Psie życie, czyli test mopa elektrycznego Kärcher

23 października 2017, 08:47 | Dom i ogród Zakupy | 7
Psie życie, czyli test mopa elektrycznego Kärcher

Nie zna życia, kto nie ma w domu psa i nie zmaga się z codziennym utrzymaniem porządku. Oczywiście trochę przesadzam, ale tylko troszeczkę. Nie zliczę, ile razy po spacerze moje ukochane psisko rujnowało schludny wygląd przedpokoju, by za chwilę zrobić to samo z salonem i kuchnią. Ślady psich łap, nawet po wytarciu zostawiają plamy na podłodze. To tego nieposkromniona radość mojego czworonoga, dodam dużego i kudłatego czworonoga kończy się zazwyczaj fikołkami i końcowym uwaleniem się na podłodze podwoziem do góry, żeby rodzinka mogła poklepać brzuszysko i potarmosić za wystawione brudne psie giczoły. Dużo spontanicznej miłości jest w domu z psem i dużo powierzchni, które ulegają regularnemu zabrudzeniu.

No cóż, albo akceptujesz ten stan rzeczy, albo przerzucasz się ze swoją miłością na rybki. My pozostajemy wierne w uczuciach do naszego kudłatego Morwidła. Uwielbiamy tę łobuzicę, akceptujemy jej numery, dowcipy, całą masę kłaków w domu, rozchlapaną wodę wokół psiej miski oraz trochę regularnego błotka to tu to tam.

W takich bojowych warunkach zastał nas kurier z dużą paką, w której znajdował się przesłany nam do testów mop elektryczny Kärcher FC 5.

Mop elektryczny Kärcher FC 5 – test urządzenia

Powiem tak – urządzenie robi wrażenie od pierwszego wejrzenia i jest to bardzo dobre wrażenie. Solidne i precyzyjne wykonanie to jest pierwsza rzecz, która od razu rzuca się w oczy – mamy przecież do czynienia z renomowaną marką, więc to w zasadzie nie powinno dziwić. Kärcher FC 5 to swoiste połączenie dwóch urządzeń w jedno. Mop elektryczny nie służy tylko do mycia podłóg, ale jednocześnie usuwa z nich suche zabrudzenia. Na tym właśnie polega jego funkcjonalność. Mop wyposażony jest w dwie rolki (nazywane przez producenta padami) zwilżane czystą wodą. Zbierają one zanieczyszczenia, które są odsysane wraz z brudną wodą. Czyli odpada najpierw zbieranie zabrudzeń, a potem mycie – mop elektryczny Kärcher załatwia to za jednym zamachem. Można nim czyścić wszystkie twarde podłogi – drewno, panele, kamień, korek, podłogi laminowane, linoleum i podłogi wykonane z płytek ceramicznych. Podłoga wyczyszczona w ten sposób jest prawie sucha, pozostaje na niej jedynie tzw. „wilgoć resztkowa”. Po dwóch minutach jest gotowa do ponownego użytkowania czy brudzenia – jak wolicie ;) Kolejnym ważnym aspektem urządzenia, który dla mnie jest ważny, to oszczędność wody. W porównaniu z tradycyjnym myciem z wykorzystaniem mopa i wiadra, różnica jest duża. Przykładowo do umycia podłogi w 60-cio metrowym mieszkaniu metodą tradycyjną potrzebne jest ok. 10 l wody. Używając mopa elektrycznego wystarczy 600 ml wody, którą wlewa się do specjalnego podajnika.

Ze spraw banalnych, ale ważnych, przy codziennym sprzątaniu – mop posiada długi przewód zasilający, więc bez problemu można nim wyczyścić schody. Dzięki ruchomej głowicy można bez wysiłku dostać się w trudne zakamarki takie jak przestrzenie pod meblami, czy zakątki w rogach kuchni. Mop jest łatwy i szybki w montażu i nie zajmuje dużo miejsca.

Wpis powstał we współpracy z marką Kärcher

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

7 odpowiedzi na “Psie życie, czyli test mopa elektrycznego Kärcher”

  1. Aga napisał(a):

    Witam!
    Blog jest super. Metamorfozy pokoi inspirują. Ale teraz proszę powiedzieć z czego jest podłoga u Pani?
    Bardzo się podoba a jestem przed takim wyborem. Pozdrawiam :)

  2. Aga napisał(a):

    Jak to „wierne”? A gdzie pan Lubo?

  3. Maria napisał(a):

    Witam,
    Skąd ta poduszka z napisem w koszu i pled wiszący na sofie.

    Pozdrawiam,

  4. Magda napisał(a):

    Pani Beato, a czy jest Pani zadowolona z tego mopa? Czy poleciłaby go Pani znajomym. Czy zdecydowałaby się Pani na zakup tego urządzenia teraz za własne pieniądze, już po przetestowaniu tego sprzętu (bo rozumiem, że otrzymała go Pani w prezencie od firmy?). Trochę brakuje mi w tej recenzji Pani subiektywnej opinii i wrażeń z użytkowania.

  5. Batirulez.pl napisał(a):

    Beatko, a jak z wagą tego sprzętu? Testowałam kiedyś podobne urządzenie z Philipsa i ciężkie było jak diabli. Po ogarnięciu mojego 120 m domu miałam bicepsy napompowane jak Schwarzeneger :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *