Szkolne warzywniki, czyli wielkie sadzenie!

23 maja 2012, 08:32 | Relacje Slow Food | 1
Szkolne warzywniki, czyli wielkie sadzenie!

Cieszę się, że dostałam od Was tyle pozytywnych sygnałów dotyczących projektu szkolnych warzywników. Pierwsza relacja opisana jest tu. Obiecałam informować o rozwoju akcji. Donoszę więc z kronikarską precyzją, że nasze skrzynie zostały zmontowane przez dzielnych ojców, a następnie wspólnymi siłami napełnione obornikiem i ziemią.

Następnie przyszła kolej na sadzenie. Działo się, oj działo.

Dzieci pracowały z wielkim zaangażowaniem. Wspierane fachową opieką Państwa Rutkowskich oraz rodziców i nauczycieli.

W naszych skrzyniach rośnie kukurydza, topinambur, karczochy, pomidory, kalarepki, seler, czosnek, marchewka, fasola i truskawki, a wszystko w towarzystwie skromnych aksamitek.
Teraz wystarczy doglądać upraw i oczekiwać pierwszych plonów.


Zdjęcia: Piotr Petryka

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

Jedna odpowiedź do “Szkolne warzywniki, czyli wielkie sadzenie!”

  1. Zuza Cii napisał(a):

    Państwo Ziółko <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *