Ziemniaczane harce i spotkanie z czytelnikami

13 grudnia 2009, 17:37 | Dekoracje Dom i ogród Dzieci Świąteczne Świąteczne DIY Zabawy | 4
Ziemniaczane harce i spotkanie z czytelnikami






Ziemniak nie jedno (a może niejedno) ma imię. Najlepszy oczywiście pieczony, prosto z ogniska, z odrobiną soli. Parzy język, brudzi na czarno twarz i ręce, a smakuje, jak nic na świecie. Ziemniak surowy odpowiednio potraktowany, staje się poręcznym narzędziem. Można nim ostemplować np. najzwyklejszy podkoszulek, co okazuje się dziecinnie proste. Pamiętajcie tylko o użyciu specjalnych farb do tkanin. Stempelki ziemniaczane wykorzystałam również do produkcji papieru prezentowego. Ciekawa jestem Waszych pomysłów na ziemniaczane harce.
Odchodząc nieco od ziemniaczanych tematów, chciałabym podziękować wszystkim, którzy spotkali się dzisiaj ze mną w księgarni Świata Książki na Jubilerskiej w Warszawie. Zrobiliśmy wspólnie łańcuch niewyobrażalnej długości i całą masę świątecznych kartek z filcowymi choinkami. Dziękuję z całego serca.
Zdjęcia: Lubo Lipov

Beata Lipov

Ponoć mówią, że jestem najbardziej zakręconą 40-to latką w Polsce. Tysiąc pomysłów na minutę to moja specjalność. Gotuję, prowadzę warsztaty, biegam, wyciskam poty na siłowni, piszę książki, spotykam się z czytelnikami, motywuję dziewczyny takie jak Ty do dbania o siebie i zdrowszego, piękniejszego życia. Lawendowy Dom to także Twój dom.

Zapraszam
Beata Lipov

Komentarze

4 odpowiedzi na “Ziemniaczane harce i spotkanie z czytelnikami”

  1. Lady Aga napisał(a):

    Beatko dziękuję za przemiłe spotkanie, Maja zachwycona "panią Beatką, która ma TRZY córeczki" i oczywiście od razu mnie zmusiła do pieczenia pierniczków:)
    Zaraz napiszę na priv, pozdrawiam
    Aga

  2. Anika napisał(a):

    Żałuję, że mieszkam daleko od stolicy i nie mogę "bywać" na tego typu imprezach :-(
    Koszulki i pomysł na nie – super!

  3. Violetka napisał(a):

    Oj ja te chętnie bym się udala na takie spotkanie z Panią Bęatką :D :D pozdrawiam !!!

  4. Beata Lipov napisał(a):

    Dziewczyny, co się odwlecze… Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *