Odchudzone faworki w wersji fit. Chrust

8 stycznia 2016, 13:36 | Desery Karnawał Kuchnia Pączki i faworki | 42
Odchudzone faworki w wersji fit. Chrust

Jeśli lubisz faworki, ale z różnych względów unikasz potraw smażonych, kalorycznych, tłustych, to mam przepis na odchudzone faworki w wersji fit, który z pewnością spodoba Ci się tak samo jak mi :) Na początek odchudziłam ciasto i śmietanę zastąpiłam w nim jogurtem naturalnym. Gotowe, cieniuteńko rozwałkowane chrusty ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiłam do piekarnika. Upiekły się pięknie na złoty kolor. Kolejna zmiana na koniec, dla totalnych „ortodoksów” ;) Zamiast cukru możesz użyć zmielonego na puder w młynku do kawy ksylitolu. Smakuje tak samo, ale kaloryczność zdecydowanie niższa. Pamiętaj, to są odchudzone faworki, jeśli jednak zdecydowanie wolisz te tradycyjne, nie ma sprawy, przepis z dokładną instrukcją przygotowania perfekcyjnych faworków znajdziesz tu. Smacznego :)

faworki-w-wersji-fit-przepis_02

faworki-w-wersji-fit-przepis_04

Odchudzone faworki (chrust) w wersji fit

400 g mąki

6 żółtek

8 łyżek jogurtu naturalnego

2 łyżki koniaku

1/2 łyżeczki soli

cukier puder lub zmielony na puder ksylitol do posypania

  1. Mąkę przesiać na stół.
  2. W środku zrobić dołek, dodać żółtka, wymieszać, zagarniając mąkę do środka.
  3. Dodać jogurt, koniak i sól.
  4. Zagnieść składniki tak, by się połączyły.
  5. Ciasto wygniatać przynajmniej 15 minut, dość brutalnie, tak, by jak najlepiej  je napowietrzyć. To dzięki temu faworki będą kruche. Pomagamy sobie wałkiem do wałkowania, którym walimy w ciasto, co jakiś czas.
  6. Wyrobione, gładkie ciasto uformować w kulkę, owinąć w folię i zostawić na pół godziny, niech odpocznie.
  7. Ciasto rozwałkować porcjami na jak najcieńsze placki.
  8. Każdy placek pociąć nożem, lub radełkiem na paski szerokości ok. 2-2,5 cm i długości ok. 15 cm.
  9. Po środku zrobić nacięcie i przeciągnąć koniec paska.
  10. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
  11. Piec partiami w piekarniku nagrzanym do 180 st.C przez ok. 12 minut.
  12. Po upieczeniu powinny być złociste i pachnące.
  13. Następnie ułożyć je w stos i szczodrze obsypać cukrem lub ksylitolem.

faworki-w-wersji-fit-przepis_03

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

42 odpowiedzi na “Odchudzone faworki w wersji fit. Chrust”

  1. Piotr Kaczmarczyk napisał(a):

    moja mama robiła najlepsze faworki…

  2. Anita Barbara napisał(a):

    W sumie można zrobić wersję odchudzoną. Będzie można zajadać bez wyrzutów :)

  3. Majana napisał(a):

    Podoba mi się taka wersja!
    Nigdy nie piekłam faworków w piekarniku, czas spróbować. :)
    Pozdrawiam Beatko :)

    • lawendowy_dom napisał(a):

      Ja też dopiero w tym roku spróbowałam i jestem pozytywnie zaskoczona Ważne, żeby ciasto rozwałkować cieniuteńko, wtedy są delikatne. Pozdrawiam serdecznie!

  4. Ula napisał(a):

    Ciekawy pomysł z tym pieczeniem. Czy w piekarniku mogę też upiec faworki z tradycyjnego ciasta?

    • lawendowy_dom napisał(a):

      Ula, to jest tradycyjne ciasto, jedynie śmietana jest zastąpiona jogurtem dla zmniejszenia kaloryczności.

  5. Sabina Bartosińska napisał(a):

    Chętnie wypróbuję ☺

  6. Anna Betlej napisał(a):

    super, coś w końcu dla mnie, choć muszę jeszcze pominąć alkohol…. spróbuję zrobić :)

  7. Magda napisał(a):

    Czy można je zagniatać np hakiem chlebowym?

  8. Harmony napisał(a):

    Czy wychodzą takie same „chrupiące – łamiące” jak tradycyjnie smażone??? Chętnie wypróbuję choć …. nie powinnam ;(

  9. Harmony napisał(a):

    I jeszcze jedno – pieczenie z termoobiegiem cz tylko dolna grzałka?

  10. Robilam rok temu wersje klasyczna wg Lawendowego Domu i byla idealna

  11. Anna Golawska Rybczak napisał(a):

    Super kolejny przepis fit :D Czy koniak można zastąpić jakimś innym alkoholem? bez szkody dla wypieku ;)?

  12. Kasia Frankowska napisał(a):

    Fajny filmik, aż jeść się chce:)

  13. Urszula Ziółkowska napisał(a):

    Zrobiłam. Wszyscy marudzili, że te smażone na smalcu lepsze, ale i tak wszystkie zniknęły! :-)

  14. Aleksandra napisał(a):

    A może można dać inna mąkę jakąś zdrowsza?

  15. Majana napisał(a):

    Zrobiłam te faworki. Smaczne, ale powiem szczerze, że jednak te smażone na tłuszczu są lepsze.
    Te z piekarnika są bardziej suche.
    Dodałam likier pomarańczowy zamiast koniaku, bo chyba można dodać jakikolwiek alkohol ,prawda Beatko? :)
    Na blogu faworki pojawią się w czwartek.
    Cieszę się, że w końcu spróbowałam takich z piekarnika. U mnie też marudzili, że te na tłuszczu lepsze a i tak zjedli ;)
    Pozdrowionka :)

  16. Monika napisał(a):

    Niestety nie smakują jak tradycyjne,trzeba mocno posypać pudrem wejść w konwencję i da się zjeść, smakują bardziej jak podplomyki,trochę jak maca,nie wszystko da się odchudzić bez wpływu na smak:-(

  17. Agnieszka napisał(a):

    zrobiłam dzisiaj. lekko zmodyfikowałam przepis. mąkę dałam orkiszową jasną, a zamiast koniaku – ocet jabłkowy. piekłam 15 minut. wyszły tak pyszne, że pochłonęłam od razu kilkanaście :)

  18. Patrycja Stojanowska napisał(a):

    Sylwia Zielińska no to robimy favorki

  19. Ola Fabian napisał(a):

    Kocham faworki miłością nieskończoną. Jest to jednak jedyny „wypiek”, który mnie pokonuje. Pomimo kilkudziesięciu minut wyrabiania i ciągłego podsypywania mąką ciasto nie przestaje się lepić do deski. To jest trzeci przepis, który testuję i ZAWSZE jest to samo. Pomocy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *