Subiektywny przegląd biustonoszy sportowych dla biuściastych

11 marca 2015, 18:07 | Moda i uroda | 16
Subiektywny przegląd biustonoszy sportowych dla biuściastych

biustonosz-sportowyZ jakiegoś powodu wiodące sportowe marki, oferujące niezliczone modele butów, koszulek, kurtek i spodni do uprawiania czego tam tylko chcecie, szerokim łukiem omijają temat solidnej bielizny sportowej. Owszem, w ofercie pod nazwą bielizna znajdziecie całą masę krótkich topów, które z racji swojej konstrukcji (a raczej jej braku) można nazwać cyckozakrywaczami, ale na pewno nie biustonoszami sportowymi. Czego oczekuję od biustonosza sportowego?

  • Ochrony przed wstrząsami. Facet tego nie zrozumie, kobieta z maleńkim biustem też nie. Ale ja tu mówię o babkach z krwi i kości, takich, co mają z przodu spory ciężar i ten ciężar w postaci naturalnego kobiecego biustu podczas biegania, skakania i innych tego typu rozrywek trzeba chronić.
  • Utrzymania na miejscu. To nie to samo, co brak wstrząsów. Biust powinien być bezpiecznie otulony i utrzymany bez niekontrolowanego przemieszczania w swojej naturalnej pozycji. Bez ściskania, uwierania, dociskania powinien bezpiecznie trwać w biustonoszowym kokonie.
  • Doskonałego dopasowania. Każda z nas ma inną budowę i dobry biustonosz powinien to uwzględnić i mieć możliwość dopasowania, zarówno pod biustem, jak i w ramiączkach.
  • Komfortu termicznego. Podczas tych wszystkich sportowych atrakcji człowiek, w tym także kobieta, się poci. To normalne, że poci się też biust. Więc biustonosz powinien swoją konstrukcją i materiałami, z jakich został wyprodukowany, zapewnić mi nie tylko doskonałe zadowolenie termiczne podczas treningu, ale i możliwość szybkiego przeprania wieczorem i błyskawicznego wyschnięcia na poranne bieganie.
  • Ładnego wyglądu. To także niezwykle istotna dla mnie kwestia, której nie zamierzam pominąć. Biustonosz sportowy ma mi zapewnić nie tylko wygodę i bezpieczeństwo, ma też sprawić, że mój biust i ja razem z nim będziemy się w nim prezentować doskonale. Ważna jest dla mnie również kolorystyka dopasowana do mojego stroju sportowego, bo lubię, jak wszystko gra.

Sporo wymagań jak na jeden biustonosz, ale nikt przecież nie obiecywał, że będzie łatwo. Zbadałam rynek staników sportowych i nie jest dobrze moje miłe. Znalazłam, obejrzałam, przymierzyłam i pomacałam wiele biustonoszy sportowych. Dużo z nich było ślicznych i na pierwszy rzut oka nawet wyglądały ok, ale w praktyce nie nadawały się do niczego. Wnioski: producenci zauważyli już braki na rynku staników sportowych i nawet starają się jak mogą, oferując najróżniejsze modele, ale dla dużych biustów, z miską +F niewiele znajdziecie w ofercie. Najwięcej solidnych staników dla dziewczyn biuściastych ma marka Panache. Znam ją od lat i polecam, bo choć staniki nie należą do najtańszych, oferują w zamian doskonałe dopasowanie, solidne wykonanie i przemyślaną konstrukcję. Wartą swojej ceny. Osobiście biegam w modelu konkurencyjnej do Panache marki Freya, równie znanej w biuściastym światku. Sprawdza się bez zastrzeżeń, pozwala na doskonałe dopasowanie dzięki czterostopniowej regulacji pod biustem i w ramiączkach. Materiał oddycha, szybko schnie i nie traci kolorów pomimo intensywnego użytkowania.

biustonosz-sportowy-freya-active

freya-active

Poniżej wybór staników, które polecam na większe biusty. Przed kupieniem koniecznie trzeba przymierzyć. Na szczęście w tej chwili większość sklepów internetowych ma możliwość zwrotów, więc dobór doskonale dopasowanego stanika do zadań specjalnych jest ułatwiony. Dziewczyny, zachęcam do stanikowych poszukiwań! Dajcie znać, w czym biegacie i czy jesteście zadowolone ze swoich staników sportowych?

biustonosze-sportowe

1.Ergo Centrum Biegowe – Panache 199 zł

2. Run Expert – Shock Absorber 159 zł

3. My Bra – Panache 205 zł

4. My Bra – Panache 205 zł

5. Biustyna – Freya 219 zł

6. Ergo Centrum Biegowe – 189 zł

7. Lace Lingerie – Freya 200 zł

8. My Bra – Panache 205 zł

9. Bradea – Panache 199 zł

Zdjęcia pochodzą ze sklepów: Ergo Centrum Biegowe, My Bra, Bradea, Lace Lingerie, Biustyna, Run Expert.

O tym, dlaczego zaczęłam biegać przeczytacie tutaj, a o ciuchach dla początkującego biegacza pisałam tu.

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

16 odpowiedzi na “Subiektywny przegląd biustonoszy sportowych dla biuściastych”

  1. Ola napisał(a):

    Biegam w biustonoszach firmy Anita Active. Jak dla mnie rewelacja. Zapominam podczas biegu, ze posiadam biust ;). Z checia przetestuje Panache, kolorystyka rewelacja, moze zając przyniesie ;).

  2. ulka napisał(a):

    Mysle ze zabraklo jednego z najwazniejszych kryteriow: braku obtarc, odparzen po dlugim treningu. Nie kazdy stanik daje rade w tym temacie. U mnie swietnie sprawdza sie Shock Absorber Run ale nie przetestowalam wszystkich tu wymienionych.

  3. Sasiadka z W-wra napisał(a):

    Ja biegam we Freya Active, model z fiszbinami, i bardzo sobie chwale. Na fitness, gdzie chodze przychodzi kilka dziewczyn w Panachach (model 1 i 3) i tez bardzo sobie chwala. Szczegolnie mozliwosc spiecia ramiaczek na plecach, do czego sluzy specjalny haczyk, ktory widac na zdjeciu 1.

  4. muszka napisał(a):

    Ja jestem kobietą z małym biustem i ostatnio widziałam na zumbie jak panią piersi prawie żeby powybijały :P . Ja ćwiczyłam bez problemy chyba jednak jest jakiś plus małych piersi:)

  5. Beata napisał(a):

    Ja mam od dwóch lat biustonosz marki Panache (taki jak nr 8) i nie żałuję ani złotówki wydanej na niego. Poleciłam go również przyjaciółce i obie mamy te biustonosze od ponad 2 lat, a naprawdę świetnie trzymają (się też ;) ). Dodam, że piorę go w pralce!

  6. Karolina napisał(a):

    A ja ze swojej strony mogę polecić Nike Pro Rival. Jest genialny i wart swojej ceny! :)

  7. nemezis napisał(a):

    Podoba mi się, że jak coś jest obiecane, to jest zrobione. Na ten odcinek o biustonoszach czekałam długo. W międzyczasie zakupiłam panache (u Ciebie numer 8) kupiłam jedynie na podstawie opisu w necie na róznorakich stronach ponieważ ewentualne przymierzenie w bodajże 5 czy nawet 6 sklepach niemożliwe – brak na stanie takich nietypowych wymiarów.
    Jesli o mnie chodzi to oceniam panache na 5, ale to mój pierwszy w życiu sportowy stanik wiec nie mam porównania. Jedyne co moge dodać to fakt, że ja musiałam wymienić na mniejszą miskę z mniejszym obwodem, bo jakoś mój wymiar ze zwykłego stanika okazał sie za duży we sportowym.

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Też się czaję na Panache, dzięki za info, dot. misek i obwodów. W sklepach stacjonarnych kiepsko z tymi stanikami, ja też kupuję tylko w internecie. Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *