Semifreddo o smaku amaretto z miodową polewą

6 czerwca 2011, 07:25 | Desery Kuchnia Przepisy Wegetariańskie | 24
Semifreddo o smaku amaretto z miodową polewą

Ten lodowy deser skradł moje serce i nie zanosi się, żeby mogło się to zmienić. Spójrzcie na tę kremową, chłodną masę z chrupiącym dodatkiem ciasteczek amaretto i miodową polewę pełną prażonych migdałów. Jeśli jeszcze nie robiliście domowych lodów, ten przepis nadaje się idealnie na ten pierwszy raz. Przygotowanie jest bardzo proste, a efekt spektakularny. Coś na wyjątkowe okazje i zupełnie zwyczajny dzień.

Semifreddo o smaku amaretto z miodową polewą

4 duże jaja
½ szklanki cukru pudru
łyżeczka cukru waniliowego
100g ciastek amaretto
450 g serka mascarpone
50 ml śmietanki 30%
4 łyżki miodu
70 g posiekanych migdałów
1 łyżeczka rumu

Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z dwiema łyżkami cukru pudru oraz cukrem waniliowym. Ciasteczka amaretto pokruszyć, ale niezbyt drobno i dodać do żółtek. Śmietankę ubić mikserem na sztywno, zmniejszyć obroty miksera do minimum i stopniowo dodawać serek mascarpone. Białka ubić na sztywną pianę, następnie dodać pozostałą część cukru i ubijać dalej do otrzymania lśniącej masy.
Połączyć zawartość trzech misek ze sobą, ostrożnie mieszając. Przełożyć gotową masę do pojemnika, przykryć folią spożywczą i wstawić do zamrażalnika na około 4-5 godzin.
Przed podaniem przygotować miodową polewę.
Migdały uprażyć na suchej patelni. Dodać miód i rum, podgrzać, cały czas mieszając, do połączenia się składników, zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia.
Przed podaniem wyłożyć semifreddo na talerz i polać przestudzoną polewą miodową.

Więcej lodowych przepisów znajdziecie w nowym, letnim numerze magazynu Lawendowy Dom. Zapraszam serdecznie.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

24 odpowiedzi na “Semifreddo o smaku amaretto z miodową polewą”

  1. desperate napisał(a):

    Ach! To musi być pyszne.
    A w taki gorący dzień jak wczoraj tym bardziej.
    Czy w konkursie przepis na 5 mogą brać udział blogerzy?

  2. Syl napisał(a):

    mhhmmmmm pysznosc Beatko!!!!!

    Cieplutko pozdrawiam

  3. Beata Lipov napisał(a):

    desperate, oczywiście, że mogą brać udział blogerzy :) Jest o co walczyć!
    Syl, pozdrawiam Cię ciepło

  4. Madleine napisał(a):

    mmm idealne na taki upalny dzień :) Pozdrawiam

  5. Robert Gutowski napisał(a):

    O! To rozumiem! A nie "smak ściółki z mrówkami…" ;)

  6. Myszka napisał(a):

    Wygląda fantastycznie i pewnie tak samo smakuje. Skuszę się:)

  7. Kla♥Modeliniaki napisał(a):

    pyszności! mniam (:

  8. nat. napisał(a):

    Przecudny deser!
    Musze wyprobowac :)

  9. Aldona napisał(a):

    Koniecznie, przepis do wypróbowania! Wygląda smakowicie :)

  10. piegusek1976 napisał(a):

    pięknie wygląda :))

  11. mamaga napisał(a):

    mniam, mniam:P :P :P

  12. just-great-food.blogspot.com napisał(a):

    Wygląda wręcz cudownie, idealne na taki upalny dzień jak dziś!

  13. desperate napisał(a):

    Wiem wiem.
    Gdybym wygrała to bym się bardzo cieszyła.
    A sesja zdjęciowa gdzie się odbywa?
    Oczywiście pytam z ciekawości.

  14. Majana napisał(a):

    Wygląda przepysznie!Mniam, musi smakować naprawdę wspaniale!
    Pozdrawiam:)

  15. Trzcinowisko napisał(a):

    Cudnie wygląda i opis też rozpala zmysł smaku:)

  16. making baking & creating napisał(a):

    wygląda i brzmi apetycznie:) muszę się tylko za ciasteczkami amaretto dobrze rozejrzeć.Pozdrawiam słodziutko!

  17. piedra preciosa napisał(a):

    Wygląda niesamowicie i na pewno smakuje, ale co to są ciasteczka amaretto?Łatwo je dostać? I jeszcze jedno pytanie, czy to bezpieczny deser zważywszy że białka są surowe?

  18. Beata Lipov napisał(a):

    Madleine,Myszka, Kla Modeliniaki, nat., Aldona, piegusku, mamaga – to napradę coś dla prawdziwych łakomczuchów :)
    Robert, z Ciebie to wybredna istota :))
    Desperate, sesja w Lawendowym Domu.
    piedra preciosa – to dość polpularne ciasteczka do dodstania np. w Lidlu. Wystepują też pod nazwą amaretti. Deser bezpieczny, jeśli zachowasz zasady higieny. Z sasady nie polecam tylko kobietom w ciąży.

  19. piedra preciosa napisał(a):

    Dziękuję,chyba się skuszę :)

  20. Ania napisał(a):

    Beatko, czy te surowe jajka jakoś szczególnie traktujesz, żeby spokojnie zjeść i nie martwić się o salmnonellę? Ja myję gorącą wodą, ale czy wystarczy.
    Anka

  21. Beata Lipov napisał(a):

    Aniu, zanurzam we wrzątku na 10 sekund.

    • awu napisał(a):

      A-ja-jaj, nie zanurzamy we wrzątku jaj. Ich skorupka jest porowata. Pod wpływem gorącej wody pory sie rozszerzają i całe zło, które mogło być na wierzchu jajka przenika do jego środka.
      Jajeczka lepiej obmyć pod letnią wodą.
      Przepis przesmakowity :D Pozdrawiam wszystkich semifreddożerców!

  22. Ania napisał(a):

    Dziękuję za odp. :)
    W takim razie, wie, co zrobię na deser :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *