Szwedzkie wakacje. Rejs kanałem Gotyjskim (Göta Kanal) część I.

15 lipca 2016, 11:08 | Podróże | 18
Szwedzkie wakacje. Rejs kanałem Gotyjskim (Göta Kanal) część I.

Rejs starym drewnianym jachtem z prawdziwie morską duszą marzył mi się od dawna. Takimi łajbami pływają tylko szaleńcy, którzy poświęcają swoim łodziom całe serce, czas i pieniądze. Za każdym razem, gdy gdzieś w porcie mignie mi takie drewniane “próchno” z żaglem, moje marzenia odżywają. Może kiedyś, gdzieś… Ale wiesz przecież, że marzenia trzeba mieć obowiązkowo, bo tylko wtedy się spełniają. Moje właśnie się spełnia.

FullSizeRender_12

Farurej

Jacht Farurej to piękna drewniana 36 letnia jednostka. Swój pierwszy odbył w czerwcu 1980 roku, a jego kapitanem był wówczas Ryszard Kukliński. Od maja 2013 objęta opieką kapitan Katarzyny Gaul i wicekomandora Jędrzeja Łuczaka. To oni włożyli w ten jacht swoje serca, cały swój czas, energię, zaangażowanie i miłość. Z pomocą licznych wolontariuszy dają Farurejowi drugie życie, a takim jak ja i moja rodzina miłośnikom starych jachtów i żeglarstwa możliwość przeżycia niesamowitej przygody. Więcej o Farureju i planowanych rejsach przeczytacie tu.

Kanał Gota

To rejs jedyny w swoim rodzaju. Płyniemy w poprzek Szwecji Kanałem Gota. To jedna z najciekawszych śródlądowych tras żeglarskich w Europie o długości 190,5 km. Jego budowa rozpoczęła się w 1809 roku, a kanał funkcjonować zaczął w 1832 za panowania Karola XIV. Po drodze mamy do pokonania 58 śluz, które pomogą nam się wspiąć na 92 m n.p.m., by na koniec znów znaleźć się na poziomie 0, po zachodniej stronie Półwyspu Skandynawskiego. Po drodze przepłyniemy trzy jeziora, w tym największe w Szwecji jezioro Vanern o powierzchni 5558 km2, szwedzkie szkiery, wodne akwedukty, mosty obrotowe i trochę morskiej żeglugi.

wakacje-w-szwecji-kanal-gota_8

wakacje-w-szwecji-kanal-gota_10

 

 

wakacje-w-szwecji-kanal-gota_2

Ruszamy w rejs!

Rejs kanałem rozpoczyna się w Mem, a my, czyli Lubo, i nasze młodsze córeczki, 11 letnia Marinka i 8 letnia Kalinka dołączamy do załogi Farureja w Norsholm. Jest idyllicznie, port i otaczająca go wioska wygląda jak z pocztówki, a my szwendamy się po okolicy z otwartymi buziami i nie możemy wyjść z zachwytu nad krajobrazami jak z pocztówki. Rano ruszamy w trasę. Jak to zwykle bywa w bajkach, początek jest niewinny i spokojny. Przepływamy kolejne śluzy, akwedukty i podnoszone mosty, mozolnie wspinając się Farurejem w górę. Po drodze pokonujemy bez problemów jezioro Roxen, by dotrzeć do słynnych schodów Carla-Johana. Do pokonania mamy siedem śluz jedna po drugiej, które wyglądają jak wodne schody do nieba. Widok niesamowity, gdy wspinamy się nimi mozolnie naszym jachtem poziom po poziomie.

wakacje-w-szwecji-kanal-gota_7

wakacje-w-szwecji-farurej-kanal-gota

Przed nami jezioro Vättern, drugie co do wielkości jezioro w Szwecji o imponującej głębokości dochodzącej do 128 m n.p.m. Jezioro daje mi i reszcie załogi ostro w kość. Leżę cały czas na rufie z głową za burtą. Wieje lodowaty wiatr, które przewiewa mnie do kości, a ja targana torsjami myślę sobie – co ja tu do cholery robię?!

wakacje-w-szwecji-farurej-kanal-gota_2

Wreszcie wchodzimy do portu w miejscowości Karlsborg. Wiatr nie odpuszcza, jest przejmująco zimno, a moje morale gwałtownie podupada po bardzo ciężkim dniu. Wieczorem wtulam się w śpiwór na mojej koi i odpływam w głęboki niespokojny sen. Ranek nie przynosi specjalnej poprawy wciąż jest zimno i pochmurno, a my ruszamy w dalszą drogę. Ale jak to zwykle w bajkach bywa, u nas też chmury magicznie się rozstępują i wychodzi słońce. Płyniemy spokojnie kanałem pieszczeni ciepłymi promieniami. Jest idyllicznie. Bajkowa przyroda otula nas swoimi zielonymi ramionami, a my wygrzewamy się na pokładzie jak leniwe koty. Kolejną noc spędzamy w Töreboda, czekając na poranne otwarcie śluzy. Dopływamy do najwyższego punktu naszej wodnej wspinaczki na wysokości 92 m n.p.m. teraz nasza przeprawa będzie prowadzić w dół. Przed nami najtrudniejszy etap – Vänernnajwiększe jezioro w Szwecji i trzecie co do wielkości w Europie. Prawdopodobnie wpłyniemy na nie już tej nocy. Czeka nas 24 godziny żeglugi, trzymajcie kciuki i życzcie nam pomyślnych wiatrów!

wakacje-w-szwecji-kanal-gota_9

Ciąg dalszy nastąpi…

 

 

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

18 odpowiedzi na “Szwedzkie wakacje. Rejs kanałem Gotyjskim (Göta Kanal) część I.”

  1. Hanna Łamińska napisał(a):

    stopy wody pod kilem! pływałam sto lat temu po północnych wodach :-)

  2. Hanka napisał(a):

    pomyślnych wiatrów żeglarze!

  3. Agnieszka Maciejewska napisał(a):

    Oby tam nie lało tak jak u nas

  4. Marzena Kłos napisał(a):

    Wspaniałych wrażeń, pomyślnych wiatrów

  5. Monika Morawska napisał(a):

    Noc na wodzie…hmm…pewnie będzie pieknie i strasznie. Powodzenia ☺

  6. Doti napisał(a):

    A my pozdrawiamy z szant w Giżycku :)

  7. Grażyna Suchodolska napisał(a):

    Beata jestem pewna, że będzie pięknie, ale zawsze dobrze być w nocy w kamizelce kapitan Wojtek pyta,czy macie odpowiedni zapas rumupozdrawiamy :)

  8. Agnieszka Kasza napisał(a):

    Szwecja jest piekna;)

  9. wisienka napisał(a):

    Czekam i czekam na cz. II :P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *