Western City – Dziki Zachód w sercu Karkonoszy

3 stycznia 2017, 10:18 | Miejsca Podróże | 9
Western City – Dziki Zachód w sercu Karkonoszy

Western City to jedyne takie miejsce w Polsce. Położone u podnóża Śnieżki, w Ściegnach koło Karpacza – Miasto Prawdziwych Kowbojów. Gliniane ulice, chodniki zbite z desek, drewniane zabudowania wzorowane na architekturze Dzikiego Zachodu i klimat żywcem wyjęty ze świata szeryfów i poszukiwaczy złota. Tu zasady są proste, panuje sprawiedliwość, prawa pilnuje Szeryf Jerzy Pokój, a każdy musi ponieść odpowiedzialność za swoje czyny. Jest mroźna sylwestrowa noc. Siedzę z Jerzym Pokojem w biurze szeryfa przy rozgrzanej do czerwoności kozie. Drewno przyjemnie trzaska, sączę czerwone wino i słucham historii niebywałej, historii człowieka, który przeniósł kawałek Dzikiego Zachodu w samo serce Karkonoszy.

Westernowe początki

Fascynacja górami, naturą, nieskrępowaną przestrzenią i związanym z tym stylem życia rozpoczęła się u Jerzego Pokoja we wczesnym dzieciństwie, zaś konie od zawsze były mu bardzo bliskie. Najpierw były to konie u wujostwa, potem były pierwsze kursy i szkoły jeździeckie stylem klasycznym. Ale dopiero przypadkowe spotkanie na początku lat dziewięćdziesiątych z końmi rasy American Quarter Horse i westernowym stylem jazdy zmieniły jego spojrzenie na konie. Mowa ciała w komunikacji pracy z koniem, powolne poszukiwanie rozwiązań w porozumieniu z tym pięknym zwierzęciem oraz współpraca z amerykańskimi trenerami powoli zaczęły przynosić efekty oraz coraz większy apetyt na zgłębianie relacji z końmi pozbawionej agresji i siłowych rozwiązań. I tak narodził się pomysł stworzenia miasteczka westernowego tu, w Karkonoszach, u podnóża Śnieżki. Miasteczko postało w 1998 roku, dokładnie 4 lipca w rocznicę Amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. Data całkowicie przypadkowa, ale jakże pasująca do idei całego tego szalonego, pionierskiego w owych czasach przedsięwzięcia.

Napad na bank i inne atrakcje

Ranczo mieści się na powierzchni ok. 65 hektarów, z czego większą część stanowią pastwiska dla koni i bydła. Na terenie tego nietypowego parku rozrywki znajduje się Saloon, w którym można się napić „wody ognistej” i zjeść kowbojski posiłek, biuro Szeryfa, Poczta, Sklep Kolonialny, a nawet Bank, często napadany przez żądnych złota rewolwerowców. Codziennie o 15.10 na ulicach miasteczka odbywają się widowiskowe strzelaniny, o 12.00 można obserwować pojedynki rewolwerowców, po ulicach przechadzają się prawdziwi kowboje w kurtkach z frędzlami, kapeluszach i czapsach, a towarzyszą im panie w barwnych sukniach z gorsetami.

Na turystów spragnionych prawdziwie westernowych atrakcji czekają takie rozrywki jak strzelanie z łuku Indiańskiego, rzucanie nożem, czy nauka rzucaniem lassem. Można się sprawdzić w trudnej umiejętności dojenia krów, rzucaniu podkową lub jeździe na mechanicznym byku. Na dzieci przygotowano specjalną kolejkę jeżdżąca po wyznaczonym torze oraz przejażdżki na koniu lub kucyku pod okiem czujnych kowbojów.

W Western City organizowane są obozy jazdy konnej w stylu western, pokazy pracy psów pasterskich, rajd konny i jedyne w Polsce prawdziwe rodeo.

W sierpniu co roku odbywają się m.in. niezwykle widowiskowe Międzynarodowe Mistrzostwa Western i Rodeo oraz wielka parada Kowbojów, Indian i wozów traperskich. Miejsce ma swój niepowtarzalny klimat. To zasługa przede wszystkim szeryfa Jerzego Pokoja, który sprawuje tu władzą absolutną oraz jego rodziny i oddanych współpracowników. To miejsce stworzone z prawdziwej pasji i miłości do koni i natury, które dla odwiedzających może być fascynującą przygodą, a nawet stać się początkiem pasji na całe życie.

Więcej informacji o Western City znajdziesz na stronie western.com.pl

Zdjęcia Kacper Budziłowski, Beata Lipov

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

9 odpowiedzi na “Western City – Dziki Zachód w sercu Karkonoszy”

  1. Super :) Aż żal, że kiedy byłam w Karpaczu nie chciało mi się tego obejrzeć, ale wydaje się, że jest naprawdę fajnie. No i ten widok na góry… <3

  2. JR napisał(a):

    to polska Montana tak to mozna okreslic

  3. Iwona Kierzkowska napisał(a):

    Tez mamy zdjecia z tego miejsca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *