁOWA
    ROZPUSZCZAMY NA OLEJU KOSTKĘ, DODAJEMY CZOSNEK I MIĘSO, OPRÓSZAMY PIEPRZEM DODAJEMY LISTEK. PODSMAŻAMY,STOPNIOWO DODAJEMY PIECZARKI, CEBULĘ, PAPRYKĘ, SÓL. DUSIMY DO MIĘKKOŚCI MIĘSA, ZAGĘSZCZAMY MĄKĄ
    PLACEK:
    OBIERAMY I ŚCIERAMY:
    1 KG ZIEMNIAKÓW
    2 CEBULE
    2 ZĄBKI CZOSNKU
    SÓL, PIEPRZ DO SMAKU
    2 JAJKA
    OKOŁO 0.5 SZKL. MĄKI- ZALEŻNE OD WILGOTNOŚCI CIASTA
    SMAŻYMY PLACKI WIELKOŚCI DUŻEJ PATELNI.
    POLEWAMY W ŚRODKU SOSEM, SKŁADAMY NA PÓŁ I POLEWAMY PO WIERZCHU.
    DEKORUJEMY. NIE ZNAM NIKOGO KTO BY NIE ZACHWALAŁ TEGO PLACKA
    SMACZNEGO!
    AGNIESZKA;)

  180. Gosia napisał(a):

    Zapiekana z ziemniaków – szybki rodzinny obiad, który w łatwy sposób można przygotować z całą rodziną.A w czasie oczekiwania na zapiekankę można wspólnie spędzić czas ( np grając w gry planszowe).
    1kg ziemniaków ( myjemy i kroimy w plasterki)
    kapusta biała ( parę liści )
    5-6 cebul ( obieramy i kroimy z plasterki)
    , boczek wędzony , 1/2 kg kiełbasy polskiej,( kroimy w plasterki)
    Na dnie naczynia żaroodpornego układamy parę liści kapusty na ich na przemian : ziemniaki ( solimy),cebulka, kiełbasa z boczkiem, i znowu : ziemniaki, cebulka i kiełbasa…..przyprawy : sól, pieprz, słodka papryka, odrobina wegety na górę kładziemy kapustę.( tak aby przykryć). Wszystko zapiekamy w piekarniku około 60 minut. W między czasie przygotowujemy sos czosnkowy : 1 łyżka majonezu, opakowanie gęstej śmietany, 2-3 ząbki czosnku przyprawy. Smacznego

  181. Anna napisał(a):

    Jesienna zupa krem z dyni z dodatkiem świeżego rozmarynu przywiezionego z wakacji w Chorwacji, odrobiny papryczki chili i imbiru :) jak kto woli, zawsze smakuje wyśmienicie! :)
    http://www.mintlook.pl/2015/09/zupa-krem-z-dyni.html

  182. Kasieńka napisał(a):

    oczywiście że
    Rosół z marchewką w kosteczke z makaronem i pietruszką
    Kotlet schabowy lub mielony
    ziemniaczki
    surówka z kapusty pekińskiej z jabłkiem i marchewką
    :)

  183. Julia napisał(a):

    Jestem dopiero na początku mojej kulinarnej przygody – studiuję, ale staram się gotować i odżywiać się zdrowo i pysznie, i z tego co mówią Ci, których czasem karmię, całkiem mi to wychodzi :)
    Moim jesiennym odkryciem jest ODCHUDZONA PEŁNOZIARNISTA LASAGNE Z KURKAMI I SZPINAKIEM.
    Potrzebujemy:
    około pół opakowania pełnoziarnistych płatów do lasagne
    30 dkg kurek (opłukanych i lekko pokrojonych)
    2 cebule
    natkę pietruszki
    opakowanie szpinaku (najlepiej świeżego, ale o tej porze roku często ciężko go dostać – może być mrożony)
    kilka ząbków czosnku
    2 małe opakowania jogurtu naturalnego lub greckiego
    około 2 szklanek mleka + kilka łyżek mąki kukurydzianej
    przyprawy (sól, pieprz, curry, gałka muszkatołowa + co kto lubi)

    Na początek robię lekki sos beszamelowy (bez masła, z mąką kukurydzianą) – podgrzewam mleko, dosypuję mąkę i mieszam tak, aby nie powstały grudki aż do zgęstnienia sosu. Doprawiam wegług uznania – pasuje tu bardzo gałka muszkatołowa.
    W drugim garnku podsmażam lekko cebulę i dorzucam kurki. Przykrywam i zostawiam na jakieś 5-10 minut, żeby grzyby zdążyły zmięknąć. Dodaję 1 jogurt naturalny, doprawiam solą, DUŻĄ ilością pieprzu (grzyby uwielbiają pieprz) i wkrajam pół natki pietruszki.
    W tym czasie w kolejnym garnku przygotowuję sos szpinakowy – szpinak świeży kroję i podduszam na małym ogniu, mrożony odparowuję z nadmiaru wody. Dodaję wyduszony czosnek (u mnie było go sporo, bo uwielbiam ostre smaki), drugi jogurt naturalny i również doprawiam, tu polecam curry.

    Naczynie żaroodporne smaruję połową naszego „oszukanego” beszamelu, wykładam pierwszą warstwą płatów makaronu. Na to wykładam połowę sosu kurkowego. Następnie kolejna warstwa makaronu i szpinak. Na koniec znów makaron, druga połowa kurek, makaron i na sam wierzch druga połowa sosu beszamelowego. Piekę około 50-60 minut w piekarniku ustawionym na termoobieg (na ostatnie 15 minut włączyłam dodatkowo grzanie od góry, żeby ładnie przypiec lasagne).

    Gotowe porcje posypuję na talerzach pozostałą skrojoną natką pietruszki, która świetnie smakuję w połączeniu z grzybami.

    Jest to pyszne danie, wymagające sporo pracy, ale w końcu to niedzielny obiad! Kolejne warstwy płatów makaronowych nie wymagają smarowania beszamelem, ponieważ sosy i tak pozwolą makaronowi zmięknąć, a w końcu lasagne ma być w wersji zdrowej, a nie tuczącej :)
    Polecam i smacznego!

  184. Emilenka napisał(a):

    Na niedzielny obiad proponuję POTRAWKĘ Z KURCZAKA. Jest banalnie prosta w przygotowaniu i niezwykle smaczna. Dodatkowy plus to zaoszczędzenie czasu gdyż składniki najlepiej pokroić dzień wcześniej i zostawić w lodówce na noc :) A oto i przepis:
    Składniki:
    – 0,5 kg piersi z kurczaka
    – 0,5 kg pieczarek
    – 2 cebule
    – czerwona papryka
    – 2 marchewki
    – garść rodzynek
    – szklanka pikantnego ketchupu
    – 2 łyżeczki vegety
    – 1 i 1/2 łyżeczki curry
    – pół szklanki oleju
    Wykonanie:
    Pierś oczyszczamy, kroimy w dużą kostkę. Pieczarki i cebulę oczyszczamy i kroimy w talarki (bądź jeśli ktoś lubi to drobniej np. w piórka), marchewkę kroimy w drobną kostkę zaś paprykę w cienkie paseczki. Wszystkie składniki wrzucamy do miski, dodajemy rodzynki, ketchup, olej i przyprawy. Dobrze mieszamy i zostawiamy na noc w lodówce. Na drugi dzień wkładamy naszą potrawę do naczynia żaroodpornego i pieczemy pod przykryciem około 1,5 godziny. Podajemy z ryżem ugotowanym na sypko. Dodatkowo czasem do ryżu dodaję pół łyżeczki kurkumy (podczas gotowania). Wtedy mój kochany małżonek widząc obiad mówi: ‚O jak dobrze, zrobiłaś żółty ryżyk, mój ulubiony’. :)

  185. Pio napisał(a):

    Witam, na niedzielny obiad zrobiłbym Pani Calzone the best ! Żona nazywa te danie Calzone ale ja mówię na nie po prostu Pyszny Pieróg :) Wykonanie go jest co prawda pracochłonne i wymaga czasu ale efekt przewyższa wszystko. Poza tym robiąc je we dwoje można bardzo miło i twórczo spędzić wolny czas. Jest to moja ulubiona potrawa.
    Składniki na ciasto drożdżowe:
    450 gramów maki pszennej,
    1 łyżeczka soli,
    15 gram świeżych drożdży,
    2 łyżki oliwy z oliwek,
    250 ml ciepłego mleka.
    Wykonanie: Z drożdży robimy rozczyn (dwie łyżki ciepłego mleka mieszamy z drożdżami i łyżką mąki, stawiamy w ciepłym miejscu i czekamy aż urośnie o połowę). Mąkę przesiewamy do miski, dodajemy sól. Robimy dołek w środku i oddajemy wcześniej przygotowane drożdże, resztę mleka i oliwę. Wyrabiamy ciasto do czasu aż będzie gładkie i dobrze będzie odchodziło od rąk. Ciasto lekko smarujemy oliwą, formujemy kulę i odstawiamy w misce przykrytej ścierką na około godzinę. (albo do czasu aż podwoi swą objętość).
    gdy ciasto rośni9e wykonujemy farsz. Składniki: 5 łyżek oleju lub oliwy,
    3 – 4 czerwone cebule 9pokrojone w piórka),
    2 ząbki czosnku (posiekane bardzo drobno),
    słoiczek czarnych oliwek (około 200 gram, pokrojonych w plasterki),
    250 gram pieczarek (pokrojone na pół talarki),
    papryka czerwona (pokrojona w cienkie paski),
    pierś z kurczaka (pokrojona w kostkę),
    2-4 łyżki oregano (ja dodaję suszone ale na pewno lepsze byłoby świeże),
    Dodatkowo potrzebujemy:
    około 200 gram sera żółtego (starkowanego),
    sól i pieprz do smaku,
    jajko roztrzepane do posmarowania pieroga.
    Do dzieła: Kurczaka doprawiamy solą i pieprzem, podsmażamy na patelni do miękkości. Zdejmujemy. Rozgrzewamy olej, dodajemy cebulę i czosnek. Podsmażamy do miękkości około 10 – 15 minut. na drugiej patelni (bądź na tej z której zdjęliśmy cebulę) podsmażamy i odparowujemy pieczarki razem z papryką. Wszystko łączymy w misce, cebulkę, grzyby z papryką oraz kurczaka. Przyprawiamy do smaku solą i pieprzem, dodajemy tez oregano. Na koniec dodajemy do farszu oliwki. Mieszamy i odstawiamy (żeby się przegryzło).
    Ciasto nam pięknie wyrosło. Raz jeszcze je przegniatamy, dzielimy na 4 lub 8 części (w zależności czy chcemy większe czy mniejsze pierogi. Dodam, że my robimy 4 duże ale zjadamy zazwyczaj jednego na pół, jest DUŻY) i rozwałkowujemy na koła o średnicy około 20 cm. Na połowę każdego koła kładziemy farsz. Zostawiamy około 1 centymetra wolnego miejsca od brzegu żeby lepiej go zlepić. Posypujemy startym serem. Wolne brzegi smarujemy przegotowaną wodą i zginając ciasto w połowie zlepiamy na kształt „dużego” pieroga. Pierogi układamy na blaszce w odstępach i smarujemy rozkłóconym jajem. Nie trzeba czekać aż wyrosną kolejny raz. Pieczemy około 25 – 30 minut w temperaturze 200 stopni C, do czasu aż uzyskają ładny złoty kolor. Najlepiej smakują ciepłe. Smacznego !
    Z własnego doświadczenia dodam że te mniejsze pierożki (ciasto podzielone na 8 części) lepiej się przenoszą na blachę. Te duże mogą się rozpadać i zginać w połowie. Razem z zoną opracowaliśmy więc sposób i na nie. Rozwałkowany placek kładziemy w blaszce i dopiero wtedy nakładamy farsz. Tym sposobem po zlepieniu pieróg leży już na właściwym miejscu i nie trzeba go przenosić . Wszystkim polecam wypróbowanie tego przepisu gdyż zdecydowanie jest tego wart.
    Pozdrawiam, Piotr

  186. Karolina napisał(a):

    NA pierwsze danie Rosołek ze swojej kury z makaronem posypany pietruszką a na drugie kaczka pieczona podana z kasza gryczana i surówka z kapusty kiszonej. :)

  187. Ania napisał(a):

    Zestaw garnków kusi bardzo mocno, bo danie, które Państwu zaproponuję, jest daniem jednogarnkowym, a gdybym dysponowała całym kompletem, kto wie, może zasłużyłoby na nową kategorię Nobla?:)
    Dość gadania! Do dzieła, a raczej do pisania:)

    SKŁADNIKI:
    – 1 czerwona papryka;
    – kilka dużych pieczarek;
    – 1 cukinia;
    – 1 cebula;
    – 3 ząbki czosnku;
    – łyżka oliwy, nieco wody;
    – mielone mięso (w wersji light lub wege po prostu je omijam);
    – suszony czosnek, słodka czerwona papryka, kurkuma, suszony koperek, odrobina chilli)
    – mały jogurt naturalny (Danone ma chyba najlepszą konsystencję);
    – makaron pełnoziarnisty (kształt dowolny);
    – garść dobrych chęci.

    WYKONANIE:
    1. Rozgrzewamy oliwę z wodą.
    2. Wrzucamy posiekaną cebulę.
    3. Jak się zrumieni, dodajemy pozostałe poszatkowane składniki (cukinię kroję w cienkie paseczki – absurdalnie smakuje wtedy jeszcze lepiej:) + mięso.
    4. Doprawiamy całość solidnie przyprawami i dusimy w woku do miękkości.
    5. Wlewamy jogurt i ugotowany makaron.
    6. Łączymy składniki, ewentualnie doprawiamy do smaku solą.
    Cieńsi w pasie mogą położyć na wierzchu nieco startego żółtego sera.

    CZAS do wygospodarowania? 20 minut
    Danie jest lekkie, ale rozgrzewa i daje siłę na niedzielne jesienne poszwędanie się po okolicy. SMACZNEGO:)

  188. Andrej23 napisał(a):

    Rosołek oczywiście.
    Zapiekanka – najlepiej z ziemniaków, cukini, fasoli czerwonej, cebulki i przypraw.
    Lampka dobrego czerwonego wytrawnego podkarpackiego wina.
    Może też być piwo np. Lwówek śląski
    Ewentualnie Starka (jeżeli okazja jest wyjątkowa)
    Na deser mazurek podany z kawą.

  189. Sylwia napisał(a):

    Proponuję niedzielny obiad z produktów sezonowych,
    Zupa z dyni z curry i mleczkiem kokosowym
    Bitki z indyka w piwie z tymiankiem,
    a na deser kisiel z żurawiny samodzielnie wykonany.

  190. Papilionka napisał(a):

    Bez wymyslania wielkiego. Cos co praktycznie kazdy zje ze smakiem. Pieczone udka z kurczaka z ziemniaczkami posypanymi koperkiem i odrobina maselka, a jako surowka zwyczajna mizeria.
    Jak ugotowac ziemniaki czy zrobic mizerie raczej pisac nie musze :D
    Natomiast udka opisze jak przygotowuje :)
    Potrzebujemy oczywiscie udka jakies 6 sztuk ;) oraz:
    – wode
    – oliwe z oliwek
    – miod
    – sol
    – 2 cebule
    – 3 zabki czosnku
    – papryke ostra i slodka (przyprawy)
    – bazylie
    – oregano
    – tymianek
    – pieprz czarny
    – kurkume
    – curry

    Do okolo 200ml wody dodajemy ze 2 lyzki oliwy, pokrojone drobno cebule i przecisniety przez praske czosnek. Doprawiamy wszytskimi przyprawami z czego najwiecej ma byc slodkiej papryki, bazylii i oregano oraz soli. Pozostale przyprawy w mniejszych ilosciach po okolo pol lyzeczki. Najmniej pieprzu i ostrej papryki. Do wszystkiego dodac spora lyzeczke miodu. Wymieszac. Udka wrzucic do worka i zalac je cala zalewa. Poobracac w woreczku aby sie ladnie w przyprawach nasze girki zanurzyly. Wkladamy do piekarnika nagrzanego do okolo 200 stopni i pieczemy przez godzine. Po godzinie wyjmujemy je z worka pozostawiajac w naczyniu zaroodpornym bez przykrycia i pieczemy jeszcze max do pol godzinki tak aby sie zrumienily. Wyjmujemy i gotowe. Taaa daaaam! ;)
    Podajemy z ziemniaczkami i mizeria.
    Smacznego!

    Po wiecej przepisow zapraszam na mojego bloga —> http://papilionka.blogspot.de/

  191. Anka napisał(a):

    Skoro mamy jesień to niedzielny obiad inspirowany powinien być tym co dała nam natura.
    Ja na pierwsze danie polecam zupę dyniową z lanymi kluskami.
    Dynię,cebule,czosnek,marchew,ziemniaki i gruszkę która fajnie podkreśla smak należy obrać i podsmażyć. Następnie wszystko wrzucić do garnka i zalać niewielką ilością bulionu warzywnego. Wszystko dusić do miękkości ,a następnie zmiksować. Pod koniec doprawić odrobiną kurkumy, imbiru i ostrej papryki. Dodać 3 łyżki śmietany. Podawać z lanymi kluseczkami.
    Na drugie danie lubię serwować mojej rodzinie kurczaka którego dzień wcześniej doprawiamy ulubionymi przyprawami ,a następnie kolejnego dnia wkładamy na godzinę do piekarnika w temp. ok 180 stopni. Jest to banalne ale bardzo ciekawe. Możemy podać to z jakąś sałatką lub klasycznie z ziemniakami i surówką.
    Ja cenię sobie klasykę, prostotę i dlatego to moja propozycja na niedzielny obiad.

  192. Dag Mara napisał(a):

    Jako,że nie jestem specjalnie mięsożerna, w niedzielę na moim stole często goszczą potrawy z rybą w roli głównej. Jedna z nich to okoń morski pieczony w folii aluminiowej . Do ryby wrzucam ząbek czosnku,świeżą szałwię i rozmaryn, grubą sól morską i odrobinę oleju z oliwy. Wrzucam do piekarnika na ok 25min (200stopni). Bardzo łatwy przepis, który pozwala na skoncentrowanie sie na przystawkach i pierwszym daniu :) Garnków pewnie nie wygram ale może kogoś zainspiruję

  193. Paula Paulina napisał(a):

    Na niedzielny błogi, niezastąpiony, smacznie kuszący i idealny na porę jesienną obiadek, polecam kaczuszkę z grzybkami leśnymi :)

    Będziemy potrzebować: 1 kaczkę, około 40 dag grzybków leśnych, 1 ząbek czosnku, przyprawy (sól, pieprz, rozmaryn)

    Wykonanie: Umytą kaczuchę nacieramy solą i czosnkiem. Mięso obsmażamy na oliwie i dodajemy pokrojona cebulkę i grzyby. Podlewamy odrobiną wody i doprawiamy do smaku. Dusimy pod przykryciem aż mięsko zrobi się miękkie. Następnie przekładamy do brytfanki, naczynia żaroodpornego i wstawiamy na 10 min do gorącego piekarnika, aby się ładnie przyrumieniło. Ja stawiam na 220 stopni, albo termoobieg. Dodajemy rozmaryn lub ozdabiamy kaczkę już na półmisku.

    Do kaczuszki wspaniale będa komponowały się ziemniaczki puree, a nawet i całe z koperkiem.
    Jako surówkę polecam colesław, buraczki z cebulką, marchewka z jabłuszkiem – podane na listku sałaty, skropione delikatnie oliwą.

  194. Sev napisał(a):

    Niedzielny obiad wcale nie musi oszałamiać wytwornością. Zdarza się, że tylko przez te kilka godzin w tygodniu mamy czas na spokojnie żyć ze swoimi najbliższymi. Zatrzymujemy się. Nie myślimy o jutrze, o kolejkach w sklepach, o książkach do nadrobienia. Takie chwile są cenne same w sobie, nie sądzę, by było nam potrzebne długie „stanie nad garami”. Tak naprawdę każda potrawa podana w niedzielne południe ma w sobie jakąś magię. To nic, że kotlety trochę za mocno się spiekły, a do zupy wpadło nam o kilka kryształów soli za dużo. Akceptujemy to, bo i tak nam smakuje. Przepis na taki obiad to sztuka cierpliwości, szczypta rodzinnego ciepła, kilka serdecznych słów… a jeśli dodamy do tego rosół, który każda mama robi po swojemu, wtedy sukces jest murowany :)
    Oto mój sposób na rosół:

    Składniki:

    połowa kury
    kilka marchewek
    pietruszka – ile dusza zapragnie
    seler
    por
    cebula
    makaron
    pieprz, sól
    natka pietruszki
    opcjonalnie kurkuma, lubczyk
    woda

    Przygotowanie:

    Do dużego garnka wkładamy mięso i całość zalewamy zimną wodą. Stawiamy garnek na ogniu i podgrzewamy delikatnie do momentu pojawienia się szumów na powierzchni. Powstały kożuszek zbieramy łyżką cedzakową. Powtarzamy tę czynność do momentu, w którym rosół stanie się klarowny i szumy przestaną być widoczne. Gdy zostanie osiągnięty taki stan, należy zmniejszyć ogień pod garnkiem do minimum i gotować przez 3-4 godziny. Pamiętamy o uzupełnianiu wody, która wyparowała. Gdy mięso się gotuje, opalamy nad ogniem cebulę i obieramy warzywa. Gdy minie wyznaczony dla mięsa czas, do wywaru wrzucamy pokrojone warzywa i gotujemy jeszcze przez godzinę, tak aby wszystkie składniki były miękkie. Na koniec rosół doprawiamy solą, pieprzem, kurkumą i wrzucamy kilka liści lubczyku. Zupę możemy podać z makaronem szpinakowym. Takie danie z pewnością zaspokoi niedzielny głód, pozwalając, byśmy oddali się pod panowanie kompletnemu błogostanowi.

  195. LEWANDOWSKA IWONA napisał(a):

    PROPONUJE NA NIEDZIELNY OBIAD

    I DANIE: BARSZCZ CZERWONY ( W FILIŻANCE) Z PIEROŻKAMI Z GRZYBAMI
    II DANIE: SCHAB PIECZONY W ZUPIE CEBULOWEJ Z PUREE ZIEMNIACZANYM Z BOCZKIEM I CEBULKĄ ZAWINIETE W WAFLU I ZWYKŁA MIZERIA
    DESER: SERNIK Z NUTELLĄ PIECZONY W KĄPIELI WODNEJ

    SMACZNEGO

  196. Michał napisał(a):

    Kuleczki z mięsa mielonego nadziewane miętą pieczarkami w delikatnym sosie śmietankowym. To mój specjał a przy okazji ulubione juz danie mojej teściowej.
    Mięso mielone wiepszowe / wołowe ( jakie kto woli)
    Mięta
    Pieczarki
    Pieprz
    Sól
    Czosnek
    Majeranek
    Drobno posiekana cebula
    śmietana 12%
    Majonez
    koperek

    Mięso przyprawiamy i dzielimy na pół. Po doprawieniu i podziale dodajemy do połowy mięsa mięte najlepiej właśnie zebraną z ogródka. Z drugiej połowy formujemy placki na środku placka kładziemy odrobinę wcześniej posolonych i przypieczonych pieczarek. Całe mięso teraz formujemy w kulki i pieczemy na głębokim oleju nie dłużej niż przez 5 minut. W międzyczasie szykujemy sos mieszając ze soba wszystkiej jego składniki
    – 3 łyżki śmietany 12 %

    – 3 łyżki majonezu

    – 3 ząbki utartego czosnku

    – łyżka drobno posiekanego koperku
    Po zrobieniu tego sosu należy go schłodzić przed podaniem. Łatwe i szybkie danie. Polecam z ryżem. Genialne w razie niespodziewanych wizyt rodziny!
    (wiem nie jestem dobry w pisaniu przepisów ale danie zapewniam pierwsza klasa)

  197. Natalia K napisał(a):

    Składniki:

    2 litry rosołu (ugotowanego na drobiowej porcji rosołowej z 2 marchewkami, 1 pietruszką i kawałkiem selera, sól, pieprz, listek laurowy, 2 ziarenka ziela angielskiego)
    1 średnia marchewka z rosołu
    3 łyżki kaszy jęczmiennej
    4 ziemniaki
    2 cm kawałek pora
    8 pieczarek
    posiekana natka pietruszki

    Zaczynamy od wygotowania rosołu czyli naszej bazy do zupy (bądź wykorzystujemy rosół pozostały po np. niedzielnym obiedzie ;) )

    Przygotowany rosół odcedzamy, wsypujemy do niego kaszę i na wolnym ogniu gotujemy. W tym czasie obieramy i kroimy w kostkę ziemniaki, pora drobno siekamy i dodajemy do naszej zupy. Pieczarki obieramy i kroimy w cienkie plasterki, dodajemy również do gotującej się zupy. Kiedy nasze warzywa i kasza będą miękkie dodajemy pokrojoną w plasterki marchewkę (wyjętą wcześniej z rosołu), jeszcze chwilkę gotujemy po czym wyłączamy gaz (itp.), garnek przykrywamy pokrywką i pozostawiamy na chwilę żeby krupnik przeszedł wszystkimi smakami i aromatami. W tym czasie drobno siekamy natkę pietruszki, którą posypiemy krupnik na talerzu tuż przed podaniem. Smacznego :)

  198. Magda napisał(a):

    Danie idealne na niedzielny obiad to pomidorowa z makaronem, piure z ziemniaków i koperkiem udko z kurczaka pieczone w piekarniku z piure z czerwonego buraka takie danie tylko u mojej wspaniałej babci !;)

  199. Marta napisał(a):

    Witam serdecznie
    Gdybym to ja miała przyjemność ugotowania czegoś w tych pięknych garnkach to pewnie pierwszą potrawą , która miałaby szansę zaistnieć byłaby zupa krem z dyni i papryki podana z grzankami w ziołach. Wczoraj taką zupą poczęstowała mnie moja kochana mama. To ona jest moim autorytetem kulinarnym. Mimo, ze sama nie przepada za gotowaniem wszystko co zrobi jest wspaniałe i takie jak ma być :) Może kiedyś jej dorównam ;)
    A, że mamy jesień i dynię na każdym kroku, to mama zrobiła pyszną zapiekankę z dynią właśnie, porem i cebulą. Zapieczona z rozkłóconym jajkiem i serem, podana z ryżem ugotowanym na sypko (podlewanie wodą) z ziołami prowansalskimi. Uwielbiam zioła, dodaję je do wielu potraw, maja niesamowitą moc i energię.
    Pozdrawiam serdecznie
    Marta

  200. Sylwia napisał(a):

    Na ostatnią niedzielę szykowałam coś prostego a zarazem szykownego i pysznego: Roladki z niespodzianką. Dwie podwójne piersi z kurczaka zmieliłam w maszynce do mięsa. Dodałam do zmielonej masy poszatkowaną i zeszkloną na łyżce oleju 1 cebulę, sól, pieprz, 1 łyżeczkę przyprawy do mięsa mielonego, 1 odciśniętą w mleku bułkę, 1 jajo i 1 łyżkę bułki tartej. odstawiłam po wymieszaniu, aby się przegryzło. Następnie na patelni lekko poddusiłam warzywa pokrojone w paski: 1 paprykę czerwoną, 1- 2 małe marchewki, 1 pietruszkę, pól małego selera. Lekko warzywa posoliłam i posypałam pieprzem. Po wystygnięciu, posypałam 2 łyżkami posiekanej natki pietruszki. Wymieszałam. Na dłoni położyłam placek z mięsnej masy, napełniłam farszem warzywnym i zwijałam jak gołąbki. Wyszło mi 15 szt. Następnie obtaczałam w mące, jajku i bułce tartej. Obsmażyłam z każdej strony, następnie przełożyłam do garnka, zalałam rosołkiem (1 szkl.) i dusiłam na małym ogniu z dodatkiem ziela ang. i liścia laurowego około 45 min. Pod koniec duszenia dodałam łyżkę masła. Wyszły smakowite, mięciutkie. Do roladek podałam pieczone ziemniaczki- ziemniaki obieram, kroję w grubą kostkę, wrzucam do miski, zalewam łyżką oleju rzepakowego, dodaję łyżkę soli gruboziarnistej, pół łyżki pieprzu świeżo startego, dodaję 1 poszatkowaną na piórka cebulę i 2-3 ząbki czosnku zmiażdżone, ale w łupinkach. Wszystko razem mieszam. Wrzucam na blachę wyłożoną pergaminem. Piekę w 200 stopniach około 30- 40 min.

  201. Idealne danie na niedzielny obiad to kaczka z daktylami i orzechami laskowymi. Pierś kaczki smażymy z obu stron (na rumiany kolor), dodajemy daktyle, wszystko przez kilka minut dusimy. Kiedy daktyle zmiekną i będą złociste wrzucamy prażone orzechy. napisał(a):

    Idealne danie na niedzielny obiad to kaczka z daktylami i orzechami laskowymi. Pierś kaczki smażymy z obu stron (na rumiany kolor), dodajemy daktyle, wszystko przez kilka minut dusimy. Kiedy daktyle zmiekną i będą złociste wrzucamy prażone orzechy. Danie przekładamy na talerz z ulubioną sałatą ( np. rzymską). Polewamy lekko miodem wymieszanym z odrobina octu balsamicznego i solą. Posypujemy czarnym świeżo mielonym pieprzem. Dodatkiem mogą być pieczone ziemniaki lub ryż gotowany na parze z rodzynkami. Wspaniały, wykwintny niedzielny obiad nie wymagający dużego nakładu pracy. Pozdrawiam. Joanna Szczepańska

  202. Jesienny niedzielny obiad....faszerowana papryka.ziemniaki z wody,surówka z cebuli.kompot z suszonej żurawiny i owocu morw.Paprykę Myjemy ,odcinamy górkę ,drązymy z pestek.w międzyczasie przysmażamy odrobinę cebulkę pokrojoną w drobną kostkę napisał(a):

    Jesienny niedzielny obiad….faszerowana papryka.ziemniaki z wody,surówka z cebuli.kompot z suszonej żurawiny i owocu morwy.Paprykę Myjemy ,odcinamy górkę ,drązymy z pestek.w międzyczasie przysmażamy odrobinę cebulkę pokrojoną w drobną kostkę dodajemy do mielonego mięska razem z ulubionymi przyprawami.napełniamy wnętrze papryki, zakrywamy „kapelusikem”paprykowym.Pieczemy ok 30 min.Surówka z cebuli.drobno posiekaną cebulkę posypujemy odrobiną soli i zalewamy olejem lub oliwą.po ok pól godziny surówka jest gotowa.Obiad zjedzą nawet niejadki bo widok stojącej papryki z kapelusikiem i ogonkiem paprykowym otoczonej białymi kulkami ziemniaków jest zabawny i kolorowy.jeśli dziecko nie lubi surówki cebulowej można dać inną a cebulą z olejem polać ziemniaczki po babcinemu „okrasić”Kompot z żurawiny i morwy jest zdrowy/ moczopędny i obniżający cukier/Tak więc można jeszcze sobie pozwolić na jakąś słodkość .Ja lubię placki dyniowe polane odrobiną miodu.Cały obiad ma mocno jesienne barwy-czerwone , zielone ,zółte i miodowe..Pozdrawiam Iwona Buczyńska

  203. Iza napisał(a):

    Niedzielny rodzinny obiad kojarzy mi się z prawdziwą polską kuchnią, pełną miłości tzw. „jak u mamy”.

    I danie – Tradycyjna zupa grzybowa (sezon na grzyby właściwie się kończy, więc w swoich zbiorach powinniśmy mieć co nie co):

    5 szklanek bulionu
    1,5 szklanki śmietany 36%
    3 łyżki masła
    1 łyżka soku z cytryny
    sól, pieprz
    grzyby 500 g

    Opłukać grzyby (jeśli mamy zamrożone- odmrozić i opłukać, jeśli suszone po prostu wrzucić do bulionu). Pokroić na małe kawałeczki. Roztopić masło w garnku, dodać posiekaną cebulę i ją zeszklić. Dodajemy grzyby i smażymy, mieszając, aż puszczą sok. Wlać gorący bulion. Całość gotować na małym ogniu około 30 minut. Ubić śmietanę z sokiem z cytryny i wlać do bulionu. Doprawić solą i pieprzem wedle uznania. Gotować całość 5 minut. Najlepiej smakuje ze świderkami. MNIAM !!!!!!

    II danie Puree ziemniaczane + podawane z sałatką słodko-kwaśną + dewolaj + kompot

    1 kg ziemniaków
    masło
    śmietana
    sól

    2 Ogórki
    2 Pomidory
    Śmietana 18% mała
    sól, pieprz, cukier

    500 g piersi z kurczaka
    kawałek masła
    papryka
    ogórki konserwowe
    ser żółty
    panierka

    Gotujemy obrane solone ziemniaczki, po ugotowaniu tłuczemy oraz dodajemy dwie łyżki masła i 3 łyżki śmietany. Całość mieszkamy i mamy pyszne puree (u nas podaje się ja na talerz za pomocą łyżki do lodów, bardzo fajny efekt :):):)

    Kroimy w kosteczkę obrane ogórki, obrane, sparzone pomidory i całość mieszamy ze śmietaną oraz doprawiamy solą, pieprzem i cukrem tak, aby wyszedł słodki smak :) chowamy do lodówki, aby się lepiej złączyły składniki.

    Kroimy pierś z kurczaka i tłuczemy tak, aby wyszły nie grube, płaskie kawałki filety z kurczaka. Wewnętrzną stronę kotleta smarujemy delikatnie masełkiem.
    Na brzeg kotleta (jego koniec) kładziemy paseczek ogórka konserwowego, paseczek papryki i paseczek sera żółtego. Całość zwijamy tak, aby powstał rulonik i zabezpieczamy go wykałaczkami tak aby się nie rozwalił. Robimy tak z każdym kotletem :)
    Obtaczamy w jajku z dodatkiem przypraw i bułce – smażymy.

    Popijamy wszystko kompocikiem :)

    Włala ! Pyszny niedzielny obiad który smakuje każdej osobie od dzieci po dziadków jest gotowy.
    Smacznego

    • Iza napisał(a):

      Zapomniałam o moim popisowym deserze ala 3bit !

      -herbatniki
      -krakersy solone
      -2 budynie waniliowe
      -1 litr mleka
      -kajmak w puszcze (toffi)
      – gorzka czekolada
      – śmietana duża 36%

      Na spód blachy rozkładamy jedną warstwę herbatników.
      Wylewamy na niego przygotowany wg przepisu budyń waniliowy
      Na budyń kładziemy krakersy solone
      Na krakersy rozprowadzamy ciepłe toffi
      Na toffi kładziemy krakersy solone lub herbatniki
      Na to rozsmarowujemy przygotowaną ze śmietany bitą śmietanę i całość posypujemy startą gorzką czekoladą :)

      Wstawiamy do lodówki na min 2 h !
      Niebo w gębie!

  204. Evi napisał(a):

    Głównym daniem byłby sezonowy gulasz z szynki wieprzowej z dynią, orzechami i pieczonymi ziemniaczkami z tymiankiem, w towarzystwie lampki dobrego wina.

    Ale żeby wydłużyć czas wspólnego biesiadowania i rozmów przy stole, na początek podałabym zupę-krem z pieczonej papryki, doprawioną odrobiną chili, z grzankami z razowego chleba i kroplą śmietanki.
    A na deser brownie z kulką lodów waniliowych i odrobiną słonego karmelu. Do tego pyszna kawa z kardamonem.

    Serdecznie pozdrawiam :).

  205. aga8902 napisał(a):

    Do naczynia z codziennością wrzucić męża i dzieci. Czekaj, aż wyrośnie potężna masa miłości. Dodaj odrobinę szaleństwa i nieco czasu tylko dla siebie. Jeśli pojawi się złość, posyp ziarnem spokoju i zrozumienia. Danie smakuj powoli i dziel się nim z kim tylko chcesz.

  206. Anna Zmarzły napisał(a):

    Idealne danie na niedzielny obiad? Tak, tak, musi być idealne, bo trzeba trafić w smak i potrzeby wszystkich domowników. Teściowa z wysokim cholesterolem, córka na wiecznej diecie, syn spędzający pół życia na silłowni, mąż- mięsożerca, no i ja – zabiegana, zapracowana, więc nie chciałabym spędzić w kuchni pół niedzieli. To będzie królik duszony na patelni z pomidorami i papryką, cebulą i czosnkiem. ( W przepisie są też oliwki, ale moi nie przepadają za nimi). Podawany z ryżem, makaronem lub ziemniakami. Kto co woli. Mięso królika jest najzdrowszym i najbardziej dietetycznym mięsem. Co ważne – w jego mięsie nie gromadzą się żadne antybiotyki i hormony. Przygotowanei proste, danie delikatne i smaczne, i co ważne – pasuje wszystkim domownikom, a ja spędzam w kuchni tylko godzinkę.

  207. kajzie napisał(a):

    Przepis na pyszny niedzielny obiad? Wizyta u babci! :)
    A jeśli spędzamy niedzielę w domu, to proponuję rozgrzewającą zupę krem z pomidorów (staram się nie używać pomidorów z puszki, jedynie korzystam z kostki bulionowej. Pomidorki parzę i obieram, na patelni podsmażam cebulkę i czosnek, dodaję pomidory, zalewam bulionem i gotuję aż pomidory zmiękną. Sekretem są przyprawy, ja używam ziół prowansalskich i papryki czerwonej słodkiej i chilli. Wszystko ładnie blenduję i podaję z orzechami nerkowca. ) Na drugie danie podam kurczaka, którego wcześniej zamarynuję w : miodzie, musztardzie i ketchupie. Do tego oczywiście oliwa, czosnek i przyprawy. Wkładam mięsko do miski, zalewam marynatą i odstawiam na kilka godzin lub nawet na całą noc do lodówki. (można piersi pociąć na mniejsze części, a te ponacinać w kratkę, aby marynata dostała się „do środka” :) ) Obsmażam kurczaka na patelni, a następnie wkładam do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na ok 15 min. W międzyczasie gotuję ryż. Jako dodatek daję babcine ogórki ze spiżarni w zalewie miodowo-musztardowej oraz pokrojoną w paski czerwoną paprykę, posypaną ziołami i upieczoną w piekarniku.
    Na niedzielny deser najlepiej smakuje ciasto na maślance. Jesienna wersja – ze śliwkami :)

    Pozdrawiam,
    Kaja

  208. EWKA napisał(a):

    Mój ostatni obiad zachwycił rodzinkę, więc chętnie pochwalę się przepisem. 1 1/2 kg szynki natarłam solą, majerankiem, tymiankiem i olejem. Na wierzchu obkleiłam liśćmi laurowymi i zielem angielskim (dosłownie po parę sztuk) i odstawiłam do lodówki na kilka godzin. Później podgrzałam w garnku sok z jednej pomarańczy z łyżką miodu, szczyptą cynamonu i kilkoma goździkami. Mięso polałam zalewą i piekłam 1,5 godziny w piekarniku. Dosyć duże pomieszanie smaków, ale efekt jest zniewalający.

  209. Jagodastar napisał(a):

    Żołądki drobiowe w orientalnej odsłonie

    Składniki:

    0,5 kg żołądków drobiowych
    2 łyżki curry
    1 łyżka imbiru
    1 płaska łyżeczka ostrej papryki czerownej
    2 łyżki brązowego cukru
    3 łyżki oleju rzepakowego
    1 łyżka mąki pszennej
    1 łyżka sosu sojowego
    Sól, pieprz do smaku
    Mix warzyw do potraw chińskich (w składzie: marchew, cebula, por, papryka czerwona, papryka zielona, pędy bambusa, grzyby chińskie i kiełki fasoli mung)
    Ryż basamit

    Przygotowanie:

    Żołądki myjemy i kroimy na mniejsze części, opruszamy dokładnie mąką. W osobnej misce mieszamy przyprawy: curry, imbir, paprykę i cukier. Następnie dodajemy żołądki i dokładnie mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Przekładamy żołądki i dokładnie obsmażamy. Następnie podlewamy żołądki niedużą ilością wody i dodajemy sos sojowy. Całość dusimy przez godzinę pod przykryciem. Po około 60 min.dodajemy mix warzywny ok.350 g, mieszamy i pozostawiamy pod przykryciem na 90 min. Pod koniec gotowania całość doprawiamy solą i pieprzem według uznania. Redukujemy sos (poprzez odparowanie) i tak gotowe danie podajemy z ryżem basamit.

    Smacznego!

  210. colaardynal napisał(a):

    Mimo stanu studenckiego w każdą niedzielę próbujemy z moim chłopakiem robić sobie mały, rodzinny obiad. W zeszłym tygodniu spróbowałam zrobić specjał mojej mamy i wyszło perfekcyjnie (i w miarę tanio!).
    Biednej kurze należy złamać kręgosłup i rozpłaszczyć, następnie marynujemy w oliwie z oliwek, soku z cytryny, skórce cytrynowej, czosnku, soli, pieprzu oraz świeżej pietruszce. Takiego kurczaka wstawiamy do piekarnika na godzinę z kawałkiem, najlepiej na kratkę, by tłuszczyk spływał na przygotowane wcześniej warzywa. My mieliśmy ziemniaki, marchewkę, cebulę, pieczarki oraz cukinię. Wszystko posypane solą i zalane oliwą i wstawione razem z kurczakiem.
    Całość dochodzi w tym samym czasie, do tego prosty sos ziołowy na bazie jogurtu i pyszny, rozgrzewający i pożywny obiad gotowy :)

  211. asia napisał(a):

    Moj PRZEPIS NA DANIE IDEALNE NA NIEDZIELNY OBIAD to Grilowane kotlety jagniece z rozmarynowa nuta w sosie z suszonych pomidorow.Wybrałam jagnięcine z warzywami i nie bez powodu.To Mieso z którego Można przygotowywać znakomite, smaczne,zdrowe i pożywne dania, zarówno na codzienne obiady jak i eleganckie przyjęcia czy właśnie niedzielny obiad:)

  212. Aga napisał(a):

    Mój obiad na niedzielne popołudnie tym razem z kuchni Francuskiej, czyli wątróbka w sosie pomidorowym.
    Do dania wykorzystamy: wątróbkę, pomidory, mąkę, cebulę, sól, pieprz.
    1.Wątróbkę dobrze myjemy w zimnej wodzie.
    2.Oczyszczamy.
    3.Kroimy na mniejsze kawałki.
    4.Cebulę smażymy na oliwie.
    5.Pokrojoną wątróbkę opruszamy mąką przenna.
    6.Dodajemy do smażonej cebuli.
    7.Przysmażamy
    8.Pomidory wyparzamy, następnie ściągamy skórkę.
    9.Kroimy w małe kawałki.
    10.Pokrojone pomidory dodajemy do smażonej wątróbki z cebulą, dusimy przez ok 10minut.
    11.Sol i pieprz do smaku.

  213. aciaz1000 napisał(a):

    Mój niedzielny obiad to karkówka w cebuli z piekarnika z zapiekanymi ziemniaczkami oraz kiszonym ogórkiem.

    Składniki:
    -0,5kg karkówki
    -3 duże cebule
    -papryka słodka
    -sól
    -pieprz
    -łyżeczka cukru
    -1kg ziemniaków
    -majeranek i tymianek
    -olej rzepakowy

    Przepis:
    1. Dzień wcześniej marynujemy karkówkę w przyprawach z olejem i wstawiamy do lodówki
    2. Podsmażamy karkówkę na rumiany kolor na patelni i przekładamy do naczynia żaroodpownego
    3.Na pozostałym oleju podsmażany cebulę pokrojoną w kostkę na złoto
    4.wrzucamy do naczynia
    5.Wlewamy 3 łyżki wody
    6.dodajemy cukier
    7 wstawiamy do nagrzanego do 170st. piekarnika na ok 60minut

    8. w tym czasie myjemy ziemniaki i kroimy w ćwiartki
    9. nacieramy olejem i czosnkiem
    10. posypujemy tymiankiem i majerankiem
    11.solimy
    12. po 20 minutach wstawiamy do piekarnika na blasze wyłożonej papierem do pieczenia

    13. wyciągamy karkówkę i ziemniaki kroimy ogórka i się zajadamy :)

    MNiam!
    3.

  214. Judyta napisał(a):

    Chcę przestać jeść obiady w Ikei ale nie mam garnków.

  215. Marcin napisał(a):

    Gdy jestem w kuchni lubię fantazjować, patrze do lodówki co mam i zaczynam zabawę. Na pewno będzie to ryż, ale co tu do niego dać? Dwie cebulki pokrojone lądują na patelni pod koniec ich pobytu na patelni trafia czosnek. Kroję marchew na długie cienkie paski, plastry ser kroje na drobną kosteczkę, przygotowuję kukurydzę, pomidora, porę. Produkty trafiają do miski z ryżem, a do tego zawartość patelni oraz kotlety mielone w sosie własnym. Przyprawiam tą odrobiną ale to na prawdę odrobiną suszonej papryczki chili. Daję sos własny z mielonego, mieszam, a na samą górę koronuję świeżą bazylię.

  216. marcin napisał(a):

    Nie ważne co, ważne że z rodziną!

  217. Ela Dziurkowska napisał(a):

    Niedziela dla mnie to dzień leniwy, a więc zbyt się nie przemęczam. Robię obiady proste, a zarazem sycące. Takim ulubieńcem są goloneczki z kurczaka, obsmażane na maśle, później do tego samego naczynia dodajemy poszatkowaną kapustę, doprawiamy i dusimy razem do miękkości. Do tego ziemniaki pieczone w piekarniku i obiad gotowy.

  218. Maria :) napisał(a):

    Idealnym obiadem na niedziele według mnie, są cygara z ciasta francuskiego z nadzieniem z mięsa mielonego i grzybów z puree ziemniaczano-czosnkowym oraz zasmażaną kapustą lub surówką z kapusty pekińskiej i kukurydzy. Naprawdę polecam ! :)
    Cygara:
    Składniki:
    ciasto francuskie
    bazylia
    oliwa z oliwek
    sól
    pieprz
    oregano
    bułka tarta
    przesmażona cebula
    czosnek
    jajko
    mięso mielone
    przesmażone grzyby
    Wyrobić masę mięsną, owinąć w ciasto francuskie, posmarować rozmąconym jajkiem i zapiekać w nagrzanym do 180*C przez ok. 20 min.
    Puree:
    ugotowane ziemniaki
    upieczona główka czosnku
    mleko
    przyprawy
    Ziemniaki z czosnkiem dokładnie rozgnieść, doprawić i dodać tyle mleka, aby masa nie była ani za rzadka, ani za gęsta, po prostu w sam raz :) Dokładnie wymieszać.
    Zasmażana kapusta:
    poszatkowana kapusta
    drobno pokrojona cebula
    olej
    mąka
    masło
    przyprawy
    świeże zioła (lub suszone)
    Kapustę ugotować (nie może być za bardzo miękka), odcedzić. Cebulę zeszklić na oleju i dodać do kapusty. przygotować zasmażkę z mąki i masła, dodać do kapusty. Wymieszać, aby pozbyć się grudek oraz doprawić. Dosłownie chwilkę smażyć. Gotowe :)
    Surówka z kapusty pekińskiej i kukurydzy:
    poszatkowana kapusta pekińska
    kukurydza z puszki
    majonez
    jogurt naturalny
    przyprawy
    Kapustę, kukurydzę i przyprawy wymieszać. Dodać majonez i jogurt (zależnie od gustu konsumentów :)). Wymieszać.

  219. Przemysław napisał(a):

    Zupa borowikowa z lanymi kluseczkami.
    Kaczka pieczona z sosem miodowo-winnym z owocami (jabłko, pomarańcz) karmelizowanymi i pieczonymi ziemniakami

  220. Dorota napisał(a):

    A może filet z indyka uprzednio zaprawiony przyprawami i oliwą pieczony razem z kawałkami marchewki połówkami ziemniaków i czosnkiem do tego surówka z białej kapusty z marchewką czerwoną cebulką natką pietruszki jabłkiem i dobrą oliwą a na deser jak przystało na jesień babeczki dyniowe (na który mam wspaniały przepis) i dobra kawa po włosku :) życzę smacznego szybki i dobry obiad pozdrawiam Dorota

  221. Ewcik1977 napisał(a):

    Aby zrobić smaczny, zdrowy niedzielny obiad, nie trzeba być ani wielkim kucharzem, ani bogatym człowiekiem :)
    Ja proponuję :
    Zupa CEBULOWA z serem gruyčre
    SKŁADNIKI – 6 dużych pokrojonych w cienkie piórka cebul – 1 l bulionu wołowego Kucharek
    – 1 łyżka świeżego posiekanego tymianku – 1 szklanka białego wina – 2 łyżki masła – bagietka na grzanki -100 g tartego sera gruyčre
    Sposób przygotowania
    Cebulę podsmażyć na maśle z tymiankiem do momentu, aż zacznie brązowieć, dolać wino i gotować przez ok. 10 min. Następnie dodać bulion i gotować, aż cebula będzie zupełnie miękka. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Bagietkę pokroić na kromki, każdą z nich posypać serem gruyčre i zapiekać. Zupę podawać w bulionówkach z ułożoną na wierzchu grzanką.

    oraz :

    Szaszłyczki WIEPRZOWO-WOŁOWE z przyprawą kebab-gyros
    SKŁADNIKI dla 4 osób l 300 g mielonej łopatki wieprzowej l 300 g mielonej wołowiny
    l 2 ząbki czosnku l pokrojona w kostkę cebula l 1 op. przyprawy kebab-gyros Prymat l 1 główka sałaty lodowej l 2 łyżki oliwy z oliwek l 2 pomidory bez skórki l 1 pęczek świeżej mięty l 1 pokrojona w cienkie talarki czerwona cebula l 1 starty i odciśnięty z nadmiaru wody ogórek l 200 g jogurtu bałkańskiego l 1 op. Tzatziki – pikantny sos czosnkowy l 1 cytryna l sól, czarny pieprz
    Sposób przygotowania
    Cebulę i czosnek podsmażyć na jednej łyżce oliwy, dodać do mielonego mięsa i doprawić przyprawą kebab-gyros. Całość wymieszać, uformować kotleciki, lekko je spłaszczyć, nadziać na patyczki do szaszłyków i odstawić do lodówki. Jogurt wymieszać z ogórkiem, przyprawą tzatziki, dodać świeżą miętę i doprawić do smaku. Umytą i oczyszczoną sałatę porwać na mniejsze kawałki, połączyć z talarkami czerwonej cebuli i pokrojonymi pomidorami, a następnie doprawić do smaku oliwą, solą i pieprzem. Kotleciki zgrillować. Podawać na sałatce skropionej oliwą z oliwek, z zimnym sosem tzatziki aromatyzowanym świeżą miętą.

  222. titifm napisał(a):

    Moj PRZEPIS NA DANIE IDEALNE NA NIEDZIELNY OBIAD to Grilowane kotlety jagnięce z rozmarynowa nuta w sosie z suszonych pomidorów.Wybrałam jagnięcinę z warzywami i nie bez powodu.
    To Mięso z którego Można przygotowywać znakomite, smaczne,zdrowe i pożywne dania, zarówno na codzienne obiady jak i eleganckie przyjęcia lub właśnie na niedzielny obiad:) Jego składniki
    są doskonałym połączeniem naszej polskiej kuchni z kuchnią
    śródziemnomorską

    Składniki:
    suszone pomidory, swiezy rozmaryn, 3 szt. kotlecików jagnięcych z kostką ½ szklanki oleju rzepakowego ,1 opakowanie przyprawy do kebabu 2 łyżki miodu wielokwiatowego 2 łyżki musztardy, pol cytryny.

    przygotowanie:
    Olej połącz z przyprawą do kebabu, musztardą i miodem,suszonymi pomidorami i swiezym rozmarynem i sokiem z polowy cytryny. W powstałej marynacie zanurz kotleciki (tylko dolną część), tak by kostka pozostała sucha. Przykryj i odstaw do lodówki na 2-4 godziny. Tak przygotowane kotlety piecz na rozgrzanym grillu lub smaż na patelni grillowej, po 3-5 minuty z każdej strony. Kotlety jagniece przekladamy na talez lub polmisek i dekorujemy galazka swiezego rozmarynu .Smacznego!

  223. NATWSC napisał(a):

    Moim idealnym niedzielnym obiadem w okresie jesiennym, jest przepyszna ZAPIEKANKA DYNIOWA.

    W dużym garnku na niewielkiej ilości oleju podsmażamy cebulę, czosnek i 250 g. mięsa mielonego z indyka. Do tego dodajemy pokrojoną w paseczki żółta i czerwoną paprykę, pokrojonego w kostkę bakłażana i pokrojoną w kostkę dynię (hokkaido, piżmową lub makaronową – te dynie można podawać ze skórką). Wszystko dusimy kilka minut, podlewając niewielką ilością bulionu. Przekładamy wszystko do naczynia żaroodpornego, posypujemy ulubionym serem (polecam z serem feta) i zapiekamy przez około 30 min w 180 stopniach. Polecam podawać z sosem czosnkowym.

    Zdrowa, pięknie wyglądająca zapiekanka, bardzo sycąca i nadająca się do odgrzania na drugi dzień (o ile coś zostanie ;) )

    Omniom mniom !!!

  224. Arek244 napisał(a):

    Hej. Moje ulubione danie na niedzielny obiad to proste danie które bardzo lubię jeść zwłaszcza latem w upalne dni , to zwykłe i bardzo proste w przygotowaniu danie , bez żadnej zbędnej filozofii. Jest to Danie > Ziemniaczki upieczone w mundurkach podane z koperkiem oraz smalczykiem, a do tego wszystkiego zimny pyszny kefir albo mleko. Mniam sam polecam .Pozdrawiam

  225. pewuen napisał(a):

    Proponuję grzybową cielęcinę z puree ziemniaczano-rzepowym – smaki dobre na jesień.

    Namaczamy garść suszonych grzybów w wodzie. Cielęcinę pokrojoną w grubszą kostkę obtaczamy w mące i wrzucamy na mocno rozgrzany tłuszcz, żeby mięso ładnie się obsmażyło. Zalewamy wodą z grzybami oraz połową szklanki białego wina. Dusimy pod przykryciem z połową ziarna jałowca lub jeśli ktoś nie lubi – z tymiankiem. W połowie czasu duszenia dodajemy marchew pokrojoną w plasterki. W tym samym czasie wrzucamy na wrzątek pokrojoną w kostkę czarną rzepę, a po paru minutach ziemniaki. Przerwa zależy od tego jakie mamy ziemniaki – jeśli gotują się krócej to przerwa między rzepą a ziemniakami powinna być również krótsza. Do blendera wrzucamy żółtko, ząbek czosnku, pół szklanki mleka, sól, pieprz i majeranek i ucieramy na jednorodną masę. Jak ktoś lubi bardziej kalorycznie można dodać jeszcze łyżkę masła :) Masło możemy też dodać do sosu powstałego z cielęciny. Do utartej masy dodajemy ugotowane ziemniaki i rzepę i ścieramy na puree a następnie przekładamy do naczynia żaroodpornego i przykrywamy pokrojonymi cieniutko jabłkami. Zapiekamy 15 minut w temperaturze 170 stopni. Podajemy wszystko razem pięknie pod gałązką tymianku lub majeranku,

  226. Marta Wiśniewska napisał(a):

    Hej.
    Może zacznę od początku. Jestem kulinarnym głąbem, nie umiem praktycznie nic zrobić w kuchni. Moja mama za to gotuje fantastycznie, robi takie pyszności, ze żadna Geslerowa jej nie pokona. Jakiś czas temu po skonczeniu szkoły zaczełam szukać pracy i wszystko jest na dobrej drodze, z tym, ze będę musiała się wypraowadzić ;)…od mamy. I powstał problem. Co ja będę jeść. Moja kochana mama stwierdziła, że nauczy mnie podstaw w kilka dni. Nie idzie jej to. Znaczy się ona tłumaczy super tylko ja nie ogarniam tego. Ja chyba nie nadaję się do gotowania, a bardzo chcę się tego nauczyć. Na to wszystko jakiś czas temu mama nareszcie po tylu latach oszczędzania wyremontowała kuchnię i ma teraz zupełnie nowe i zmienione swoje ulubione miejsce w domu z tym, że garnki też przydałoby się wymienić. A skarbonka „Ramonka” tak mama ją nazwała i do niej odkładała kase, jest pusta. Na urodziny kupiłam jej z siostrą nową patelnię, właśnie tefala :), taką jaka chciała. Ale co to sama patelnia. Uważam, że moja mama jak nikt zasługuje na nowe garnki, za tą cierpliwość, za to, że tak fantastycznie nas wychowała. Za to, że przez całe życie jestem z moją siostra na diecie, a przez jej cudowne obiadki nie schudniemy chyba nigdy :) Za to, że potrafi ugotować coś z niczego. Moja siostra gotuje również bardzo dobrze, wszystkiego nauczyła się od mamy. Ja też chcę. I tak pomyślałam, że jak się wyprowadzę to dostanę w spadku stare gary mamy i będę je męczyć tak długo aż nauczę się gotować. Wtady zaproszę rodziców i siostrę na obiad, a oni się zdziwią. To takie moje marzenie. Podać obiad z dwóch dań i deser. A co, kto zabroni marzyć :P Uwielbiam jedzenie mojej mamy i Kocham ją z całego serca jest bardzo dobrym człowiekiem i wzorową matką. Zestaw tych garów to będzie jak spełnienie marzeń. No i mina siostry, że mam dla mamy taki zarąbisty prezent, to takie moje małe zwycięstwo będzie. Rozpisałam się troszkę, ale nawet nie wiem w jaki sposób wyszło tego tyle.

    Składniki:
    3 paczuszki ryżu
    udka/pałki/skrzydła z kurczaka
    warzywa mrożone (jakie kto lubi)
    kostka rosołowa
    przyprawy

    Teraz fantastyczny, mega prosty opis obiadu na niedziele, który zrobi każdy nawet ja :)
    Do naczynia żaroodpornego wsypujemy 3 paczki surowego ryżu, na ryż wysypujemy warzywa, i teraz co kto lubi, ja często robię to z mixem mrozonych warzyw, tam jest marchewka, brokuł, fasola itp. Nastepnie przyprawiamy kurczaka, jak kto lubi, mieszanka ziół i przypraw. Kurczaka układamy na ryżu i warzywach. Wszystko zalewamy rosołem z kostki rosołowej i pieczemy około godzinki. Zależy czy na ryżu leżą skrzydełka czy udka :)
    Ryż wsiąknie ten bulion, warzywa zrobią się chrupiące, kurczak pysznie sie upiecze. Danie idealne i „jednogarnkowe” z tym, ze zamiast garnka nacczynie :P a wiadomo, że nie mam nic gorszego niż sprzątanie po fantastycznym niedzielnym obiadku :P

    Gorąco pozdrawiam organizatorów konkursu. M.

  227. aijbi napisał(a):

    Przepis:

    2 ziemniaki
    pół dyni
    cebula
    czosnek
    pieprz cayenne
    słodka papryka
    imbir
    curry
    kurkuma
    papryka
    bulion warzywny
    parmezan
    mięso mielone wieprzowe
    pietruszka

    Obieramy ziemniaki, kroimy w kosteczkę, robimy to samo z dynią.
    W garnku musimy zeszklić cebulkę czosnek.
    Dynie i pół papryki wrzucamy do piekarnika żeby ją podpiec, ja podgrzewam piekarnik do 180* C.

    Mieszamy przyprawy:
    -szczyptę cayenne
    -płaską łyżeczkę słodkiej papryki
    -pół łyżeczki imbiru
    -pół łyżeczki curry
    -pół łyżeczki kurkumy
    Mieszankę wsypujemy do zeszklonej cebulki i czosnku. Mieszamy
    Dodajemy ziemniaki, smażymy około 3 minut.
    Wrzucamy dynie i paprykę.
    Zalewamy wszystko 1,5 l buliony warzywnego. ( ja robię tradycyjny na wszystkich warzywach nie korzystając z kostki… Zupa robi się dzięki temu gęstsza :))
    Wszystko blendujemy.

    Do zupy robię pulpeciki wieprzowe.
    Mięso mieszam z pietruszką i przyprawą do mięsa mielonego. Smażę.

    Z reszty papryki grilluje na patelni paseczki którymi ozdabiam zupę.

    Nalewam, wrzucam pulpeciki, dodaje śmietanę, nakładam paprykę, posypuje parmezanem :)

  228. Veridiana napisał(a):

    KRÓTKI, SZYBKI I PYSZNY OBIAD
    Uważam, że niedzielny obiad powinien być zrobiony w jak najkrótszym czasie, aby można było spędzić dzień z bliskimi, a nie przy garach ;)
    Moim- jak i moich bliskich ulubionym daniem jest soczysta i krucha karkówka w sosie (danie wykonuje się przy pomocy piekarnika)
    Jeszcze żaden z moich gości po spróbowaniu tej karkówki nie wyszedł z mojego domu bez przepisu.

    Potrzebne składniki:
    Karkówka -ok 1,2kg-1,5kg
    Cebula-4szt
    Czosnek-4-6ząbków
    Ocet-1 łyżka
    Olej- ok 4-5 łyżek
    Vegeta- 1 łyżeczka
    Pieprz -pół łyżeczki
    Sól- szczypta
    Cukier- 1 łyżeczka
    Przyprawa do karkówki-1szt
    Musztarda sarepska -pół słoiczka
    Keczup łagodny- 1 średni (ja używam tego z Włocławka)

    Przygotowanie:
    Na początek przygotowujemy marynatę (najlepiej dzień przed przyrządzeniem):
    Olej + przyprawa do karkówki+vegeta+czosnek wyciśnięty przez praskę – wszystko energicznie mieszamy.
    Następnie karkówkę myjemy, kroimy w plastry (ja preferuję cienkie -skróci to czas przygotowania), oczyszczamy z błon i z każdej strony nacieramy gotową marynatą – układamy do naczynia i odstawiamy na noc do lodówki.
    Następnego dnia robimy sos:
    Podsmażamy cebulkę i przekładamy do miski – dodajemy do niej keczup, musztarde, pieprz, cukier, ocet – mieszamy, aby utworzyć jednolity sos (można dodać więcej keczupu lub więcej musztardy wedle uznania)
    Wyciągamy zamarynowaną karkówkę z lodówki i układamy w żaroodpornym naczyniu i zalewamy gotowym sosem tak, aby wszystkie plastry były zanurzone w sosie.
    Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni i wkładamy karkówkę na ok 1godzinę lub więcej, jeśli karkówka nie będzie wystarczająco miękka. Najlepiej w połowie pieczenia karkówki, przykryć naczynie folią aluminiową z kilkoma dziurkami.

    Po upływie wystarczającego czasu (mięso powinno być bardzo kruche) wyciągam karkówkę piekarnika i w zależności od chęci podaję ją z ryżem,kaszą lub ziemniakami – a sos jest gotowy, bo w niej piekła się karkówka.
    Z reguły danie starcza na 2 dni :)

  229. olakasieska napisał(a):

    Jeśli to niedziele, to zazwyczaj dzień wolny, który należy uczcić tortem ;)

    Tort naleśnikowy ze szpinakiem i mięsem mielonym ;)

    Potrzebujemy 4 nieco grubsze niż zwykle naleśniki, najlepiej o średnicy naszej tortownicy.

    1 farsz jest mięsny –
    podsmażamy mięso mielone z dodatkiem cebulki, czosnku i pieczarek. Oddzielnie podsmażamy pokrojona w kostkę lub plastry marchewkę, pietruszkę i trochę selera. Dodajemy do mięsa i podlewamy odrobiną bulionu mięsnego bądź warzywnego. Dodajemy przecier pomidorowy, najlepiej domowy. Wszystko doprawiamy pieprzem, solą, bazylią i papryką czerwoną. Gotujemy na małym ogniu aż farsz zgęstnieje.

    2 farsz jest szpinakowy –
    szpinak mrożony rozmrażamy na mały ogniu z dodatkiem czosnku i odrobiny masła. Możemy przyprawić.

    Całość –
    w tortownicy przekładamy naleśnik – farsz mięsny – naleśnik – farsz szpiankowy – naleśnik – farsz mięsny – naleśnik. Na ostatnią warstwę wylewamy roztrzepane jajko z dodatkiem startego żółtego sera.
    Zapiekamy około 15 minut w 180 stopniach.

    aż ślinka leci ;)
    dla zobrazowania zdjęcie mojej małej uczty: http://i57.tinypic.com/kclaau.jpg

  230. Magda napisał(a):

    Delikatna i rozpływająca się w ustach roladka z piersi z kurczaka nadziewana rukolą, zawinięta w szynkę parmeńską, podana na gotowanej zielonej fasolce z puree ziemniaczanym.

  231. Małgorzata napisał(a):

    Niedzielny obiad to oczywiście rosół z makaronem domowej roboty na pierwsze danie, na drugie natomiast to młode ziemniaczki posypane koperkiem do tego kotlet z piersi kurczaka w podwójnej panierce, a surówka to najlepiej fasolka szparagowa ze słoiczka ( najlepiej z domowego przepisu waszych babci)

    Rosół: (zależy jaki garnek więc nie będę pisała ilości)

    – kura rosołowa
    – włoszczyzna
    – sól
    – cebula
    – woda

    Przygotowanie:

    Do wody włożyć mięso i gotować na małym ogniu do jego zmiękczenia, wtedy dorzucić umytą i obraną włoszczyznę oraz cebulę opieczoną nad ogniem. kiedy włoszczyzna będzie miękka doprawić do smaku solą.

    Makaron:

    mąka
    jajko
    woda
    sól

    Przygotowanie:
    wymieszać wszystkie składniki tak aby się połączyły. ( ciasto nie może być zbyt twarde.) podzielić na kilka części rozwałkować pokroić na paski o gr. ok 3cm i kroić na cienkie paseczki ukośnie.

    drugie danie:
    ziemniaki umyć obrać i ugotować do miękkości po czym odcedzić. Pierś z kurczaka przyprawić przyprawą do kurczaka i odstawić do lodówki na ok pół godziny. Po tym czasie wyjąć. I sporządzić panierkę tzn. Mięso zanurzyć w roztrzepanym jajku obtoczyć w mące ponownie zanurzyć w jajku a następnie obtoczyć w bulce tartej. Nastepnie wrzucić na rozgrzany olej i samzayc z obu stron do zarumienienia się . Surówka jest prosta do przyrządzenia należy odcedzić fasolkę z wody octowej i wysypać do miski przyprawić do smaku solą i pieprzem oraz dodać także do smaku pokrojoną w drobną kostkę cebulę.

    Smacznego :)

  232. Damian 511 napisał(a):

    zdradze inspirację na niedzielny obiad który zawsze się udaje i jest najsmaczniejszy na świecie ale obiecajcie że nie będziecie go nadużywać. potrawa zawiera dużo miłości i zaangażowania. a przepis brzmi tak : „mamo co dziś na obiad ? „

  233. Niedzielny obiad musi być pyszny ale jego przygotowanie nie może zajmować wiele czasu – wiadomo, niedziela to dzień dla rodziny. Moje idealne menu niedzielne to obiad, który można przygotować w sobotę i w niedzielę podgrzać nie tracąc nic na jego jakości (taka właśnie jest zupa meksykańska – na drugi dzień jest jeszcze pyszniejsza). Na drugie danie proponuję Schab po cygańsku – mięsko pieczone z warzywami, wszystko wrzuca się do naczynia żaroodpornego i mięsko z dodatkiem warzyw robi się samo, do tego na drugiej blaszce pieką się ziemniaczki a my delektujemy się… czasem z rodziną :)

    ZUPA MEKSYKAŃSKA:

    2l rosołu drobiowego
    mięso z rosołu (u mnie 2 podudzia kurczaka i 2 skrzydła indyka)
    4-5 ugotowanych marchewek
    1 papryka
    1 cebula
    30 dag pieczarek
    1/2 puszki kukurydzy
    1/2 puszki fasolki czerwonej
    3-4 łyżki koncentratu pomidorowego
    makaron kokardki (farfalle)
    sól, pieprz, ostra papryka, słodka papryka, pieprz ziołowy, czosnej

    1. Cebulę, paprykę i pieczarki pokroić drobno i udusić do miękkości. Kukurydzę i fasolkę odsączyć. Marchewkę i mięso z rosołu pokroić, fasolki przekroić na pół. Wrzucić wszystko do rosołu.
    2. Jeśli zupa wyszła za gęsta (należy pamiętać że dojdzie jeszcze makaron) dolać wody, całość zagotować.
    3. Dodać koncentrat pomidorowy i przyprawić do smaku.
    4. Ugotować makaron, przecedzić, wyłożyć do talerzy, zalać gorącą zupą.

    SCHAB PO CYGAŃSKU:

    SKŁADNIKI:
    50-60 dag schabu
    4 marchewki
    2 cebule
    1/2 papryki
    kilka łyżek kukurydzy
    300-400 ml majonezu
    Przyprawa Cygańska
    sól
    ser żółty do posypania

    1. Schab lekko rozbić, natrzeć przyprawą cygańską.
    2. Marchewkę pokroić w cienkie plasterki, cebulę w piórka, paprykę w paseczki (ja wszystko starłam malakserem z końcówką krojącą na plasterki),
    3. Marchewkę, cebulę, paprykę i kukurydzę (surowe) wymieszać w misce i osolić. 2/3 tej mieszanki rozłożyć na dnie naczynia żaroodpornego, na to ułożyć mięso, przykryć resztą warzyw. Całość posmarować dość grubą warstwą majonezu (wytopi się z niego sosik, w którym będą się dusić warzywa, wbrew pozorom całość nie wychodzi wcale tłusta).
    4. Piec pod przykryciem ok 1-1,5 godziny w 190*C – w zależności od grubości mięsa i pokrojonych warzyw, najlepiej sprawdzać czy wszystko jest już miękkie. P tym czasie wyłączyć grzanie, posypać serem i zostawić tak na conajmniej 15 minut

    Smacznego!

    • A na deser pyszny domowy sernik orzechowy Biały Michałek

      SERNIK BIAŁY MICHAŁEK
      SKŁADNIKI: (tortownica 26-28 cm lub blacha 24x24cm)
      Spód:
      1 op. ciastek zbożowych – u mnie Sasanki
      100 g orzechów ziemnych niesolonych
      100 g masła
      Ser:
      1 kg twarogu sernikowego (u mnie w wiaderku firmy President)
      250 g mascarpone
      150 g Białych Michałków
      3/4 szkl mleka w proszku
      200 ml śmietanki 30%
      100 g białej czekolady
      100 g orzechów ziemnych niesolonych
      1,5 szkl cukru pudru
      4 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
      4 duże jajka
      Wierzch:
      70 ml śmietanki 30 %
      100 g białej czekolady
      150 g Białych Michałków
      orzechy ziemne niesolone

      1. Spód: Masło rozpuścić. Orzechy i ciastka zmielić przy pomocy blendera (ewentualnie można włożyć je do woreczka i rozmiażdżyć wałkiem do ciasta). Dodać rozpuszczone masło i wymieszać wszystko ręką – powstanie masa o konsystencji mokrego piasku. Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (ja użyłam szklanej z silikonowym brzegiem więc nie było to konieczne) i wylepić go masą z ciastek. Włożyć do lodówki.
      2. Białe Michałki posiekać lub rozkruszyć w palcach. W rondelku o grubym dnie podgrzać śmietankę, dodać połamaną czekoladę, mleko w proszku i cukierki. Podgrzewać do połączenia składników cały czas mieszając (masa łatwo może się przypalić). Wystudzić.
      3. Orzechy ziemne zmielić blenderem (lub zmiażdżyć wałkiem do ciasta) – większe kawałeczki jak najbardziej wskazane, będą fajnie chrupać:)
      4. Twaróg zmiksować z mascarpone, cukrem pudrem i mąką ziemniaczaną. Dodawać po 1 jajku, a następnie partiami wystudzoną masę śmietankową i zmielone orzechy – cały czas miksując do czasu połączenia się wszystkich składników.
      5. Piekarnik nagrzać do 180*C. Na spód piekarnika położyć blachę do pieczenia/naczynie żaroodporne wypełnione do połowy wodą*. Masę serową przełożyć do tortownicy i wstawić do gorącego piekarnika (u mnie na 2 półkę od dołu), po 15 min zmniejszyć temperaturę do 120*C i piec sernik przez kolejne 105 minut (czyli w sumie 2 godziny).
      *blachy z sernikiem nie należy wkładać w formę z wodą, po prostu w piekarniku „gdzieś tam niżej” ma stać naczynie z parującą wodą – bo to para wodna sprawia, że sernik wyjdzie taki kremowy, nie wysuszony i później nie opadnie).
      6. Po upływie czasu pieczenia piekarnik wyłączyć, uchylić drzwiczki i zostawić sernik do wystudzenia. Następnie sernik wstawić do lodówki – najlepiej na całą noc.
      7. Wierzch: śmietankę zagotować i zdjąć z ognia. Dodać połamaną czekoladę, wymieszać. Białe Michałki pokroić w cienkie plasterki. Sernik wyjąć z lodówki, polać polewą, ozdobić orzechami i pokrojonymi Michałkami. Wstawić do lodówki.

      Najlepiej smakuje po 2 dniach spędzonych w lodówce :)

  234. jacksparrow napisał(a):

    Jeśli na niedzielnym obiedzie mają być dzieci to polecam danie na słodko, którym nikt nie pogardzi, a dzieciaki zwłaszcza – Conchiglie Rigate, czyli muszle na słodko z żurawiną i jabłkami
    Składniki: ok. 15 szt. Conchiglie, 1 jajko, 1 jabłko, żurawina, pół szklanki śmietany, 3 łyżki cukru
    Sposób przygotowania:
    1. Muszelki należy ugotować al dente.
    2. nagrzać piekarnik na 180 stopni
    3. Jajko, śmietanę i 2 łyżki cukru wymieszać do uzyskania jednolitej konsystencji.
    4. Jabłko obrać i pokroić na kawałki, a następnie podgotować.
    5. Pod koniec gotowania dodajemy żurawinę i przez chwilę gotujemy. Dosładzamy 1 łyżkę cukru.
    6. Ugotowane muszelki studzimy i nadziewamy jabłkami z żurawiną.
    7. Układamy w naczyniu żaroodpornym i zalewamy sosem śmietanowym.
    8. całość pieczemy w piekarniku przez ok. 20 min.

  235. Cadavre napisał(a):

    Moją najukochańszą, ulubioną potrawą pod słońcem jest risotto, którą zawsze się chwalę gdy mam gości. Danie jest też doskonałe na niedzielny obiad, ponieważ jest lekkostrawne, a przy poniedziałku trzeba być w pełni sił. Uwielbiam potrawy z ryżem, a jeżeli jest to na dodatek potrawa wymyślona przez Włochów, to oczywiście musi być pyszna. Do risotto można dodać praktycznie wszystko a i tak będzie wyśmienite. Przedstawię mój nieco zakręcony przepis na risotto z kurkami i warzywami w sosie grzybowym, które z chęcią przyrządzam, o ile są grzybki.
    Składniki: 1 cebula, ząbek czosnku, 100 g ryżu do risotto , 100 g świeżych kurek, 1 czerwona papryka, karczochy ćwiartki w oleju, kukurydza z puszki, pomidory suszone w oleju, ok. 500 ml bulionu, 100 g sera gorgonzola, przyprawy: 1 łyżeczka suszonego tymianku, 1/3 łyżeczki ostrej papryki, ½ łyżeczki kurkumy, sól, sos grzybowy (może być z torebki).
    Najpierw podsmażamy warzywa i kurki, następnie dodajemy ryż, przyprawy i gotujemy wszystko w stopniowo dodawanym bulionie. Na koniec doprawiamy gorgonzolą, która po roztopieniu i wmieszaniu w potrawę bardzo podnosi walory smakowe potrawy. Na koniec polewamy sosem grzybowym przygotowanym zgodnie z instrukcją na opakowaniu Dla chętnych risotto można wzbogacić o podsmażoną pierś kurczaka; możemy też dodać świeże zioła.

  236. blackpearl20 napisał(a):

    Gołąbki w sosie piwno-pomidorowym  teść i mąż będzie zachwycony
    Składniki: młoda kapusta, 500 g mięsa mielonego, 100g ryżu lub kaszy jęczmiennej, jajko, cebula, czosnek, sól, pieprz,
    Sos: piwo białe, koncentrat pomidorowy, śmietana, łyżka mąki, łyżka wody, chilli, suszone podgrzybki,
    – wykroić głąb z kapusty i ugotować całą główkę w dużym garnku
    – zdejmujemy liście z kapusty
    – ryż lub kaszę należy ugotować
    – posiekać i podsmażyć cebulę,
    – cebulę, jajko, czosnek i ryż/kasze wymieszać z mięsem
    – na rozłożonych liściach kapusty rozłożyć kulkę mięsa, doprawić i zawijać
    – gołąbki włożyć do brytfanki i zapiekać ok. 45 min.
    Sos: koncentrat wymieszać z mąką, śmietaną i wodą, wlać do brytfanki i dodać kilka łyżek piwa, ozdobić suszonymi grzybkami

  237. rabarbar55 napisał(a):

    Dla spragnionych śródziemnomorskich klimatów na niedzielę polecam pyszną włoską lasagne
    Potrzebne mi będą: kilka płatów makaronu lasagne, 30 dag mięsa mielonego, pieczarki, papryka słodka (czerwona, żółta), cebula czerwona, kukurydza z puszki, ząbek czosnku, papryczka chilli, kilka orzechów włoskich – wszystko pokrojone w drobną kostkę. Do tego dowolne przyprawy, np. pieprz, chilli w proszku, bazylia, majeranek oraz starta na tarce gorgonzola.
    Sos beszamelowy – 2 łyżki mąki, 2 łyżki masła, 2 szklanki mleka, pieprz, sól, gałka muszkatołowa.
    Sposób przygotowania
    Sos – masło należy rozpuścić w rondelku dodając mąkę. Całość wymieszać trzepaczką do uzyskania jednolitej masy. Należy pamiętać, aby nie przysmażyć masy. Powoli należy dolewać mleka jednocześnie mieszając na małym ogniu. Pod wpływem temperatury sos będzie gęstniał i uzyska jednolitą konsystencję.
    Pojedyncze płaty lasagne przekładamy farszem (wszystko pokrojone w drobną kostkę), dodajemy mięso mielone, doprawiamy, posypujemy gorgonzolą i dodajemy sos beszamelowy. Przykrywamy kolejnym płatem makaronu i ponownie nakładamy farsz i sos. W ten sposób układamy kilka pięter. Oczywiście każdy może skomponować swój zestaw dodatków do farszu według własnego uznania. Całość należy zapiekać ok. 20 minut. Przepis prosty nawet dla totalnego beztalencia kulinarnego jakim jestem, a przy tym danie pożywne i smaczne

  238. Mort napisał(a):

    Jak niedziela to musi być mięsko. Ja proponuję kurczaka nadziewanego karczochami w oleju. Przepis dziecinnie prosty, krótki w przygotowaniu. Za to wrażenia smakowe niezapomniane.
    Potrzebne składniki: kurczak w całości, karczochy w ćwiartkach w oleju cytryna, natka pietruszki, bazylia, kolendra, sól, pieprz, oliwa z oliwek.
    Sposób przygotowania zajmie nie więcej niż 15 minut.
    Zioła należy posiekać i wymieszać w szklanym naczyniu z dodatkiem ok. 3 łyżek oliwy z oliwek. Sparzoną skórkę cytryny zetrzeć i dodać odrobinę do ziół.
    Tak przygotowaną oliwą należy posmarować kurczaka. Następnie trzeba go nafaszerować karczochami i piec w temp. 180 stopni przez ok. 45 min.. Co jakiś czas należy przewracać kurczaka. Przekąska będzie gotowa, gdy mięso i warzywa zrobią się miękkie.
    Zachęcam wszystkich do spróbowania, bo karczochy są nie tylko smaczne, ale i niezwykle pożywne oraz mają wiele właściwości leczniczych.

  239. EdytaZ napisał(a):

    Oto mój jesienny przepis na niedzielny obiad
    DANIE I – krem z dyni z prażonymi pestkami i imbirem
    Składniki:
    1 kg świeżej i obranej dyni (może być hokaido lub dynia olbrzymia)
    1 cebula
    1 marchew
    1/2 selera naciowego
    1/2 selera
    ½ pora
    50 g świeżego imbiru
    2 ziemniaki
    oliwa z oliwek
    olej z pestek dyni
    1,5 litra zimnej wody
    250 ml mleka 2%
    sól, pieprz, chilli
    pestki dyni

    Sposób przygotowania:

    – Seler naciowy podzielić na 2 części – 1 część pokroić na drobno a pozostałą zostawić do posypania gotowego dania.
    – Imbir obrać i drobno pokroić
    – Pozostałe jarzyny oraz dynię opłukać i obrać, a następnie pokroić w drobną kostkę
    – na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i wrzucić pokrojoną cebulę i pora, a następnie podsmażyć na złotawy kolor
    – następnie wrzucić resztkę pokrojonych warzyw, imbir i smażyć przez ok. 5 min.
    – dodać pokrojona dynię i smażyć prze ok. 3 min.
    – do całości wlać wodę, a następnie gotować na wolnym ogniu do czasu, aż warzywa będą miękkie
    – doprawić przyprawami i zmiksować na jednolitą masę
    – całość odcedzić i oddzielić niezmiksowane resztki
    – resztę ponownie zagotować zabielając mlekiem
    – na koniec posypać podprażonymi pestkami dni, natką selera i skropić olejem z pestek dyni

    Dzięki wodzie sodowej krem będzie miał specyficzny posmak w połączeniu z chilli, a sama zupa będzie bardzo leciutka, lekkostrawna i pyszna. Podniebienie oszaleje ze szczęścia;

    DANIE II – bliny ziemniaczane z łososiem, żurawiną i orzechami

    Składniki:
    4 duże ziemniaki
    2 jajka
    Pół paczki świeżych drożdży
    2 szklanki mąki pszennej
    Przyprawy – sól, pieprz
    2 łyżki oleju z oliwek
    Kilka plastrów wędzonego łososia
    150 ml wody sodowej
    Śmietana kremówka
    Koperek
    Konfitura z żurawiny
    Kilka orzechów włoskich

    Sposób przygotowania:
    – ziemniaki obrać i zetrzeć na tarce z drobnymi oczkami
    – dodać pokruszone drożdże, jaja, mąkę, posiekane drobno orzechy i przyprawy
    – ciasto dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia
    – dodać wodę sodową i smażyć na oliwie na małe placuszki (placki powinny być niewielkie, ale pulchne dzięki wodzie sodowej)
    – na każdą blinę nałożyć łyżkę śmietanki, na śmietanie ułożyć plasterek wędzonego łososia, przystroić pietruszką, a obok na talerzyku nałożyć konfiturę żurawinową do maczania placka
    PYCHOTKA

    DESER – Pyszne drożdżowe ciasto jeżynowe

    Składniki:
    ok. 3 szklanki mąki tortowej,
    szklanka mleka,
    2 jajka,
    pół paczki świeżych drożdży,
    pół szklanki drobnego cukru,
    25 g margaryny do pieczenia,
    ½ szklanki wody gazowanej
    świeże jeżyny (mogą być też jagody)

    Sposób przygotowania:
    – Drożdże należy rozrobić w ciepłym mleku.
    – Do miski wrzucić mąkę, jaja, cukier, margarynę, mleko i drożdże.
    – Wyrobić ciasto na gładką masę i odstawić na ok. 30 min w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
    – do masy dodać wodę sodową, która spulchni ciasto o nada mu lekkości
    – Połowę ciasta nakładam do wysmarowanej tłuszczem formy.
    – Dodaję owoce i przykrywam pozostałym ciastem
    – Pieczenie trwa ok. 40 minut w temp. 180°C.

  240. Kucharz napisał(a):

    Idealny przepis na niedzielny obiad rodzinny, czas przygotowania – chwila.
    Składniki:
    – 2 szklanki radości
    – 1 łyżka stołowa szacunku
    – 50 ml zaufania
    – 25 g troski
    – 1 łyżeczka sympatii
    – 1 kg miłości
    – 3/4 czułości
    – jeden uśmiech
    – 10 pestek serdeczności
    – ząbek wesołości
    – szczypta życzliwości
    Przygotowanie: składniki połączyć i zmiksować, pielęgnować całe życie.
    Podawać nie tylko w niedziele

  241. Agata z Born to Cook napisał(a):

    Na razie rodzinny niedzielny obiad to dla mnie danie dla dwóch osób – dla mnie i męża. Mam nadzieję, że już niedługo to się zmieni, i oprócz dwóch talerzy na stole pojawi się jeszcze butelka z mlekiem ;)

    Lubię mięso – zwłaszcza białe. Ostatnio odkryłam wiele jego połączeń z… owocami! Smak kurczaka z figami i winogronami smakuje bardzo jesiennie, pysznie! Do tego zdrowa sałatka, czyli moc błonnika. Polecam :)

    Kurczak pieczony w figach i winogronach – 2 porcje

    2 piersi z kurczaka, około 400 g
    ok. 16 ciemnych winogron, przekrojonych na pół, pozbawionych pestek
    4 świeże figi, obrane, pokrojone na mniejsze kawałki

    Marynata:
    2 łyżki oliwy z oliwek
    2 ząbki czosnku starte na tarce lub potraktowane praską
    1 łyżka sosu sojowego
    2 łyżki octu balsamicznego
    2 łyżki miodu
    pół łyżeczki soli
    pół łyżeczki pieprzu
    1 łyżeczka suszonego tymianku

    Sałatka:
    miks sałat z rukolą
    60 g sera pleśniowego z niebieską pleśnią, pokrojonego w kostkę
    12 orzechów włoskich

    Słodki sos vinegrette do sałatki:
    3 łyżki oliwy z oliwek
    1,5 łyżki miodu
    1 łyżka soku z cytryny
    sól i pieprz do smaku

    Przygotowanie:

    1. Przygotuj marynatę, mieszając ze sobą wszystkie podane wyżej składniki.
    2. Pokrój piersi z kurczaka w podłużne paski (jedną pierś w zależności od wielkości na ok. 3 paski). Jeśli masz czas, zalej mięso marynatą na 2 godziny przed pieczeniem.
    3. Jeśli nie masz czasu, nagrzej piekarnik do 180 stopni, góra-dół. Przełóż mięso do formy żaroodpornej, zalej marynatą, dodaj pokrojone winogrona i figi. Lekko przemieszaj i wstaw do piekarnika, piecz przez 40 minut.
    4. Tak przygotowanego kurczaka podawaj z sałatką z serem pleśniowym i orzechami, polaną słodkim sosem vinegrette.

    Zdjęcia :
    http://born-to-cook.blog.pl/2015/09/16/kurczak-w-figach-i-winogronach/

  242. Magda Latoń napisał(a):

    Makaronowe szaleństwo
    Składniki: makaron penne, śmietana, 5 ząbków czosnku, pierś z kurczaka, zioła prowansalskie, cebula, pieprz, natka pietruszki świeżej, sól, oliwa z oliwek
    1.Kurczaka pokroić w kosteczkę, upiec na patelni razem z drobno posiekaną cebulą.
    2. Ugotować makaron penne.
    3. Przygotować sos do makaronu na dno garnka nalać oliwy z oliwek, połączyć ze śmietaną, kurczakiem i cebulką, ziołami prowansalskimi, pieprzem i delikatną nutką soli. Lekko podgotować dodać świeżą pietruszkę oraz czosnek drobno posiekany.
    4. Sos połączyć z makaronem.
    5. Smacznego!!

  243. Wioleta Szczepańska napisał(a):

    Dla mnie każda niedziela jest Świętem celebrowanym razem z Ukochanym i najbliższą rodziną. Jesteśmy tradycyjną rodziną gdzie jest niekoniecznie tradycyjny obiad z obowiązkowym deserem ;-) ale poplątałam:-) Ale do rzeczy. Ja zaproponowałabym rewelacyjne rolki leśniczego – wszystko co kojarzy mi się z lasem zamknęłam w smaku roladek. Szpinakowe runo niczym mech, leśne borowiki i koźlarze, orzechy laskowe i piękne lazurowe niebo nad lasem w postaci niebieskiego sera. Smak obłędny. Całość tworzy jedną spójną całość! Zdecydowanie danie numer jeden na naszym stole. I oczywiście obowiązkowo słodki sernik z krówkami.
    Przepisy:

    Rolki leśniczego
    500 g filetu z piersi kurczaka
    Sól
    Pieprz
    Przyprawa uniwersalna do potraw
    1 cebula
    200 g leśnych grzybów (borowiki, koźlarze)
    100 g sera pleśniowego Blue (ser z niebieską pleśnią)
    100 g orzechów laskowych
    1 łyżka masła
    150 g mrożonego szpinaku
    50 g sera feta
    1 ząbek czosnku
    1 jajko
    3 łyżki bułki tartej

    Leśne grzyby dokładnie oczyszczamy, kroimy na mniejsze kawałki. Gotujemy ok. 10 minut w delikatnie osolonej wodzie. Odcedzamy. Cebule kroimy w drobną kosteczkę. Szklimy na maśle na rozgrzanej patelni, dokładamy grzyby. Podsmażamy, doprawiamy solą i pieprzem. Filet z kurczaka kroimy poziomo na cienkie płaty. Przyprawiamy pieprzem i przyprawą uniwersalną. Na każdym płacie układamy leśne grzyby oraz kawałki pleśniowego sera. Nie solimy ponieważ ser jest dość słonawy. Mięso zwijamy w roladkę dość ściśle. Orzechy prażymy na suchej patelni (ok. 5 minut). Zawijamy je w czystą ściereczkę i uderzamy o stół. Pozwoli to na pozbycie się łupin. Orzechy mielimy na drobny pył (użyłam blendera). Mieszamy je z bułką tartą. Każdą roladkę panierujemy w jaku i panierce z orzechów. Smażymy na złoty kolor na rozgrzanej patelni. W osobnym garnku rozgrzewamy masło, dodajemy szpinak. Dusimy pod przykryciem. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawiamy pieprzem. Na końcu dokładamy pokrojony w kosteczkę ser feta. Roladki kroimy na połówki. Układamy je na szpinaku. Dekorujemy resztą leśnych grzybów oraz orzechami laskowymi. Dodatkowo na wierzch możemy zetrzeć pleśniowy ser.
    Link do mojego bloga:http://violetowekucharzenie.blogspot.com/2015/08/rolki-lesniczego-roladki-z-kurczaka-z.html

    Sernik krówkowy:
    Tortownica 18 cm
    Spód:
    3/4 szklanki maki pszennej
    2 łyżki cukru
    1 łyżka kakao
    75 g masła
    1 żółtko
    1 łyżka śmietany 18%
    Masa serowa:
    3 jajka
    100 g cukru
    20 g masła
    1,5 łyżki mąki pszennej
    600 g twarogu z wiaderka
    120 g kajmakowej masy krówkowej
    Polewa:
    150 g mlecznej czekolady
    100 g cukierków ,,krówki”
    Spód:
    Do misy miksera wsypujemy mąkę, kakao, cukier, żółtko, masło i śmietanę. Wszystko mieszamy do utworzenia się grubej kruszonki. Wklepujemy ją delikatnie na dno tortownicy wysmarowanej masłem i oprószonej mąką.
    Masa serowa:
    Jajka ubijamy na puszystą masę z cukrem. Ciągle miksując dokładamy małe kawałeczki masła i kolejno po łyżce sera oraz mąkę. Wszystko mieszamy do połączenia się składników. Masę dzielimy – na dwie części – 2/3 i 1/3. Do większej dodajemy kajmak o smaku krówkowym i dokładnie mieszamy. Na spód w tortownicy wylewamy po 4 łyżki masy z kajmakiem i 2 masy serowej, i tak aż do wyczerpania masy. Sernik pieczemy w nagrzanym do 160*C (funkcja góra-dół) przez 60-65 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i trzymamy w nim sernik jeszcze przez 30 minut.
    Polewa:
    Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Na serniku układamy pokrojone cukierki krówki. Polewamy fantazyjnie ciasto czekoladą.

    Link:http://violetowekucharzenie.blogspot.com/2015/08/krowkowy-sernik.html

  244. Sandra Wysocka napisał(a):

    W poniższym przepisie, dodając lub pomijając syrop z agawy, danie można serwować w dowolny sposób – w zależności od dnia i nastroju – na słodko lub wytrawnie! Danie to jest również odpowiednie dla wegan, a połączenie nut kokosowych i sezamowych z dynią – bajeczne! Polecam spróbować :)

    DYNIA W WEGAŃSKIM CIEŚCIE SEZAMOWO-KOKOSOWYM
    /przepis autorski/

    ok. 250 g dyni pokrojonej w plastry
    20 g mąki sojowej
    20 g mąki kokosowej
    20 g mąki pszennej pełnoziarnistej
    łyżka tahini naturalnego
    łyżka ciemnego syropu z agawy
    szczypta soli
    masło ghee do smażenia
    około 150 ml jogurtu sojowego
    mleko sojowe do rozrzedzenia masy

    Plastry dyni podlać wodą i dusić około 10 minut pod przykryciem.
    Gdy zmięknie, zdjąć z patelni.
    Mąki zmiksować z pozostałymi składnikami na gładką masę.
    Ciasto powinno mieć konsystencję ciasta naleśnikowego.
    Jeśli będzie za gęste, rozrzedzić mlekiem sojowym
    Rozgrzać patelnię i rozpuścić na niej masło.
    Kawałki dyni zanurzać w cieście i kłaść na patelnię.
    Smażyć na małym ogniu z obu stron około 6 minut.
    Podawać z dowolnymi dodatkami.

    Smacznego!

    Zdjęcia wersji na słodko:

    1) http://4.bp.blogspot.com/-WQ-LwUp-F6c/VAc2S0O6KrI/AAAAAAAAG4Y/fnl3r8gvQrU/s1600/P9037753.jpg

    2) Po przekrojeniu: http://4.bp.blogspot.com/-3Szk47RvK3o/VAc2Umy7WiI/AAAAAAAAG40/fplUkYQOip8/s1600/P9037757.jpg

  245. Licja napisał(a):

    wrzucam swój przepis :)

    pozdrawiam i życzę miłej nocy,
    Licja

  246. Licja napisał(a):

    Jednak się nie wgrało – tutaj link:

    http://iv.pl/images/09138361349034888106.jpg

  247. Justyna napisał(a):

    Zawstydzona przyznam,że uwielbiam jak mój mąż gotuje-po prostu UWIELBIAM :) On sam kocha przesiadywać w kuchni :) Po czym zasiadamy wspólnie do stołu-obok w krzesełku Nasz córka i tak jemy…obserwujemy… smiejemy sie… :)
    Ale do rzeczy obiad jaki bym chciała zaprezentować,to właśnie robiony przez męża-dokładnie nie bede pisała proporcji,bo to on jest „szefem kuchni” :)
    Oczywiście rosół-zupy ja gotuje/robie :)
    A danie męża to: ziemniaczki (jak jest sezon to młode z masełkiem i koperkiem) + podsmażony filet (jajko,bułka)na który kładzione są podsmazone wczesniej pieczareczki (z niewielką ilością wegety) całość przykrywa ser żółty (tak przygotowane wklada do piekarnika) + surówka (należy na co mamy ochotę mogą to być po prostu buraczki,mizeria)…Zapomniałam dodać że pomiędzy pieczarkami a filetem idzie majonez nieduża ilość (filet i pieczarki muszą być lekko przestudzone,żeby majonez się nie rozpłynał)
    Pychotka :) Ser się ciagnie, pieczarki nadają filetowi wyrazistości….Pięknie pachnie cudownie smakuje! :):)
    Mąż by się ucieszył gdybym wygrała garnki,gdyż byłyby one przede wszystkim dla Niego! :)

  248. grzesiek napisał(a):

    Ja nie wyobrażam sobie niedzielnego obiadu bez rosołu z makaronem i filetów w panierce ze słonecznika. dlatego uważam że to danie jest wyjątkiem do rodzinnego stołu

    W panierce ze słonecznika
    Składniki:
    2 pojedyncze piersi z kurczaka
    2 jajka
    1 szklanka pestek słonecznika
    mąka
    bułka tarta
    sól, pieprz, papryka ostra
    olej

    dodatek
    1 mały brokuł
    1 jogurt naturalny

    1. Filety myjemy, osuszamy, a następnie kroimy wzdłuż, żeby uzyskać 4 kotlety. Lekko zbijamy każdy filet, następnie przyprawiamy solą, pieprzem i papryką.
    2. Na jednym talerzu wysypujemy mąkę, w drogim rozbijamy jajka, a na trzeci wysypujemy bułkę tarta i słonecznik (w proporcji 1 bułka tarta : 3 słonecznik).
    Każdy filet maczamy najpierw w mące, później w jajku a na końcu w słoneczniku. Należy panierkę mocno docisnąć do mięsa.
    3. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy filety przez około 3 minuty z każdej strony (aż panierka się przyrumieni).
    4. Brokuł oczyścić i rozdrobnić na nie duże kawałki. I obgotowujemy do miękkości.
    Filety podajemy z ugotowanym brokułem i polewamy brokuł jogurtem naturalnym.

    Swojski makaron.
    3,5 szklanki mąki
    1/3 szklanki ciepłej wody
    6 jajek
    3 łyżki oliwy
    szczypta soli

    1. Przesiej mąkę na stolnicę. Na środku kopczyka zrób wgłębienie, wlej wodę wbij jajka, oliwę oraz szczyptę soli, wyrobić elastyczne ciasto. Przykryj ściereczką i niech odpocznie ok 10 min. Ciasto podzielić na mniejsze części.
    2. Stolnicę oprószyć mąką, ciasto wałkować na cieniutkie placki. Przełożyć i poczekać aż troszkę obeschną ok. 10 min. Pokroić w nitki.
    3. Wyłożyć na ściereczkę aby troszkę przeschnął. Wodę zagotować z solą dodać makaron i gotować do miękkości. Przecedzamy, hartujemy zimną wodą i nakładamy na talerze, zalewamy rosołem,

  249. Kaja89 napisał(a):

    WITAM WSZYSTKICH:)
    W ZWIĄZKU Z TYM, ŻE MAMY OKRES JESIENNY, JEST DOŚĆ CHŁODNO I W SKLEPACH MAMY POD DOSTATKIM DYNI, TO MOJĄ PROPOZYCJĄ JEST ZUPKA DYNIOWA.

    GOTUJĘ WYWAR WARZYWNY (MOŻE BYĆ RÓWNIEŻ MIĘSNY). JEDNĄ, MAŁĄ DYNIĘ OBIERAM, WYJMUJĘ MIĘKKI MIĄŻ, KROJĘ W KOSTKĘ, MOŻE BYĆ RÓŻNEJ WIELKOŚCI I NIE MUSI TO BYĆ POKROJONE BARDZO STARANNIE. NA PALENI PODSMAŻAM POKROJONĄ W KOSTKĘ CEBULKĘ, NAJLEPIEJ BIAŁĄ, DO CEBULKI DODAJĘ PRZYPRAWY : PRZECIŚNIĘTY PRZEZ PRASKĘ ZĄBEK CZOSNKU, STARKOWANY NA ŚREDNIEJ TARCE KAWAŁEK IMBIRU, SZCZYPTĘ CURRY, SZCZYPTĘ CHILI, SZCZYPTĘ SŁODKIEJ PAPRYKI, ŁYŻECZKĘ MIODU. WSZYSTKO PODSMAŻAM DELIKATNIE I DODAJĘ DO TEGO POKROJONĄ DYNIĘ, PRZYKRYWAM POKRYWKĄ I SMAŻĘ, ĄŻ DYNIA BĘDZIE LEKKO MIĘKKA.
    NASTĘPNYM KROKIEM JEST DODANIE WSZYSTKIEGO Z PATELNI DO WYWARU I GOTOWANIE TEGO OKOŁO 10 MINUT. PÓŹNIEJ WSZYSTKO BLENDUJE W GARNKU.

    DO ZUPKI ZAWSZE PRZYGOTOWUJĘ GRZANKI (CHLEB RAZOWY I BIAŁY KROJĘ W KOSTKĘ, WRZUCAM NA ROZGRZANĄ, SUCHĄ PATELNIĘ), DO TEGO DODAJĘ GARŚĆ PESTEK Z DYNI I GARŚĆ SŁONECZNIKA, KTÓRE PRAŻĘ NA PATELNI.
    ZUPKĘ PODAJĘ W ŁADNYCH MISECZKACH Z DODATKAMI I ŁYŻKĄ ŚMIETANKI 18.

    NAPRAWDĘ DOBRA, ROZGRZEWAJĄCA, ZDROWA I SYTA ZUPKA. POLECAM!!!

    SMACZNEGO;)

  250. Kasia Wierzba napisał(a):

    W gotowaniu najbardziej lubię kulinarne wyzwania,
    by ugotować jakieś mistrzowskie dania!
    To jest moja wielka pasja,bo gdy gotuję,
    uwielbiam słyszeć pochwały jak wszystkim smakuje :)
    Najbardziej jestem zadowolona,
    gdy z niczego powstaje potrawa szalona =D
    W kuchni mam niezwykłą wenę twórczą,
    od zapachów brzuchy domownikom burczą =D
    Odprężam się przy szatkowaniu,
    odnajduję relaks i błogi spokój przy gotowaniu!
    Nikomu mojej kuchni nie odstąpię i już!
    bo gdzie ja znajdę oazę spokoju-właśnie tu!
    Najbardziej mnie cieszy pomoc syna,
    ze mną swoją kulinarna przygodę zaczyna :)
    W tych garnkach wraz z synem ugotowałabym dla Ciebie nasz ukochany obiad „Papryka faszerowana potrawka z kurczaka w sosie pieczarkowym :) Rewelacja,koniecznie spróbujcie teraz,kiedy jest sezon na paprykę :)
    Składniki:
    500g piersi kurczaka
    500g ryżu
    200g czerwonej soczewicy
    100g suchej kiełbasy
    1 cebula
    2 ząbki czosnku
    4 czerwone papryki
    1 puszka pomidorów
    2 marchewki
    1 łyżeczka curry
    1 łyżeczka kolendry
    1/2 łyżeczki ostrej papryki w proszku
    1 łyżeczka koncentratu pomidorowego
    sól
    pieprz do smaku
    2 łyżki oliwy
    Wykonanie:
    W garnku rozgrzewamy oliwę,podsmażamy kiełbasę,następnie cebulę,czosnek i marchew posiekane w talarki.Kurczaka kroimy w drobną kostkę i otaczamy z curry.Dodajemy do warzyw i podsmażamy co chwila mieszając.Podlewamy bulionem,dodajemy pomidory,soczewicę,ryż oraz pozostałe przyprawy i dusimy na malutkim ogniu.Paprykę wydrążamy i zostawiamy górną „czapeczkę”.Do pustej papryki wsadzamy wcześniej przygotowana potrawkę,przykrywamy „czapeczką” i wsadzamy do garnka.Zalewamy paprykę na jej 3/4 wysokości i stawiamy na małym ogniu na około 40 minut.Do miękkości papryki.Podajemy z sosem pieczarkowym :) Pycha :) Proste,szybkie,smaczne,sycące i pożywne danie :) Polecam :)

  251. ruda193 napisał(a):

    Zupa krem z brokułów z migdałami, a na drugie danie filet z kurczaka w płatach kukurydzianych z frytkami i surówką z marchewki. :)

  252. Ewa Chmura napisał(a):

    Zapraszam na pyszny deser! który kusi już od momentu otwarcia woreczka z mąką. A mąkę kasztanową mam na myśli… Która swoim ciepłym, słodkim zapachem sprawia, że kuchnia staje się bardziej przytulna. I kusi… kuszą nie tylko kasztany ale i orzechy włoskie, czekolada, mascarpone. Ułożone kolejno warstwami tworzą przeplatańca w barwach jesieni. Te wszystkie smaki razem wzięte tworzą kwintesencje jesieni we Francji. Więc jeśli chcesz wyjechać ze mną w małą kulinarną podróż- zapraszam na Torcik naleśnikowy o smaku kasztanowo- orzechowym, zwieńczonym ciemną czekoladą…

  253. Milena Greta napisał(a):

    Ja zaproponowałabym unowocześnioną kuchnię staropolską czyli ziemniaki , kapustę i kurczaka w wersji PUREE ZIEMNIACZANE Z PARMEZANEM, ZASMAŻANĄ KAPUSTĘ MODRĄ I FILET Z PIERSI KURCZAKA W KRAKERSACH a oto przepis :

    Puree:

    Składniki:
    około 800g ugotowanych ziemniaków
    kawałek masła
    filiżanka mleka
    starty parmezan około 100g
    sól
    pieprz

    Przygotowanie:
    Podgrzać mleko z masłem, aż się masło roztopi, wlać do ugotowanych i utłuczonych gorących ziemniaków. Ucierać na puszystą masę, dodać starty parmezan, sól, pieprz, wymieszać.

    Zasmażana kapusta czerwona

    Składniki:
    pół główki czerwonej kapusty
    1/2 łyżeczki soli
    1 cebula
    3 łyżki oleju
    2 jabłka
    1 – 2 łyżki cukru
    ocet do smaku
    1/4 łyżeczki pieprzu
    2 łyżeczki mąki pszennej
    łyżka masła

    Czerwoną kapustę drobno poszatkować, Cebulę pokroić w kostkę, podsmażyć na oleju na patelni. Kapustę przełożyć do garnka, dodać cebulę, obrane i starte na dużych oczkach jabłka, sól, cukier, zalać gorącą wodą i gotować do miękkości ok. 40 minut. Ugotowaną kapustę odcedzić dodać pieprz i ocet. Z masła i mąki przygotować zasmażkę i wymieszać dokładnie z kapustą.Podawać na ciepło

    Pierś z kurczaka w krakersach

    Składniki:
    podwójna pierś z kurczaka
    krakersy – 1 opakowanie
    duży jogurt naturalny – 1 szt
    sól, pieprz

    Do miski wlewamy jogurt, sól i pieprz. Pierś z kurczaka kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do jogurtu a następnie do lodówki na co najmniej godzinę. Krakersy kruszymy i maczamy w nich kurczaka z zalewy. Umieszczamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200°C i pieczemy około 20 minut.

  254. Mika napisał(a):

    W moim domu zawsze przyjmujemy gości chociaż jedną potrawą rybną dlatego też podałabym placki dyniowe z łososiem oraz kwaśną śmietaną skropione cytryną.

    Składniki:
    – około 200 g puree z dyni
    – 50 g jogurtu naturalnego
    – 2 jajka
    – mąka ryżowa – około 1-2 szklanki
    – 2 łyżeczki proszku do pieczenia

    – łosoś wędzony na zimno (można użyć łososia wędzonego na zimno w ziołach)
    – kwaśna śmietana
    – cytryna

    Wymieszać puree, jogurt, jajka, mąkę oraz proszek do pieczenia na masę. Smażyć placuszki na oleju. Odsączyć olej papierowymi ręcznikami kuchennymi. Na placki nałożyć kleks z kwaśnej śmietany oraz nałożyć łososia. Podawać z plastrami cytryny.

  255. Karolina napisał(a):

    Cześć!

    Kocham odkrywać nowe smaki. Dziwne, ostre, nie-ostre, kolorowe, różnorodne…inne. Dlatego mam zasadę, że w każdą niedzielę przenoszę się w inny zakątek świata.. Tajlandia, Kongo, Argentyna, Chiny, Indie..? Dziś chciałabym przedstawić Wam coś z północnej Afryki. Jest to pyszna, aromatyczna i rozgrzewająca zupa prosto z Algierii i Maroka. W sam raz na zimne jesienne dni. Harira.

    Do Hariry potrzebujemy:

    1 litr bulionu
    oliwa z oliwek do smażenia
    2 cebule
    1-2 ząbki czosnku
    2 pałeczki selera
    2 małe marchewki
    400g pokrojonych pomidorów – mogą być z puszki
    100g soczewicy (zielonej, już ugotowanej)
    400g cieciorki (juz ugotowanej)

    przyprawy:

    sól (do smaku)
    2 łyżeczki kminu rzymskiego (cumin) i troszke jego ziarenek.
    2 łyżeczki cynamonu
    szczypta chili (do smaku)
    2 liście laurowe
    odrobina cukru
    1 łyżeczka wędzonej papryki

    natka pietruszki (do smaku)
    cytryna
    posiekana kolendra (do smaku)

    Na patelni podsmażyć cebulkę, wrzucić pokrojony seler, marchewkę do momentu zezłocenia cebulki. Dodać czosnek, kmin rzymski, odrobinę cukru oraz pozostałe przyprawy. Podsmażyć. Dodać pomidory. Zalać bulionem, zagotować, zredukować ogień i pod przykrywką gotować ~30min.

    Dodać soczewicę i cieciorkę i gotowac ok 10 min. W razie potrzeby dodać więcej przypraw do smaku. Serwować z posiekaną kolendrą i natką pietruszki wraz z cząstką cytryny (każdy z osobna może zakropić sobie zupę)

    Opcjonalnie zupę można zrobić z jagnięciną (wcześniej ją podsmażyć)
    oraz można dodać do niej trochę pasty harissy lub chili.

    Aromat tej zupy będzie unosić się po całej kuchni. Reszta rodziny nie może się doczekać obiadu.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznego,
    Karolina

  256. annagerban napisał(a):

    Przepis na zapiekankę ziemniaczaną z warzywami

    Ziemniaki i warzywa (oprócz cebuli) pokroić na cienkie plastry.
    Włożyć na 5 minut do osolonego wrzątku i osączyć na sicie.
    Cebule posiekać i udusić na maśle.
    Warzywa i ziemniaki włożyć do żaroodpornego naczynia, dodać cebule, wcisnąć ząbek czosnku.
    Dodać przyprawę i wszystko delikatnie wymieszać.
    Zalać śmietaną, wcisnąć sok z pół cytryny.
    Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 50 minut w temp. 180° C.

  257. Grażka napisał(a):

    Na niedzielny obiad proponuję coś szybkiego aby nie tracić dużo czasu w kuchni ale smacznego.
    Moją propozycją jest krem z dyni oraz pstrąg w cieście francuskim podany ze szpinakiem.

    Krem z dyni:
    (Przepis na dwie osoby)
    1 dynia hokkaido
    1 cebula
    1 kostka bulionu drobiowego
    2 marchewki
    seler
    por
    3 ząbki czosnku
    ostra papryka lub przyprawa curry
    imbir
    pieprz
    oliwa
    18% śmietana
    pestki dyni

    Z 1,5 litra wody przygotować bulion drobiowo-warzywny (1 kostka drobiowa, 2 marchewki,seler por).
    Dynię przekroić na cztery części, usunąć środek. Jeśli jest łada skórka to nie ma potrzeby obierania. Pokroić na mniejsze kawałki i wrzucić na rozgrzaną patelnię z olejem, z cebulą i czosnkiem. Podsmażyć aż dynia się ładnie zarumieni.
    Wrzucić do bulionu i gotować na małym ogniu aż zmięknie całkowicie. Doprawić ostrą papryką lub curry, imbirem i pieprzem.
    Przed zmiksowaniem odlać trochę bulionu do kubeczka i zmiksować. Jeżeli jest za gęsta dodać bulion.
    Lubię jak łyzka aż stoi w kremie.
    Udekorować kleksem śmietany i prażonymi pestkami dyni na patelni.

    Pstrąg w cieście francuskim:
    (Przepis na dwie osoby)
    płat pstrąga tęczowego
    cytryna
    dowolne zioła (ja używam tymianku)
    sól, pieprz
    opakowanie ciasta francuskiego
    świeży szpinak
    kilka ząbków czosnku
    masło
    żółtko

    Usunać z płata ryby ości i skóre.
    Zamarynować rybkę w soku z cytryny z tymiankiem, solą i pieprzem. rozłozyć na środku arkusza ciasta francuskiego. Naciąć boki tak aby zapleść warkocz, posmarować żółtkiem jaja . Wstawić do rozgrzanego piekarnika na 40 min, 180 st.
    Przed wyjęciem rybki z piekarnika wrzucić szpinak na patelnię na rozgrzane masełko i lekko dusić, dodając kilka ząbków czosnku pokrojonych w plasterki (w zalezności kto ile lubi) i doprawić delikatnie pieprzem.

    Upieczoną rybę w cieście ułożyć na szpinaku.
    To jest gotowe danie.

    Szczerze polecam, jest smacznie i szybko!!
    Smacznego!

  258. marcia7 napisał(a):

    Kurczak pod pierzyną
    – ryż
    – 1/2 kg filetów z kurczaka
    – puszka kukurydzy konserwowej
    – 2 młode marchewki
    – świeży imbir
    – 8 łyżek ulubionego sera żółtego
    – 15 małych pieczarek
    – 4 pomidory
    – przyprawa do kurczaka
    – świeża bazylia
    – 1 łyżka oleju

    Kurczaka obieramy z kości, kroimy w paski i podsmażamy około 3 minuty na łyżce oleju. Kukurydzę odsączamy w wody. Marchew dokładnie myjemy i kroimy w kostkę, Imbir i ser żółty trzemy na tarce. Pieczarki, pomidory i bazylię siekamy. Gotujemy ryż. Następnie na ryżu kładziemy kurczaka i posypujemy resztą składników i zapiekamy ok. 20 min.

  259. Ana Bell napisał(a):

    Pstrąg pieczony w rękawie bez tłuszczu, przekrojony na pół i nafaszerowany plasterkami cytryny i dużą ilością świeżego koperku, a do tego ziemniaczki zapiekane w mundurkach, tak by smakowały jak te z ogniska za czasów dzieciństwa! :)
    Moim ulubionym dodatkiem do takiej potrawy są brokuły ugotowane na parze razem ze słodką marchewka. Nie może też zabraknąć kompotu! Dzisiaj było to sok z aronii podany na ciepło, idealny na czas przeziębień i chłodniejszej pogody, natomiast w cieplejsze dni blenduje aronię z jogurtem naturalnym tak by powstał pyszny, zimny i orzeźwiający shake. Kto jeszcze nie próbował takiego dania? GORĄCO POLECAM!! :)

  260. Dorota-86 napisał(a):

    Witam, oto moja propozycja, a zarazem mój dzisiejszy, niedzielny obiad. Zapiekana zupa krem z pora oraz makaron strozzapreti (lub inny) z kalamarami, cukinią, czosnkiem oraz winem. Pyszne!

  261. marzenie napisał(a):

    Na pierwsze danie pyszny rosół gotowany na wołowinie i świeżym kurczaku. Do tego marchew, pietruszka, seler z ogródka. Makron oczywiście własnej roboty. Na drugie danie: pyszne kluseczki tarte i białe kąpiące się w pysznym sosie z rolad i pieczeni. Do tego kapusta biała parzona i lekko podsmażana z cebulką i odrobiną boczku oraz czerwona kapustka parzona i lekko podsmażana. Musi być kompot swojski wyjęty z piwnicy, więc będzie z jeżyn i jabłek.

  262. Oliwia napisał(a):

    Uroczystość:
    niedzielny obiad z rodziną i gościem specjalnym
    Cel:
    integracja rodziny oraz naszego gościa; rozkoszowanie się kulinarnymi perełkami, zdrowo, tradycyjnie z domieszką fantazji
    Plan:
    wspólne przygotowania do uroczystości (kto co potrafi,choć wiadomo,że Mamuśka ( czyt. Ja) ma główne dowodzenie),czyli tworzenie atmosfery,w którą goście wchodzą potem bez trudu oraz szybkie gotowanie na osiem rąk; obiad dwudaniowy z deserem
    Przygotowanie:
    stół nakryty obrusem,zastawa obiadowa
    Menu:
    Zupa: barszcz czerwony z kiszonych buraków (tych,co to rosły wcześniej w przydomowym ogródku)

    Jak go robimy?

    Tatko przynosi z piwnicy słoik buraków ukiszonych.

    Nastawiamy gar zimnej wody (półtora litra) i Córki wrzucają warzywa: 3marchewki,2 pietruszki,cebulę,natkę pietruszki. Gotujemy 45minut. Tatko odcedza. W wersji „dziś mamy mało czasu / lenia”,wyciągamy bulion warzywny z zamrażarki.

    Następnie dodajemy buraki kiszone wraz z sokiem , ja przyprawiam: majeranek , sok z jabłek(półtora szklanki) ,2 ząbki czosnku ,2 łyżeczki soli , pieprz czarny ,łyżeczka cukru i oliwy z oliwek.
    Gotuje się to na malunim ogniu,tak tylko pyrka jakieś pół godziny. W tym czasie Corki gotują jajka do podania z barszczem.

    Danie główne: polędwiczki w sosie borowikowym (borowiki zebrane z rana w pobliskim lesie) kasza pęczak, ogórek kiszony

    Przy tym daniu jest najwięcej kłótni: kto znalazł tego najbardziej dorodnego borowika?! Ukrucam kłótnie, jednocześnie ukrucając nóżki grzybów. W ramach zadośćuczynienia,kłótnicy muszą zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę wraz z ząbkiem czosnku. Oraz pokroić w plasterki polędwiczkę. Przyprawiam ją solą,pieprzem, papryką i obsmażam. Tatko dodaje na patelnię borowiki i łyżeczkę musztardy. Za chwilę dodaje najczęściej drugą łyżeczkę musztardy,bo za nią przepada. Za whisky zresztą też,więc dolewa jej 4łyżeczki. Potem niecałą szklankę wody wrzącej i ćwiartkę szklanki śmietanki 30%. Wszystko razem bulgoce kilka minut.

    W tym czasie kasza pęczak jest juz gotowa.

    A,ogórki kiszone. No tak, Tatko musi iść raz jeszcze do piwnicy po słoik. Potem tylko Córki kroją je w słupki i gotowe.

    Deser: popisowy sernik rodzinny z dodatkiem cytryny

    Raz rodzinka łasuchów z Warszawy
    Zapragnęła przekąsić coś słodkiego do kawy.
    Co zrobić? – jęczą jeden z drugim.
    Głuptasy ! – z uśmiechem rzeknę im.
    Wystarczy upiec popisowe ciasto z agawy!

    Taki wierszyk kiedyś ułożyłam na cześć tego naszego placka:-)

    Wbijam dwa jaja do miksera uprzednio rozbijając je na dwie części. Do żółtek dołącza Tatko skórkę z 2 cytryn startą (ma słabość do koloru żółtego..). Dosypuje ukradkiem ćwiartkę szklanki cukru. Brązowego, bo żółtego jeszcze nie wynaleziono…Mikser miksuje wszystko na puch.

    3 łyżki masła roztapia Córka Starsza. Przelewa je do miski, dodaje 3/4 szklanki sera ricotta. Na to Młodsza Córka daje chlust soku wyciśniętego z cytryn (w ilości pół szklanki). Na to Starsza dolewa pół szklanki syropu z agawy. I znów mikser daje z siebie wszystko. Wtedy z wolna dolewam stróżkę oliwy z oliwek. I nagle wszyscy wyciszeni wpatrują się w magię tworzenia. Oliwy w cieście przybywa aż 1/3 szklanki ciasto wchłonie. Wtedy już energicznie Tatko z Córkami dosypują – a to soli 1/4 łyżeczki ,a to mąki pszennej 1 szklankę, a to proszku do pieczenia 1 łyżeczkę. Wszystko razem się miesza!

    A tu nadchodzi jeszcze piana z dwóch białek ubita naprędce. Teraz dopiero się wszystko miesza! Wszystkie składniki są wreszcie razem! Jak w porządnej rodzinie..

    Teraz tylko do formy ,do piekarnika (170 stopni na pół godziny). Uwaga! Piekarnik gorący!

    Czy to koniec? O,nie! Teraz popisowa polewa: awokado, sok z cytryny (do smaku), ziarenka z laski wanilii i oczywiście syrop z agawy (4 łyżki) zmiksować dokładnie i rozsmarować na cieście.

    Smacznego!

  263. Anita Kosmalska napisał(a):

    Beatko, musze Ci sie przyznac, ze naprawde dlugo zastanawialam sie jakie danie główne wybrac. Tak tak na pewno nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale gotowanie dla blogerki kulinarnej, ba! I to jeszcze sportsmanki, to na początku przede wszystkim trudny wybór. Myslalam- moze ryba, badz owoce morza? Czy tez jakiś dorodny kawałek mięsa w ziołach? W koncu jednak dokonalalm wyboru- tym razem padlo na „caldoso arroz mar i muntanya” czyli ryż będący połączeniem morza i gór. Takie 2 w jednym. W sam raz na niedzielny obiad, bowiem morze i góry to dwa światy i zarazem dwa smaki, które genialnie sie ze sobą przeplatają i uzupełniają. Nie wierzysz? Sprobuj a na pewno mile sie zaskoczysz. Ale wiadomo, sam pomysł to tylko połowa sukcesu. Druga jego połowa to świeże składniki i dużo serca. Dlatego przejdzmy do szczegolów. Do wykonania przepisu (ponizej podany na 2 osoby) potrzebujemy:
    – ryz krotki (taki jak do risotto)
    – cebule
    – pomidora
    – piers z kurczaka
    – bulion drobiowo- warzywny (najlepiej domowy)
    – odrobine bialego wina
    – krewetki (8 sztuk) i langustynki (4 sztuki)
    – sol i pieprz do smaku
    Spodziewajac sie takiego wyjatkowego goscia jak Ty, skoro świt wybrałabym sie z moim wiklinowym koszem do pobliskiego portu gdzie rybacy prosto z łódek sprzedają swoje nocne zdobycze niczym skarby. Wiedz, ze taka wizyta zawsze wiąże sie z wielka niewiadoma, a tym samym z ogromnymi emocjami. Czy bedą dzisiaj krewetki z Cadaques (najlepsze w regionie)? Czy uda mi sie uptarzec jakas mała osmiorniczke? A moze wyjdę z pustymi rękoma i zamiast owoców morza na obiad bede z muszona zrobic np ….schabowe? :)Targujac sie jak zawsze o cenę kupilabym jednak najlepsze krewetki i langustynki. Moze nawet i małe kraby jakby akurat były…. A wszystko po to, by nadać potrawie pełnego i wyjątkowego morskiego smaku.
    Musze Ci sie jednak przyzanc ze nie raz, a nawet nie dwa, gotowalam „caldoso arroz mar i muntanya” na samych krewetkach (i to do tego morozonych) i rozniez wyszlo wysmienicie. W przypadku braku langostynek, sekret tkwi w zwiekszeniu ilosci krewetek na osobe i juz :-) efekt gwarantowany!
    Zatem, wystrojona w moj ulubiony fartuszek, włączyłabym w tle cudowna muzykę Crissa Bortiego i zaczęłabym to co takie tygryski jak ja lubią najbardziej – tworzyć (czyli jak mawiają niektórzy „gotować”).
    Najpierw, na odrobinie oliwy z oliwek nalezy z obu stron zarumienic krewetki i lanugustynki. Wszelkie owoce morza zajmuja doslownie 5 minut pracy przy kuchence, zatem kiedy juz beda ladnie rozowe, nalezy zdjac je z ognia i odlozyc na bok. Ich miejsce powinna zajac drobno posztkowana cebulka. Podczas by ta bedzie sie powoli szklic, nalezy przygotowac wywar z krewetek. W tym celu w nowym niewielkim garnku nalezy umiescic glowy wszystkich wczesniej usmazonych krewetek, zalac je odrobina wrzatkku i gotowac okolo 10 minut (korpusy pozostawiamy dalej na boku razem z langostynkami, zostana wykorzystane do ryzu). Po tym czasie, nalezy przelac wywar przez geste sito i odcisnac lyzka dokladnie to co na sicie zostalo tak by wydobyc jak najwiecej smaku, ktory jest przeciez gwarancja naszej potrway. Kiedy bulion jest gotowy, pozostje juz tylko dodac do zeszklonej cebulki drobno pokrojonego pomidroa i nastepnie usmazyc pokrojona w kostke piers z kurczaka. Kiedy ta bedzie juz gotowa, nalezy dodac do calosci wszystkie korpusty krewetek i langostynki. Podlac to odrobina bialego wina i kiedy ono wyparuje, dodac ryz i zalac go wywarem z krewetek i bulionem drobiowo-warzynym. Matematyka tu prosta- jedna porcja ryzu na 2,5 porcji bulionu/wywaru. Po okolo 15-20 minutach pozostaje juz tylko konsumowac!
    Ja do takiej konsumpcji ” caldoso arroz mar i muntanya „, jak juz sama nazwa potrway sugeruje, zaprosilabym Cie do odswietnie zastawionego stolu na moim tarasie z widokiem morza. Rozkoszy smakow dopelnilaby nam lampka bialego wina i jaglana tarta na deser, a muzyke w tle zapewnilby nam nieustajacy szum fal.
    Specjalnie dla Ciebie wykonalam dzisiaj (jest w koncu niedziela) ten wyjatkowy przepis i j zrobilam to wyjatkowe zdjecie. Prosto z mojego tarasu. Pozdrawiam!

  264. paulina napisał(a):

    z racji tego że często bywam w Szwecji to polecę przepis na pyszny gulasz z łosia, który nadaje się na niedzielne rodzinne obiadki.

    400 g mięsa z łosia pokrojonego w dość dużą kostkę
    8 pieczarek (lub prawdziwków)
    2 łyżki śmietany 18%
    1 cebula
    1 łyżka mąki
    masło do smażenia
    6 jagód jałowca
    czerwony pieprz (z 6 ziarenek)
    sól
    Mięsko podsmażamy na masełku, następnie przekładamy do garnka, dodajemy łyżkę mąki i dokładnie mieszamy.doprawiamy rozgniecionym czerwonym pieprzem i solą, dosypujemy zmiażdżone jagody jałowca i zalewamy wrzątkiem.całość dusimy pod przykryciem 35 minut, mieszają c od czasu do czasu. cebulkę kroimy w kostkę, grzyby w plasterki(dla ładnego wyglądu). to podsmażyć na patelni, poźniej dodać do mięska i znów dusić 30 minut. podawać z kaszą lub kuskusem

  265. Anita napisał(a):

    Beatko, musze Ci sie przyznac, ze naprawde dlugo zastanawialam sie jakie danie główne wybrac. Tak tak na pewno nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale gotowanie dla blogerki kulinarnej, ba! I to jeszcze sportsmanki, to na początku przede wszystkim trudny wybór. Myslalam- moze ryba, badz owoce morza? Czy tez jakiś dorodny kawałek mięsa w ziołach? W koncu jednak dokonalalm wyboru- tym razem padlo na „caldoso arroz mar i muntanya” czyli ryż będący połączeniem morza i gór. Takie 2 w jednym. W sam raz na niedzielny obiad, bowiem morze i góry to dwa światy i zarazem dwa smaki, które genialnie sie ze sobą przeplatają i uzupełniają. Nie wierzysz? Sprobuj a na pewno mile sie zaskoczysz. Ale wiadomo, sam pomysł to tylko połowa sukcesu. Druga jego połowa to świeże składniki i dużo serca. Dlatego przejdzmy do szczegolów. Do wykonania przepisu (ponizej podany na 2 osoby) potrzebujemy:
    – ryz krotki (taki jak do risotto)
    – cebule
    – pomidora
    – piers z kurczaka
    – bulion drobiowo- warzywny (najlepiej domowy)
    – odrobine bialego wina
    – krewetki (8 sztuk) i langustynki (4 sztuki)
    – sol i pieprz do smaku
    Spodziewajac sie takiego wyjatkowego goscia jak Ty, skoro świt wybrałabym sie z moim wiklinowym koszem do pobliskiego portu gdzie rybacy prosto z łódek sprzedają swoje nocne zdobycze niczym skarby. Wiedz, ze taka wizyta zawsze wiąże sie z wielka niewiadoma, a tym samym z ogromnymi emocjami. Czy bedą dzisiaj krewetki z Cadaques (najlepsze w regionie)? Czy uda mi sie uptarzec jakas mała osmiorniczke? A moze wyjdę z pustymi rękoma i zamiast owoców morza na obiad bede z muszona zrobic np ….schabowe? :)Targujac sie jak zawsze o cenę kupilabym jednak najlepsze krewetki i langustynki. Moze nawet i małe kraby jakby akurat były…. A wszystko po to, by nadać potrawie pełnego i wyjątkowego morskiego smaku.
    Musze Ci sie jednak przyzanc ze nie raz, a nawet nie dwa, gotowalam „caldoso arroz mar i muntanya” na samych krewetkach (i to do tego morozonych) i rozniez wyszlo wysmienicie. W przypadku braku langostynek, sekret tkwi w zwiekszeniu ilosci krewetek na osobe i juz :-) efekt gwarantowany!
    Zatem, wystrojona w moj ulubiony fartuszek, włączyłabym w tle cudowna muzykę Crissa Bortiego i zaczęłabym to co takie tygryski jak ja lubią najbardziej – tworzyć (czyli jak mawiają niektórzy „gotować”).
    Najpierw, na odrobinie oliwy z oliwek nalezy z obu stron zarumienic krewetki i lanugustynki. Wszelkie owoce morza zajmuja doslownie 5 minut pracy przy kuchence, zatem kiedy juz beda ladnie rozowe, nalezy zdjac je z ognia i odlozyc na bok. Ich miejsce powinna zajac drobno posztkowana cebulka. Podczas by ta bedzie sie powoli szklic, nalezy przygotowac wywar z krewetek. W tym celu w nowym niewielkim garnku nalezy umiescic glowy wszystkich wczesniej usmazonych krewetek, zalac je odrobina wrzatkku i gotowac okolo 10 minut (korpusy pozostawiamy dalej na boku razem z langostynkami, zostana wykorzystane do ryzu). Po tym czasie, nalezy przelac wywar przez geste sito i odcisnac lyzka dokladnie to co na sicie zostalo tak by wydobyc jak najwiecej smaku, ktory jest przeciez gwarancja naszej potrway. Kiedy bulion jest gotowy, pozostje juz tylko dodac do zeszklonej cebulki drobno pokrojonego pomidroa i nastepnie usmazyc pokrojona w kostke piers z kurczaka. Kiedy ta bedzie juz gotowa, nalezy dodac do calosci wszystkie korpusty krewetek i langostynki. Podlac to odrobina bialego wina i kiedy ono wyparuje, dodac ryz i zalac go wywarem z krewetek i bulionem drobiowo-warzynym. Matematyka tu prosta- jedna porcja ryzu na 2,5 porcji bulionu/wywaru. Po okolo 15-20 minutach pozostaje juz tylko konsumowac!
    Ja do takiej konsumpcji ” caldoso arroz mar i muntanya „, jak juz sama nazwa potrway sugeruje, zaprosilabym Cie do odswietnie zastawionego stolu na moim tarasie z widokiem morza. Rozkoszy smakow dopelnilaby nam lampka bialego wina i jaglana tarta na deser, a muzyke w tle zapewnilby nam nieustajacy szum fal.
    Specjalnie dla Ciebie wykonalam dzisiaj (jest w koncu niedziela) ten wyjatkowy przepis i wykonalam to wyjatkowe zdjecie ktore mozesz zobaczyc na Facebooku Lawendowego domu. Podzrawiam serdecznie!

  266. Andzia napisał(a):

    Bardzo smaczne i szybkie danie :)
    Główne składniki: pierś z kurczaka, czosnek, śmietana 18%, natka pietruszki, bazylia, por, kalarepa, marchewka, masło.
    Wykonanie: Pierś z kurczaka kroimy w niewielkie prostokąciki, czosnek siekamy drobno. Na patelni podsmażamy czosnek z porem oraz pierś; doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
    Kalarepę i marchewkę obieramy i ścieramy na grubych oczkach. W rondelku roztapiamy d łyżkę masła i dusimy kalarepę z marchewką, następnie dodajemy posiekaną natkę pietruszki i bazylię (najlepiej świeżą). Na koniec (po ok.5-7 minutach) dodajemy ok. 2 łyżki śmietany.
    Na talerz wykładamy warzywka, zaś na ich środek kładziemy usmażoną pierś. Możemy udekorować świeżym listkiem bazylii.
    Smacznego

  267. Ewelina napisał(a):

    Niedzielny obiad to piękna tradycja,
    Opisana poniżej jest moja propozycja.
    Zupa, danie główne, obowiązkowo deser –
    Smak dań doceni najlepszy koneser!
    Zupa krem z dyni, w klimacie jesiennym –
    Dla podniebienia smak naturalnie zbawienny,
    Następnie podam eskalopki z indyka,
    Pyszne być muszą – to kuchenna etyka !
    Na koniec deser, słodko i zdrowo,
    Pysznie i miło, bardzo ciepło i domowo!

    Przepisy na dania:
    • Zupa krem z dyni
    Składniki: 1 kg dyni, 1 marchewka, 1 cebula, 2 ząbki czosnku, 3 szklanki bulionu, drobiowego, 2 łyżki oliwy z oliwek, 4 łyżki śmietany 18%, pieprz i sól do smaku
    Dynię obieram, pestki usuwam, kroję na małe kawałki, podobnie marchewkę, cebulę oraz czosnek. Wszystkie składniki lądują w garnku z grubym dnem, tu dodaję oliwę z oliwek i podsmażam, mieszając przez 3 minuty.
    Zalane bulionem warzywa gotuję pod przykryciem około 30 minut. Całość rozdrabniam blenderem – zupa musi nabrać konsystencję kremu. Przyprawiam solą i pieprzem do smaku.

    • Eskalopki z indyka w cieście francuskim
    1 kg piersi indyka, sól, mielony biały pieprz, olej słonecznikowy, 2 opakowania ciasta francuskiego, mąka, niewielka ilość do posypania ciasta, 100 ml mleka, 1 jajko, 2 czerwone papryki, upieczone, pokrojone w cienkie paski, 200 g sera feta, pokrojonego w plastry o grubości 1 cm, liście bazylii, umyte
    Papryki smaruję oliwą z oliwek, doprawiam solą i pieprzem, wkładam do piekarnika na 25-30 minut (temp. 190-200°C-termoobieg). Gotowe odstawiam do ostygnięcia, pozbywam się skóry oraz nasion.
    Piersi indyka kroję w plasterki 1 cm, standardowo sól i pieprz. Podsmażam plastry do uzyskania odpowiedniego koloru. Ciasto francuskie rozwijam, kroję dwa paski na porcję eskalopek. Jeden z pasków o ok. 1,5 cm grubszy. Mieszanką z jajka i mleka smaruję mniejszy kawałek ciasta, nakładam indyka, następnie paprykę, ser feta oraz liście bazylii. Większy kawałek ciasta nacinam i przykrywam część z indykiem, sklejam całość. Smaruję ponownie mieszanką jajka i mleka. Pergamin na blachę, eskalopki pieczemy do 15 minut (temp. 200°C). Ciasto powinno się zarumienić.

    • Deser – koktajl
    2 marchewki, 2 brzoskwinie, 3 jabłka, 150 ml mleka, 150 ml jogurtu naturalnego

    Obieram, czyszczę, kroję na małe kawałki dodaję mleko i jogurt, miksuję.

  268. Karo napisał(a):

    Idealny niedzielny obiad – tylko wg. Pięciu przemian. Kiedy mam więcej czasu zaszywam się w kuchni i gotuję.
    Ucztę zaczynamy od rosołu, który zaczynam przygotowywać tuż po śniadaniu. Na wołowinie i skrzydle i szyi indyczej doprawiony na ostro z czosnkiem, cebulą, imbirem i sporą dawką pieprzu. Nie może zabraknąć w nim kminku i świeżej natki pietruszki. Zjadamy go jak kto lubi; zazwyczaj albo z dobrym makaronem albo z lanymi kluskami.
    Drugie danie dwa dni wcześniej natarte przyprawami czeka na swój czas przechodząc aromatem. To udźce indycze, które pierw obsmażam na maśle klarowanym by później przełożyć do rondla. Dodaję do nich marchewkę pokrojoną w plasterki oraz cebulę w piórkach – wcześniej podsmażoną na maśle. Całość zalewam szklanką wrzątku i obsypuję płatkami migdałów i wkładam do piekarnika na ok 2 godziny.
    W tzw międzyczasie wkładam umyte ziemniaki do parowaru. Po uparowaniu podsmażam je na maśle klarowanym z przeróżnymi przyprawami – zawsze znajduje się pośród nich kminek, bazylia i pieprze. Przygotowuję do nich sos czosnkowy na bazie jogurtu naturalnego z kurkumą, kminkiem, pieprzem i solą.
    Dodatkowo podaję jarzyny na ciepło; zazwyczaj buraczki, bądź ciecierzycę z pomidorami.
    Wszystko dobrze doprawione.
    W tzw. międzyczasie przygotowuję jeszcze kolację – z mięsa i jarzyn porosołowych, tworzę sałatkę do której dodaję ogórka kiszonego i trochę majonezu.
    Uwieńczeniem obiadu jest deser – tarta na kruchym maślanym cieście z kremem na bazie mielonych migdałów z figami.

    Obiad idealny a do tego bardzo zdrowy :).

  269. Urszula napisał(a):

    nadzienie: 4 dag bułki czerstwej, 20 dag mięsa ugotowanego(wieprzowego), 2 dag tłuszczu, 1 duża cebula, białko, sól, pieprz
    ciasto: 1/8 l mleka, 1 jajo, 10 dag mąki, sól,1/8 l wody, tłuszcz do smażenia naleśników, 1 1/2 jaja, 3 dag bułki tartej i 3 dag tłuszczu do podsmażenia
    Naleśniki sporządzam następująco: jajo, mleko i mąkę mieszam mikserem dodaje sól i wodę. Następnie smażę naleśniki (pominie dokładny opis gdyż mniemam iż każdy umie to zrobić).
    Przyrządzanie nadzienia:
    Bułkę namaczam w wodzie, a następnie odciskam. Cebulę drobno siekam, i rumienie na tłuszczu na jasnozłoty kolor. Następnie bułkę wraz z mięsem(ugotowanym) mielę w maszynce. Mieszam mięso z cebulą, solą i pieprzem oraz białkiem (jeżeli zachodzi taka potrzeba to rozrzedzam je rosołem który pozostał z gotowania mięsa).
    Naleśniki przekrawam na połowy, smaruje nadzieniem i zwijam w wałeczek (nie zawijam boków). Wałeczek zawijam w ślimak, koniec przylepiam białkiem i odkładam na stolnice zalepiona stroną na stolnicy, gdy zaschnie ślimaczki zanurzam w roztrzepanym jajku i zanurzam w bułce tartej. Smażę z obydwu stron na gorącym tłuszczu, na silnym ogniu.
    Podaje z barszczem buraczkowym.

  270. Aleksandra napisał(a):

    A może by tak nutkę klimatu Szwajcarii wprowadzić w niedzielny dzień
    dodać tego pięknego kraju na polski talerz chodź cień,
    i przygotować pyszne fondue, które uszczęśliwi podniebienie
    nasyci każdy brzuszek kremowe serowe nadzienie,
    ta ciepła potrawa rozgrzeje domownika każdego
    w tą doskwierającą chłodną aurę dnia jesiennego,
    wszyscy się zachwycą smakiem dania owego
    i będą garnęli się po przepis fondue przepysznego,
    ale jeszcze momencik, bo coś muszę dodać
    że do tego obiadu na przykład białe wino można podać,
    ale jeśli ktoś bardzo woli czerwone
    to będzie również pasowało i one,
    więc nie pozostaje nic innego jak obiad przyszykować
    a potem się całą rodziną nim wspólnie delektować
    i czas razem spędzić na dnia świętowaniu
    i tym co na stole się rozkoszowaniu.

  271. Paula napisał(a):

    Niedziela to wyjątkowy dzień tygodnia. Spotkania z najbliższymi nam osobami, przyjemne aromaty unoszące się z kuchni…
    No właśnie! Na jesienne słoty zafundowałam moim najbliższym chrupiącą kaczkę z tajską namiastką. To była raczej kaczka ala’Paula ;-)
    Reasumując, przerwałam znużenie gości, monotonność naszego polskiego schabowego. Odważnie jak na pierwszy raz, ale nie żałuję, a na pewno powtórzę! Trawa cytrynowa, miód, kolendra, szczypta kuminu, prażonego sezamu, kilka grzybów shitake i farsz z pociętego w kostkę mango oraz kieliszek czerwonego, wytrawnego wina zmieniły oblicze rodzinnej niedzieli!

  272. DorotaU napisał(a):

    Sobota…
    Zaczynam od schabu. Kroję go w plastry, oprószam solą i pieprzem i obsmażam na rumiano. Schab przekładam do rondla, a na patelni smażę cebulę pokrojoną w kostkę, gdy będzie złota dodaję ją do mięsa. Wszystko zalewam wodą i duszę. Mniej więcej godzinę. Dodaję kilka ogórków korniszonych pokrojonych w grubsze plasterki. Po kwadransie dodaję pomidory w sosie własnym. Doprawiam solą morską, czarnym pieprzem, mielonym kminkiem, czerwoną słodką papryką, czosnkiem, tymiankiem i duszę jeszcze jakieś pół godziny…
    W międzyczasie zabieram się za kapustę. Czerwoną.
    Kroję ją w dosyć grube wiórki, zalewam wodą w umiarkowanej ilości i gotuję. Ile? Tyle, aby nie była zbyt miękka. Musi odrobinę chrupać. Otwieram słoik śliwek w octowej zalewie i dolewam do kapusty zalewy. Ile? Tyle, aby kapusta nabrała smaku. Doprawiam ją solą, pieprzem i cukrem. Na samym końcu dorzucam śliwki. Mieszam i wyłączam ogień.
    Na dzisiaj wystarczy.
    Gotowe.

    Niedziela…
    Rano przygotowuję drożdżowe ciasto na kluski. Czekam aż wyrośnie, formuję zgrabne kulki, znowu czekam aż urosną.
    Podgrzewam mięso w sosie, kapustę. W parowarze parują sie kluski.
    Jeszcze kompot. Z truskawek. Przyniosłam go wczoraj ze spiżarki, gdy poszłam po pomidory i śliwki.
    Będzie jeszcze deser. Ale to tajemnica. Nie możesz wszystkiego wiedzieć wcześniej.
    Stół nakryty.
    Wszystko gotowe.
    Czekam…
    Czekamy już tylko na Ciebie.

    Dorota

    Dorota

  273. Bartosz Polak napisał(a):

    Nasza standardowa niedziela to wylegiwanie się (i nie tylko ;)) do 12 w łóżku. Kiedy już z moją kobietą wstaniemy i wypijemy pyszną poranna kawkę od razu zabieramy się za obiad. Wkońcu kto by jadł śniadanie o tej porze ;). Pierwsze co robię to sięgam po schab, ziemniaki do tego może by zrobić jakąś mizerię? Wkońcu większość polskich dzieciaków wspomina wiejskie obiadki serwowane u babci na wakacjach ;). Ale wtedy zauważam minę mojej dziewczyny, która zniechęcona kiwa głową, myśląc: „Czy ten facet oszalał? Czy on wie ile to wszystko ma kalorii?” Wtedy już wiem, że ma być lekko i smacznie. Wkońcu jak na faceta przystało muszę rozpieszczać moją kobietę. Poniżej przedstawiam więc przepis makaron w kremowym sosie serowym z gorgonzolą i szpinakiem dla wszystkich Panów, którzy chcą swoim kobietom umilić niedzielny obiad ;). Porcja dla dwóch głodomorów, którzy jeszcze nie jedli śniadania ;).

    Składniki:
    makaron
    1/2 opakowania serka mascarpone
    duży kawałek gorgonzoli – ok. 3 opakowań
    2-3 duże garście świeżego szpinaku
    2-3 ząbki czosnku
    1 łyżka masła
    sól i pieprz

    Makaron gotujemy. W międzyczasie na średnim ogniu rozgrzewamy na patelni masło i dodaj posiekany drobniutko czosnek, a po chwili mascarpone. Następnie dorzucamy gorgonzolę i pozwalamy się jej rozpuścić do czasu, aż uzyskamy jednolity sos. Przyprawiamy pieprzem i solom do smaku. Wszystko pięknie podajemy i delektujemy się smacznym daniem i miłym popołudniem ;).

    Swoją drogą Pani Beato, czy wie Pani dlaczego mężczyźni są najlepszymi kucharzami na świecie? Bo mając kiełbaskę i dwa jajka potrfią zapełnić brzuszek kobiety na 9 miesięcy ;).

  274. Aneta76 napisał(a):

    Oto mój przepis na pyszny, sycący jesienny obiad.

    Jako pierwsze danie ugotowałabym rozgrzewającą zupę z jagnięciny i dyni z cieciorką:
    Potrzebujemy:
    1 kg jagnięciny z kością
    0,5 kg dyni
    1 cebula
    2 szklanki bulionu drobiowego
    2 szklanki wody
    1 szklanka soku pomidorowego
    1 puszka cieciorki
    duża szczypta pieprzu kajeńskiego
    3 łyżki oliwy z oliwek
    sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
    garść listków kolendry

    Obraną cebulę drobno pokroić, dynię obrać, usunąć nasiona i pokroić w kostkę. W dużym garnku rozgrzać oliwę z oliwek, wrzucić cebulę i mieszając lekko przyrumienić. Do cebuli dodać jagnięcinę (w całości) i krótko obsmażyć (około 10 minut), obracając mięso. Wlać bulion, wodę i sok pomidorowy. Potrawę gotować na małym ogniu (dusić) około 2 h, aż mięso będzie miękkie i zacznie się oddzielać od kości. Dodać osączoną cieciorkę, pokrojoną dynię i całość gotować około 25 minut, aż dynia zmięknie. Doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem do smaku. Zupę podawać gorącą z drobno posiekaną kolendrą.

    Na drugie danie przygotowałabym piersi z kaczki z polskimi warzywami, jabłkiem i winogrono.
    Potrzebujemy:
    2 piersi z kaczki
    2 ziemniaki
    2 marchewki
    1 seler
    1/2 korzenia pietruszki
    1 por (jasna część)
    2 jabłka
    1 kiść jasnych winogron
    3 łyżki oliwy z oliwek
    sól, świeżo zmielony kolorowy pieprz do smaku

    Piersi z kaczki (bez skóry) pokroić w paski. Zamarynować w 2 łyżkach oliwy z oliwek, soli i świeżo zmielonym pieprzu. Odstawić do lodówki do zamarynowania na około 2 h. Warzywa obrać i pokroić w paski, kostkę lub plasterki. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne i pokroić w ósemki. Winogrono umyć i owoce oderwać od gałązek. W dużym garnku rozgrzać 1 łyżkę oliwy z oliwek. Wrzucić zamarynowane piersi z kaczki. Smażyć około 5 minut, często mieszając. Usmażone
    piersi z kaczki przełożyć na talerzyk i do garnka wrzucić pokrojone warzywa (najpierw ziemniaki, por, potem marchewkę, pietruszkę i seler). Warzywa smażyć około 5 minut, często mieszając i następnie dodać lekko podsmażone piersi z kaczki. Wymieszać i całość dusić około 15 minut, aż warzywa zmiękną. Pod koniec duszenia do potrawy dodać pokrojone jabłka i winogrono. Danie przed podaniem posypać obficie drobno posiekaną natką zielonej pietruszki.

    Na deser przygotowałabym coś lekkiego i orzeźwiającego – pistacjowy jogurt z malinowym sosem:
    Potrzebujemy:
    – 2 szklanki gęstego jogurtu greckiego
    – 3 łyżki płynnego miodu
    – dużą garść wyłuskanych pistacji
    – szklankę malin (mogą być mrożone)
    – 4 łyżki cukru

    Pistacje uprażyć na suchej patelni i uprażone utłuc w moździerzu. Dodać do jogurtu razem z miodem. Wymieszać i schłodzić. Maliny zagotować w garnku razem z cukrem i 1/3 szklanki wody. Schłodzony jogurt przełożyć do
    szklanek lub miseczek, polać sosem malinowym i udekorować świeżymi malinami.

    Pozdrawiam serdecznie
    Aneta

  275. Magdalena napisał(a):

    Niedziela to dzień, który od zawsze kojarzył mi się z gorącym rosołem z marchewką, który gotowała moja babcia oraz drugim daniem -duszonymi ziemniakami z masełkiem, piersią z kurczaka w bułce oraz buraczkami. Od lat praktykuję tę „niedzielną tradycję” i jeszcze nikt nie składał reklamacji. ;) Siła w prostocie!
    Serdeczne pozdrowienia dla Pani Beaty oraz pozdrowienia dla wszystkich czytelniczek. :)

  276. Kamila napisał(a):

    Hmmm…

    Niedziela czas dla rodziny umilany pysznościami :D

    Jak niedziela to oczywiście rosołek najlepiej na wiejskiej rosołowej kurze z dodatkiem wołowiny podawany z lanymi kluseczkami i marchewka.

    Na drugie kurczak pieczony w całości na piwie z warzywami tj. marchew, cebula, pietruszka, ziemniaki, papryka jako kompozycja na talerzu.

    Przy niedzielnym obiedzie nie zapominajmy o deserze, którym jest tarta na spodzie z ciasteczek hit, z bananami oraz kremem z serka mascarpone posypane drobno startą mleczną czekolada.

    Ahhh aż nie można się niedzieli doczekać.

    SMACZNEGO :D

  277. Beata Becia Król napisał(a):

    :) Kiedy wyniki tego konkursu ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *