Siła kobiecości, czyli kobieca akcja motywacja! Relacja z eventu z okazji Dnia Kobiet w salonie Olsen.

14 marca 2017, 16:29 | Mikroblog Moda i uroda | 13
Siła kobiecości, czyli kobieca akcja motywacja! Relacja z eventu z okazji Dnia Kobiet w salonie Olsen.

Nie wiem jak to jest, ale zawsze, gdy wracam z babskiego spotkania, to unoszę się nad ziemią :) Do niedawna wydawało mi się, że jestem nieśmiałą babką z mnóstwem kompleksów. No cóż, kompleksy pozostały, ale szczerze powiedziawszy, coraz mniej mnie one obchodzą. Gdy przekroczyłam tę magiczną czterdziestkę okazało się, że nie tylko wreszcie polubiłam siebie taką, jaką jestem, a nie taką, jaką chciałabym być, ale też stałam się bardziej świadoma swoich atutów. Po prostu uznałam w końcu, że nie muszę być doskonała, żeby być sobą. Poszłam na poważną rozmowę ze swoim wewnętrznym ja (mężczyźni w takich sytuacjach umawiają się na wódkę) i ten wewnętrzny dialog uzmysłowił mi, że ta pełna sprzeczności i obaw kobieta, którą jestem, ma też wiele do zaoferowania innym. Przestałam przejmować się drobiazgami i postarałam się szczerze polubić tę babkę, którą codziennie widzę rano w lustrze, gdy myję zęby.

Jak polubić siebie

Zdaje się, że na ten temat napisano już całą masę mądrych dzieł naukowych z dziedziny psychologii. Ja nie jestem psychologiem, jestem zwyczajną kobietą, taką jak Ty i każda z nas. Co dzień borykam się z tysiącem mniejszych i większych kłopotów i przeszkód. Mam trójkę dzieci, które absorbują mój czas, mam wymagającą dyscypliny i mnóstwa energii pracę, którą kocham i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Mam wzloty i upadki, mam lepsze i gorsze dni, mam wewnętrzne rozterki i burze myśli. Jestem pewna, że nie jest Ci obce, to co piszę. W dodatku lat mi przybywa, a nie ubywa. Ta znajoma twarz w lustrze nie jest już taka młoda, ale za każdym razem, gdy rano na nią zerkam w łazienkowym lustrze, myślę sobie, że jednak pal licho te kilka kolejnych zmarszczek, pal licho ten kolejny siwy włos, co to pojawił się nagle bez uprzedzenia. Lubię się i nie wstydzę się do tego przyznać! Jakie mam patenty na zgodę z samą sobą?

  • Nie muszę być idealna! I nie jestem. Jestem przede wszystkim sobą, kobietą po czterdziestce i bardzo mi z tym dobrze. Raz mam lepszy dzień, raz gorszy, ale wciąż jest to ta sama Beata. I lubię siebie ze swoimi wadami, ale też nie wstydzę się swoich zalet. Nauczyłam się głośno o nich mówić, choć może niektórym nie bardzo się to podoba ;)
  • Skupiam się na pozytywach :) Bo nic nie daje lepszego kopa na rozpęd, niż pozytywne nastawienie. Każda sytuacja ma dwie strony medalu. W życiu zawsze są plusy i minusy, wzloty i upadki, górki i totalne dołki. Ale to ode mnie zależy, jak na to spojrzę i jakie wnioski z tego wyciągnę. Coś się zawaliło? Ale może ta totalna katastrofa przyniesie coś nowego? W przyrodzie panuje równowaga (w każdym razie mam nadzieję, że wciąż tak jest). Podobnie w życiu. Więc to ja decyduję, czy będę czerpać swoją siłę z pozytywów, które pojawiają się w moim życiu, czy skupię się jedynie na negatywnych emocjach i dam się wciągnąć w czarną dziurę bez dna.
  • Lubię siebie! To chyba najtrudniejsze, przyznać się głośno, że jest się kimś, kogo się lubi. Bo ludzie z zasady mają z tym problem, a my kobiety od małego jesteśmy wychowywane w przeświadczeniu o tym, że powinnyśmy być skromne, ciche i posłuszne. Hej dziewczyno, jesteś wyjątkową, jedyną w swoim rodzaju babką, zrozumiałaś? Nie jesteś idealna? A kto jest! Ale jesteś najlepszym możliwym wypasionym modelem samej siebie, jaki istnie na świecie i tego się trzymaj :)

O sile kobiecości

Ma takie niebywałe szczęście, że na swojej drodze spotykam kobiety wyjątkowe. Tak było i tym razem – 8 marca, w nasze święto kobiecości na zaproszenie marki Olsen prowadziłam spotkanie, na którym pojawiło się wiele kobiet wyjątkowych. To był niesamowity dzień! Każda z Pań to oddzielna historia. To też ogromny ładunek emocji. To siła, którą wzajemne sobie dawałyśmy. Spotkanie odbyło się w przyjemnych okolicznościach. Byłyśmy rozpieszczane pyszną kawą serwowaną przez przystojnego bruneta i z całą świadomością oddawałyśmy się wzajemnej pozytywnej motywacji.

To niesamowite, ile podczas tego spotkania padło autentycznych słów wparcia dla każdej z nas. Dla mnie to niesamowite doświadczenie i jestem wdzięczna losowi za to, że daje mi możliwość takich wyjątkowych spotkań i realizacji siebie. Mam nadzieję, że będziemy miały okazję spotkać się ponownie, bo muszę napisać to z całą mocą, kobiety rządzą, a siła z całą pewnością jest w nas! Dziękuję za ten wyjątkowy dzień i ściskam mocno! Zapraszam Was do obejrzenia fotorelacji z naszego spotkania, znajdziecie tam dużo radości, babskiego wsparcia i super pomysłów na nowy wiosenny ciuch. Mogę Was zapewnić, że po przekroczeniu progu któregokolwiek z salonów Olsena aż buzia się uśmiecha na te wszystkie kolory wiosny, kolory radości i nowej energii. W końcu można się odrodzić po długiej, szarej zimie i zrobić porządki w szafie, zastępując jesienno-zimowe barwy feerią i magią koloru nowych kolekcji Olsen.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

13 odpowiedzi na “Siła kobiecości, czyli kobieca akcja motywacja! Relacja z eventu z okazji Dnia Kobiet w salonie Olsen.”

  1. Bati napisał(a):

    Świetny post! W zeszły roku z okazji swoich 38 urodzin popełniłam nieco podobny. Zastanawiałam się w nim, czy chciałabym mieć znów 18 lat i w sumie sporo zabawnych sytuacji przypomniało mi się przy okazji :)
    Jeśli chodzi o markę Olsen, to zawsze kojarzyła mi się z nudną odzieżą dla starszych Pań :) Po Twoich postach widzę, że jest inaczej i pewnie zaglądnę do nich przy najbliższej okazji.

    U mnie przegląd wiosennych, beżowych trenczy, zapraszam :)

  2. myślę, że piszesz o każdej z nas. jesteśmy sumą – wysuwanych przez nas na piedestał wad, ale i przebyłysków życzliwego oka rzuconego na same siebie. do tego dochodzą jeszcze życiowe doświadczenia, i te dobre, i te złe. i w sumie, jaki jest plus upływającego czasu? ano taki, że przestajemy być – jak o tym wspomniałaś – tak bezwzględnie krytyczne, i patrzymy na siebie z większą wyrozumiałością i życzyliwością.

  3. Myślę, że z wiekiem przestajemy się przejmować głupotami i nabieramy dystansu, zwłaszcza, kiedy media i Internet serwują nam ze wszech stron ideały wyglądu i życia, jakie powinno się wieść. Także zgadzam się ze wszystkimi Pani spostrzeżeniami. Nigdy dość takiej właśnie zdrowej motywacji, zwłaszcza też dla młodego pokolenia, które chciałoby szybko, dużo, które żyje w presji doskonałego wyglądu i posiadania bajeranckich rzeczy, które to mają nadać nam wartość. Co więcej, życzę sobie, żeby kobiety częściej się wspierały, bo kobieca solidarność i siła to cudowne sprawy. Dużo doświadczyłam kobiecej zazdrości i rozsiewania plotek, natomiast serdeczność, życzliwość, wzajemne wspieranie się, komplementowanie, to jest to fajne! Więcej solidarności, drogie kobietki! Ps. Wygląda Pani doskonale, przepięknie dobrane kolory, już od jakiego czasu miała to napisać: przypomina mi Pani Kasię Tusk :)

  4. Gosia Rynkowska napisał(a):

    Kobiety sa zwarta grupa,dosc silna.
    Szukaja wsparcia i wymieniaja sie doswiadczeniami.
    Mysle,ze warto czasem wyzbyc sie zlego myslenia o sobie by byc szczesliwym i odblokowac mysli.
    Widac,ze czerpie Pani z zycia to co najpiekniejsze i staram sie zyc podobnie!

  5. Ula Tesdorpf napisał(a):

    Dobrze że o tym piszesz.

  6. Wioletta napisał(a):

    To wspaniałe,że są kobiety które potrafią wejść w dojrzałość z uśmiechem i klasą,pełne optymizmu i pomysłów na życie po czterdziestce. Pozdrawiam wszystkie takie Panie,jak ŕównież te które nie potrafią się pogodzić z tą pierwszą zmarszczką i pierwszym siwym włosem☺

  7. Katarzyna Narojczyk napisał(a):

    Po ciążach ( dwójką przekochnych dzieci) , ciężko było zaakceptować siebie i polubić ( nie ma co ukrywać) swój nowy wygląd. Dzięki Tobie, wiem, że nie ma nie możliwego . Ograniczenia i blokady są tylko w mojej głowie. Dzięki Tobie, wiem, że mozna być wspaniałą mamą i atrakcyjna kobieta i jedno z drugim się nie wyklucza. Beata Lipov, nie tylko dla mnie jesteś wielką inspiracją. A na takie spotkania, jak w Olsenie, warto rezerwować czas. :*

  8. Marlena Filipiak napisał(a):

    Zawsze się zastanawiam dlaczego dorosłe dojrzałe kobiety zwracają się do innych dorosłych dojrzałych kobiet….dziewczynki…

  9. Dorota Płócienniczak napisał(a):

    No cóż… Teraz tak już będzieto taka solidarność bez podawania wieku…

  10. Kamila napisał(a):

    Bardzo inspirujacy post.Masz przepiekna fryzure. Zrob post jak dbasz o wlosy, niedawno rozjasnialam i sa bardzo przesuszone, a Twoje wlosy wygladaja jak z katalogu. Sa piekne!

  11. TO NIGDY NIE BYŁA SUKIENKA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *