Przez różowe okulary. Muffiny z malinami i cukrem kandyzowanym

3 stycznia 2011, 11:03 | Przepisy | 31

Wchodzę w ten Nowy Rok z różowymi okularami wciśniętymi na nos. Uśmiecham się do mojej różowej, dziesięcioletniej kucharki, która dosypuje różowe mrożone maliny do muffinowego ciasta. Drewniany domek dla lalek ma różowe drzwi, a ja staram się patrzeć na nadchodzący czas w różowych kolorach.
Lawendowy Dom szykuje się do wiosennego natarcia i liczę na Waszą pomoc. Jaki produkt wybralibyście do rubryki „Co na targu?”. Zimą pokazaliśmy kapustę w pięciu odsłonach. Co kojarzy Wam się z wiosną na talerzu? I jeszcze jedno, czerwony mikser KitchenAid czeka na właściciela… Przepisy już wysłane?

Podobne

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

31 odpowiedzi na “Przez różowe okulary. Muffiny z malinami i cukrem kandyzowanym”

  1. tomasz napisał(a):

    SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU BEATKO!!!Muffinki wyglądają pysznie, aż zżera mnie żeby zobaczyć wnętrze
    :-)

  2. florysztuka napisał(a):

    "… mamusie dziewczynek mają fajowo widzą bowiem świat na różowo!!" dla mnie wiosna to przede wszystkim twarożek z rzodkiewka i szczypiorkiem, ale tez szparagi w maju…pozdrawiam Noworocznie:))

  3. Beata Lipov napisał(a):

    Tomek, jak wiesz, wnętrze z malinami bywa dyskusyjne :) Szczęśliwego!

    Szparagi biorę pod uwagę. Pozdrawiam, pozdrawiam serdecznie.

  4. Panna Malwinna napisał(a):

    muffinki z malinami w środku zimy;) ach rozmarzyłam się. wiosna to dla mnie rabarbar, szparagi, pierwsze truskawki ;)

  5. Gosze napisał(a):

    a mi zawsze wiosna kojarzy się ze świeżym szczypiorkiem, rzodkiewką, młodymi ziemniaczkami :)

  6. Fanny napisał(a):

    I na tym cukrze kandyzowanym nie połamiemy sobie zębów czy on się jednak jakoś rozpuszcza w trakcie pieczenia? Z wiosną kojarzy mi się rzeżucha na oknie i kiełki.

  7. Robert Gutowski napisał(a):

    Kapucha była extra! Szparagi trochę oklepane, ale wierzę w Lubo :)))

  8. Beata Lipov napisał(a):

    Fanny, to zależy, jakie zęby. U nas całe, chrupie przyjemnie, a nie złowieszczo.
    Roberto, no ja też z tymi szparagami trochę się boję, ale to ma być typowy wiosenny produkt, a potrawy niebanalne.

  9. Mona napisał(a):

    wiosna kojarzy mi się z róznymi zielonymi sałatkami..jem ich wtedy dużo, bo warzywa kupuję u straszych Pan z ich ogródków.. :) są pyszne , chrupiące jak np, rzodkiewka, ktora jest fajnie ostra..a jedna Pani mowiła mi , ze z młodych listkow rzodkiewki robi się pyszną sałatę !
    To także koperek i pietruszka, która laduje mnie wiosną wszędzie..na kanapkę, na ziemniaki i od zup , które uwielbiam..pozdrawiam z podlasia ,który ma jeszcze mnóstwo zdrowej zywności ! :)

  10. anita22 napisał(a):

    Pani Beato , wstrzeliłam się w temat,bo od dwóch dni szaleję z muffinami.na razie mam na koncie bananowe i a la Nigella Lowson:P okropniście czekoladowe:P

    p.s. pani książka towarzyszyła mi podczas przygotowań do świąt z dzieciakami,pozdrawiam Matka Polka

  11. Beata Lipov napisał(a):

    Mona, fajny pomysł z pozyskiwaniem tych nowalijek.
    anita, czy dzieciaki rozniosły kuchnię?

  12. Mona napisał(a):

    polecam wypady za miasto, na wieś ..zagladanie do gospodarzy i zapytanie o ich produkty np. z ogródka, nasza wieś jet dośc uboga i ludzie chetnie za grosze sprzedają swoje płody..tak np. odkryłam stere odmiany śliwy węgierki (na targu prawie niosiągalne !) ,które swietne są na powidła..ah i nalewkę też z nich zrobiłam :)

  13. JAGODZIANKA napisał(a):

    Mnie się wiosna kojarzy chyba banalnie: młode ziemniaczki z koperkiem i sadzone jajo. Albo kalafior z bułką tartą…
    Nowalijki wczesną wiosną w moim domu to rzadkość, bo ja potem spuchnięta chodzę…

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    P.S. wszystkiego najsmaczniejszego w Nowym Roku ;)

  14. Anna napisał(a):

    W Lawendowym Domu jak nie urocze turkusy to przesłodkie róże :-) Lubię pooglądać, oderwać się od moich szarości…

  15. kabamaiga napisał(a):

    A rabarbar?
    Malinowe muffinki są cudne i róże też, wiem coś o tym jako mama 5-letniej kucharko-malarki ;)

  16. folkmyself napisał(a):

    Jak cudnie różowo dziś!
    Ja bym na nowalijki stawiała!

  17. Nina napisał(a):

    kiedyś wiosna równała się nowalijki; takie wyczekane i wytęsknione, teraz sałata jest dostępna przez cały rok…

    wiosna kojarzy mi się z młodymi ziemniakami z koperkiem; ale także z truskawkami – pierwszymi owocami sezonowymi

    szparagami też, ale od niedawna [i chyba Polacy dopiero uczą się je jeść – na nowo]

    a na przełomie wiosny i lata – czereśnie

  18. Anonymous napisał(a):

    Jeśli chodzi o wiosnę to dla mnie wiosennym warzywem nr. 1 jest rzodkiewka. Świeże bułeczki z masłem rzodkiewką i odrobiną soli. Pycha!
    A jak słodko, malinowo mi sie zrobiło po obejżeniu tych wspaniałych zdjęć.
    Pozdrawiam!
    Iza

  19. Majana napisał(a):

    Ślicznie różowo. Optymistycznie i kolorowo:)
    Tak ciepło u Was :)
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!:))

  20. ewelajna napisał(a):

    Beatko, uroczo tu u Ciebie:)a ja myślę, że botwinka – kojarzy mi się bardzo wiosennie i tak po polsku. Poza tym z nią mogą być piękne zewnętrzne zdjęcia…
    Serdeczności:)

  21. Tamara napisał(a):

    Na pewno musi być zielono, koperkowo, ogórkowo… A młode marcheweczki, kalarepki i inne warzywa pod różnymi postaciami?

  22. Euforka napisał(a):

    Najpierw chciałam ogromnie podziękować :*
    kalendarz dotarł dziś i już wisi w kuchni, na blogu można zobaczyć :)

    Muffiny wyglądają przepysznie!

    Na wiosnę to sałata, rzodkiewka, szczypiorek, rzeżucha, ogórek zielony, pomidory i papryka :)

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

  23. Agnieszka Arnold napisał(a):

    Dla mnie wiosna to nowalijki np. sałata, polecam Tym, którzy na wiosnę chcą zrzucić zbędne kilogramy:) Ale zaś, jeśli chodzi o rubrykę „co na targu” to mi wyjątkowo buziak się zawsze cieszy na widok botwinki, szczawiu i szpinaku.

  24. anita22 napisał(a):

    hahha moja kuchnia choć maleńka wytrzymała :]ale ściany wzbogaciły się o nowe ,ciekawe dekory:P

  25. Anonymous napisał(a):

    a ja mma prosbe,jak zrobic cukier kandyzowany?i owoce kandyzowane?

  26. Liska napisał(a):

    Szczęśliwego Nowego Roku! Fantastycznych pomysłów i dużo radości z pracy i bliskich :)

  27. Iwoja napisał(a):

    Ależ piękny różowy zawrót głowy. Różowo niech nam będzie w tym Nowym Roku )))

  28. Barbara napisał(a):

    Ja bym troszkę odbiegła od tematu warzywnego i wiosennym novum uczyniła…jajko. Jajko w parze ze świeżą wiosenną sałatą, rzodkiewkami i innymi nowalijkami ;-) Wszak też Wielkanoc przed nami. Zatem ab ovo usque ad mala. Pozdrawiam – Baś.

  29. Małgosia.dz napisał(a):

    Różowo jak u mojej córci. :) Dawniej od różu stroniłam, a potem… no cóż…siła wyższa, musiałam polubić. ;-) I to w każdej wersji. Kulinarnej również. :D
    Beato, przejrzałam zimowy magazyn. Z przyjemnościom, dodam. :) Jak dotąd trochę zazdrościłam, że nasi anglojęzyczni przyjaciele mogą, potrafią, a przede wszystkim mają możliwości, by dzielić się swoją twórczą pracą. Tym większe gratulacje za pięknie zrealizowane wyzwanie. :)
    Trzymam kciuki za następne numery. :) A jeśli chodzi o wiosenne warzywo, to szparagi jakoś tak same się wyrywają do przodu.:) Chociaż podejrzewam, że rzodkiewka lub botwinka też chciałyby się zaprezentować i miałyby niejedno do pokazania. :)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny na Pieprzu. :)

  30. wariatka327 napisał(a):

    cudna ta mufinka :))

  31. Jolanta Szyndlarewicz napisał(a):

    przepyszne są te muffinki, wilgotne, puszyste i bardzo aromatyczne:) dziękuję za wspaniały przepis i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *