Strzeżcie się wiewiórek, czyli do parku marsz!

20 października 2012, 09:17 | Mikroblog | 7
Strzeżcie się wiewiórek, czyli do parku marsz!

Wiewiórki uwijają się jak szalone i zbierają orzechy na zimowe zapasy. Wypięte do góry kuperki, to znak, że kolejny orzech zostanie zakopany w przypadkowej kryjówce i… zaraz zapomniany. Tak tak, moi mili, mamy w ogrodzie spore drzewo zasadzone, choć trudno w to uwierzyć, przez jedną zapominalską rudą.

Ze sprawdzonych źródeł wiem, że to nie jest odosobniony przypadek. Pogoda nieprzyzwoicie piękna, więc nie ma wyboru, trzeba korzystać i wybrać się w plener.

Pochłaniają mnie ostatnio liczne obowiązki i moja aktywność w Lawendowym Domu znacznie spadła. Zaglądam codziennie, czytam Wasze komentarze i to mnie trzyma w jakimś przyjemnym przeświadczeniu, że świat jednak ma jakiś sens. Na zakończenie moje ulubione zdjęcie z ostatniej plenerowej wyprawy. Siostrzana więź – to wzrusza mnie niezmiennie.

Taka ze mnie sentymentalna osoba. Pięknego dnia Wam życzę!

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

7 odpowiedzi na “Strzeżcie się wiewiórek, czyli do parku marsz!”

  1. Mesh napisał(a):

    Piękne zdjęcia. Również uwielbiam takie drobne chwile bracisielskiej miłości:) Wiewiórka cudna, w zeszłym roku mięliśmy taką sąsiadkę, w tym znalazła sobie inny dom, za to do snu słuchamy pohukiwania sowy:)

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Sowy zazdroszę :) A udało Wam się ją wypatrzyć? Pozdrawiam bardzo serdecznie!

      • Mesh napisał(a):

        Sowy nie udało się zobaczyć, zaczyna swoje śpiewy grubo po zapadnięciu zmroku. Ale sąsiedztwo często nam się zmienia. Przez jakiś czas było to stadko bażantów, skowronek, który zaczynał swoje trele o bardzo dziwnej porze, bynajmniej nie nad ranem;) cykady, żaby, para dzięciołów, dość duża rodzina dzików, która przychodzi na kolację do tej pory. Bywają też sarny. :)

  2. Ela napisał(a):

    Super zdjęcia, u nas w parku też są piękne wiewiórki biegają. Ale tą jesień spędzam w domu bo ma 4-letniego smyka zagipsowanego. Kasztanów nazbieraliśmy całą masę. A na liście może jeszcze zdążymy zanim wszystkie spadną>

  3. Kosmalska Anita napisał(a):

    Bycie aktywna mama (i to jeszcze w potrojnym wydaniu) pochlania, to normalne Beatko. Wierzymy jednak ze Twoj rytm w Lawendowym Domu znow szybko wroci do normy :) Sciskam goraco!

  4. Majana napisał(a):

    Piękne zdjęcia, wspaniale spędzacie czas. A wiewióreczka śliczna :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *