Test piekarnika parowego Electorlux

14 kwietnia 2017, 12:59 | Mikroblog | 26
Test piekarnika parowego Electorlux

Test piekarnika parowego Electrolux był dla mnie prawdziwym wyzwaniem. Nigdy wcześniej nie pracowałam z piekarnikiem parowym i byłam autentycznie ciekawa, czym różni się on od piekarnika standardowego.

Piekarnik parowy Electrolux EOA45555OX

Estetyczne wykonanie, staranne wykończenie i nowoczesny wygląd to pierwsze cechy, które rzucają się w oczy. Piekarnik parowy Electrolux ma jednak o wiele więcej do zaoferowania.

Wyposażenie

  • Chowane pokrętła umożliwiają łatwy dostęp do wszystkich ustawień. Oznaczenia są proste i nie stwarzają żadnych trudności nawet podczas pierwszego użycia.

  • Drzwi piekarnika wyposażone są w system, który gwarantuje zawsze płynne i ciche zamykanie drzwi, nawet, jeśli działasz w dużym pośpiechu.
  • Piekarnik daje możliwość równomiernego pieczenia potraw na różnych poziomach. Ta funkcja często się przydaje, szczególnie jeśli chcesz jednocześnie upiec np. ziemniaki i mięso lub bułeczki na dwóch blachach jednocześnie.
  • Termosonda – pierwszy raz używałam takiego urządzenia. Zapewnia ona kontrolę temperatury podczas pieczenia. Wystarczy podłączyć ją do odpowiedniego gniazda w prawym górnym rogu piekarnika, a końcówkę termosondy włożyć w mięso lub rybę i ustawić odpowiednią temperaturą. Po osiągnięciu wyznaczonej temperatury piekarnik sam się wyłączy i mamy pewność, że nasz obiad nie będzie przesuszony. Jest to bardzo przydatne szczególnie dla osób początkujących w kuchni, ale przyznaję że sama często mam takie obawy szczególnie, gdy piekę np. schab lub rybę. Dlatego przetestowałam termosondę piekąc łososia. Wyszedł idealnie wypieczony z wierzchu i wilgotny w środku. Samo użycie jest banalnie proste, a w instrukcji obsługi znalazłam wykaz temperatur dedykowanych dla różnych rodzajów mięs i ryb. Fajna sprawa :)

  • Funkcja PlusSteam wykorzystuje parę, aby nadać wypiekom doskonałą konsystencję i chrupiącą skórkę. Doskonałe rozwiązanie przy pieczeniu ciast, które są idealnie wyrośnięte i puszyste w środku. Funkcję tę można dodatkowo stosować w celu podgrzewania potraw, dzięki czemu zachowają odpowiednią soczystość i doskonały smak. Można jej używać zamiast mikrofalówki.

Moim okiem

Stosowanie funkcji parowej jest niezwykle proste. Wystarczy wylać ok. 100 ml wody w odpowiednie zagłębienie na dole piekarnika i włączyć przycisk. Byłam ciekawa, czy rzeczywiście para będzie miała wpływ na jakość potraw. Postanowiłam przygotować więc potrawy, które dość często przygotowuję w domu, by mieć możliwość porównania. Upiekłam tartę z pomidorami i mozzarellą oraz klasyczne sconesy. Tarta upiekła się szybciej, niż w piekarniku tradycyjnym, którego używałam dotychczas, ale w smaku nie zauważyłam znaczącej różnicy. Natomiast sconesy powaliły całą rodzinę na kolana! Te bardzo proste w przygotowaniu bułeczki o maślanym smaku po upieczeniu z funkcją PlusSteam były niesamowicie delikatne w środku i cudownie chrupiące na zewnątrz, czyli dokładnie tak, jak obiecywał producent. Super patent, który rzeczywiście wpływa na jakość wypieków i za to ogromny plus dla tego piekarnika!

 

Konkurs – przepis na pyszny mix!

Mam wielką przyjemność zaprosić wraz z marką Electrolux do pysznej zabawy :) Zadanie konkursowe polega na napisaniu przepisu na swój ulubiony koktajl. Może być warzywny, owocowy, mieszany, mleczny, bezmleczny, jaki tylko Wam przyjdzie do głowy. Poruszcie wyobraźnię i kubki smakowe i zainspirujcie mnie, bo bardzo tego potrzebuję :)

Na przepisy czekam przez dwa tygodnie do 28 kwietnia. Możecie je umieszczać tu na blogu lub na Facebooku. Dzień później ogłoszę zwycięzców pod tym wpisem. A nagrody są świetne:

  • nagroda główna to blender kielichowy z kolekcji Masterpiece Electrolux z silnikiem o mocy 1200 W i tytanowymi ostrzami. To blender, który wydobywa z potraw to co najlepsze i jest niezastąpiony w zdrowym odżywianiu.

  • nagrody dodatkowe to dwa blendery sportowe. Blender sportowy jest blenderem kielichowym, wyposażonym w dwie butelki z pokrywkami. Mają one odpowiednią wielkość, by łatwo zmieściła się w torbie. W sam raz dla aktywnych osób.

Powodzenia i dobrej zabawy!

Wpis powstał we współpracy z marką Electrolux

 

 

 

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

26 odpowiedzi na “Test piekarnika parowego Electorlux”

  1. W. napisał(a):

    Bonjour,
    Podsyłam przepis – a właściwie pomysł; wykonanie jest zbyt proste, żeby mówić tutaj o przepisie ;) – na koktajl, który należy sączyć, gdy słońce leniwie przecieka pomiędzy żaluzjami, a poranna mgła powoli krystalizuje się w nasze codzienne plany i obowiązki. Jest przeprosty, a dostarcza porządną dawkę energii: banan plus podobnej wielkości gruszka, zmiksowane na gładki puch z mlekiem. Do tego wierzch posypuję solonymi orzeszkami ziemnymi (chociaż myślę, że solone migdały też by się świetnie sprawdziły).

    Oczywiście zaraz potem obowązkowo trzeba zaliczyć spacer – najlepiej wsłuchując się w szum drzew, gładząc palcami grzywki traw. Pozwalając, by radość przepływała przez każdą żyłkę lśniącymi iskierkami.

    Wesołej Wielkanocy!

  2. anna borek napisał(a):

    Koktajl z pietruszki – pietruszkowy detoks – składniki:

    /na ok. 1,5 litra koktajlu/

    2 duże pęczki pietruszki
    1 litr soku jabłkowego (świeżo wyciskanego, może być kupowany z sklepie – taki o 2-3 dniowym terminie ważności)
    kawałek imbiru – u mnie ok. 6 cm
    0,2-0,3 litra wody mineralnej (opcjonalnie)

    • Monika napisał(a):

      @anna borek, widze umiejetnosc spawnego poslugiwania sie funkcja kopiuj wklej ;-) identyczny przepis widzialam na blogu madame edith, slowa dokladnie te same ;-) gdyby ten przepis mial wygrac proponuje przekazac nagrode autorce ;-) chyba ze brala od Ciebie ;-) fajny konkurs,mozna zebrac sporo inspiracji! pozdrawiam,Monika

    • Madame Edith napisał(a):

      Myślę, że wypadałoby choć podać źródło przepisu i poprosić o możliwość cytowania, bo tak to jest kradzież w biały dzień. Tekst przepisany słowo w słowo. Dla porównania moja receptura znajduje się na stronie.

  3. Hanna Łamińska napisał(a):

    moje zielone ulubione źródło energii, to koktajl z jarmużu z mango, sokiem z cytryny i pomarańczy, kawałkiem banana i jabłka lub dojrzałej gruszki z selerem naciowym – pyszny zielony dodający energii :-)

  4. Sarna napisał(a):

    Wraz z nadejściem wiosny czerpię pomysły kulinarne prosto z natury – ostatnio popijałam taki pyszny koktajl:
    – garść listków pokrzywy
    – garść gwiazdnicy
    – kilka liści podagrycznika
    – jabłko
    – pół awokado
    – kilka suszonych daktyli
    Powyższe zalałam domowym mlekiem sojowym i zmiksowałam. Pycha!

  5. mam dwa: cytryna i kiwi oraz truskawka i kropla octu balsamicznego

  6. MagdaO. napisał(a):

    Podsłuchany ostatnio u moich dzieci przepis na koktajl i super zabawę. Po cichu ” Michasia choć zrobimy eksperyment:)” Krzyk z kuchni mojego 6-latka „Mamo możemy zrobić koktajl-TAK ?. Michasia możemy … Choć bo ja będę wrzucał a ty kręcić. Bierz banana ja pogrzebię w zamrażalce… Idziemy na maxa hihi. Wrzuć truskawki , maliny i jagody:) Mama lubi sok pomarańczowy -To wlewaj :) A ja lubię cukier z czarnymi kropkami- To syp hihi :)…” I tak oto dodając szczyptę dziecięcej radości, garść ciekawości powstał przepyszny koktajl bananowo-truskawkowo-malinowo -waniliowy :)

  7. AnnaMaria napisał(a):

    My uwielbiamy koktajl dyniowy – piekę dynię hokkaido i zamrażam miąższ wyskrobany łyżeczką. Następnie wyjmuję pudełko miąższu (wielkości jak po mascarpone lub nieco większe), do tego 1 mocno dojrzały banan i mleko (najlepiej kokosowe, ale zwykłe krowie też daje radę), szczypta cynamonu. I tyle…. Łyknie każdy, nawet taki, który – jak twierdzi – nie lubi i nie jada dyni ;-)

  8. Izabela Matenka napisał(a):

    Banan, szpinak (świeży lub mrożony), szklanka mleka migdałowego, łyżka masła orzechowego, cynamon, lód! Pycha! Można dodać łyżkę protein

  9. Biljana Ivanova napisał(a):

    burak,2 średniej wielkości marchewki,1 jabłko,sok z pomarańczy,kilka listków świeżej mięty, woda mineralna do rozcieńczenia koktajlu mmmm

  10. justyna napisał(a):

    Koktajl zielono mi : 2 paski melona, garść świeżej mięty, pół torebki świeżego szpinaku, pół mango, ćwiartka ogórka, 120 ml soku jabłkowego, 2 łyżeczki jogurtu naturalnego. wszystko razem zblendować. odżywczy na śniadanie i po treningu :)

  11. Marta Chowaniec napisał(a):

    Zielony zawrót głowy, świeży, słodki i soczysty: zmiksuj kiwi, banana i awokado. Greenery to kolor tego roku,zieleni, świeżości i zdrowia. Zatem na zdrowie! :) Niech się zazieleni :)

  12. Kamila Jankowska napisał(a):

    1 banan, kilka truskawek, 1 czubata łyżka buraka w proszku, ok. 1,5 szklanki mleka owsianego. Zmiksować wszystko, jeśli koktajl będzie zbyt rzadki, dodac więcej mleka i jeszcze raz zmiksować. Gotowe!

  13. Jolanta Gryguć napisał(a):

    Kiwi, sok z pomarańczy, garść liści szpinaku i natka pietruszki. Pychota!

  14. Sunny Mealing napisał(a):

    Wygląda wspaniale, idę na obiad …

  15. Daria Kamzelewska napisał(a):

    Marchew + seler! Ulubiony

  16. Ewa Kosierkiewicz napisał(a):

    Mój ulubiony koktajl jest bardzo prosty i szybki- wyciskam sok z pomarańczy, dodaję banana i łyżeczkę oleju kokosowego

  17. Ewa Kosierkiewicz napisał(a):

    lub zmiksowane słoneczne mango z kilkoma łyżeczkami jogurtu greckiego ;)

  18. Gosia Rynkowska napisał(a):

    Lawendowy Dom,a czy poprzedni konkurs zostal juz rozwiazany?

  19. Małgosia napisał(a):

    Nasz ukochany domowy koktajl ma niesamowity ciepły, słoneczny kolor i cudny, wakacyjny zapach tropików. Miksujemy jedno, obrane że skórki i pokrojone w plastry mango z pokojowym w kostkę ananasem ( świeżym lub z puszki) i dodajemy 1-1,5 litra soku z pomarańczy. Gdy chcemy by nasz koktajl by nieco bardziej egzotyczny dodajemy 150- 200 ml mleka kokosowego lub migdałowego. Podajemy mocno schłodzony. Uwaga – uzależnia.

  20. siostraelvisa napisał(a):

    Mam dwa ulubione koktajle. Jeden owocowo-warzywny, a drugi mleczno-owocowo-orzechowy. Do pierwszego potrzebujemy garść szpinaku, kiełki np. brokułu, pęczek natki pietruszki, 2-centymetrowy kawałek korzenia imbiru (oczywiście obranego), 2 podzielone na cząstki pomarańcze i 2 kubki wody. Całość blendujemy, wychodzi z tych proporcji ok. 1,5 litra pysznego orzeźwiającego i dającego „kopa” koktajlu- ja się od niego uzależniłam:) Drugi przepis: potrzebujemy 2 dojrzałych bananów, dwóch szklanek mleka krowiego lub roślinnego i jednej łyżki masła orzechowego oraz szczypty cynamonu – całość blendujemy oczywiście i mamy zdrowy zamiennik słodyczy.

  21. Kasiek napisał(a):

    Przepis na mój ulubiony kot koktajl warzywno-owocowy to: 450g truskawek bez szypułek (zazwyczaj używam mrożonych), 1 banan, 1 pomarańcza, 1 jabłko, 200g szpinaku, łyżka nasion chia, pół szklanki wody. Warzywo i owoce umyć, pomarańczę i banana obrać, jabłko pozbawić gniazda nasiennego. Owoce pokroić na mniejszej kawałki. Wszystkie składniki umieścić w mise miksera/blendera i zmiksować na gładką masę. Smacznego :)

  22. Kasiek napisał(a):

    Przepis na mój ulubiony koktajl warzywno-owocowy to: 450g truskawek bez szypułek (zazwyczaj używam mrożonych), 1 banan, 1 pomarańcza, 1 jabłko, 200g szpinaku, łyżka nasion chia, pół szklanki wody. Warzywo i owoce umyć, pomarańczę i banana obrać, jabłko pozbawić gniazda nasiennego. Owoce pokroić na mniejszej kawałki. Wszystkie składniki umieścić w mise miksera/blendera i zmiksować na gładką masę. Smacznego :)

  23. Agnieszka napisał(a):

    Zainspirować Lawendowy Dom? To dopiero jest wyzwanie! :) Staram się przygotowywać koktajle głównie z naszych lokalnych, polskich produktów. Zimą korzystam z tych dobrodziejstw schowanych w zamrażarce. Tym samym jest tanio, zdrowo i różnorodnie, co przy trójce dzieci w różnym wieku jest naprawdę ważne!
    Nasze ulubione mixy to: maliny+borówki+szpinak+mleko migdałowe oraz jeżyny+jagody+gruszki+woda. Zawsze dorzucam też siemię lniane (o jego zaletach wiele pisać nie trzeba).
    Smacznego dla Lawendowego Domu!

  24. Małgosia napisał(a):

    Moje koktajle są zwykle kaloryczne, bo stanowią jeden z posiłków. Dziś była wielka improwizacja…ale wyszło smacznie! Banan, 1/3 puszki mleka kokosowego, łyżka mielonych migdałów i łyżka mielonego suchego maku… Bo niby dlaczego mak tylko na Boże Narodzenie? Rozcieńczyłam chudym mlekiem i spożyłam. Potem wybiegałam jakby co! :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *