Portugalskie igraszki z figą

28 maja 2010, 09:57 | Bezglutenowe Desery Dieta Dla dzieci Dzieci Kuchnia Przepisy | 9
Portugalskie igraszki z figą

Figi wzbudzają we mnie silne emocje. Można powiedzieć, że w pewnym sensie rządzą moim życiem. Pociągają mnie rejony obrośnięte figowymi drzewami, a wakacyjne wyjazdy planuję w okresie dojrzewania tych boskich owoców. W pozostałym okresie raczę się figami suszonymi, figami w syropie, konfiturami figowymi i innymi wymysłami.
Jednym z nich dzielę się z Wami dzisiaj – to portugalskie igraszki z figą i migdałami. Sprzedawane na targach na sztuki, skradły nasze serca wiele lat temu i do dziś robimy je sobie w domu, gdy tęsknota za ciepłem doskwiera szczególnie.
Potrzebne będą figi i migdały – powodzenie zależy od jakości tych dwóch składników. Figi suszone, lecz nie wysuszone na wiór, migdały pachnące, nie stare i zjełczałe. Warto poszukać na bazarach.
Figę należy naciąć ostrym nożem w szterech miejscach, nacięcie lekko rozchylić końcem noża i w otwór wepchnąć migdał. Powstaje oto coś na kształt kwiatka, z migdałowymi płatkami. Dziwne, prawda? Mamy oto wersję podstawową, która u nas służy za zdrową przekąskę dla dzieciaków w czasie wycieczek, czy po prostu, gdy mamy ochotę na coś słodkiego.

Jeśli podoba się Wam zabawa z figami, idźmy dalej.
Do garnuszka wlejcie sok wyciśnięty z jednej soczystej pomarańczy, do tego pół szklanki cukru. Gotujemy całość na silnym ogniu, do powstania pomarańczowego karmelu, w którym zanurzamy figowe kwiatki. Teraz wystarczy poczekać, aż karmel osiągnie temperaturę bezpieczną dla podniebienia.

Zdjęcia: Lubo Lipov

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

9 odpowiedzi na “Portugalskie igraszki z figą”

  1. Amber napisał(a):

    O nie! To moje portugalskie smakołyki,moje!
    Właśnie miałam zrobić i zamieścić na blogu.
    Pudło!
    Twoje są cudne.Pozdrawiam!

  2. katasz napisał(a):

    Jako figowy maniak już piszę się na to cudo.
    A już w sierpniu zaczajam się na świeże, bo mieszkam szczęśliwie w figdajnej okolicy :)

  3. Beata Lipov napisał(a):

    Amber, zrób, zrób, one są bosssskie.
    katasz, szczęśliwiec z Ciebie.

  4. Anoushka napisał(a):

    kap, kap, kap…
    :)

  5. Robert Gutowski napisał(a):

    o kurka! zabójcze w swej prostocie! a jakie super!

  6. mrosix napisał(a):

    Swieze figi zerwane prosto z drzewa sa najwspanialsze. Wygladem znacznie odbiegaja od tych kupowanych, ale smakie jest po prostu nieziemski.

  7. Poradnik domowy napisał(a):

    Spodobała mi się ta wariacja z figami, przepięknie wygląda i co do tego że wspaniale smakuje nie mam wątpliwości :)

    pozdrawiam serdecznie

  8. asieja napisał(a):

    figi.. te świeże uwielbiam. te suszone..mniej. ale może tylko zjadane bez niczego? w takiej portugalskiej wersji pewnie nie tylko wyglądają pyszne, ale też takie właśnie są.

  9. kosztmiernoty napisał(a):

    Podzielam miłość do fig, te z Waszych zdjęć krzyczą "zjedz mnie". Bardzo mi się przepis podoba, nie zawaham się go użyć.
    W ostatni weekend widziałem na drzewie sporo zielonych zalążków owoców, będzie w tym roku na bogato:)
    mich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *