W czym biegać, gdy jest zimno?

19 listopada 2014, 09:45 | Mikroblog Moda i uroda odchudzanie | 31
W czym biegać, gdy jest zimno?

Slow jogging gdy pierwsze przymrozki szczypią policzki? Czemu nie? Przyznaję bez bicia – nie jest łatwo wywlec się spod kocyka i truchtać w ciemnościach i podmuchach z obowiązkowym uśmiechem na ustach. Mój plan dnia pozwala mi na bieganie jedynie wieczorem, więc dodatkowo aura nie zachęca do wyjścia z domu. Ale kochane moje, warto ruszyć tyłki i brew temu co za oknem poruszać się w rytmie slow.  Nie będę tłumaczyć, dlaczego, bo wiecie przecież, że ruch to zdrowie. Ten i inne podobne sloganiki na mnie osobiście nie działają, ale takie np. nadchodzące święta, kiedy to jednak wiemy doskonale, że przybędzie, oj przybędzie w biodrach i nie tylko, to już działają na mnie dość motywującego. Potem karnawał i kiecki z odkrytymi ramionami lub innymi częściami ponętnego naszego ciała też zobowiązują, a niestety nawet wysoka szpilka nie uratuje naszej okrągłej jakoś za bardzo nóżki od wizulanej katastrofy. Jakby tak się przyjrzeć temu, co napisałam, to kierują mną jednak pobudki niskie, ale jeśli spojrzeć na to ogólnie to mamy nawet dość dobrą motywację. W dodatku zauważyłam, że wzrosła mi odporność, mimo, że nie raz wracałam z biegania przemarznięta nieco, żaden katar, czy inne tego typu badziewie jakoś się do mnie nie garnie. I niech tak zostanie! No to w czym biegać, gdy jest zimno, a my już się zwleczemy z kanapy?

zdjęcie 2-1Zasada pierwsza – na cebulkę! Kilka cieńszych warstw, zamiast jednej grubszej.

Zasada druga – plus 10 st.C! Ubierz się tak, jakby na dworze było o 10 st. więcej, niż jest w rzeczywistości. Na termometrze +1? To zakładasz na siebie to, co założyłabyś przy +11. Po pierwszym kilometrze truchtania zrozumiesz, o co mi chodzi.

Zasada trzecia – bądź widoczna! To bardzo ważne dla Twojego bezpieczeństwa. Elementy odblaskowe mogą uratować Ci życie.

Zasada czwarta – rozpieszczaj się! Ma być ciepło i komfortowo, ale dla mnie obowiązkowo ma być też ładnie. Lubię te kolorowe sportowe ciuchy i miło i się biega, gdy podobam się sobie. Płytkie? Może, ale za to jakie przyjemne :)

Zasada piąta – oddychaj! Ma być lekko i oddychająco. Nie ma nic gorszego niż przepocona koszulka przyklejająca Ci się do pleców, gdy wieje mroźny wiatr. Wybieraj odzież funkcjonalną i oddychającą.

Oto, moje typy. Większość z nich sprawdziłam na własnej skórze, dlatego polecam. To kto biega ze mną?

FotorCreatedKoszulka funkcjonalna z długim rękawem – H&M 79,90

Rękawiczki – konieczne, ręce marzną bardzo szybko – H&M 39,90

Opaska odblaskowa – Decathlon 19,99

Czapka – Decathlon 14,99

Cienka bluza polarowa – 4F 59,90

Czapka – Nessi 59,00

Rękawiczki – Decathlon 19,99

Komin na szyję lub głowę – Nessi 37,00

Buty New Balance – 399,00

Kurtka z dodatkowym ociepleniem na klatce piersiowej – H&M 149,90

Zdjęcia ubrać pochodzą ze sklepów H&M, Nessi, New Balance, Decathlon, 4F

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

31 odpowiedzi na “W czym biegać, gdy jest zimno?”

  1. Magda napisał(a):

    Dziękuję za wpis. Ja także truchtam:-) Biegnę przez godzinę a w takim tempie, że wcale a to wcale się nie męczę, jestem tylko lekko spocona. I o dziwo, nawet teraz jak jest ponuro to bardzo mi się opalają policzki po bieganiu, widać, że nawet przez gęste chmury słonko nieźle operuje.

    Niektórzy mówią, że żeby spalać kalorie to trzeba się nieźle spocić więc nie wiem czy dużo tracę kalorii podczas slow joggingu – pewnie nie ale samopoczucie jest znacznie lepsze.

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Magda, spalasz wbrew pozorom dużo. Dopytam o konkrety, ale wiem na pewnio, że dwa razy tyle, co przy szybkim marszu. Zobacz na mnie, pół roku takiego truchtania plus delikatne zmiany w diecie i już 10 kg na minusie :) Powodzenia i super, że też jesteś w truchtającym klubie!

      • Aga P. napisał(a):

        10 kg przez pół roku??
        No to ubieram się i zaczynam truchtać ;)
        Coś tam zaraz w szafie wygrzebię i wkładam na się i marsz do truchtania.
        A nie mówiłam, że Ty to potrafisz Kobieto nastawić pozytywnie do działania, że hej..
        Ściskam gorąco i słonecznie, a co tam, za oknami chmury, ale za nimi Słonko, nie? :)

  2. Kasia napisał(a):

    a czy koszulki i kurtka lepsze sa bawelniane czy poliesterowe (specjalne niby niepocace). Jakos nie moge sie przekonac i wydaje mi sie ze w bawelnianych lepiej. Czas i mi zaczac biegac….

    • bepal napisał(a):

      osobiście spraktykowałam i uważam, że odzież jak piszesz poliestrowa (softshell) bardziej się sprawdza, odprowadzając wilgoć. Nie odczuwa się zimna przy dłuższym biegu, a już wilgotnym ubraniu.

      • Lawendowy Dom napisał(a):

        WIlgotne ubranie jest nieprzyjemnne i można się przeziębić. Pozdrawiam serdecznie!

        • bepal napisał(a):

          Bieg rozpoczynam z lekkim odczuciem chłodu (2 warstwy)_po chwili już tego nie odczuwam:-))
          tkanina softshell odprowadza wilgoć na zewnątrz, więc się jej nie odczuwa na ciele_po godzince jestem ponownie pod domem:-)
          ja pod prysznic a ciuchy do prania

      • Kasia napisał(a):

        Musze sie doksztalcic w temacie softshell itd. Dziekuje WAM za informacje, niedlugo na zakupy i codziennie trucht…

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Kasia, ja też na początku myślałam, że tylko bawełna, ale ona niestety zatrzymuje wilgoć przy ciele. Kiepskie uczucie, jak masz taki mokry zimny kompres na plecach, gdy wieje wiatr. Kasiu kochana, ruszamy się! I daj znać koniecznie, jak Ci idzie!

  3. kasia napisał(a):

    a ja chciałąm przypomnieć, że Beatko miałas się zająć tematem biustonoszy sportowych

  4. Monissa napisał(a):

    Ja dopiero zaczynam przygodę z bieganiem, ale też mam takie różowe buty i nieco ciemniejszą, ale także różową kurteczkę. To zwłaszcza przy aktualnej pogodzie ma znaczenie :)

  5. Iwona napisał(a):

    Biegam ale raczej na krótko..bez czapek i rękawiczek,jeśli już długi rękaw to raczej wierzchnia bluza.No ale mieszkam w innym klimacie,Bardzo popieram odblaski widoczne gdy biegamy jak jest ciemno.W końcu o nasze bezpieczeństwo tu chodzi.:)

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Iwona, gdzie mieszkasz? Zazdroszczę przyjaznego dla biegacza klimatu :) Odblaski ważne, a często o tym zapominamy. Pozdrawiam serdecznie!

      • Iwona napisał(a):

        W Irlandii,nie ma zim więc jest super…biegam dopiero od początku roku więc jeszcze nie zaliczałam tu m-c „zimowych” ale ponieważ pogoda sprzyja jestem bardziej zadowolona z biegania teraz niż w lecie.

  6. kathleene napisał(a):

    Ja biegam! Dzięki Tobie. Tak się nakręciłam, że ani myślę rezygnować w zimie. Nie sądziłam, że slow jogging jest tak cudowny, nie masz pojęcia ile Ci zawdzięczam :)

    Co do pytania o kalorie to ja w ciągu 35 min spalam ok 300-330 kcal, czasem mniej, czasem więcej. Wszystko zależy od kondycji, tętna, masy ciała itd. Mierzę zegarkiem z pulsometrem.

  7. Kaa napisał(a):

    Noooo, powiem Ci, że nikt mnie tak nie zachęcił do uprawiania spotu ciuchami, tak jak Ty tutaj :) Nessi jest świetne, nie znałam tej firmy – dzięki!

  8. Sylwia Zawojak napisał(a):

    Ubrania są fantastyczne, sama od kiedy kupiłam różową kurtkę do biegania z większą ochotą wychodzę pobiegać, nawet w zimne deszczowe wieczory :)
    Sama zasada ubierania się na plus 10 stopni jest bardzo fajna, choć zawsze przez pierwsze kilka minut żałuję swojego ubioru.

  9. Sylwia Zawojak napisał(a):

    Ubrania są fantastyczne, sama od kiedy kupiłam różową kurtkę do biegania z większą ochotą wychodzę pobiegać, nawet w zimne deszczowe wieczory :)
    Sama zasada ubierania się na plus 10 stopni jest bardzo fajna, choć zawsze przez pierwsze kilka minut żałuję swojego ubioru.

  10. Kasia biegaczka letnia napisał(a):

    A spodnie jakie?
    Czy trzeba coś pod nie zakładać?

  11. Beata Adamiak napisał(a):

    I ok. 900, – nie moje (czyli połowa mojej wypłaty D) )

    • Lawendowy Dom napisał(a):

      Beata, buty są najważniejsze, możesz wybrać tańszy model. Najlepiej poszukać teraz, na wyprzedażach, ceny są super przyjazne. Najważniejsze, żeby się ruszać, ciuchy, to tylko dodatek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *