Piknik na plaży w retro stylu.

21 lipca 2012, 06:59 | Mikroblog | 18
Piknik na plaży w retro stylu.

To było wyzwanie! Szukanie pleneru zajęło nam pół dnia zdjęciowego, ale potem poszło już gładko. Plaża w lekko retro stylu, czyli tak jak lubię nabardziej, a na kocyku same smakowitości!

Koniec gadania, zajrzyjcie po prostu do sierpniowego wydania „Mojego Gotowania”.

Specjalnie dla Was przepis na pyszne paszteciki, od których trudno się oderwać. Jeszcze dziś w Lawendowym Domu.

No i ogromne podziękowania dla sklepu Green Gate z CH Promenada za pomoc w realizacji sesji!

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

18 odpowiedzi na “Piknik na plaży w retro stylu.”

  1. Mienta napisał(a):

    czekam na przepis z pasztecikami z niecierpliwością :) a na taki piknik wybrałabym się z wieeelką chęcią, szkoda, że nigdy jeszcze nie byłam nad morzem ;)

  2. Wiosenka27 napisał(a):

    Ja już zajrzałam i znalazłam mnóstwo ciekawych przepisów:)
    Pozdrawiam:)

  3. Pieknie :) Chcialabym kiedys dostac zaproszenie na taki piknik :)

  4. Flambir napisał(a):

    Fajna plaża w Warszawie, oddalona od ludzi, gdzie można by zrobić sejsę to zawadzka plaża koło ulicy Zaściankowej. Polecam ;)

  5. Mesh napisał(a):

    Czyli jednak dobrze rozpoznałam:) Piękne zdjęcia, pięknie razem wyglądacie. Smakowite przepisy, bardzo przydatne rady dotyczące organizacji pikniku.

  6. Majana napisał(a):

    Wyglądasz pięknie :)

  7. Mammamisia napisał(a):

    Och jak ja chciałabym tam z Wami popiknikować. Uwielbiam pikniki i jak tylko będę w większym mieście to poszukam tej gazetki.
    Serdecznie pozdrawiam!

  8. Lavande napisał(a):

    cudne piknikowe zdjęcie:)

  9. Małgosia M-B napisał(a):

    Dzięki Tobie zaczęłam interesować się Moim Gotowaniem, szkoda, że u Liski pojawiło się w tak nieprzyjemnym kontekście. Jestem w kropce :-/

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Małgosiu, ja zawsze staram się kierować zasadą, że robię swoje, najlepiej jak potrafię i nie oceniam innych. Wiele razy widziałam „mocne inspiracje” Lawendowym Domem i moją pracą w różnych miejscach i co? Nie przejmuję się tym i po prostu działam. Z Moim Gotowaniem jestem związana zawodowo. To moja praca :)

      • Małgosia M-B napisał(a):

        To prawda, że wszystko czego się podejmujesz jest dopracowane w każdym szczególe. Wiele razy miałam okazję o tym się przekonać :-) Czy artykuł do gazety, czy cała internetowa gazeta (!), warsztaty dla dzieci (perfekcyjne), akcje Slow Food, blog, strona internetowa, książki a ostatnio widziałam Cię w ciekawym programie telewizyjnym. Według mnie jesteś świetnym przykładem dla innych dziennikarzy i blogerów, żeby tylko chcieli brać przykład!

  10. Deilephila napisał(a):

    Oj matko!! sceneria jak z marzeń, albo jakiegoś snu z stylu retro!! i to w centrum miasta??cudnie:D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *